Ocena brak

GUSTAW - armata kolejowa

Autor /koles Dodano /24.02.2011

Prace nad skonstruowaniem naj­większej armaty II wojny światowej o kal. 802 mm rozpoczęły się w 1937 r. w zakładach Kruppa. Konstruktorzy sądzili, że działo bę­dzie gotowe do 1940 r., ale nie docenili stopnia trudności i do­piero w 1942 r. właściciel zakła­dów Gustaw Krupp mógł ofiaro­wać niezwykły prezent Hitlerowi, który w rewanżu nazwał działo „Gustaw". Później artylerzyści ob­sługujący tę niezwykłą broń używa­li nazwy „Dora", co prowadziło do błędnych przypuszczeń, że Niemcy mieli dwa działa kalibru 802 mm. Ze względu na ogromny ciężar i rozmiary (waga 1328,9 t, długość 42,97 m, wysokość 11,58 m, szero­kość 7,01 m) działo musiało być rozmontowane do transportu przy użyciu dźwigów kolejowych, co trwało ok. 6 tygodni, a jego ele­menty były przewożone w oddziel­nych wagonach.

Po ustawieniuw pozycji bojowej łoże kolejoweopierało się na dwóch wagonachumieszczonych na równoległych to­rach. Do montażu, obsługi i strzeże­nia działa przydzielano 1420 żołnie­rzy. „Gustaw" mógł w ciągu go­dziny wystrzeliwać 2-3 pociskiburzące o wadze 4,75 t i długości7,6 m na odległość 46,7 km lub 2pociski przeciwpancerne o wadze7,1 t na odległość 37,8 km. Po raz pierwszy użyto go do ostrze­liwania Sewastopola.

Jeden z poci­sków przebił 100-metrową warstwę ziemi oraz betonu i eksplodował w podziemnym magazynie. Armata oddała również kilka strzałów pod Leningradem i prawdopodobnie na Warszawę w czasie powstania 1944 r. Dalsze losy ogromnego dzia­ła nie są znane; w 1945 r. żołnierze amerykańscy znaleźli tylko kilka je­go części w opuszczonym pociągu w Bawarii.

Podobne prace

Do góry