Ocena brak

HAMBURG - naloty

Autor /koles Dodano /24.02.2011

Niemieckie miasto portowe, było  celem 187 nalotów wykonanych przez bombowce alianckie od 1940 do 1945 r. Najcięższe naloty, które odbyły się w lipcu i sierpniu 1943 r., zyskały mianobitwy o Hamburg".

W nocy z 24 na 25 lipca 1943 r. do nalotu na miasto wystartowały 792 bombowce brytyjskie (347 * Lancaster ów, 241 *Halifaxów, 125 *Stirlingów, 73 * Wellingtony, wśród których były samoloty polskich dy­wizjonów bombowych 300 i 305) z 2460 t bomb, w tym 1006 t bomb zapalających (26 858 ładunków trzy-dziestofuntowych i 327 250 bomb czterofuntowych, tzw. pałeczek ma­gnezowych). Samoloty wysposażo-no również w nowy środek walki: 90 min pasków metalowych o długości 26,5 cm (połowa długości fali wysy­łanych przez niemieckie radary Wurzburg), które, rozsiewane w po­wietrzu, zakłócały pracę stacji radio­lokacyjnych. Dzięki temu niemiec­kie samoloty myśliwskie i artyleria przeciwlotnicza zestrzeliły tylko 12 samolotów brytyjskich. Bezpośre­dnio nad cel dotarło 257 samolotów, ich bomby wznieciły pożary na uli­cach o łącznej długości 86 km.

Następnego dnia nad Hamburg nadleciało 109 samolotów *B-17 z 1 skrzydła (Bombardment Wing) amerykańskiej 8 armii lotniczej (8 Air Force), aby zniszczyć stocznię Blohm und Voss, w której budowa­no U-booty, oraz zakłady Klóckner wytwarzające silniki lotnicze. Tylko samoloty z czołowych formacji zdo­łały celnie skierować bomby, gdyż gęsty dym zasłonił atakowane obiek­ty przed następnymi bombowcami. W czasie nalotu 15 samolotów B-17 zostało zestrzelonych, a 78 po­wróciło do bazy z uszkodzeniami. W nocy z 27 na 28 lipca 1943 r. z 777 bombowców brytyjskich, które wystartowały z angielskich lotnisk, 729 ponowiło atak na mias­to, w którym jeszcze nie ugaszono pożarów wznieconych podczas pierwszego nalotu.

Wybuchy bomb rozpętały burzę ogniową we wschodniej części miasta, na ob­szarze 10,5 km-. Tej nocy zginęło 18,5 tys. mieszkańców. Większość udusiła się z braku tlenu (1 kg ładunku zapalającego zabierał ok. 40 m1 powietrza) lub zatruła gazami wydzielanymi przez fosfor (skład­nik ładunków zapalających). Bom­by zniszczyły 600 zakładów przemysłowych i warsztatów oraz 214 350 domów mieszkalnych i budynków publicznych. Po tym nalocie minister uzbrojenia Albert *Speer poinformował Hitlera, że jeżeli sześć innych największych miast niemieckich stanie się celem podobnych nalotów, to załamie się produkcja zbrojeniowa. W nocy z 29 na 30 lipca 1943 r. miasto bom­bardowało 649 samolotów (z 786, które wystartowały z Wielkiej Bry­tanii).

Ostatni, czwarty nalot prze­prowadzono w nocy z 2 na 3 sierp­nia 1943 r.; nad Hamburgiem znala­zły się 424 bombowce. W czasie ataków od 24 lipca do 3 sierpnia samoloty alianckie wyko­nały 3091 lotów, z czego 2592 nad miastem. Zrzucono 8334 t bomb. Straty alianckie były stosunkowo niewielkie: 104 samoloty (z których 60 zestrzeliły myśliwce); 251 powróciło do baz z uszkodze­niami. Mimo ogromnych zniszczeń w Hamburgu sieć elektryczna i ga­zowa zaczęła funkcjonować po 3 ty­godniach, już w sierpniu przeładun­ki w porcie wyniosły 160 tys. t, tj. tylko o 40 tys. t mniej niż w mie­siącu przed nalotami.

Budowa U-bootów nie została wstrzymana, ponieważ dym uniemożliwił ame­rykańskim samolotom celne bom­bardowanie i niszczenie wszystkich urządzeń stoczni; po pięciu mie­siącach produkcja przemysłowa w Hamburgu osiągnęła 80% pozio­mu z lipca 1943 r.

Podobne prace

Do góry