Ocena brak

Henryk Walezy - Działalność publiczna

Autor /Wrocislaw Dodano /11.05.2012

 

Henryk de Valois panował w Polsce zaledwie pół roku. Musiał pokonać wielu kontrkandydatów do tronu, wśród nich tak potężnego, jak arcyksiążę Ernest Habsburg. Poseł francuski w Polsce był zręcznym politykiem. Obiecywał wszystkim wszystko, byle tylko zapewnić swemu panu koronę.

Musiał przy tym uporać się z poważnymi obawami szlachty związanymi z wieściami o udziale francuskiej rodziny królewskiej w rzezi hugenotów w noc Świętego Bartłomieja w Paryżu. Konkurenci sprytnie wykorzystywali te wiadomości, przedstawiając Henryka jako głównego sprawcę rzezi paryskiej. Wzburzona szlachta, obawiała się, że Henryk urządzi nad Wisłą drugą "noc Świętego Bartłomieja".

Talent francuskiego posła i przekonanie większości szlachty, że Walezjusz, rządząc w Polsce i tak "będzie musiał raczej bać się poddanych, a nie poddani jego", doprowadziły do wyboru Henryka na tron. Szlachta, osadzając na tronie nieznanego bliżej kandydata, postanowiła zabezpieczyć się przed ewentualnymi niespodziankami.

Uchwalono słynną Konfederację Warszawską (rok 1573), która miała być gwarancją pokoju religijnego. Inne warunki postawione wybranemu w wolnej elekcji Henrykowi zawierały tzw. pacta conventa(1573) oraz artykuły henrykowskie.

Umieszczono w nich zarówno osobiste zobowiązania władcy jak i prawno - publiczne obowiązki monarchy oraz określono ustrój państwa i warunki wypowiedzenia posłuszeństwa królowi. Inne uzgodnienia (postulatea polonica) szły tak daleko, że można je określić jako ingerencją w wewnętrzne sprawy Francji.

Zobowiązywały one Walezego do wprowadzenia tam tolerancji religijnej, amnestii dla hugenotów i przerwania oblężenia twierdz hugenockich. Poseł francuski zaprzysiągł wszystko. Decyzja o elekcji odciągnęła Henryka od oblężenia hugenockiej twierdzy La Rochelle.

Henryk Walezy próbował stawiać opór podczas zaprzysięgania artykułów henrykowskich w katedrze Notre Dame w Paryżu. Wtedy to magnaci polscy zagrozili, że jeśli nie potwierdzi zasad tolerancji - nie zostanie królem (słynne: si non iurabis, non regnabis).

Podobna scena powtórzyła się potem w katedrze wawelskiej podczas koronacji. Krótkie rządy Walezego nie przyniosły liczących się efektów politycznych. Król unikał spełniania swych obowiązków monarszych. Jego polityka personalna i rozdawnictwo dóbr ludziom niegodnym wywoływało oburzenie szlachty.

Nieznajomość polskiego prawa, izolacja od otoczenia (nieznajomość języka polskiego), odmienne tradycje polityczne i sposób myślenia uniemożliwiły Walezemu szybkie wejście w rolę polskiego monarchy, a szlachcie uświadomiły, że jego wybór był nieporozumieniem.

Na sytuację nakładały się różnice w kulturze obyczajowej polskiego i francuskiego dworu. Król na wiadomość o śmiertelnej chorobie brata, postanowił wyjechać do Francji i objąć tam koronę (czerwiec roku 1574). Uciekł potajemnie, w nocy, pozostawiając ukryte listy do senatu i szlachty.

Szlachta próbowała zemścić się na pozostawionych w Krakowie Francuzach, ale w obronę wzięła ich Anna Jagiellonka. Henryk, już jako władca Francji, do końca życia używał tytułu króla Polski. Zginął zamordowany w 1589 roku.

Jak pisał prof. Tazbir: "W barbarzyńskiej, mroźnej i tak pod każdym względem dla Walezego obcej Polsce mógłby on umrzeć z nudów, ale nigdy od sztyletu".

Podobne prace

Do góry