Ocena brak

GRZEGORZ NYSSEŃCZYK

Autor /Mati123 Dodano /30.05.2011

Dzieło systematyzacji, zapoczątkowane przez Orygenesa, było prowadzone dalej, ale w zmienionych od IV w. warunkach. Zasadniczo bowiem dogmaty zostały ustalone (przede wszystkin dogmat Trójcy w r. 325) i odtąd istniała prawowierna nauka, której nie trzeba było szukać, lecz jedynie tłumaczyć i bronić. Przez to rozpoczął się nowy okres patrystyki. Głównymi systematykami Wschodu w tym drugim okresie byli Ojcowie kapadoccy, wśród których jako filozof wyróżnił się Grzegorz z Nyssy.

POPRZEDNICY. Głównym poprzednikiem był Orygenes; Grzegorz zachował zasadniczą budowę jego systemu, w szczegółach natomiast odstępował odeń, ilekroć nauka jego nie była prawowierna. Od Orygenesa przejął tradycję platońskich studiów; Platon i neoplatończycy byli i dla niego wzorem. Grzegorz dał Platonowi przewagę nad Plotynem: wyrzekł się bowiem emanatyzmu, a zachował idealizm. Dzięki Orygenesowi i Grze­gorzowi dogmatyka chrześcijańska otrzymała swe podstawowe sformułowania w poję­ciach Platońskich.

ŻYCIE I PISMA. Grzegorz (325 - 394) urodził się w Cezarei w Kapadocji. Pierwotnie był nauczycielem retoryki; pod wpływem brata swego Bazylego, zwanego Wielkim, poświęcił się działalności religijnej. Został później biskupem nysseńskim i na tym stano­wisku bronił (podobnie jak to czynili jednocześnie dwaj inni Ojcowie kapadoccy, Bazyli i Grzegorz z Nazjanzu) prawowiernej nauki Kościoła przeciw herezjom, zwłaszcza przeciw arianizmowi.

Dziełem głównym Grzegorza była Oratio catechetica magna, zawierająca pierwszy system prawowiernej teologii. Główny utwór mistyczny nosił tytuł Życie Mojżesza.

POGLĄDY. 1. racjonalizm. Przez ustalenie dogmatów zmienił się stosunek wiary i rozumu i powstało nowe zadanie dla wiedzy. Filozof chrześcijański był teraz już mniej wolny, bo musiał liczyć się z dogmatami. Właściwym zadaniem przestało być znajdowanie i dowodzenie prawdy wątpliwej, lecz stało się nim tłumaczenie ustalonej; prawda nie potrzebuje dowodów, gdy jest pewna, a pewna jest, skoro jest objawiona.

Grzegorz zachował jednak po Orygenesie przekonanie o zupełnej zgodności wiary z wolną wiedzą. Przyjmował, że trafne rozumowanie musi dać taki sam wynik jak objawie­nie i że przeto prawdy wiary mogą być dowiedzione. Toteż wywody jego i wielu myśli­cieli chrześcijańskich, którzy szli jego torem, były rozumowaniem szczególnego rodzaju; były tłumaczeniem (bo prawdy wiary nie potrzebują dowodów, lecz tylko tłumacze­nia) i zarazem były dowodem (bo prawdy wiary mogą jednakże być dowodzone).

Grzegorz dowodził tedy różnorodnych twierdzeń teologii. Najpierw dowodził istnienia Boga: Mądry ustrój świata każe przyjąć istnienie Boga, gdyż bez Boga wytłumaczyć się nie da. Dowodził Jego jedności: Bóg przestałby być doskonałym, gdyby własności Jego były podzielone na wielu bogów. Dowodził nieśmiertelności duszy: zakładał, że Bóg stworzył świat z miłości, i wnosił stąd, że musiał go uczynić pełnym dóbr i stworzyć istoty zdolne z tych dóbr korzystać; istota zaś, mogąca korzystać z dóbr boskich, musi być

w czymś podobna do Boga, a przez to musi mieć udział w boskiej wieczności. Co więcej, oprócz tych twierdzeń, które filozofowie znajdowali także niezależnie od chrześcijaństwa, usiłował dowodzić i takich, które chrześcijaństwo głosiło wbrew wszelkiej wolnej filo­zofii, jak np. dogmat Trójcy.

Grzegorz tłumaczył więc wszystkie prawdy i wszystkich dowodził, dla każdej szukał i znajdował racje: była to postawa racjonalisty. Ale racjonalizm jego był szczególnego rodzaju: był heteronomiczny; rozum miał spełniać wszelkie zadania wiedzy, ale nie samodzielnie, lecz wedle dogmatów wiary. Taki racjonalizm pozostał typowy dla filozofii scholastycznej.

Zresztą, racjonalizm Grzegorza nie wykluczał mistycznego poznania obok racjonal­nego. Tak było przed Grzegorzem u Platona, Filona i Plotyna, tak też i potem u większości Ojców. Podstawą mistyki Grzegorza było przekonanie, że dusza jest „obrazem i podo­bieństwem Boga", Bóg przegląda się w niej jak w zwierciadle; jeśli więc nie utraciła czy­stości, to można w duszy oglądać bezpośrednio Boga i prawdy wieczne.

2. platonizm. Stare zasady filozoficzne, na których Grzegorz opierał swe rozumowania, były Platońskie. Przyjmował wraz z Platonem, że idee ogólne istnieją poza jednostkowymi rzeczami. Stosował tę zasadę najpierw w interpretacji dogmatu Trójcy św. Jakże osoby boskie mogą stanowić jedną substancję? Mogą, bo wprawdzie każda osoba boska jest oddzielna, ale boskość ich jest jedna i ta sama. Nazwa „bóg" oznacza nie osoby (w takim razie byłoby trzech bogów), lecz istotę, która jest jedna. Przyjąwszy Platoński punkt widzenia, Grzegorz nie widział już w dogmacie Trójcy nic szczególnego i tajemniczego; gdybyśmy - pisał - nazwę „człowiek" stosowali nie do jednostkowych ludzi, lecz do tego, co stanowi ich istotę, to Piotr, Paweł i Barnaba byliby nie trzema, lecz jednym człowiekiem.

Również po platońsku pojmował Grzegorz stworzenie człowieka. Gatunek miał za pierwotniejszy od jednostek; twierdził więc, że pierwotnym tworem Boga był człowiek jako gatunek, wieczny a pozbawiony cech jednostkowych; jako gatunek nie istniał on realnie, lecz tylko idealnie w umyśle Boga.

Platońska była psychologia Grzegorza. Odrzucał Arystotelesowskie pojęcie duszy; rozumiał duszę jako „prostą i niezłożoną", której ciało do istnienia nie jest po­trzebne.

Neoplatońska była eschatologia. Głosił powrót wszechrzeczy do pierwotnego stanu, czyli połączenie ostateczne z Bogiem. W chrześcijańskim sformułowaniu nazywało się to: zbawienie wszystkich dusz. Ale odpowiadało ściśle apokatastazie Orygenesa i innych filozofów aleksandryjskich. Grzegorz uzasadniał tę koncepcję przekonaniem o negatywnej naturze zła, które, jako negatywne, nie może być wiekuistą postacią bytu.

3. immaterializm. Z platońskiego ducha wywodziła się również kosmologia Grze­gorza. Jednakże była samodzielnym jego tworem, i ona to daje mu odrębne miejsce wśród filozofów, a w szczególności filozofów chrześcijańskich. Była to kosmologia immaterialistyczna lub, jak się również mówi, idealistyczna: tezą jej było, że materia nie jest realna, że byt jest wyłącznie natury idealnej. Argumentacja Grzegorza była nie mniej oryginalna niż sama teza: jakości są niematerialne, a z jakości składają się rzeczy, więc rzeczy są niematerialne.

Dalsza argumentacja miała charakter religijny: istota niematerialna może wytwarzać jedynie przedmioty niematerialne, Bóg zaś jest niematerialny, więc świat, który jest Jego tworem, musi być też niematerialny. Przypuszczenie, że jest materialny, prowadziłoby do twierdzenia, że nie jest stworzony przez Boga, a więc do ateizmu; należy zatem to przypuszczenie odrzucić. Tak tedy we wczesnym okresie myśli chrześcijańskiej podjęte było usiłowanie, aby przezwyciężyć dualizm świata idealnego i realnego w duchu czystego idealizmu, uznającego jedynie świat idealny.

ZNACZENIE GRZEGORZA. Chociaż Grzegorz był następcą Orygenesa, zasadniczo różnił się odeń pojmowaniem filozofii: przeszedł od jej pojmowania autonomicznego do heteronomicznego: u Orygenesa filozofia była wolna, u niego już ograniczona przez dog­maty wiary. Takie pojmowanie nie wyróżnia jednak Grzegorza spomiędzy pisarzy chrześci­jańskich, gdyż stało się ono wśród nich pojmowaniem normalnym. Wyróżnia go natomiast inny pogląd: immaterializm. Rozwój myśli chrześcijańskiej poszedł później torem realistycznym i Grzegorz pozostał odosobniony w swym usiłowaniu połączenia wiary chrześcijańskiej z immaterialistycznym poglądem na świat.

PRZECIWNICY. Działalność Grzegorza i innych Ojców kapadockich miała za zadanie walkę z szerzącymi się za ich czasów herezjami. Jak typową herezją pierwszych czasów chrześcijańskich był gnostycyzm, tak typową IV wieku był arianizm. Występował on przeciw podstawowemu dogmatowi chrześcijaństwa, dogmatowi Trójcy; zajmował wraz z innymi herezjami owego czasu stanowisko naturalizmu: prawdę chrześcijańską pragnął widzieć dostępną przyrodzonemu rozumowi, nie różną od prawdy pogan czy żydów. Wobec takiego stanowiska jest zrozumiałe, że arianizm i pokrewne mu herezje nie wydały filozoficznie nowych poglądów, lecz trzymały się poglądów przedchrześcijań­skich.

Poglądy Grzegorza, choć występował w obronie prawowiernej nauki, same nie okazały się całkowicie prawowiernymi i znalazły przeciwników wśród przedstawicieli Kościoła. Augustyn skorygował je w zasadniczych punktach: nie utrzymała się ani idealistyczna interpretacja Trójcy, ani apokatastaza.

Podobne prace

Do góry