Ocena brak

GRECJA KLASYCZNA WIEKU IV p.n.e. - Matematyka, Astronomia, Medycyna, Poezja, Architektura, Rzeźba, Malarstwo

Autor /Xena Dodano /26.04.2013

Matematyka, astronomia, medycyna

W dziedzinie nauk przyrodniczych Arystoteles i założona przez niego szkoła perypatetycka otwierają nową epokę, której rozkwit przypadnie na okres hellenistyczny. W dziedzinie matematyki położyła ogromne zasługi Akademia Platońska, Platon bowiem przypisywał wielką rolę tej dziedzinie wiedzy. Z grona Akademii wyszedł Theudios z Magnezji, autor podręcznika matematyki, który zastąpił podręcznik Leona, przede wszystkim zaś genialny matematyk, astronom i geograf Eudoksos z Knidos, który odbywszy studia u pitagorejczyka Archytasa, przybył do Aten i jako dojrzały już człowiek wstąpił do Akademii. Zasłynął on przede wszystkim udoskonaleniem metody analitycznej oraz nową definicją proporcjonalności. W dziedzinie astronomii dał system sfer homocentrycznych, w dziedzinie geografii twierdzenie o kulistości ziemi i obliczył także — bardzo niedokładnie — jej obwód. Obok Eudoksosa wybitnymi matematykami są: Leodamas, który razem z Eudoksosem zajmował się analityką, oraz Menajchmes, który wynalazł asymptoty hiperboli. Matematyka kwitła też nadal w szkole pitagorejskiej, mając swego najwybitniejszego przedstawiciela w osobie Archytasa, który według starożytnych był twórcą naukowej mechaniki.

O postępach medycyny wyraźnie świadczy urywek pisma medycznego najsławniejszego lekarza w wieku IV, Dioklesa z Karystos, zawierający dokładne wskazówki dokonywania rozkładu zajęć dziennych w ten sposób, by zachować zdrowie o każdej porze roku. Pisemko to zawierało przepisy dotyczące higieny ciała, diety, organizacji pracy i odpoczynku. Odcinają się one swym racjonalizmem od treści licznych współczesnych napisów w świątyni Asklepiosa w Epidaurze, w której uzdrowieni opisują przebieg swej choroby i cudowne jej wyleczenie. Opowieść kobiety, która po pięcioletniej ciąży wydała na świat chłopca, ten zaś zaraz po urodzeniu wykąpał się w źródle i pobiegł za matką, jak wiele innych podobnych historii świadczy, że obok medycyny kwitnęła również na wielką skalę szarlataneria i zabobon.

Poezja

W przeciwieństwie do wspaniałego rozwoju prozy w wieku IV poezja wyraźnie obniża swój lot i nie spełnia wielkiej roli, którą spełniała w życiu społeczeństwa greckiego w wieku V. Epopeja zamarła już dawno i historyczny epos Choirilosa o wojnach perskich w drugiej połowie wieku V a także powstała w wieku IV Tebaida Antimacha, utwór mitologiczny i nie związany z życiem, nie budziły zainteresowania. Natomiast liryka chóralna przeżywa w drugiej połowie wieku V i w wieku IV renesans dzięki nowej muzyce o specjalnych efektach dźwiękowych, której najwybitniejszymi przedstawicielami w drugiej połowie wieku V byli wyśmiewani przez komików Melanipides, Kinezjasz i Frynis, a w wieku IV ceniony autor dytyrambów, Filoksenos z Kytery, twórca dytyrambu Cyklop  śpiewanego na dworze Filipa Macedońskiego. Bliżej znany jest jedynie Timoteos z Miletu; tekst jego dytyrambu przeznaczonego do recytacji solowej przy akompaniamencie cytry, tz,w. nomos kitharodikos, i opiewającego bitwę pod Salaminą zachował się w egipskim papirusie.

Największa i najbardziej charakterystyczna zmiana stosunków zaszła w wieku IV w teatrze ateńskim. Mimo ogromnego zamiłowania do widowisk teatralnych oraz wielkiego zrozumienia, jakim cieszy się w tym wieku sztuka aktorska, a także mimo znacznej produkcji sztuk dramatycznych — Atenajos znał około 800 komedii z wieku IV — teatr tego okresu nie spełnia w życiu społeczeństwa takiej roli jak za Peryklesa. Tragedia, która w wieku V wyrażała potęgę polityczną, kulturalną i gospodarczą państwa ateńskiego i poruszała najistotniejsze problemy oraz sprzeczności współczesnego życia, w wieku IV zeszła do roli czystej „sztuki dla sztuki". Jeśli jest coś nowego w niezliczonych przeróbkach literackich historii Edypów, Alknieonów i Orestesów, to nowością tu jest jedynie retoryka, która zresztą już w wieku V wycisnęła znamię na tragediach modnego i operującego figurami gorgiaszowymi Agat ona. Fakt, że w wieku IV Chairemon zaczął pisać tragedie przeznaczone jedynie do czytania, wskazuje dobitnie, iż rola tragedii mimo ogromnej ilości utworów Teodektesa, Moschiona, Asty-damasa i wielu innych, należała już do przeszłości. Na próżno także szukać wielkiej problematyki w tzw. „komedii średniej" w pierwszej połowie wieku IV i w „komedii nowej" z drugiej połowy tego wieku oraz początków wieku III. Z średniej komedii zachowało się niewiele fragmentów; znane tytuły sztuk jednego z najwybitniejszych jej przedstawicieli, Antifanesa, jak Szwaczka, Masażystka , Woźnica , Ogrodnik Cytarzysta, Hodowca bydławskazywałoby na to, że autor nawiązywał do tematyki komedyj Epicharma z Sycylii. Takie komedie Antifanesa, jak Pasożyt , Cudzołóżcy , Porwana , Za innego wydana lub też Anaksandridesa Kochający wzajemnie  i Szaleństwo starców wprowadzały widza w świat zadowolonych z siebie zamożnych kupców.

Zamilkł szeroki zdrowy śmiech arystofanejski dotyczący istotnych problemów społecznych i politycznych, na jego miejsce pojawił się uśmieszek filistra.

Antifanes i drugi niezwykle płodny twórca komedii średniej, Aleksis, nie dawali w swych obrazach istotnej problematyki nurtującej społeczeństwo ateńskie, jak to czynił Arystofanes, Kratinos czy Eupolis. Woleli oni zabawiać publiczność odtwarzaniem obrazu życia ateńskich warstw zamożnych. Obok komedii opartej na tej samej tematyce stałym powodzeniem cieszyły się również trawestacje mitologiczne, jak wskazuje wielka ilość tytułów utworów Antifanesa, np. Ganimedes, Busiris, Narodziny Afrodyty tytuły utworów Hermipa, jak Narodziny Ateny czy parodie tragedyj Eurypidesa, jak napisane przez różnych autorów Antiopa, Bellerofont, Medea, Erechteus i inne.

Kierunek zapoczątkowany w „komedii średniej" doprowadziła do szczytu tzw. „komedia nowa", której najwybitniejszymi przedstawicielami byli Menander, Difilos i Filemon. Najlepiej z tej trójcy znany jest Menander (342/1-291/6) dzięki znaleziskom papirusowym dokonanym w ostatnim sześćdzie-sięcioleciu, a zwłaszcza w ostatnich latach. Odnalezienie w piaskach egipskich w r. 1905 w Kom Iszkau sławnego kodeksu kairskiego pozwoliło nam po raz pierwszy poznać większe partie pięciu komedii (Sąd rozjemczy, Dziewczyna z obciętym warkoczem, Heros, Samijka i jedna komedia bez tytułu) pisarza, który dotąd znany był jedynie z luźnych fragmentów. Twórczość jego rekonstruowaliśmy dawniej przeważnie jedynie na podstawie przeróbek rzymskich dokonywanych przez Plauta i Terencjiisza. Już te komedie — zwłaszcza zaś Sąd rozjemczy, z którego zachowały się mniej więcej dwie trzecie, oraz Dziewczyna z obciętym warkoczem, z której to komedii zachowała się niemal połowa tekstu, ukazały nam cechy charakterystyczne tego pisarza; świetną technikę budowy komedii, mistrzowstwo języka, wycieniowanie psychologiczne postaci. Największą jednakowoż sensacją naukową było pojawienie się (szczegóły tego odkrycia osłonięte są do dziś tajemnicą) u antykwariuszy egipskich w Aleksandrii w r. 1956 pierwszej całej komedii Menandra pt. Odludek albo Mizantrop polskie tłumaczenie wraz ze wstępem Jerzego Łanowskiego w Bibliotece Narodowej, Seria II, Nr 125).

Tekst, zakupiony przez znanego kolekcjonera szwajcarskiego M. Bodmera w Genewie, wydany został po raz pierwszy w r. 1958 przez profesora uniwersytetu genewskiego W. Martina, a od tego czasu doczekał się już wielu wydań, opracowań i tłumaczeń na wszystkie niemal języki europejskie. Sensacja polega nie tylko na tym, że jest to pierwsza komedia Menandra zachowana w pełni, ale i na tym, że jest to pierwsza komedia charakterologiczna Menandra, którą możemy bliżej poznać. Didaskalia poprzedzająca tekst przynosi informację, że sztuka ta wystawiona była na Lenajach za archontatu Demogenesa, to jest w r. 317/6 p.n.e., i zdobyła pierwszą nagrodę. Dwudziestopięcioletni Menanderjako twórca tej komedii jest już nad podziw dojrzałym pisarzem, który opanował w pełni technikę dramatyczną i warsztat pisarski: monologi osób są ściśle związane z akcją, dialogi żywe, troska o motywację ukazywania się i znikania osób ze sceny wszędzie widoczna, umiejętność kontrastowania scen wesołych z poważnymi wielka. Największy jednak podziw budzi umiejętność tworzenia postaci, uwydatniająca się szczególnie jasno w ujęciu postaci centralnej, chłopa attyckiego Knemona, zgorzkniałego i złośliwego starca, ciężko pracującego na roli. Mistrzostwo widać zwłaszcza w scenie przełomu wewnętrznego Knemona, kiedy to mizantrop uratowany przez Gorgiasza ze studni, jak gdyby przełamuje — choć z trudem — swój nieufny stosunek do ludzi. Właśnie fakt, że mimd tych odruchów do końca pozostaje on mizantropem i tylko pod presją nieledwie da się zaciągnąć na ucztę weselną młodej pary, świadczy o wielkiej wnikliwości psychologicznej Menandra, który nie uległ łatwej pokusie wprowadzenia jakiejś zasadniczej i mało prawdopodobnej zmiany charakteru bohatera sztuki. Pozostałe postacie są dość stereotypowe i przejęte przez Menandra od poprzedników. Mamy więc młodego i szlachetnego amanta Sostratosa, równie szlachetnego Gorgiasza pracującego ciężko na roli odnoszącego się z pogardą do miejskich nierobów, oraz Kallipidesa, wyrozumiałego i dobrego ojca. Autor z sympatią kreśli sylwetki dobrych i szlachetnych ludzi, lecz sztuka sama mimo dość ruchliwej akcji stanowiącej właściwość komedii, nie często pobudza widza do śmiechu. Prawdziwą wesołość wnoszą jedynie tradycyjne postaci kucharza i pasożyta. Siła tej komedii leży w doskonałym rysunku postaci, w sentymencie, z jakim autor odnosi się do chłopa attyckiego i do jego trudnych warunków życia.

Menander, autor około stu komedii, był pisarzem niezwykle płodnym i wielostronnym. Obok komedii charakterologicznych jak Odludek, Podejrzliwy , Zabobonny, Pochlebca, Lękliwy, Nieprzyjaciel kobiet, pisał wzruszające komedie rodzinne w rodzaju Braci oraz lekkie krotochwile i farsy, jak sławna komedia Dwa razy oszukujący, która służyła Plautowi za wzór przy Siostrach. Wycieniowanie psychologiczne postaci, indywidualizowanie ich języka, artyzm w budowie komedii obfitujących w nieoczekiwane powikłania oraz umiejętność utrzymywania widza w ustawicznym napięciu — dowodzą niezwykłego mistrzostwa autora i wielkiej znajomości psychologii ludzkiej. Sąd wielkiego krytyka aleksandryjskiego Arystofanesa z Bizancjum zawarty w jego okrzyku: „O Menandrze i życie, kto z was kogo naśladował?" jest opinią całej starożytności. Jest on słuszny z tym zastrzeżeniem, że Menander odtworzył istotnie wiernie życie bogatej i sytej warstwy społeczeństwa ateńskiego, nie dostrzegając jednak bynajmniej istotnych sprzeczności swoich czasów i istotnej ich problematyki. Na próżno szukałoby się u Menandra krytyki, typu złego bogacza lub prawdziwego biedaka. Może nawet widział konflikty, nie akcentował ich jednak należycie. Komedie jego podobnie jak komedie Difilosa i Filemona pisane były dla zamożnej warstwy społeczeństwa, która oglądając w pozbawionej ostrza socjalnego sztuce obraz własnej małości bawiła się dobrze. Erotyzm i sentymentalizm, którymi przepojone są niektóre komedie wymienionych trzech twórców komedii nowej, są wskazówką, że znajdujemy się u progu epoki hellenistycznej.

Prekursorem tej epoki w dziedzinie elegii erotycznej jest jedyny wybitny elegik wieku IV, Antimach z Kolofonu. Fakt, że po śmierci swej ukochanej Lyde szukał pociechy w rozważaniach pełnych erudycji mitologicznej i że elegia jego pt. Lyde była niejako katalogiem najrozmaitszych nieszczęśliwych miłości i błyszczała uczonością, jest bardzo znamienny. Sentymentalizm i erudycja, oto główne rysy, które wystąpią silnie w poezji hellenistycznej.

Architektura

Klęska polityczna w wyniku wojny peloponeskiej i związana z tym faktem ruina gospodarcza Attyki odbiły się na budownictwie Aten. W wieku V były one głównym, choć nie jedynym, ośrodkiem działalności budowlanej. W wieku IV ośrodek ten przenosi się do Małej Azji. Nie podlegające już Atenom miasta małoazjatyckie przeżywają powtórnie odrodzenie. W Grecji właściwej panuje nadal porządek dorycki, któryjednak dzięki nowym, lżejszym proporcjom, smuk-łości kolumn, lżejszemu belkowaniu i niskości echinusa zatraca swe charakterystyczne cechy. Zyskuje on również na ozdobności przez coraz częstsze stosowanie kolumn z tzw. głowicą koryncką, o bardzo dekoratywnym ornamencie ze stylizowanych liści akantu. Taką kolumnę z kapitelem korynckim zastosowano po raz pierwszy już w wieku V, w doryckiej świątyni Apollina Epikuriosa w Bassaj koło Figalei, na Peloponezie. W wieku IV stosuje się ją coraz częściej w budowlach doryckich, jak o tym świadczy wielka marmurowa świątynia Ateny Alea, zbudowana w Tegei w r. 395 przez architekta i rzeźbiarza Skopasa. Korynckie półkolumny zdobią w niej obie podłużne ściany celli. Tę nową ozdobę kolumn stosuje się też coraz częściej przy budowie okrągłych to-losów ) w świętym okręgu Ateny Pronaja w Delfach, zwanym Marmaria; w tolosie zbudowanym przez Teodorosa z Fokai widać obok dwudziestu doryckich kolumn otaczających budowlę również półkolumny korynckie, zdobiące wewnętrzne ściany celli. Podobnie jest w ihymeli w Epidaurze. Podczas gdy we wszystkich tych dziełach architektury półkolumny korynckie znajdowały się wewnątrz budowli, w wykwintnym pomniku wotywnym Lysikratesa w Atenach, zbudowanym w latach około 335-334, zdobią zewnętrzną jego stronę.

W przeciwieństwie do kontynentu, gdzie panuje porządek dorycki o lżejszych proporcjach, w Małej Azji przeżywa odrodzenie styl joński. Działa tutaj i tworzy około połowy wieku IV niezwykle utalentowany budowniczy i teoretyk architektury, Pyteos, twórca świątyni Ateny Polias w Priene, ufundowanej przez Aleksandra Wielkiego (334). Pyteos po raz pierwszy w historii architektury stworżył również monumentalną budowlę piętrową, grobowiec władcy karyjskiego Mauzolosa i jego żony Artemizji (rys. 91). Ta gigantyczna, na 49 m wysoka, budowla z piramidą o dwudziestu czterech stopniach, zwieńczona na szczycie kwadrygą, była przez starożytnych zaliczana do siedmiu cudów świata starożytnego. Pełna bogactwa i daleka od prostoty wieku V, nie była jedyną budowlą tego typu na terenie małoazjatyckim. Nie mniej gigantyczna była również zaliczana do siedmiu cudów świata świątynia Artemidy w Efezie, wzniesiona na miejscu świątyni spalonej w r. 356 przez Herostrata. Budowle te, rywalizujące wspaniałością z wielkimi dziełami architektury wschodniej, wróżą już nadejście nowej epoki hellenistycznej.

Wiek V celował przede wszystkim w budownictwie religijnym, w wieku IV poza wielkimi ośrodkami religijnymi, jak Delfy czy Olimpia, budownictwo służy również celom praktycznym. Z tego okresu pochodzą pierwsze kamienne teatry greckie: teatr na Akropolu ateńskim wykończony około r. 330 p.n.e., teatr w Syrakuzach i wspaniały teatr w Epidaurze, dzieło Polikleta Młodszego. W teatrze tym, jak podkreślali sami starożytni, zagadnienia architektoniczne zostały rozwiązane w sposób najbardziej harmonijny. Z innych budowli należy wymienić wielką krytą salę przeznaczoną na zgromadzenia Związku Arkadyjskiego, tzw, salę „dziesięciu tysięcy", zbudowaną przez Epaminondasa w nowo założonej stolicy Arkadii, Megalopolis. Wielka prostokątna budowla wsparta na sześćdziesięciu pięciu filarach wzorowana była na Odeonie Peryklesa i na eleuzyńskim Telesterionie.

Praktycznym celom służyła w Pireusie skeuoteka, czyli budynek do przechowywania sprzętu okrętowego, a w Syrakuzach fortyfikacje i doki zbudowane przez tyrana Dionizjosa.

Rzeźba

Rzeźbę wieku V cechował majestat, dostojeństwo i powaga, wjekowi IV przyświecają inne ideały. Ateny zubożałe po wojnie peloponeskiej nie stanowiły już centrum politycznego Hellady; napięcie uczuć religijnych, którymi darzono patronkę miasta Atenę, należało już do przeszłości. Zmieniły się wymagania i smak estetyczny. Tworzyć rzeźbę sakralną jak Fidiasz było już niepodobieństwem. Artystów zaczęło pociągać bogactwo i potęga odradzających się ośrodków w Małej Azji. Gigantyczne i pełne przepychu świątynie i budowle świeckie wymagały innego typu rzeźby niż w wieku V. Dawni majestatyczni bogowie musieli zostać uczłowieczeni. Nie tylko wyraz twarzy bogini pokoju Eirene wyrzeźbionej przez Kefisodota, ale cała jej postać świadczy o zupełnie odmiennej koncepcji artystycznej bóstwa mimo podobieństwa do rzeźb z wieku V. Nowi, piękni, smukli i pełni wdzięku bogowie zatriumfowali w twórczości Praksytelesa, największego rzeźbiarza wieku IV, który prawdopodobnie był synem wspomnianego Kefisodota. Jak Kefisodot był reprezentantem stylu przejściowego, tak Praksyteles najpełniej wyrażał nowe ideały wieku IV. Pełen czaru jest zarówno jego Hermes o łagodnym owalu twarzy, jak i urocza Afrodyta knidyjska, prototyp niezliczonych późniejszych Afrodyt. Po raz pierwszy została wtedy w sztuce greckiej przedstawiona bogini w pełnej nagości. Pełen powabu i miękkości styl Praksytelesa, który miał wywrzeć tak wielki wpływ na sztukę hellenistyczną i rzymską, widoczny jest w nie mniejszej mierze w postaci odpoczywającego Satyra o sennym spojrzeniu, jak i w swobodnej i wykwintnej postaci Apollina zabijającego jaszczurkę.

Obok Praksytelesa wyróżnia się drugi, ale zupełnie odmienny artysta, Skopas, którego twórczość jest równie wielka. Jest on twórcą świątyni Ateny Alea w Tegeii sam prawdopodobnie rzeźbił postacie z przyczółków tej świątyni. Rzeźba Praksytelesa, w przeciwieństwie do majestatycznej i dostojnej rzeźby Fidiasza, odznaczała się miękkością i wdziękiem, Skopas natomiast poszedł w innym kierunku i stworzył styl, który można by nazwać patetycznym. Dostojnym, statycznym postaciom Fidiasza przeciwstawił postacie pełne patosu i dynamizmu. Rzeźbione przez niego twarze o głęboko osadzonych, podcienionych oczach wyrażały namiętność.

Ten nowy styl, który również w epoce hellenistycznej znajdzie kontynuatorów, widoczny jest zarówno w twarzy Heraklesa z przyczółków świątyni Ateny Alea, jak i w postaci Menady i Meleagra, przypisywanych Skopasowi. Widocznyjest również w rzeźbach fryzu zdobiącego wschodnią część Mauzoleum w Halikamasie, nad którą pracował Skopas.

Faktu, że ośrodek działalności artystycznej zaczął przenosić się na Wschód, njc może nie ilustruje tak dobitnie, jak to, że obok Skopasa pracowali nad upiększeniem Mauzoleum trzej innijeszcze wybitni rzeźbiarze greccy: Briaksis ozdabiał północną część budowli, Leochares zachodnią, a Timoteos południową.

O stylu tych rzeźbiarzy niewiele da się powiedzieć. Briaksis, który rzeźbił również posąg Sarapisa stojący później w Aleksandrii, pozostawał zdaje się pod wpływem Skopasa, Leocharesowi przypisuje się oryginał Apollina belwederskiego (rys. 99) oraz rzeźby przedstawiającej porwanie Ganimeda.

O wiele lepiej znana jest działalność Lyzypa, trzeciego obok Praksytelesa i Skopasa wielkiego rzeźbiarza wieku IV. Był on portrecistą Aleksandra Wielkiego i twórcą nowego kanonu, który wyparł kanon Polikleta, a polegał na rzeźbieniu postaci ponad miarę smukłych, o długich nogach i małych głowach. Powstał w ten sposób nowy ideał piękności. Najlepszym jego ucieleśnieniem jest Apoksyomenos.' Patrzącemu na ten posąg i porównującemu go z wcześniejszym o sto lat Doryforosem Polikleta przypominają się słowa Lyzypa O Poliklecie: „Poliklet przedstawiał ludzi takimi, jakimi są naprawdę, ja zaś takimi, jakimi się wydają". Nowością były nie tylko lekkie proporcje, lecz także oddanie w pełni trójwymiarowości postaci ujętej z niesłychaną swobodą. W portrecie był Lyzyp daleki od realizmu; zarówno jego portret Aleksandra Wielkiego, jak i portrety tragików greckich dłuta nieznanych rzeźbiarzy z czwartego dziesięciolecia tego wieku mają wyraźną tendencję patetyczną.

Malarstwo

Podobnie jak rzeźba, tak i malarstwo wieku IV poszło nowymi drogami i chociaż obecnie niepodobna prześledzić jego rozwoju, gdyż twórczość malarska tego okresu nie zachowała się, można się oprzeć na sądzie starożytnych, według których tendencja do osiągnięcia efektu patetycznego widoczna w dziełach malarskich Arystydesa z Teb wyraża niewątpliwie ten sam stosunek do rzeczywistości, co rzeźby Skopasa. Jeśli polegać na opinii starożytnych, którzy dążność do efektów patetycznych przypisują już Parrasjosowi działającemu w okresie wojny peloponeskiej, to w malarstwie tendencja ta ujawniła się wcześniej niż w rzeźbie. Nowe drogi wskazała malarstwu w wieku IV szkoła sikiońska z Pausiasem, mistrzem skrótu perspektywicznego na czele. Z nazwiskiem tego artysty łączy się również wprowadzenie tzw. enkaustyki, tj. sposobu przyrządzania farb z woskiem, które rozprowadzano potem na płótnie za pomocą nagrzanych deszczułek. Uzyskany w ten sposób połysk pozwalał na wydobycie większych niż dotychczas efektów artystycznych. Przed malarstwem otwarły się więc nowe perspektywy. Szczyt miało ono osiągnąć w twórczości nadwornego portrecisty Aleksandra Wielkiego, malarza Apellesa.

Obok szkoły sikiońskiej działała również szkoła attycka. Najwybitniejszym jej przedstawicielem był Nikias, który również portretował Aleksandra Wielkiego, i młodszy od niego Atenion z Maronei.

Zgodnie z tendencją tego wieku wysuwają się na pierwszy plan w malarstwie tematy patetyczne, jak szał Orestesa czy Heraklesa, samobójstwo Ajasa, zgwałcenie Kasandry, ocalenie Andromedy przez Perseusza. Obok malarstwa o tematach mitologicznych kwitnie też malarstwo portretowe i historyczne. Ze znanych i sławnych obrazów historycznych wystarczy wymienić obraz Eufranora, który zdobił portyk Zeusa Eleuteriosa na rynku ateńskim, przedstawiający bitwę jazdy ateńskiej z beocką w r. 362, oraz równie sławny obraz Apel-lesa przedstawiający ślub Aleksandra Wielkiego z Roksaną.

Zarówno w malarstwie, jak i rzeźbie wieku IV widać już tendencje, które pełny triumf odniosą w epoce hellenistycznej.

Do góry