Ocena brak

GRECJA - EPOKA HELLENISTYCZNA - Matematyka, Geografia, Astronomia, Technika, Medycyna, Powstanie filologii, Wymowa hellenistyczna, Historiografia, Poezja

Autor /Xena Dodano /26.04.2013

Matematyka

W dziedzinie matematyki działał za Ptolemeusza I w Aleksandrii słynny Euklides, autor dzieła pt. Elementy geometrii, które doczekało się dotychczas około 1700 wydań i które przez całe stulecia było obowiązującym podręcznikiem geometrii. Wielkość tego dzieła, które opierało się na naukowych osiągnięciach poprzedników Euklidesa, nie polegała na nowości twierdzeń i dowodów, lecz na niezwykłej jasności, jednolitej terminologii i systematycznym układzie. Dzieło Euklidesa było systematycznym ujęciem wiedzy matematycznej ówczesnego okresu.

W drugiej połowie wieku III działał w Syrakuzach Archimedes, który prowadził ożywioną korespondencję z uczonymi aleksandryjskimi. Był to jeden z najgenialniejszych matematyków i fizyków świata. Nowe i niezwykłe było zwłaszcza jego dzieło O kwadraturze odcinka paraboli i dzieło O metodzie. Inna jego praca, O pływających ciałach, zawiera znane twierdzenie z dziedziny hydrostatyki, której twórcą jest on właśnie. Z licznych jego twierdzeń szczególnie znane odnoszą się do kuli, nie wszyscy też wiedzą, że określenie liczby potrzebnej do obliczenia powierzchni i obwodu koła i oznaczenie jej literą TC która jest pierwszą literą greckiego wyrazu perimetros ('obwód koła'), pochodzi od Archimedesa. Jeśli uświadomimy sobie, że Archimedes znał zasady rachunku różniczkowego i że dzięki swojej pracy Elementy mechaniki był również twórcą teoretycznej mechaniki, że ponadto zajmował się astronomią, że skonstruował podziwiane później przez Cycerona planetarium i globus oraz że był także wynalazcą śruby wodnej, w którą zaopatrzył olbrzymi okręt syrakuzańskiego króla Hierona, dojdziemy do przekonania, że był to niewątpliwie najbardziej wielostronny i najbardziej oryginalny uczony grecki. Chociaż Archimedes działał w Syrakuzach (gdzie po zdobyciu miasta przez Rzymian wr. 212 poniósł śmierć z rąk żołnierza rzymskiego), związek jego z nauką aleksandryjską nie ulega najmniejszej wątpliwości. Wskazują na to nie tylko młodzieńcze studia w Aleksandrii, lecz przede wszystkim wydanie jego dzieł w Aleksandrii i żywa korespondencja z działającym w Aleksandrii twórcą geografii fizycznej, Eratostenesem, oraz astronomami Kononem i Dositeosem.

Obok Archimedesa i Euklidesa wielkim matematykiem wieku III był żyjący na przełomie wieku III i II Apollonios z Perge, którego niesłusznie biograf Archimedesa i jego przyjaciel Heraklejdes oskarżali o plagiat popełniony na wielkim Syrakuzańczyku. Apollonios z Perge, mający poza sobą tak jak inni studia w Aleksandrii, a potem w Pergamonie, wsławił się przede wszystkim nową definicją przecięć stożkowych, poprawiając i uzupełniając definicje Euklidesa i Archimedesa. Rozprawa o przecięciach stożkowych, której cztery pierwsze księgi zachowały się w oryginale, a następnie trzy w tłumaczeniu arabskim, zawierała szereg nowych twierdzeń potrzebnych przy geometrii analitycznej, wiele zaś problemów ujmował Apollonios w sposób zupełnie nowy w stosunku do dzieła Euklidesowego. Żałować trzeba, że nie zachowało się w całości dziełojego o podstawach matematyki; nieliczne zachowane fragmenty zadziwiają znawców nowoczesnością pomysłów i próbą powiązania zasadniczych pojęć matematycznych z rzeczywistością. Apollonios z Perge był ostatnim wielkim matematykiem epoki hellenistycznej.

Mimo że w wieku II na skutek warunków politycznych nastąpił upadek twórczości w dziedzinie nauk ścisłych, jednakże matematyka nie upadła zupełnie, jak wskazują na to nazwiska szeregu badaczy; można tu wymienić choćby Zenona, który w oparciu o dzieła Archimedesa zajmował się figurami izoperymetrycznymi, Hypsiklesa, który podjął na nowo badania Apolloniosa nad nieregularnymi bryłami, oraz Dioklesa, wynalazcę tzw. kisoidy. 

Geografia

Fakt, że Teofrast w swoim testamencie zarządził umieszczenie map w portyku przylegającym do sal wykładowych Perypatu, jest symboliczny. Wyprawy Aleksandra Wielkiego rozszerzyły znacznie zakres wiadomości geograficznych Greków. Towarzyszący Aleksandrowi specjalni urzędnicy, bematyści (od 'mierzyć krokami'), odmierzali odległości na głównych drogach zdobywanego państwa perskiego, ponadto wielu uczestników wyprawy pozostawiło opisy podróżnicze. Historyk wyprawy Aleksandra, Aristobulos, nie ograniczył się do przedstawienia samych działań militarnych, lecz opisywał również nowo poznane krainy. Przyjaciel Aleksandra i głównodowodzący jego floty, Nearchos, opisał swą podróż morską poprzez Ocean Indyjski i Zatokę Perską od ujścia Tygrysu i dał Grekom pierwszą wiadomość o Oceanie Indyjskim. Inny uczestnik tej samej wyprawy, Androstenes, wysłany przez Aleksandra Wielkiego na zwiedzenie wybrzeży Arabii przylegających do Zatoki Perskiej pozostawił również opis swej podróży. Równocześnie z rozszerzeniem się horyzontów geograficznych na wschodzie rozszerzyły się również horyzonty geograficzne na zar chodzie i północy dzięki Pyteasowi z Massalii, który w czasie wyprawy Aleksandra wyruszył z Kadyksu, zdaje się w celach handlowych, by poszukiwać cyny. Opłynął on Brytanię aż do północnego krańca Szkocji i dotarł do wyspy Thule, czyli prawdopodobnie do Islandii, a następnie opłynął wybrzeża Morza Pomocnego do ujścia Łaby i zwiedził Jutlandię, przeprowadzając wszędzie pomiary. Chociaż zarówno w dziele Pyteasa O oceanie , które zawierało opis podróży jak w dziele Megastenesa o Indiach znajdowały się także wiadomości nieprawdziwe i nieścisłe, dzieła te miały niewątpliwie wielkie znaczenie dla rozwoju geografii opisowej. Pęd odkrywczy zapoczątkowany przez wyprawę Aleksandra Wielkiego utrzymał się również za władców hellenistycznych. Wyprawy i polowania na słonie urządzane przez Ptolemeuszów dopomogły do bliższego poznania okolic Morza Czerwonego i Etiopii. Wyprawę nad Morze Kaspijskie podjętą przez Patroklesa inspirował i finansował władca syryjski Seleukos Nikator. Patrokles nie dotarł jednak' do pomocnego wybrzeża Morza Kaspijskiego i jak dawni geografowie uważał je za zatokę Oceanu Pomocnego. Wszystkie te nowe odkrycia domagały się sporządzenia nowej mapy, uwzględniającej nowe zdobycze. Wysoki poziom matematyki zachęcał do podjęcia badań nad geografią matematyczno-fizyczną i dostarczenia nowego obrazu świata.

Zadania tego podjął się kierownik biblioteki aleksandryjskiej, wielostronnie uzdolniony Eratostenes z Kyreny, którego słusznie uważamy za twórcę geografii fizycznej i matematycznej. Po historii geografii i krytyce wyobrażeń Homera O świecie następował w dziele Eratostenesa opis oikumeny czyli zamieszkałego świata. Powierzchnię tego obszaru, którego długość obliczył na 78000 stadiów, a szerokość na 38000 stadiów, podzielił na dwie równe części, północną i południową, przeprowadziwszy od Gibraltaru do Himalajów linię równoległą do równika. Następnie obie połowy podzielił za pomocą południków i równoleżników na szereg nierównych czworoboków. Podstawą obliczenia wielkości ziemi był dla Erastotenesa dokonany przez niego pomiar długości południka. Korzystając z pracy bematystów Ptolemeusza, którzy przemierzyli odległość między Aleksandrią a Syeną, obliczył długość całego południka, a tym samym i obwód ziemi. Długość południka podana przez niego, wynosząca 252000 stadiów, czyli około 6300 mil geograficznych, jest bardzo zbliżona do istotnej długości, co świadczy o wielkości tego twórcy geografii matematyczno-fizycznej.

Zasługą Eratostenesa jest nowa metoda pomiarów, polegająca na obliczaniu szerokości geograficznej na podstawie danych astronomicznych, stworzenie sieci południków i równoleżników oraz wykorzystanie odkryć geograficznych i pomiarów dokonanych przez podróżników. Ważna jest także teza, że płynąc od Gibraltaru na zachód można dotrzeć do Indii. Warto przypomnieć, że teza ta znana była Kolumbowi i stanowiła jeden z argumentów, którymi szermował wobec króla portugalskiego, a później hiszpańskiego, namawiając ich do podjęcia wyprawy, której rezultatem było odkrycie Ameryki. Niezwykłe dzieło Eratostenesa nie znalazło, niestety, kontynuatorów. Wybitny astronom Hipparch z Nicei Bityńskiej, działający w połowie wieku II, w piśmie pt. Przeciw Eratostenesowipoddawał dzieło Eratostenesa ostrej krytyce domagając się dokładniejszych danych astronomicznych, potrzebnych do ustalenia długości i "szerokości geograficznej. Wystąpienie to sprawiło, że po Erato-stenesie nie spotykamy żadnego wybitnego uczonego, który by zajmował się geografią matematyczno-fizyczną. Polibiusz, najwybitniejszy historyk świata hellenistycznego, odwraca się od niej zdecydowanie. Kwitnie natomiast dalej geografia opisowa, zajmująca się przeważnie opisami poszczególnych krain, jak świadczy o tym komentarz geograficzno-historyczny do ustępu z drugiej księgi Iliady, napisany przez Demetriosa ze Skepsis, i podobny" komentarz Apollodora z Aten poświęcony Troadzie. Dokładny i ciekawy opis Morza Czerwonego, czyli Oceanu Indyjskiego podał w wieku II Agatarchides z Knidos, opis zaś Morza Czarnego — pseudo-Skymnos. Geografia przybierała coraz bardziej charakter praktyczny; miało je zarówno zachowane we fragmentach dzieło Artemidora (około r. 100 p.n.e.), jak i jedyne w całości zachowane dzieło Strabona, napisane w pierwszych dziesiątkach lat naszej ery, za Augusta. Strabon, który — jak sam powiada — jak na geografa za mało podróżował, był popularyzatorem wiedzy geograficznej. Dzieło jego, oparte na ogromnym oczytaniu autora, choć nie bardzo cenione przez współczesnych, jest dla nas cennym źródłem naukowym. Zdanie jego, że geografia powinna przede wszystkim służyć władcom i wodzom, wskazuje na wybitnie utylitarny charakter jego dzieła.

Astronomia

Olbrzymi postęp na polu matematyki a także zdobycze w zakresie mechaniki sprzyjały postępowi w dziedzinie astronomii. Istnienie obserwatorium astronomicznego w Aleksandrii, gdzie prowadzono stałe i systematyczne obserwacje pozwoliło zużytkować i sprawdzić dawne wyniki obserwacji chaldejskich, obecnie dostępnych dla astronomii greckiej. Postęp na polu technicznym przyczynił się do udoskonalenia przyrządów naukowych. Astronomowie, przyjąwszy babiloński podział dnia i nocy na godziny, wprowadzili go na teren grecki. Wyraz hora, który oznaczał dotąd „czas" lub „porę roku", otrzymał obecnie znaczenie „godziny" i w tym znaczeniu został przyjęty przez Rzymian. Z Babilonu przyjęto również system sześćdziesiętny zarówno w nauce, jak i w życiu praktycznym. Koło zaczęto dzielić na 360 stopni, stopień na 60 minut, minutę na 60 sekund. Położono również podwaljny pod trygonometrię traktowaną jako nauka pomocnicza astronomii, jak to widać z dzieła najgenialniejszego astronoma greckiego, Arystarcha z Samos (wiek III), który próbuje ustalić matematycznie wielkość i odległość słońca i księżyca od ziemi. Już na 1800 lat przed Kopernikiem wysunął Arystarch hipotezę o krążeniu ziemi i planet dokoła słońca. Uprzedzenia, z jakimi musiał później walczyć Kopernik, spotkały przedtem już Arystarcha. Wszyscy astronomowie z wyjątkiem Seleukosa z Seleukii (wiek III) odrzucili hipotezę Arystarcha, a stoik Kleantes, autor znanego hymnu do Zeusa, dopatrywał się w tezie Arystarcha obrazy bogów i oskarżał go o bezbożność. Prócz Arystarcha z wybitniejszych astronomów wieku III wymienić trzeba Ko-nona i Dositeosa, przyjaciół Archimedesa, którzy działali w obserwatorium astronomicznym w Aleksandrii i na wzór Eudoksosa ułożyli kalendarz z obserwacjami meteorologicznymi. Seleukos pierwszy objaśnił poprawnie zjawisko przypływu i odpływu morza. Wspomniany już wybitny astronom Hipparch z Nicei Bityńskiej ulepszył wiele instrumentów astronomicznych, wynalazł szereg nowych, a zestawiając obserwacje starych astronomów babilońskich i greckich zebrał cenny materiał odnoszący się do planet i skorygował dotychczasowe wyniki badań. Między innymi ustalił on dokładniej długość roku słonecznego, ułożył również katalog gwiazd stałych i rozbudował systematycznie trygonometrię.

Technika

W wieku III, w którym matematyka i astronomia antyczna osiągnęła punkt szczytowy, do bardzo poważnych rezultatów doszła również technika dzięki wielu zdolnym konstruktorom. Pełnemu wykorzystaniu zdobyczy technicznych i dalszemu ich doskonaleniu nie sprzyjał jednak ustrój oparty na pracy niewolniczej. Wobec taniej siły roboczej nie opłacało się wprowadzenie maszyn, również powierzanie niewolnikom kosztownych narzędzi było ryzykowne, gdyż niechętnie wykonywali oni swą pracę. W rezultacie, mimo niewątpliwych talentów, które pojawiły się w dziedzinie techniki zwłaszcza w wieku III, wynalazki — poza młynem wodnym — nie znalazły zastosowania w produkcji. Epigram napisany na cześć młyna wodnego znajdujący się w tzw, Antologii palatyńskiej zaczynał się od słów: „Dajcie rękom odpocząć strudzonym...; Nimfom, wód rzecznych boginkom, wasz trud powierzyła Demeter". Zdawałoby się, że świadczy to o zrozumieniu dobrodziejstw, które niesie postęp techniczny. Znamienne jest jednak, że poeta nie podał nazwiska wynalazcy. To niedocenianie twórców na polu technicznym i konstruktorskim jest charakterystyczne dla całego antyku, wiąże się ono ze znanym powiedzeniem Archimedesa, iż zastosowanie praktyczne matematyki do techniki jest zbezczeszczeniem boskiej nauki. Nie dziwi zbytnio fakt, że historycy antyczni, opisując oblężenie Tyra przez Aleksandra Wielkiego, podają wiele szczegółów z przebiegu walki, nie wspominają jednak ani słowem o naczelnym inżynierze i konstruktorze machin oblężniczych Diadesie, chociaż jego właśnie wynalazkom technicznym zawdzięcza Aleksander zdobycie obleganego przez siebie miasta.

Postęp techniczny nie znalazł zastosowania w produkcji, ustawiczne wojny domagały się jednak udoskonaleń technicznych w dziedzinie broni. W tym też kierunku poszła technika. W epoce klasycznej zdobywano miasta przeważnie głodem lub zdradą. W epoce hellenistycznej wynaleziono machiny oblęż-nicze i wykazano wielką pomysłowość w konstrukcji dział, zarówno katapult wyrzucających po płaskiej linii kule ołowiane i strzały, jak petrobolów miotających kamienie i ogromne belki pod kątem 45 stopni. Wielką wynalazczość na polu techniki wojennej wykazał Archimedes podczas obrony ojczystych Syrakuz przed Rzymianami.

Pojawiały się również wynalazki w dziedzinie porozumiewania się na odległość, mające doniosłe znaczenie na polu bitwy lub w oblężonym mieście. Już Eneasz Taktyk, z wieku IV, opisał stosowany podówczas typ telegrafu wodnego; Po-libiusz opisuje udoskonalony przez siebie inny rodzaj telegrafu, polegający na podawaniu sygnałów za pomocą zapalonych pochodni, wynaleziony przez Kle-oksenosa i Demoklejtosa.

Również naukę o ciśnieniu powietrza, którą zajmował się już Straton, wciągnięto w służbę techniki wojennej. Najgenialniejszy konstruktor wieku III w Aleksandrii, Ktesibios, skonstruował na zasadzie pneumatycznej broń ręczną do miotania pocisków, tzw. aerotonon. 

O tym, że technika grecka mogła przy sprzyjających warunkach bardziej się rozwinąć, świadczy wiele wynalazków dokonanych przez Ktesibiosa, Filona i Herona. Ktesibios bowiem prócz aerotononu skonstruował również zegary wodne, pompę ssąco-tłoczącą, organy hydrauliczne oraz sikawkę przeciwognio-wą. Filon był konstruktorem pierwszej turbiny wodnej, Her on znany jest do dziś dnia z „bani Herona", będącej prototypem turbiny parowej, oraz ze „studni Herona". Warto również wspomnieć o hodometrach, czyli drogomierzach, które w czasie jazdy wozem podawały ilość przebytych stadiów. Nie należy także zapominać o precyzyjnych narzędziach niwelacyjnych stosowanych przez Herona i opisanych przezeń w rozprawie O dioptrze.

Wszystkie te wynalazki, świadczące o wielkiej pomysłowości greckich uczonych, nie miały jednak znaczenia praktycznego, nie znalazły bowiem zastosowania w produkcji i nie odegrały żadnej roli w postępie technicznym gospodarki antycznej. Technika, nie mając innego pola działania, szła z konieczności w kierunku konstruowania pomysłowych automatów i aparatów służących raczej do zabawy. Kiedy czyta się u Herona opisy automatycznego teatru wystawiającego pięcioaktową sztukę, opisy dzbanków dostarczających najrozmaitszych napojów, wodotrysków ze śpiewającymi ptaszkami, gdy słyszy się o figurkach w świątyni, które pod działaniem powietrza ogrzewającego się od ognia przy ołtarzu tańczą i wylewają wino na ofiarę, przyznaje się rację Witruwiuszowi, który wynalazki te ocenił jako niekonieczne, lecz dokonane wyłącznie dla zabawy. Jak więc widać, wskutek nie sprzyjających postępowi technicznemu warunków gospodarczych i społecznych Grecy zatrzymali się w tej dziedzinie w połowie drogi.

Medycyna

Zasadniczy postęp zaznaczył się również w wieku III w medycynie. Fakt, że Ptolemeusz pozwalał na sekcję zwłok, doprowadził w krótkim czasie do niezwykle ważnych odkryć w dziedzinie anatomii i fizjologii. Na polu naukowym wyróżnili się wtedy dwaj lekarze działający w Aleksandrii: Herofilos z Chalkedonu oraz przyboczny lekarz Seleukosa, działający na jego dworze Erasistratos z Keos. Główne odkrycie Herofilosa dotyczyło systemu nerwowego, odkrył bowiem i pierwszy opisał jego rolę i znaczenie, on też pierwszy ustalił, że nerwy mają połączenie z rdzeniem, i odróżnił nerwy od ścięgien. Bardzo ważne były również badania Herofilosa dotyczące anatomii oka, wątroby, a zwłaszcza mózgu. Jako uczeń Praksagorasa z Kos, w dziedzinie patologii pozostał wiemy szkole Hippokratesa i propagował jego naukę o czterech sokach. W diagnostyce przywiązywał wielką wagę do badania tętna i stał się twórcą nauki o pulsie. W przeciwieństwie do Herofilosa, który wielką rolę przypisywał lekarstwom, drugi wybitny lekarz wieku III, Erasistratos z Keos, zalecał jak najprostsze środki i dietę, gdyż główną przyczynę wszystkich chorób widział w nieodpowiednim odżywianiu się; zalecał również szeroko wówczas praktykowane puszczanie krwi i zwalczał humoralną patologię Hippokratesa. Przejęta od Hippokratesa i Praksagorasa teoria, że w żyłach płynie nie krew, lecz powietrze, zaciążyła nad jego koncepcjami z zakresu fizjologii. Niezrównany był jako lekarz chorób serca i chirurg. Do trwałych jego osiągnięć naukowych należy zaliczyć wyróżnienie nerwów czuciowych i ruchowych jako uzupełnienie odkryć Herofilosa oraz pierwszy anatomiczny opis serca. Przez stosowanie systematycznej obdukcji stał się właściwym twórcą anatomii patologicznej. Zarówno on, jak i Herofilos wygłaszali teorie o powstawaniu chorób i wyprowadzali z tych teorii metody leczenia.

Jako reakcja przeciw aitiologii i jako wyraz sceptycyzmu filozoficznego powstała w połowie wieku III szkoła empiryczna założona przez Filinosa z Kos, jednego z uczniów Herofilosa. Szkoła ta stała na stanowisku, że nie można zbadać przyczyn powstawania chorób, dlatego należy ograniczyć się do obserwacji działania poszczególnych lekarstw i na tej podstawie przeprowadzić leczenie. Pogodzenie obu kierunków: empirycznego i dogmatycznego, szkołę Herofilosa bowiem nazwano dogmatyczną, postawiła sobie za cel szkoła metodyczna, założona przez Asklepiadesa, sławnego lekarza w wieku I, działającego na terenie Rzymu i cieszącego się ogromnym powodzeniem. Pod względem naukowym szkoła ta nie zdziałała wiele. Sam Asklepiades był jednak mimo wielu braków, zwłaszcza w dziedzinie anatomii, dobrym i rozsądnym lekarzem, toteż szkoła przez niego założona zyskała sobie uznanie. Fakt, że dzieła wielkich uczonych aleksandryjskich, Herofilosa i Erasistratosa, zaginęły, a następne pokolenia lekarzy były mało twórcze, sprawił, iż wielu odkryć z wieku III w dziedzinie lekarskiej musiano w czasach nowożytnych dokonać powtórnie.

Powstanie filologii

Chociaż pewne zainteresowanie dla filologii i gramatyki datuje się w Grecji już od wystąpienia sofistów i chociaż badania naukowe nad literaturą kwitły już w szkole Arystotelesa, filologia w ścisłym znaczeniu tego słowa powstaje dopiero w Aleksandrii. Impuls do jej powstania daje wielka biblioteka aleksandryjska, założona przez Ptolemeusza Sotera, którego doradcą był Demetrios z Faleronu. Biblioteka ta, rozbudowana przez Ptolemeusza Filadelfa, obejmowała około 500 000 zwojów, a za Cezara miała ich mieć około 700 000. Ptolemeusz rozsyłał na wszystkie strony agentów, by skupowali rękopisy. Chęć posiadania największej ilości najlepszych egzemplarzy skłaniała go nawet do nieuczciwości — wypożyczone z Aten za kaucją urzędowe teksty tragików nie wróciły już nigdy do tego miasta, które musiało zadowolić się kopiami. W tak wielkiej bibliotece wysunęła się potrzeba katalogów, istnienie wielu różniących się między sobą rękopisów tego samego dzieła domagało się ustalenia obowiązującego tekstu, a sam tekst wymagał objaśnień gramatycznych i rzeczowych; niejednokrotnie trzeba było ustalić autentyczność utworu czy dat biograficznych w odniesieniu do różnych pisarzy. Koronę całej tej działalności stanowiła ocena estetyczna. W ten sposób z praktycznych potrzeb bibliotekarskich powstaje filologia, której rozwój łączy się ściśle z nazwiskami kierowników biblioteki — Zenodota, Eratostenesa, Arystofanesa z Bizancjum, Arystarcha z Samotraki, oraz wybitnych jej współpracowników, jak znany poeta i twórca katalogu biblioteki Kallimach z Kyreny czy Likofron, który uporządkował razem z Aleksandrem Etolskim rękopisy komików greckich. Już pierwszy kierownik biblioteki, Zenodot z Efezu, przeprowadził krytykę tekstu Homera w celu opracowania poprawnego jego wydania wobec licznych wariantów znajdujących się w różnych egzemplarzach. Wybierał on lekcje, które wydawały mu się prawdziwe, a posługując się znakiem obelosa piętnował niektóre grupy wierszy jako nieautentyczne, często też w sposób dość dowolny dokonywał przestawień wierszy. Trzeba przyznać, że choć jego wydanie Homera zostało wyparte przez nowsze wydanie Arystarcha, późniejszego kierownika biblioteki, świadczy ono jednak o tym, że Zenodot miał już wyrobiony pogląd na metodę filologiczną.

Drugi kierownik biblioteki, poeta Apollonios z Rodos, znany jest z kilku tylko pism, a między innymi z polemiki z Zenodotem. Działalność jego następcy, Erastostenesa, a zwłaszcza Kallimacha, współpracownika biblioteki, jest o wiele lepiej znana. Eratostenes pisał dzieło o starożytnej komedii, nadto poświęcił się badaniom chronologicznym i przyjmował rok 1184 jako datę zdobycia Troi. Zasługą Kallimacha jest ułożenie olbrzymiego katalogu znakomitych pisarzy i ich utworów w stu dwudziestu księgach ułożonych w dwóch zasadniczych działach prozy i poezji, podzielonych z kolei na poddziały. Przy katalogowaniu nasuwał się mimo woli problem autentyczności dzieł. Kallimach udowodnił np., że Zdobycie Oichalii przypisywane Homerowi jest dziełem Kreofylosa z Samos. Piąty z kolei kierownik biblioteki, Arystofanes z Bizancjum sporządził krytyczne wydania Homera, Hezjoda, liryków, tragików i komediopisarzy. Ważna była zwłaszcza jego praca nad Pindarem, którego utwory zebrał po raz pierwszy i których formę metryczną zaznaczył w swoim wydaniu. Był on również twórcą znaków krytycznych używanych odtąd przez całą filologię starożytną. Podwójna kreska zwracała uwagę na wyraz niezwykły lub podejrzany, gwiazdka — na grupę wierszy, które w tym samym brzmieniu znajdują się na innym jeszcze miejscu. Liczne prace leksykograficzne, jak np. O wyrazach attyckich czy O glosach lakońskich, były uzupełnieniem działalności naukowej tego największego filologa starożytności. Ostatnim wielkim filologiem był szósty z kolei kierownik biblioteki, Arystarch z Samotraki, którego nazwisko stało się z czasem synonimem dobrego krytyka. Jego krytyczne wydanie Homera, zaopatrzone obszernymi komentarzami zarówno rzeczowymi, jak i językowymi, pełne rozważań z dziedziny ortografii, akcentu, fleksji i składni nie zachowało się do naszych czasów, jednakże na podstawie scholiów2 weneckich do Homera, które często powołują się na Arystarcha, możemy niejednokrotnie podziwiać zarówno jego doskonałą metodę, jak i erudycję, a przede wszystkim bystrość i nieomylny zmysł krytyczny. Ze szkołą aleksandryjską jest ściśle związany także Dionizjos Trak, uczeń Arystarcha, który działał później na Rodos, autor pierwszej gramatyki greckiej; chociaż obejmowała ona tylko morfologię, stanowiła jednak podsumowanie zdobyczy nauki greckiej na tym polu oraz jej usystematyzowanie, podobnie jak w dziedzinie geometrii stanowiło je dzieło Euklidesa. Cała terminologia z zakresu morfologii, nadanie nazw poszczególnym częściom mowy czy przypadkom, które utrzymały się w gramatykach języków nowożytnych, jest dziedzictwem po Dionizjosie Traku.

W wieku II biblioteka aleksandryjska znalazła rywalkę w wielkiej bibliotece założonej w Pergamonie przez Attalidów. Rozwinęła się przy niej, podobnie jak przy bibliotece aleksandryjskiej, druga wielka szkoła filologiczna, zwana pergameńską, jej twórcą i głównym reprezentantem był Krates z Mallos. W przeciwieństwie do szkoły aleksandryjskiej i jej głównego w tym czasie reprezentanta, Arystarcha, według którego język powstał drogą umowy i wobec tego obowiązuje w nim analogia, Krates jako stoik utrzymywał, że język powstał drogą naturalną, i stał na gruncie tzw. anomalii, czyli nieprawidłowości języka. Wychodząc z założenia, że u poetów wszystko jest możliwe, był konserwatystą w zakresie krytyki tekstu i walczył z poprawkami Arystarcha. W przeciwieństwie do trzeźwej szkoły aleksandryjskiej, jako stoik, w komentarzach swych do Homera uprawiał egzegezę alegoryczną. Uważając Homera za źródło wszelkiej mądrości interpretował go ahistorycznie, widząc alegorię w scenach, w których występują bogowie.

Podczas gdy szkoła aleksandryjska zajmowała się głównie poezją grecką, szkoła pergameńską położyła wielkie zasługi na polu interpretacji prozy greckiej, a przede wszystkim mówców. Uprawiano w niej także krytykę autentyczności, przede wszystkim na podstawie kryteriów estetycznych. Przypadek zdarzył, że właśnie szkoła pergameńską przyczyniła się do powstania filologii na terenie Rzymu. Krates bowiem, wysłany przez króla Eumenesa w poselstwie do Rzymu w r. 168, licznymi swymi wykładami dał Rzymianom, jak to określa Swetoniusz, „przykład do naśladowania".

Wymowa hellenistyczna

Wydawałoby się, że wobec utraty niepodległości również wymowa, nie znajdując zastosowania w życiu politycznym, powinna zupełnie zaniknąć. Tak się jednak nie stało. Usunięta z agory i życia politycznego, znalazła schronienie w szkołach retorycznych. Nie można było walczyć z żyjącymi przeciwnikami, można jednak było polemizować ze zmarłymi, jak świadczy znaleziona w papirusach mowa pseudo-Leptinesa, polemizująca na zupełnie nieaktualny temat ze zmarłym przed kilkudziesięciu laty Demostenesem. Można było wreszcie wymyślać fikcyjne tematy czy to historyczne, czy sądowe i ćwiczyć się w tej oderwanej od życia retoryce, zawsze zaś z powodzeniem można było wygłaszać mowy popisowe i — na wzór Gorgiasza lub Polikratesa — najrozmaitsze pochwały. Tak więc Hegezjasz z Magnezji napisał pochwałę Rodos, Hermesianaks pochwałę Ateny. Niekiedy przydawała się wymowa także w życiu praktycznym, gdy w późniejszym okresie hellenizmu należało bronić gminy greckiej przed senatem rzymskim lub też wzywać podczas wojny z Mitrydatesem do walki przeciw Rzymianom. Zawsze aktualna była wymowa sądowa.

Z oderwanej od życia twórczości retorów hellenistycznych, którzy bawili się zmyślonymi, często sensacyjnymi tematami, niewiele się zachowało. Błahej treści towarzyszył nadęty styl, zwany azjańskim, w którym późniejsi wyróżniali dwa rodzaje: jeden lubował się w długich, rytmicznych rozczłonowanych periodach, w rozlewności i nadmiernej bujności, drugi, za którego twórcę uchodził Hegezjasz z Magnezji, był „szybki i podniecony"; krótkie, rytmicznie opadające zdania, recytowane — jak powiada Cyceron — zawodzącym głosem, zacierały różnicę między prozą a poezją i sprawiały wrażenie monotonii. Klasyczny umiar mówców attyckich ustąpił miejsca orgii wyszukanych i przesadnych metafor, stateczny spokój — dynamizmowi, barokowej ruchliwości i patetyczności. Różnica w stylu odpowiadała różnicy między fryzem pergameńskim a parte-nońskim. Dążenie do rytmiczności za wszelką cenę prowadziło do pretensjonalnego szyku wyrazów. Poszukiwanie silnych metafor dla błahej treści, by olśnić słuchacza paradoksami i nieoczekiwanymi sentencjami, operowanie tanimi efektami jest cechą tej pozbawionej treści i oderwanej od życia aktualnego retoryki popisowej.

Mniej więcej około połowy wieku II, a więc w tym samym czasie co w dziedzinie plastyki, pojawia się również w dziedzinie wymowy wyraźna reakcja przeciw stylowi patetycznemu, wyrażająca się w tzw. attycyzmie, któremu w dziedzinie sztuk plastycznych odpowiadają chłodne reliefy neoattyckie. Zbytnia rytmiza-cja prozy azjańskiej wydaje się Agatarchidesowi, geografowi i historykowi, który żył w połowie wieku II, po prostu rodzajem aberracji. Na przełomie wieku II i I szkoła retoryczna działająca na Rodos stara się złagodzić patetyczny styl azjański. Coraz częściej zaczyna rozlegać się żądanie powrotu zarówno do dialektu attyc-kiego z wieku V i IV, jak i do wielkich mówców attyckich, którzy mają odtąd służyć za wzór. Grecja tracąca resztki niezawisłości, przechodząca pod panowanie rzymskie spogląda z tęsknotą ku czasom swej świetności. Obok azjanistów, którzy wszechwładnie panowali jeszcze w wieku II, pojawiają się attycyści, którzy wzorowali się na Demostenesie, jak Gorgiasz Młodszy czy Menedemos z Aten. W Rzymie augustowskim odnosi ten kierunek pełny triumf, znajdując teoretyczne uzasadnienie w pismach Cecyliusza w Kaleakte i Dionizjosa z Halikarnasu.

 

 scholia — schotion, gramatyczne i krytyczne uwagi i objaśnienia na marginesach manuskryptów starożytnych autorów. Szczególnie słynne są scholia weneckie do Iliady.

Historiografia

Retoryka i patetyczny styl azjański wycisnęły swe piętno również na przeważającej produkcji hellenistycznej w dziedzinie historiografii. Silne zabarwienie dzieł historycznych „pochwałą i naganą", dążność do sensacyjności i paradoksalności zarówno w treści, jak i formie, zamiłowanie do opowieści budzących litość i grozę, chęć fascynowania czytelnika niezwykłością opowiadanych zdarzeń i ich dramatycznym ujęciem na wzór tragedii nadały przeważnej części dzieł historiograficznych charakter nie tyle naukowy, co beletrystyczny. Niejeden też historyk hellenistyczny zarzuca swym poprzednikom mijanie się z prawdą, by niebawem pójść w jego ślady, jak np. Duris, który choć krytykował Teopompa i Eforosa, sam jeszcze przewyższył ich w zretoryzowaniu historiografii. Niezwykłością chcieli oczarować czytelnika już historycy Aleksandra Wielkiego, zarówno bardziej krytyczny Aristobulos (który jednakże nie wahał się opowiadać o dwóch krukach wskazujących Aleksandrowi drogę do oazy Ammona), jak i panegirysta Aleksandra Wielkiego Kallistenes, a zwłaszcza najbardziej poczytny Kleitarch. Pisał on azjańskim napuszonym stylem, a w jego dziele można było wyczytać równie interesującą jak nieprawdziwą opowieść o spotkaniu Aleksandra z królową legendarnych amazonek, Talestris. Z dramatycznych, na wzór tragedii komponowanych dzieł mógł czytelnik dowiedzieć się takich sensacji, jak np., że Aspazja była przyczyną dwóch wojen, samijskiej i peloponeskiej, lub że Alki biades podczas wyprawy sycylijskiej kazał wrzucić do morza komediopisarza Eupolisa. Cudowne baśnie o Indiach, o kobietach indyjskich rodzących w piątym roku życia i inne historie opowiadane przez Durisa znajdowały odpowiednik w dziele Megastenesa, który podawał również, że w Indiach spotkać można ludzi niemych, o uszach sięgających do kostek, i inne podobnie niedorzeczne sensacje. Już Duris starał się o dramatyzowanie opowiadania, a młodszy od niego Fylarch w swych Historiach rozpoczynających się od opisu wyprawy Pyrrusa do Italii w r. 281, chciał wstrząsnąć czytelnikiem kreśląc obrazy okrucieństw wojennych, opisy tortur i opowiadania ociekające krwią i łzami. Patosowi pełnemu grozy towarzyszyły pikantne dygresje o skandalach dworskich, o heterach i kochankach władców, i różne dziwaczne opowiadania, jak np. o Tibijczykach, których sam widok przyprawia o chorobę. Dziełko Hekatajosa z Abdery zawiera również cudowne opowiadania o fantastycznych narodach i ma wyraźny charakter beletrystyczny. Hekatajos opowiada o swej fikcyjnej podróży do kraju szczęśliwych Hyperborejczyków, którzy zamieszkują wielką wyspę na pomoc od kraju Celtów. Euhemeros z Messany opowiada o nie mniej idealnym państwie stworzonym przez nie istniejących Pancbajów na wyspie Panchai, koło wybrzeża indyjskiego. Ludność tego utopijnego państwa podzielona jest, podobnie jak u Platona, na trzy klasy; najwyższa klasa — kapłanów  — rozdziela wszystkie produkty będące własnością państwa. Panuje w nim powszechne bogactwo, dobrobyt i szczęśliwość. Opis fantastycznej, szczęśliwej wyspy, jej wspaniałego klimatu i piękna, jej bujnej roślinności i bogatej fauny pociągał niewątpliwie czytelników. Zawarta w dziełku Euhemerosa opowieść o Zeusie, który był pierwotnie człowiekiem, i twierdzenie, że w ogóle bogowie byli pierwotnie ludźmi, później ubóstwionymi za swoje czyny, zapewniły mu wielkie powodzenie w starożytności, a zwłaszcza na terenie Rzymu, gdzie dziełko przetłumaczone przez Eniusza wywarło wielki wpływ na poglądy racjonalizujących mity annalistów.

Obok dzieł reprezentujących retoryczny kierunek w historiografii (którego typowymi przedstawicielami byli Duris i Fylarch) pojawiały się w epoce hellenistycznej również bezpretensjonalne, rzeczowe dzieła historyczne, jak dzieło Ptolemeusza Sotera o wyprawie Aleksandra Wielkiego oraz historia diadochów Hieronima z Kardii. Do tej samej kategorii należały liczne kroniki lokalne, przede wszystkim dzieło chronograficzne Apollodora, nadto pierwsza apologetyczna autobiografia grecka Arata z Sikionu, stratega związku achajskiego, oraz liczne attydy. Postawę opozycyjną względem kierunku retoryzującego zajął najwybitniejszy historyk epoki hellenistycznej, Po-libiusz z Megalopolis (około r. 200-118). Podobnie jak Tukidides, zwalcza Poli-biusz z całą namiętnością retoryczne pojmowanie historii i atakuje sycylijskiego historyka Timajosa, zarzucając mu świadome oszczerstwa i kłamstwa oraz beletrystyczny charakter opisów batalistycznych, Niemniej ostro przeciwstawia się Fylarchowi i jego zamiłowaniu do opisywania okrucieństw. Historiografia w pojęciu Polibiusza nie powinna zabawiać słuchaczy za pomocą interesujących opowiadań, lecz powinna pouczać i pomagać w przewidywaniu przyszłości. Wielkość Polibiusza polega nie tylko na zwalczaniu kierunku retorycznego i nawiązaniu do Tukididesa, lecz na stworzeniu pierwszej (zachowanej przynajmniej częściowo) historii powszechnej.

Po bitwie pod Pydną (168) dostał się Polibiusz jako zakładnik do Rzymu. Patrząc na państwo rzymskie i jego rozrost, doszedł do przekonania, że wielkość swą zawdzięczają Rzymianie doskonałemu ustrojowi, który według Polibiusza łączył w sebie zalety ustroju monarchicznego (konsulowie), arystokratycznego (senat) i demokratycznego (komicja). Sądził, on że historia od końca drugiej wojny punickiej jest historią opanowywania świata śródziemnomorskiego przez Rzym. Był zwolennikiem Rzymian i miał wśród nich wielu przyjaciół, zaprzyjaźnił się zwłaszcza ze Scypionem Afrykańskim, któremu towarzyszył w Afiyce w czasie trzeciej wojny punickiej. Polibiusz uważał opanowanie przez Rzymian świata śródziemnomorskiego za zjawisko naturalne, co więcej, za najwspanialsze i dobroczynne zrządzenie losu. W tym poglądzie nietrudno dopatrzyć się stanowiska klasowego, gdyż musieli Polibiuszowi podobać się Rzymianie, którzy popierali na terenie greckim arystokrację i gwarantowali zachowanie istniejących stosunków w dziedzinie własności. Mimo tego ograniczenia klasowego Polibiusz dzięki wielkiej wnikliwości, dążeniu do zdobycia najlepszych informacji, niezwykłemu krytycyzmowi, fachowości w dziedzinie militarnej oraz sumienności jest najwybitniejszym historykiem od czasów Tukididesa i niezastąpionym wprost źródłem do poznania czasów sobie współczesnych (264-146). Dzieło Polibiusza kontynuował filozof stoicki Posejdonios (historia lat 144-86), podobnie jak Polibiusz zwolennik arystokracji.

Na koniec dodać wypada, że w epoce hellenistycznej historyczna literatura grecka otrzymuje historię innych ludów również pisaną po grecku. W wieku III powstaje greckie tłumaczenie hebrajskiego Pentateuchu, zwane Septuagintą, gdyż przekładu dokonało podobno siedemdziesięciu dwóch tłumaczy. Mniej więcej w tym samym czasie kapłan egipski Maneton pisze dla króla Ptolemeusza Filadelfa pierwszy podręcznik historii egipskiej, a kapłan babiloński Berossos dla króla syryjskiego Antiocha I (281-261) historię Babilonii, z której zwłaszcza księga pierwsza, poświęcona astrologii chaldejskiej, miała cieszyć się popularnością u Greków i rozpowszechniła na Zachodzie u Greków, a potem u Rzymian, „liczby babilońskie". Pod koniec wieku III powstaje wreszcie historia rzymska napisana po grecku; autorem jej jest senator rzymski Fabiusz Pictor.

Fakt, że Żydzi, Babilończycy, Egipcjanie i Rzymianie chcą zapoznać świat grecki ze swą historią, wskazuje na wielką rolę kultury i języka greckiego w tym okresie. Nie zmniejszy się ona na Wschodzie nawet wtedy, gdy państwa hellenistyczne stracą swą niezawisłość i przejdą pod panowanie rzymskie.

Poezja

W poezji epoki hellenistycznej podobnie jak w poezji wieku IV na próżno szukałoby się odzwierciedlenia problemów nurtujących epokę współczesną. Literaci wędrują obecnie po dworach wielkich władców, a poezja oddala się coraz bardziej od mas, staje się sztuką i poezją dla „wybranych". Jest rzeczą niezwykle znamienną, że w epoce hellenistycznej poezję w wielkiej mierze uprawiają uczeni gramatycy i filologowie. Filologiem jest zarówno prawodawca poezji hellenistycznej, bibliotekarz aleksandryjski Kallimach, jak i układający w bibliotece aleksandryjskiej katalogi komików i tragików Aleksander Etolski, a także Likofron, autor niezrozumiałej Aleksandry. Filologiem jest również kierownik biblioteki Eratostenes, zwany Beta , twórca geografii matematycznej, ale zarazem autor uczonych epyllionów, tj. niewielkich rozmiarów powieści poetyckich, Hermes i Erygona. Filologiem jest wreszcie Apollonios Rodyjski, autor erudycyjnej a zarazem wzruszającej i sentymentalnej epopei o Argonautach. Prawie wszyscy oni zdają sobie sprawę z tego, że nie mogą dorównać dawnej epoce i że ślepe naśladownictwo dawnych wzorów nie ma sensu. Stąd też w dziedzinie poezji uprawiają ze szczególnym zamiłowaniem te gatunki, w których błyszczeć może erudycja i dowcip. Epos bohaterski zbyt jest dla tej epoki odległy duchowo, żeby mógł znaleźć licznych reprezentantów, chociaż Apollonios Rodyjski pisze epopeję o Argonautach, a Rianos z Krety wzruszającą epopeję historyczną o wojnach messeńskich i o bohaterskim Aristomenesie. Były także dość liczne próby stworzenia eposu historycznego w tonie wyraźnie panegirycznym, wychwalającego bądź Aleksandra Wielkiego, bądź niektórych diadochów. Niewielką jednak musiały mieć wartość, skoro traktowane były z pogardą przez najwybitniejszych poetów hellenistycznych. Zasadniczo przeciw wielkim poematom wypowiedział się najwybitniejszy poeta tych czasów, Kallimach z Kyreny, mówiąc otwarcie: „nienawidzę poematu cyklicznego", w prologu zaś do Aitia pisał: „Krzyczą, żem dzieła żadnego nie stworzył ciągłego o królach lub bohaterach, co treść w mnóstwo zamknęłoby ksiąg. Twierdzą, że tylko maleńki poemat napisać potrafię, niby młodzieniec, choć wiele dziesiątek mam lat... Prawda, że pieśni układam króciutkie, wszelako Demetra plony dająca ma moc wielki poniżyć też dąb" (przekład W. Steffena).

Autorów wielkich poematów epicznych uważa się w tej epoce za grafomanów, wybitniejsi poeci okazują szczególne zamiłowanie do epyllionu. Tak np. Kallimach w Hekale modnym wówczas rodzaju epyllionu o charakterze idyllicznym, ze szczególnym zamiłowaniem opisywał życie gościnnej staruszki Hekale, która przyjęła w swej chacie Tezeusza wyruszającego na walkę z bykiem maratońskim, a później w niepokoju o los bohatera zmarła. Obok tego bardzo popularnego rodzaju epyllionu cieszy się również powodzeniem elegia miłosna, wprawdzie dość osobliwego rodzaju; tematem jej były przeżycia miłosne postaci mitologicznych, co pozwalało roztaczać przed czytelnikami skarby erudycji i uczoności. Ten typ uczonej elegii, w której niejednokrotnie manierą hezjodejską ciągnęły się przez wiele wierszy katalogi nazwisk, stworzył jeszcze w wieku IV Antimach, pisząc Lyde. W wieku III elegie tego typu pisali Filetas z Kos, który sławił swoją Bittis, Hermesianaks, który opisywał miłość do Leontion, Fanokles, który opiewał miłość do pięknych chłopców, Aleksander Etolski i inni. Uczoność i erotyka wycisnęły piętno na licznie reprezentowanych w tej epoce poematach etiologicznych, tj. wyjaśniających powstawanie pewnych mitów, kultów lokalnych czy obyczajów. Najsławniejszym dziełem tego typu były Aitia Kallimacha.

Chęć ujęcia najbardziej prozaicznego tematu w formę poetycką doprowadziła w epoce aleksandryjskiej do renesansu eposu dydaktycznego. Niektóre z tych dzieł, jak poemat Arata oparty na podręczniku astronomicznym Eudoksosa, zawierają ustępy bardzo piękne, przez inne trudno przedrzeć się bez uczucia niesmaku. Na poematach dydaktycznych i na uczonych elegiach wycisnęła piętno erudycja. W powszechnie wówczas uprawianym epigramie widoczne jest poszukiwanie pointy.

W epoce klasycznej epigram spełniał najczęściej funkcje napisu nagrobkowego, w epoce hellenistycznej zaś występuje nasilenie twórczości w dziedzinie epigramu fikcyjnego. W twórczości Kallimacha i Asklepiadesa dochodzi epigram do niebywałej wirtuozerii formalnej. Tematy są przeważnie erotyczne i biesiadne, nie brak także polemik literackich oraz epigramów sławiących dzieła sztuki. Najciekawsze pod względem treści są epigramy Leonidasa z Tarentu, który czerpie tematykę z życia rzemieślników, rybaków i biedoty miejskiej, różniąc się pod tym względem zarówno od dworskiego Kallimacha, jak Asklepiadesa czy Hedylosa.

Nowy charakter epoki, która wyżej stawiała formę od treści, prowadził wreszcie do dziwactw, których wyrazem są tzw. „utwory figuralne", jak np. PiszczałkaTeokryta; w utworze tym coraz krótsze następujące po sobie wiersze tworzą jakby zarys piszczałki. Topór Simiasa z Rados ma układ wierszy przypominający kształt topora, figuralny układ ma również Ołtarz Dosiadasa z Krety.

W epoce hellenistycznej panowała moda na „sielankowość" i „wiejskość" oraz „rodzajowość". Człowiek znużony życiem wielkomiejskim lubił uciec od czasu do czasu od gwaru miasta, idealizując życie prostego wieśniaka. Nie dostrzegał jednak na wsi ani ostrych konfliktów społecznych, ani rzeczywistego życia chłopa czy pasterza. Wyimaginowany obraz wsi znalazł odbicie zarówno w sztuce plastycznej tych czasów, która często przedstawia sceny na tle krajobrazu wiejskiego łub górskiego, jak również w poezji, zwłaszcza w utworach Teokryta z Syrakuz, niezwykle utalentowanego twórcy małych obrazków z życia pasterskiego. Mimo wielu realistycznych szczegółów, którymi Teokryt stara się nasycić swe utwory, i mimo specjalnych zwrotów językowych, za pomocą których chce odtworzyć opisywane środowisko, jedynie w niewielu utworach mamy naprawdę realistyczny obraz życia wiejskiego. Pogodni pasterze Teokryta, wiodący między sobą agon poetycki (por. str. 81), po największej części niewiele mają wspólnego z prawdziwym życiem wsi hellenistycznej. Prócz obrazków z życia pasterskiego pisał Teokryt również obrazki miejskie, jak np. pełne szczegółów realistycznych Syrakuzanki .  Takie obrazki z życia, zwane mimami, tworzono już w epoce klasycznej. Obecnie jednak nasilenie twórczości na tym polu wzrasta, jak pouczają znaleziska papirusowe. Najcenniejszym w tej dziedzinie znaleziskiem były mimy Herondasa, odzwierciedlające z wielkim naturalizmem scenki z życia miejskiego. Przed oczyma czytelnika przewija się szereg dobrze uchwyconych postaci, jak właściciel domu publicznego, szewc, okrutna pani pastwiąca się nad niewolnikiem, swatka i wiele innych. Naturalizm Herondasa, któremu udaje się tworzyć żywe postacie, jest w gruncie rzeczy powierzchowny; sprzeczności i ostre przeciwieństwa klasowe oraz istotna problematyka społeczna epoki nie dochodzą u niego do głosu, podobnie jak u Teokryta.

Istotne sprzeczności, które nurtowały społeczeństwo hellenistyczne, oraz ostry przedział między garstką bogaczy a masami wolnej i niewolnej biedoty znalazły do pewnego stopnia echo w twórczości cyników. Czytając anonimowy utwór O brzydkiej chciwości namiętnie atakujący bogaczy, czujemy, że dotknięto tu istotnych problemów epoki hellenistycznej. Podobne wrażenie odnosi się przy lekturze zarówno melijambów Kerkidesa z Megalo-polis, jak utworów Foiniksa z Kolofonu.

Podobnie jak epylliony, elegie erotyczne, poematy dydaktyczne czy epigramy i idylle, tak samo i teatr hellenistyczny nie wyrażał istotnych problemów swej epoki. Tragedii oraz dramatów satyrowych pisano bardzo wiele; fakt, że cala ta twórczość zaginęła, nie pozwala wprawdzie na jej ocenę, ale świadczy o tym, że niewiele ceniono ją w starożytności. Podobnie rzecz przedstawia się w dziedzinie komedii, która po Menandrze, Difilosie i Filemonie nie wydała żadnego poważniejszego twórcy. Niewątpliwie większym powodzeniem u publiczności grecko-macedońskiej cieszyły się mimy, jak np. odkryty w papirusach mim o Charition sprzedanej do Indii i oswobodzonej potem przez brata. Powodzeniem cieszyły się również lekkie piosenki, jak Skarga porzuconej dziewczyny czy Skarga opuszczonej przez, męża Heleny oraz piosenki pod drzwiami ukochanej czy ukochanego, które odnajdujemy w papirusach egipskich.

Mimo że poezja hellenistyczna nie spełniała tej roli, co poezja epoki klasycznej, a jej twórcy rekrutowali się z grona uczonych, oddalonych od życia prostego człowieka i tworzących jedynie dla elity, pozostawiła jednak dzieła oryginalne owielkiej wartości artystycznej. Utwory Kallimacha błyszczą wirtuozerią formy i wdziękiem, Apollonios Rodyjski mimo balastu uczoności ma w swej epopei o Argonautach partie prawdziwie piękne i wzruszające, epigramy tej epoki są niezwykle kunsztowne, Teokryt jest naprawdę wielkim i czarującym poetą.

Wyjałowienie przychodzi dopiero w wieku II i I, kiedy twórczość poetycka ogranicza się jedynie do epigramów.

 

Podobne prace

Do góry