Ocena brak

Grecy

Autor /mambo Dodano /11.03.2011

W czasach kiedy po Salomonie (panował prawdopodobnie około 960 przed Chr.) podzielone królestwa Izraela i Judy uległy zniszczeniu, a naród  żydowski snuł nić swej tradycji w niewoli babilońskiej — powstawało nowe mocarstwo ducha, tradycja grecka. Podczas gdy prorocy hebrajscy stwarzali nowe zasady moralnej odpowiedzialności człowieka wobec wiecznego i powszechnego Boga Sprawiedliwości, filozofowie greccy wiedli umysł ludzki ku nowym szlakom myśli.

Plemiona greckie, jak powiedzieliśmy, były odgałęzieniem pnia aryjskiego. Wtargnęły one do miast egejskich na kilka wieków przed r. 1000 przed Chr. Zaczęły prawdopodobnie swą wędrówkę ku południowi, zanim jeszcze faraon Tutmes przepędził swe pierwsze słonie poza zdobyty Eufrat. Albowiem w tych czasach w Mezopotamii żyły słonie, a w Grecji lwy. Jest rzeczą możliwą, że powodem zniszczenia Knossos był najazd Greków, ale legendy greckie nie wspominają o żadnym takim zwycięstwie, choć nie brak opowieści o Minosie i jego pałacu, zwanym Labiryntem, i o sztuce artystów kreteńskich.

Podobnie jak większość Ariów, Grecy mieli śpiewaków i recytatorów, których występy stanowiły doniosłą więź społeczną; oni to wy dźwignęli z mroku czasów barbarzyńskich dwa wielkie poematy:  Iliadą opowiadającą o tym, jak sprzymierzone plemiona greckie oblegały i zdobyły miasto Troję w Azji Mniejszej, oraz Odyseję, długą awanturniczą historię powrotu spod Troi mądrego wodza Odyseusza. Epopeje te spisano gdzieś w ósmym lub siódmym wieku przed Chr., kiedy Grecy przyjęli alfabet od swych bardziej cywilizowanych sąsiadów, istniały jednak już znacznie wcześniej.

Przypisywano je  ślepemu bardowi, Homerowi, który miał je ułożyć tak, jak Milton ułożył swój Raj utracony. Czy taki poeta naprawdę istniał, czy on te epopeje sam stworzył, czy je tylko spisał i wygładził — te d tym podobne zagadnienia stanowią ulubiony przedmiot sporu uczonych. Nie możemy się tu wdawać w takie sprzeczki. Dla nas jest rzeczą jedynie ważną, że Grecy w VIII w. przed Chr. posiadali swe epopeje, które stanowiły wspólne dobro różnorodnych plemion dając im poczucie powinowactwa wobec ościennych barbarzyńców. Grecy byli grupą spokrewnionych ludów, które łączyła wspólna mowa, a później słowo pisane pielęgnujące wśród nich wspólne ideały odwagi i postawy życiowej.

Grecy epiccy przedstawiają się jako naród barbarzyński, nie mieszkający w miastach, nie znający pisma ani żelaza. Zdaje się, że pierwotnie mieszkali oni w otwartych wioskach w chatach zgrupowanych dokoła dworzyszcz ich naczelników, w sąsiedztwie ruin zburzonych przez nich miast egejskich. Później od ludu podbitego przyjęli myśl budowania  świątyń i obwarowywania swych miast. Mówiliśmy już,  że miasta pierwotnych cywilizacji powstawały dookoła ołtarza jakiegoś boga plemiennego i  że dopiero później dodawano mur obronny; w miastach greckich działo się odwrotnie: mury wyprzedzały  świątynie.

Grecy zaczęli prowadzić handel i zakładać kolonie. W ciągu VII w. przed Chr. w dolinach i na wyspach Grecji powstawały nowe miasta, niepomne miast egejskich, które je poprzedzały; główne z nich były: Ateny, Sparta, Korynt, Teby, Samos, Milet. Istniały już osady greckie wzdłuż wybrzeża Morza Czarnego w Italii i na Sycylii. Południową Italię nazywano Wielką Grecją. Marsylia była miastem greckim założonym na miejscu dawnej kolonii fenickiej. Kraje będące wielkimi równinami lub takie, których główną drogą transportową jest wielka rzeka, jak Eufrat lub Nil — dążą do zjednoczenia się pod jakąś wspólną władzą. Tak np. miasta egipskie lub sumeryjskie zlały się w jeden system rządów. Grecy natomiast byli porozrzucani po wyspach i dolinach przedzielonych górami; zarówno Grecja właściwa, jak i tzw. Wielka Grecja są bardzo górzyste; dlatego i dążenia ich były odmienne. Kiedy Grecy wchodzą do historii, są podzieleni na szereg małych państewek, które nie wykazują żadnych znamion spólnoty. Różnią się nawet rasowo.

Niektóre z nich składają się głównie z obywateli tego lub innego plemienia greckiego, Jończyków, Eolów lub Dorów; inne mają ludność mieszaną: Greków i potomków ludności przedgreckiej, „śródziemnomorskiej”; w innych znów czyste obywatelstwo greckie panuje nad ujarzmioną ludnością, jak Spartanie nad „helotami”. W jednych państwach stare naczelne rody aryjskie wytworzyły zamkniętą w sobie arystokrację, w innych panuje demokracja wszystkich obywateli aryjskich; tu rządzą wybieralni lub nawet dziedziczni królowie, tam znów uzurpatorowie, czyli tyrani.

Te same warunki geograficzne, które wpłynęły na rozdrobnienie i zróżnicowanie państw greckich, sprawiły,  że państwa te były tak małe. Największe państwa były mniejsze od wielu hrabstw angielskich i jest rzeczą wątpliwą, czy zaludnienie któregokolwiek z nich przekraczało jedną trzecią miliona.

Niewiele z nich dochodziło do 50000 mieszkańców. Istniała między nimi wspólność interesów i sympatii, ale nie prawdziwa wola współżycia. W miarę rozwoju handlu miasta zawierały między sobą sojusze i przymierza, a małe miasta oddawały się pod protektorat większych. Wszelako dwie rzeczy nadawały Grecji pewną jedność: epos i zwyczaj brania udziału w igrzyskach olimpijskich odbywających się co cztery lata. To wprawdzie nie usunęło waśni i wojen, lecz przyczyniło się do złagodzenia okrucieństw wojny domowej, tym bardziej, że na czas trwania igrzysk ogłaszano zawieszenie broni. Z biegiem czasu poczucie wspólnego dziedzictwa wzrosło, a z nim liczba państw uczestniczących w igrzyskach olimpijskich, aż w końcu dopuszczono do nich nie tylko Greków, lecz i zawodników ze spokrewnionych krajów północnych — Epiru i Macedonii.

Miasta greckie rozwijały coraz  żywszy handel i nabierały coraz większego znaczenia, a cywilizacja ich osiągała coraz wyższy stopień w ciągu VII i VI w. przed Chr. Ich życie społeczne różniło się pod wielu względami od  życia społecznego Egejczyków i cywilizacji wyrosłych w dolinach wielkich rzek. Posiadali oni wprawdzie wspaniałe  świątynie, lecz kapłaństwo nie wytworzyło u nich wielkiego, tradycją uświęconego stanu, jak się to działo w miastach starszego świata, nie było ono zbiorem wszelkiej wiedzy i źródłem wszelkich idei. Grecy mieli wodzów i rody szlachetne, lecz nigdy nie posiadali ubóstwianego monarchy, otoczonego ceremonialnym dworem. Organizacja ich była raczej arystokratyczna, gdzie najwybitniejsze rody wzajemnie się ograniczały.

Nawet tzw. ich „demokracje” miały cechy arystokratyczne: każdy obywatel brał udział w sprawach państwowych i był członkiem zgromadzenia ludowego, lecz nie każdy był obywatelem.' Greckie demokracje nie były podobne do naszych „demokracji”, gdzie każdy ma głos. W niejednym z tych greckich państw demokratycznych było zaledwie kilkaset lub kilka tysięcy obywateli na wielotysięczny tłum niewolników, wyzwoleńców itd., którzy nie brali żadnego udziału w życiu państwowym. Zazwyczaj w Grecji rządy pozostawały w ręku grupy ludzi zamożnych. Ich królowie i tyrani byli to ludzie, którzy wybili się na czoło przed innymi, bądź też uzurpowali sobie prawo rozkazywania reszcie współobywateli; nie byli oni jakimiś półbogami, jakimiś nadludźmi na podobieństwo faraonów egipskich, minosów kreteńskich lub monarchów Mezopotamii. Dzięki temu w Grecji istniała wolność rządów i myśli, jakiej nie znały starsze cywilizacje. Grecy wnieśli do miast indywidualizm i osobistą inicjatywę wędrownego trybu życia.

Byli oni pierwszymi wybitnymi republikanami w dziejach. Z chwilą gdy Grecy wznoszą się ponad poziom barbarzyńców zajętych wyłącznie wojną, pojawia się nowy rys w ich życiu umysłowym. Spotykamy u nich ludzi, którzy nie są kapłanami, a poszukują wiedzy, zagłębiając się w tajniki życia i istnienia tak, jak to dotychczas było najwyższym przywilejem kapłaństwa lub rozrywką królów. Już w VI w. przed Chr. — być może w czasie, kiedy Izajasz głosił jeszcze swe proroctwa w Babilonie — tacy ludzie, jak Tales i Anaksymander z Miletu, i Heraklit z Efezu, ludzie niezależni, oddają się rozważaniu trudnych problemów świata, na którym  żyjemy, starają się odgadnąć jego właściwą istotę, jego powstanie i cel, i odrzucają wszelkie gotowe lub wymijające odpowiedzi.

Ci greccy badacze z VI w. są pierwszymi filozofami, pierwszymi „miłośnikami mądrości” na świecie. Ten szósty wiek był jednym z najważniejszych w dziejach ludzkich. W Grecji filozofowie poszukują jasnych idei o wszechświecie i o tym, jakie w nim miejsce zajmuje człowiek, Izajasz doprowadza do szczytu dzieło proroków  żydowskich, Gotama Budda naucza w Indiach, a Konfucjusz i Lao Tse w Chinach. Od Aten do Oceanu Spokojnego myśl ludzka pracuje.

Podobne prace

Do góry