Ocena brak

Hipermobilność

Autor /endriu Dodano /19.12.2012

Hipermobilność w wieku dojrzałym bardzo często łączy się z otyłością. Dość typowa i często spotykana jest przemiana wiotkiej, szczupłej sylwetki z lat młodzieńczych w pulchną, zniekształconą postać osoby dorosłej. Nie zmniejsza to jednak wiotkości stawów. Osoby te, pomimo tuszy, wykonują z powodzeniem większość testów na hipermobilność. Nadwaga stanowi dla nich jednak szczególne zagrożenie. Zle tolerując obciążenia statyczne (nadwaga jest obciążeniem o charakterze ciągłym), odczuwają stałe zmęczenie. Będąc zmęczonym, ograniczają swoją ruchliwość, powiększając tym nadwagę. Nadwaga zaś przyspiesza zmiany zwyrodnieniowe słabo stabilizowanych przez aparat więzadłowo-torebkowy stawów.

Hipermobilność bywa też przyczyną utrwalonej niestabilności stawów skokowych i kolanowych a w obrębie kręgosłupa niestabilności kręgów z kręgozmykiem rzekomym włącznie. W tych przypadkach często spotykanym błędem, szczególnie wśród kobiet, jest chęć zrzucenia nadwagi poprzez chodzenie na popularne „ćwiczenia dla pań" (callanetics, aerobic itp.). W ramach tego typu zajęć znajduje się szczególnie wiele ćwiczeń rozciągających, zamachowych, wykonywanych w skrajnych zakresach ruchomości stawów. Pogłębiają one istniejące już zaburzenia prowadząc z hiper-mobilności do wspomnianej niestabilności stawów.

W kontekście powyższych uwag jest swoistym paradoksem, że właśnie rozciągliwość torebek stawów, w tym także kręgosłupa, jest uważana powszechnie za czołowy wskaźnik tzw. „wysportowania". Zakres sięgania dłońmi do ziemi w pochyleniu do przodu, możliwość zrobienia tzw. mostka, umiejętność wykonania karkołomnych ewolucji gimnastycznych jest wyznacznikiem wydolności fizycznej. Jest popularną miarą oceny sprawności narządu ruchu w społeczeństwie, lecz, co gorsza, także ocen kwalifikacyjnych w środowisku nauczycieli wychowania fizycznego. Świadczy to o niepokojącym rozmijaniu się praktyki ćwiczeń sportowych w szkołach z zasadami medycyny narządu ruchu.Równie bezkrytycznie młodzi ludzie z hipermobilnością są selekcjonowani do trenowania sportów, w których ta właśnie cecha narządu ruchu ułatwia i przyśpiesza odnoszenie sukcesu sportowego. Sukcesu, który w momencie zaprzestania treningu sportowego staje się często katastrofą dla narządu mchu.

Nawet w dyscyplinach sportowych uważanych za względnie "bezpieczne", takich jak: pływanie, akrobatyka, gimnastyka przyrządowa, siatkówka czy judo, specjalny trening, potęgujący rozciągnięcie i tak już wiotkich torebek stawowych i więzadeł, powoduje, że nigdy już nie powrócą one do normy. Przed poważniejszymi uszkodzeniami chroni zazwyczaj sportowców wytrenowany układ mięśniowy. Problemy zaczynają się po zakończeniu treningów, kiedy wydolność mięśni zmniejsza się, zaś skrajne rozluźnienie stawów pozostaje. Po latach osoby te stają się pacjentami gabinetów lekarskich, często nie łącząc aktualnie dręczących je dolegliwości z faktem uprawiania tak „zdrowych", w powszechnym mniemaniu, sportów.

Podsumowując należy wyrazić obawę, że w związku z narastaniem liczby osób hipermobilnych zasygnalizowane powyżej problemy związane z tym zagadnieniem mogą stać się dość powszechne. Zagadnienie hiper-mobilności wymaga więc szerszego zainteresowania w środowisku medycznym, jak i popularyzacji w środowisku nauczycieli, instruktorów wychowania fizycznego w szkołach oraz osób prowadzących zajęcia mchowe w tzw. ośrodkach odnowy biologicznej.

Podobne prace

Do góry