Ocena brak

George Orwell

Autor /lolekbocian Dodano /17.04.2012

George Orwell był mistrzem pisarstwa zaangażowanego w problemy społeczno-polityczne. Osiągnął sukces dzięki wyostrzonemu zmysłowi obserwacji zjawisk społecznych i wielkiej wrażliwości.

Pisarz zawdzięcza sławę przede wszystkim dwóm powieściom - Folwark zwierzęcy oraz 1984. Oba dzieła należą do gatunku satyry politycznej. Ich fabuła oparta jest na wydarzeniach z życia pisarza, jego doświadczeniach w kontaktach z machiną biurokratyczną oraz wnikliwej obserwacji sytuacji politycznej na świecie. Można je także analizować jako tak zwane antyutopie. Autor analizuje w nich procesy społeczno-polityczne zachodzące w świecie realnym, które jego zdaniem mogą doprowadzić do pojawienia się zjawisk opisanych w powieściach. Jeśli teraz nie zareagujemy na te negatywne zjawiska, zdaje się ostrzegać Orwell, nasz świat będzie wyglądał tak, jak opisany w moich książkach.

Pomimo ewidentnych sukcesów, jakie przyniosła mu publikacja obu książek, Orwell niemal bez przerwy zmagał się z kompleksem niższości. Pisarz przy wielu okazjach deklarował niezadowolenie z własnych osiągnięć: „(...) każda książka [którą piszę] okazuje się niewypałem".

George Orwell to pseudonim artystyczny Erica Arthura Blaire'a. Pisarz urodził się w roku 1903 w Indiach, gdzie jego ojciec był urzędnikiem. Matka Erica - Mabel Limousin (zwana Idą) - miała w sobie krew angielską i francuską. Rok po urodzeniu syna Ida wyjechała do Anglii, pozostawiając męża w Indiach. W ciągu tego okresu chłopiec spotkał się z ojcem zaledwie jeden raz.

Nieszczęśliwe dzieciństwo

Ida Blair dokładała wszelkich starań, by zapewnić synowi dobre wykształcenie. Gdy miał osiem lat, został więc wysłany do prywatnej szkoły z internatem w Eastbourne na południowym wybrzeżu Anglii. Pisarz wspominał pięć spędzonych tam lat jak najgorzej. Nie potrafił zaakceptować dyrektora szkoły, pana Wilkesa - człowieka zachłannego, o skłonnościach sadystycznych, znajdującego się pod wpływem dominującej żony. Wprawdzie państwo Wilkes, rozpoznawszy niezwykłe zdolności chłopca, obdarzyli go specjalnymi względami i obniżyli czesne, jednak w zamian za to oczekiwali, że zdolny uczeń swymi osiągnięciami podniesie prestiż szkoły.

Niesmakiem napawał go też nacisk kładziony na elitarny charakter szkoły, której uczniowie chlubili się na każdym kroku wysoką pozycją społeczną zajmowaną przez swoich rodziców. Nie potrafił się dostosować do systemu konkurencji i rywalizacji między uczniami. Erie po raz pierwszy odczuł na własnej skórze nierówność społeczną, obudziło się w nim poczucie niższości.

Po latach Orwell opisał czas spędzony w szkole w eseju zatytułowanym Such, Such Were the Joys (pol. To były chwile), który opublikowano w czasopiśmie Horizon dopiero po śmierci pisarza. Wcześniej autor nie odważył się wydrukować artykułu, gdyż uważał go za zbyt odważny i obawiał się posądzenia o zniesławienie. Być może podjął właściwą decyzję, gdyż po opublikowaniu eseju grupa absolwentów szkoły publicznie podjęła się obrony Wilkesa przed zarzutami. Jeszcze za życia Orwell nie krył swej niechęci do szkoły w Eastbourne, jej dyrektora i jego żony. Oboje uważał za „(...) głupich, nic niewartych ludzi, których jedynym celem było wspinać się po kolejnych szczeblach drabiny społecznej w sposób urągający godności myślącego człowieka".

Królewskie stypendium

W roku 1916 Orwell otrzymał stypendium do Wellington College w Berkshire, w południowo-wschodnim regionie Anglii. Nie było to wymarzone gimnazjum dla przyszłego pisarza, starał się on bowiem o królewskie stypendium do prestiżowej szkoły w Eton. Jednak zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu nauki niespodziewanie nadeszła wiadomość, że chłopiec został przyjęty do Eton, gdzie przeniósł się już w następnym semestrze, na wiosnę 1917 roku.

Nowa szkoła odpowiadała jego oczekiwaniom. Przede wszystkim uwolnił się od surowej dyscypliny, jaka obowiązywała w Eastbourne i docinków ze strony kolegów. Nie ciążyło już na nim piętno nielubianego pupila kadry pedagogicznej, odważył się więc nawiązać kontakty z rówieśnikami, co nigdy nie przychodziło mu łatwo. W Eton po raz pierwszy zetknął się z popularnymi wówczas nurtami ideologii socjalistycznej i liberalnej, które w znacznym stopniu ukształtowały poglądy przyszłego pisarza.

Trudno uwierzyć, że młody Orwell niczym nie wyróżniał się spośród reszty uczniów Eton. W roku 1920 w grupie 140 wychowanków gimnazjum uplasował się dopiero na sto siedemnastym miejscu. Pozostawił jednak po sobie ślad w szkolnej bibliotece. W roku 1972 jeden z uczniów Eton wyszukał wśród zapomnianych tomów książkę, którą chłopiec sprezentował szkole w roku 1920. Było to dzieło autorstwa Bernarda Shawa zatytułowane Misalliance, The Dark Lady ofthe Sonnets, and Fanny 's First Play, With a Treatise on Parents and Children (pol. Mezalians, Czarna Dama z sonetu, pierwsza sztuka Fanny, z rozważaniami na temat dzieci i rodziców), w którym autor ostro atakuje szkołę, porównując ją do więzienia. Należy przypuszczać, że Orwell, pomimo iż generalnie zaakceptował gimnazjum w Eton, ciągle traktował szkołę jako represyjną instytucję ograniczającą jego wolność i niezależność.

Birma

Z powodu słabego świadectwa przyszły pisarz nie zdołał uzyskać stypendium na uniwersytecie. Ojciec zdecydowanie odmówił dalszego finansowania nauki syna twierdząc, że chłopak powinien pójść w jego ślady i zatrudnić się w administracji państwowej, by w ten sposób służyć krajowi. Posłuszny woli ojca, młodzieniec złożył podanie o pracę w indyjskiej policji i został przydzielony do jednostki stacjonującej w Birmie.

Pomimo że przestępczość w tym sąsiadującym z Indiami kraju była wysoka, instytucja w której służył Orwell, zajmowała się głównie zadaniami natury administracyjnej. Niepokoje w Birmie związane były przede wszystkim z niezadowoleniem z rządów Wielkiej Brytanii, które pisarz nie tylko rozumiał, lecz także całym sercem popierał. Nie mógł pogodzić się z faktem, że reprezentuje kolonialną potęgę, która siłą narzuca swe rządy mieszkańcom Birmy. Wstydził się, że pracuje w tak niegodny sposób i po pięciu latach porzucił służbę. Jak sam twierdził: „Wiem, że jestem obywatelem wielkiego imperium, jednak nie potrafię zaakceptować tak daleko posuniętej dominacji jednego człowieka nad drugim".

Podczas pobytu w Azji Orwell wiele czytał, czas wypełniało mu także pisanie poezji. Potrzeba przelewania swych myśli na papier towarzyszyła mu od dzieciństwa. Bezpośrednią przyczyną rezygnacji z pracy w służbie państwowej była zatem zarówno potrzeba tworzenia, jak i głębokie przekonanie o niewłaściwym traktowaniu mieszkańców ogromnego imperium przez władze. Wstydził się wymazać z pamięci wszystko to, co przypominało mu czasy pracy w służbie tak niesprawiedliwej władzy. Doświadczenia zdobyte w Azji posłużyły mu jako temat w twórczości literackiej.

Orwell zajął się poważnie pisarstwem mieszkając w Londynie, gdzie znalazł sobie tanie mieszkanko i spędzał całe dnie w towarzystwie biedaków z East Endu, ubogiej,proletariackiej dzielnicy. Aby wtopić się w tłum, zakładał stare zniszczone ubrania. Pragnął osobiście przekonać się w jakich warunkach żyją i czy rzeczywiście zasługują na miano ludzi „upadłych".

Swe doświadczenia zawarł po latach w książce, którą często uważa się za pierwsze poważne dzieło w twórczości pisarza - Na dnie w Paryżu i Londynie. Wyprawy do biednych dzielnic Londynu pisarz traktował jako coś więcej niż tylko zbieranie materiałów do książki. Niespotykana wrażliwość społeczna nie pozwoliła mu na zimną obserwację. Orwell chciał osobiście zakosztować cierpienia ludzi nieprzystosowanych doświadczając zniewag w pełnym uprzedzeń społeczeństwie. Poniżenia, których doznawał pomogły mu również pozbyć się poczucia winy, które dręczyło go od czasów, gdy pracował „w służbie imperializmu". Jak pisał: „Klęska i niepowodzenie wydają mi się jedyną cnotą. Cóż wart jest »sukces«, który pozwala tylko zarabiać coraz więcej pieniędzy. Taki stosunek do życia napawa mnie obrzydzeniem".

Po dość krótkim pobycie w Londynie młody twórca doszedł do wniosku, że najwłaściwszym miejscem dla artysty jest Paryż. Tam wiódł podobne życie, jak w stolicy Anglii - wynajął mały pokój w tanim hotelu w Łacińskiej Dzielnicy i spędzał czas na wędrówkach po mieście. Jesienią roku 1928, po raz pierwszy zaistniał jako zawodowy literat publikując swój artykuł w dzienniku Le Monde. Już w grudniu jego tekst pojawił się także w prasie brytyjskiej, a rok później pisarz powrócił do Londynu.

Pseudonim artystyczny

Wspomniana już wcześniej książka, Na dnie w Paryżu i Londynie, powstała we wczesnych latach trzydziestych. W owych czasach Orwell ledwo wiązał koniec z końcem, zmuszony był więc podjąć się pracy nauczyciela w niewielkiej szkole w Hayes, na przedmieściach Londynu.

Książka Na dnie w Paryżu i Londynie została opublikowana przez Victora Gollancza, który podobnie jak Orwell był zdecydowanym przeciwnikiem niesprawiedliwości społecznej. Wydawca naciskał na pisarza, by ten nie ujawniał swego prawdziwego nazwiska i zastąpił je pseudonimem, sugerując George'a Orwella.

Sukces dodał Orwellowi skrzydeł i już wkrótce powstała powieść Burmese Days (pol. Wspomnienia z Birmy). Po raz pierwszy wydana została w Stanach Zjednoczonych, ponieważ Gollancz uważał ją za zbyt obrazoburczą. W rzeczywistości książka, która jest odbiciem poglądów pisarza na temat zła, które wyrządza imperializm zarówno rządzącym, jak i poddanym, nigdy nie wywołała procesu o zniesławienie.

Zaangażowany działacz polityczny

W roku 1934, po kilku silnych atakach zapalenia płuc, Orwell zrezygnował z pracy nauczyciela i rok później zatrudnił się na pół etatu jako sprzedawca w księgarni w Hampstead. Zawsze interesowała go polityka, jednak dopiero w roku 1936 zaangażował się w nią poważnie, a co za tym idzie, jego pisarstwo również zmieniło swój charakter. Orwell bardziej wnikliwie zajął się analizowaniem polityki społecznej i politycznej. Pisarz zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństw, jakie niosą ze sobą rządy faszystowskie w Niemczech, Włoszech i innych krajach europejskich. Choć niechętnie identyfikował się z jakąkolwiek ideologią, twierdził, że „(...) jedyną siłą zdolną przeciwstawić się faszyzmowi jest socjalizm".

W roku 1936 Gollancz, który opublikował już kolejne dwie powieści Orwella - Córka proboszcza oraz Wiwat aspidistra - zamówił książkę składającą się z artykułów na temat bezrobocia i warunków życia, szczególnie w północnym, silnie uprzemysłowionym, lecz jednocześnie spaupery-zowanym rejonie Anglii. Pobyt na północy zaowocował w dwojaki sposób. Po pierwsze powstały dwa wybitne dzieła—The Road to Wigan Pier (pol. Droga do Wigan Pier) oraz On Industrial England and its Political Failure (pol. Przemysłowa Anglia - polityczna porażka). Po drugie, Orwell został zagorzałym zwolennikiem ideologii socjalistycznej.

Również w roku 1936 pisarz poślubił Eileen 0'Shaugnessy, z którą od lat łączyła go głęboka przyjaźń. Inteligentna Eileen studiowała językoznawstwo na uniwersytecie w Oksfordzie i pisała pracę magisterską w londyńskim University College. Pochłonięta życiem rodzinnym, dla ukochanego, przerwała studia.

Na wojnie

W tym samym roku w Hiszpanii wybuchła wojna domowa. Orwell, który od lat był przeciwnikiem faszyzmu, nie pozostał obojętny. Żywił nadzieję, że wojna hiszpańska będzie początkiem końca ruchu faszystowskiego w Europie. W grudniu 1936 roku opuścił Anglię i zaciągnął się do wojska, by walczyć z faszyzmem.

George Orwell został członkiem hiszpańskiej partii marksistowskiej i walczył na froncie w Aragonii, gdzie został ciężko ranny wkrótce po tym, jak awansowano go na oficera. Postrzelony przez snajpera w szyję został odesłany dó Anglii, gdzie napisał powieść W hołdzie Katalonii. Opisuje w niej rewolucję, która zakończyła się porażką. Winą za niepowodzenie obarcza ruch komunistyczny. Zastanawia się także nad sensem krwawej wojny, w której przyszło mu walczyć. Jego wątpliwości zostały surowo skrytykowane przez członków Partii Komunistycznej.

Orwell i Partia Pracy

W lecie 1938 roku Orwell zdecydował się wstąpić do brytyjskiej Niezależnej Partii Pracy. Przez lata bronił się przed jednoznacznym opowiedzeniem się po stronie którejś z opcji politycznych i starał się walczyć z „kapitalistycznym imperializmem", pisząc książki. Jak sam jednak stwierdził, nadeszły czasy „(...) w których słowo stało się niewystarczającym orężem". Kariera partyjna Orwella nie trwała długo, jako że dość szybko poróżnił się z towarzyszami, którzy zajęli neutralne stanowisko wobec aneksji Czechosłowacji przez Niemcy i ich ataku na Polskę. Pomimo to pisarz nigdy nie wyrzekł się swych lewicowych poglądów.

Gdy wybuchła druga wojna światowa, Orwell usiłował zaciągnąć się do wojska, jednak został uznany za niezdolnego do służby z powodu podejrzenia o gruźlicę. W czasie wojny służył więc w formacjach na terenie kraju oraz pracował w sekcji indyjskiej radia BBC. Stosunkowo szybko porzucił pracę w radiu, zaoferowano mu bowiem stanowisko szefa działu literackiego w lewicowym tygodniku, Tribune. W 1943 roku Orwell rozpoczął pracę nad książką, która miała okazać się przełomową w jego karierze pisarskiej — zatytułowana była Folwark zwierzęcy. W tym samym roku zmarła matka pisarza, co obudziło w nim silną potrzebę posiadania dziecka. Niestety wszystko wskazywało na to, że jest bezpłodny, więc wraz z Eileen zdecydowali się na adopcję. Swemu przybranemu synkowi nadali imię Richard. Obecność dziecka wniosła wiele świeżości w związek. Niestety, niespełna rok później Eileen zmarła w wyniku nieudanej operacji.

W ciągu kolejnych dwunastu miesięcy Orwell całkowicie poświęcił się pracy. Napisał w tym czasie 130 artykułów i recenzji, co niekorzystnie odbiło się na jego zdrowiu. Potrzebował „(...) azylu, gdzie na długo mógłby się schronić przed obowiązkami, jakie czekają na niego w Londynie". Przyjaciele polecili mu wyspę Jura na Hybrydach. Pisarz przeniósł się tam wraz z niespełna dwuletnim synkiem, mając nadzieję, że spokój i świeże powietrze pozwolą mu odzyskać energię życiową.

Tutaj, z daleka od zgiełku miasta powstała kolejna wybitna powieść - 1984 - postrzegana przez krytyków jako szczytowe osiągnięcie w pisarskiej karierze Orwella. W tym czasie również zakochał się w pięknej Soni Brownwell. Ślub odbył się w szpitalu University College, gdzie Orwell leczył się na gruźlicę. Ceremonia ślubna została odprawiona przy łóżku chorego. Pisarz miał wielką nadzieję, że upragnione małżeństwo pomoże mu pokonać chorobę. Zakochani planowali wspólny wyjazd do sanatorium w Szwajcarii. Niestety George Orwell zmarł na gruźlicę 21 stycznia 1950 roku, w wieku 46 lat.

Folwark zwierzęcy

Gdy Orwell rozpoczynał pracę nad Folwarkiem zwierzęcym zamierzał „(...) na przykładzie wyimaginowanej rzeczywistości zaatakować system komunistyczny w wydaniu radzieckim". Opowieść jest alegorią - bajka o zwierzętach symbolizuje sytuację polityczną w Związku Radzieckim. Za pomocą ironii, sarkazmu i kpiny pisarz obnaża ułomności i przewrotność panującego tam systemu. Należy pamiętać, iż w najtragiczniejszym dla  aliantów momencie drugiej wojny światowej atak na komunistyczne mocarstwo nie był mile widziany przez władze brytyjskie. Stalin był bowiem silnym sojusznikiem, którego nikt nie odważył się drażnić. To właśnie dlatego Orwell postanowił posłużyć się alegorią i bohaterami swojej książki uczynił zwierzęta. Pomimo tak zawoalowanej formy pisarz miał duże trudności z wydaniem książki.

Dzięki mistrzowskiemu połączeniu fantazji z rzeczywistością Orwell w niezwykle przekonywający sposób opisał historię zwierząt, które przejmują władzę nad folwarkiem, kierowanym przez nieudolnego właściciela. Bohaterowie rządzą się według stworzonych przez siebie siedmiu przykazań zwierzęcych. W tym nowym, idealnym świecie „wszystkie zwierzęta są równe".

W dalszej części powieści przedstawiona jest historia upadku systemu idealnego, jaki stworzyły zwierzęta. Gdy świnie, które uważają się za najmądrzejsze ze wszystkich zwierząt w folwarku, mianują się zarządcami, następuje odwrót od ideałów równości. Do jednej z zasad wprowadzona zostaje poprawka: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze". Od tego momentu zwierzęta znajdują się w tej samej sytuacji, co pod rządami człowieka.

W postaciach świń można dopatrzyć się aluzji do Marksa, Lenina, Trockiego oraz Stalina, natomiast poczciwy koń pociągowy symbolizuje człowieka pracy. W relacjach z sąsiednimi folwarkami odzwierciedlone są stosunki państwa radzieckiego z Wielką Brytanią i Niemcami, natomiast najazd na folwark może być rozumiany jako interwencja wojsk zachodnich.

1984

W powieści 1984 świat podzielony jest pomiędzy trzy walczące ze sobą mocarstwa. Jedno z nich, Oceania, rządzone jest przez Wielkiego Brata, któremu udało się wmówić obywatelom, iż żyją w państwie idealnym.

Główny bohater, Winston Smith, ponad wszystko ceni prawdę i niezależną myśl. Zostaje za to osadzony w więzieniu, gdzie za pomocą fizycznych i psychicznych tortur funkcjonariusze systemu „pomagają mu wrócić na łono społeczeństwa". Smith staje się lojalnym obywatelem, a jedyne co czuje, to bezgraniczna miłość do Wielkiego Brata.

Powieść ta nie miała w zamierzeniu być proroctwem. Miała stanowić raczej ostrzeżenie przed totalitaryzmem, bez względu na to, w jakim systemie politycznym się on pojawia. Dlatego też na przykład w Polsce ukazać się mogła dopiero po około 40 latach od wydania angielskiego. Są tu również nawiązania do wielu osobistych doświadczeń pisarza: do cierpień, których doświadczył w szkole, służby w policji w Birmie, kontaktów z kloszardami w Paryżu i Londynie, wojny w Hiszpanii oraz rządów faszystowskich w Europie.

Ciekawą innowacją było stworzenie przez Orwella pojęcia „nowomowy". Władze wprowadzają do języka „korekty" polegające na usunięciu z niego pojęć negatywnych z punktu widzenia rządzących. Rzeczy i zjawiska, o których nie można mówić, nie istnieją - takie jest założenie twórców „nowomowy". W ten sposób, poprzez kontrolę języka władza kontroluje społeczeństwo.

Na kartach powieści funkcjonariusz torturujący Winstona twierdzi, iż przemoc jest całkowicie uzasadniona nie tylko w konkretnym miejscu i czasie, lecz zawsze i wszędzie., Jeśli chcesz znać przyszłość, wyobraź sobie but miażdżący ludzką twarz.

(...) Pamiętaj, tak będzie już zawsze. Twarz jest po to, aby po niej deptać. Wróg ludu, heretyk, będzie po to, by go pokonać i poniżyć (...). Szpiegostwo, zdrada, aresztowania, tortury, egzekucje - to nasza rzeczywistość". Te szokujące słowa pozwalają zrozumieć, dlaczego powieść wywarła tak wielki wpływ na umysły czytelników drugiej połowy dwudziestego wieku.

Najważniejsze dzieła

Na dnie w Paryżu i Londynie (pol. 1992)

Burmese Days (1934)

Córka proboszcza (pol. 1992)

Wiwat aspidistra (pol. 1985)

The Road to Wigan Pier (1937)

W hołdzie Katatonii (pol.1985)

Coming up for Air (1939)

Inside the Whale (1940)

The Lion and the Unicorn (1941)

Folwark zwierzęcy (pol. Londyn, 1947)

Critical Essays (1946)

The English People (1947)

1984 (pol. Paryż, 1953)

Shooting an Elephant (1953) publikacja pośmiertna

Such, Such Were the Joys (1953) publikacja pośmiertna

Collected Essays, Journalism and Letters (1968) publikacja pośmiertna

Podobne prace

Do góry