Ocena brak

Globalizacja i rozwój gospodarczy

Autor /Lauren Dodano /20.04.2011

 

Globalizacja i rozwój gospodarczy będą miały podstawowe znaczenie w nadchodzącym XXI wieku. Jakie szansę i zagrożenia niesie ze sobą globalizacja? Czy zjawisko to stwarza rzeczywiście szansę krajom średnio i słabo rozwi­niętym? Wiadomo, bowiem, że globalizacja jest wielką szansą dla krajów, które prowadzą dobrą politykę gospodarczą, to znaczy mają przejrzyste i zdrowe finanse publiczne, niskie podatki, przedsiębiorstwa nie mieszają się do bieżącej polityki. Innymi słowy, globalizacja sprawia, że premiowana jest dobra polityka gospodarcza, a karana zła.

W połowie lat dziewięćdziesiątych wiele krajów ogarnęła powszechna eu­foria, co do potencjalnych korzyści z globalizacji (wyrazem tego była na przy­kład sesja ministerialna UNCTAD w Midrand - RPA). Globalizacja była po­strzegana jako zjawisko dające ludzkości wręcz historyczną szansę poprawy warunków bytu. Powszechnie oczekiwano dynamicznego wzrostu udziału kra­jów rozwijających się w przyspieszonym rozwoju gospodarki świata. Już od połowy lat osiemdziesiątych w około 1/8 tych krajów nastąpił znaczący postęp gospodarczo-społeczny. Jednak w zdecydowanej większości krajów odnotowa­no stagnację, powiększały się nierówności dochodowe i rosło niezadowolenie społeczne. W poszczególnych krajach średnio i słabo rozwiniętych postęp był wyraźnie zróżnicowany (duży w krajach azjatyckich, niewielki w krajach laty­noskich i praktycznie żaden w krajach afrykańskich).

Kryzysy finansowe w latach 1996-1999 w znacznym stopniu przekreśliły {lub zahamowały na kilka lat) postęp nawet w krajach azjatyckich. Globalna niestabilność finansowa spowodowała gwałtowne pogorszenie sytuacji i zablo­kowanie procesów rozwojowych w krajach odnoszących wcześniej sukcesy gospodarcze. Paradoksalnie najbardziej na kryzysie ucierpiały kraje dość do­brze zintegrowane z gospodarką globalna, zwłaszcza kraje Azji Południowo-Wschodniej. Tam też kryzys walutowy i finansowy szybko przemienił się w niektórych przypadkach w głęboki kryzys gospodarczy i społeczny, na przykład w Indonezji, gdzie spadły dochody dużych grup społecznych, nastąpił wzrost bezrobocia i ubóstwa, pogorszyły się warunki zdrowotne, odnotowano skróce­nie okresu nauki w szkole, degradację środowiska itd. Według opinii sekretarza generalnego UNCTAD Rubensa Ricupera przyczyną tego stanu rzeczy była nie tylko słabość zarządzania państwem, ale także nadmierna otwartość na gospo­darkę światową, a może raczej brak umiejętności zarządzania tą otwartością.

 

Charakte­rystycznym zjawiskiem ostatniej dekady (okresu liberalizacji) w krajach roz­wijających się był szybki wzrost importu i spadek eksportu (poza Chinami). Spowodowane to zostało kombinacją wielu czynników, stratami w sile nabywczej eksportu, a także gwałtowną liberalizacją handlu i przepływu kapitałów. Rezultatem liberalizacji było to, że deficyt handlowy tych krajów w latach dzie­więćdziesiątych był wyższy niż w latach siedemdziesiątych o 3 punkty procen­towe PKB, a przeciętne tempo wzrostu gospodarczego było niższe o 2 punkty procentowe. Faktem jest, że oprócz USA także krajom wysoko rozwiniętym nie udało się wykorzystać, jak dotychczas, globalizacji do zapewnienia sobie szyb­kiego i trwałego tempa wzrostu gospodarczego". Globalizacji i liberalizacji towarzyszyło pogłębienie nierówności dochodowych wewnątrz poszczególnych krajów. Nie zadziałały także neoklasyczne mechanizmy „skapywania” bogac­twa na niższe klasy (wzrosły zaś dochody najbogatszych). Niestety, nadzieje na korzyści z globalizacji do tej pory nie spełniły się.

Międzynarodowy handel, przepływy finansowe, bezpośrednie inwestycje zagraniczne i inne formy ponadnarodowych powiązań firm prywatnych są głównymi instrumentami globalizacji. Stwarza ona warunki dalszej ekspansji tych przepływów. Między globalizacją a rozwojem związki nie są jednoznacz­ne, co wynika z wielu przyczyn. Warto wyeksponować dwie z nich:

Po pierwsze, międzynarodowa struktura handlu i finansów często stwarza krajom biednym niepotrzebne bariery w korzystaniu z globalizacji.

Po drugie, niedorozwój i ubóstwo sprawiają, że krajom tym brakuje odpo­wiednio kwalifikowanych kadr, aby poradzić sobie z szybkimi zmianami w zakresie wiedzy, przepływu informacji, nowych instrumentów i praktyk finan­sowych.

Z tego względu kraje rozwijające się mają znacznie mniejsze możliwości wyboru i korzystania z globalizacji niż kraje wysoko rozwinięte. Kluczowym problemem gospodarki globalnej jest pogłębiająca się przepaść miedzy coraz bardziej dynamicznym i skomplikowanym światem finansów międzynarodo­wych a brakiem odpowiedniego systemu instytucjonalnego zdolnego do zarzą­dzania i sprawowania skutecznej kontroli nad nim.

Podobne prace

Do góry