Ocena brak

Gdańsk - DWÓR ARTUSA W GDAŃSKU SIEDZIBĄ BRACTW KUPIECKICH

Autor /Eustachy33 Dodano /18.10.2011

Curia Regis Artus - jeden z najświetniejszych zabytków architektury świeckiej w Gdańsku pojawia się w wiadomościach źródłowych po raz pierwszy w kwietniu 1350 roku. Był on wówczas siedzibą i własnością najstarszego i najbardziej znanego z bractw kupiectwa gdańskiego - Bractwa Św. Jerzego.

Tradycja budownictwa w średniowiecznych miastach domów spotkań towarzyskich mieszczańskiego patrycjatu, pragnącego naśladować obyczaje i tryb ówczesnego rycerstwa, sięga początków feudalizmu. Domy te zwano Dworami Artusa, legendarnego króla Celtów, żyjącego jakoby w VI wieku. Życie i przygody króla Artusa oraz jego orszaku, rycerzy Okrągłego Stołu, były nader częstym tematem i pieśni rycerskich i opowieści krążących po średniowiecznej Europie. Opiewana przez trubadurów i wędrownych śpiewaków rycerskość, dzielność, prawość, obyczajowość orszaku króla Artusa i jego samego stawały się dla wielu obowiązującym wzorem postępowania. Uczty rycerstwa przy okrągłym stole, gdzie zasiadał król Artus ze swymi towarzyszami, były symbolem braterstwa i równości.

Zwyczaj wznoszenia Dworów Artusa rozpowszechnił się szybko również w miastach portowych, a szczególnie na terenie Pomorza Bałtyckiego. Toteż dwory takie powstają w Królewcu, Rydze, Toruniu, Elblągu. Jednym z najwspanialszych zabytków tego rodzaju był jednak niewątpliwie Dwór Artusa w Gdańsku, mieście, którego kupiectwo w wieku XIV i XV nie tylko bogactwem, ale i inicjatywą i ruchliwością handlową znacznie przewyższało kupców innych miast nadbałtyckich.

Dwór Artusa w Gdańsku, znajdujący się w najbardziej reprezentacyjnym miejscu, na Głównym Mieście w pobliżu Ratusza, po północnej stronie Długiego Targu, początkami swymi sięga może już nawet roku 1343, a więc czasu założenia Głównego Miasta. Niemiecki historyk Gdańska, Paul Simson przypuszcza jednak, że budowę Dworu rozpoczęto dopiero w maju 1348 roku i że trwała ona dwa lata. W każdym razie pierwsze historyczne wiadomości pochodzą dopiero z kwietnia 1350 roku. W XV wieku Dwór Artusa pada dwukrotnie pastwą płomieni, a to w nocy z 27 na 28 grudnia 1476 i w nocy z 2 na 3 kwietnia 1477 roku. Rada Miejska przystąpiła jednak natychmiast do odbudowy gmachu, który znacznie powiększono. Roboty ukończono w roku 1481, a kształt nadany wówczas reprezentacyjnej budowli kupiectwa gdańskiego przetrwał szczęśliwie w zasadzie do roku 1945.

Fakt odbudowy Dworu Artusa staraniem i na koszt Rady Miejskiej podkreślił znaczenie tego budynku dla całego miasta, równocześnie jednak osłabił, a nawet w konsekwencji zlikwidował przywileje dawnego wyłącznego gospodarza budynku - ekskluzywnego Bractwa Św. Jerzego. Odtąd Dwór Artusa, jako wspólna własność mieszczaństwa gdańskiego, grupującego się w kilku bractwach kupieckich miastach, stał się głównym ośrodkiem życia towarzyskiego, a niebawem i handlowego Gdańska. Ustalała się bowiem coraz silniej tradycja, aby kupieckie transakcje, a nawet poważne rozmowy handlowe prowadzić i załatwiać w Dworze Artusa lub też na Długim Targu przed Dworem. Ten obyczaj kupiectwa porowego utrwalił gdański malarz początków wieku XVII, Izaak van den Block, na znanym powszechnie obrazie "Alegoria handlu gdańskiego" z roku 1608. Obraz przedstawia Dwór Artusa, a przed nim grupy kupców gdańskich, prowadzących ożywione rozmowy, odbierających przesyłki pocztowe, witających polską szlachtę. Siedemnastowieczny dyplomata francuski, Karol Ogier pisze w swym dzienniku w roku 1653: "przed tym domem plac jest bardzo duży, gdzie się schodzą liczni ludzie pocześniejsi, zarówno mieszczanie jak urodzeni, i gdzie załatwiają swe sprawy handlowe i kupieckie, tak jak to się dzieje na giełdzie paryskiej lub liońskiej."

Dwór Artusa w Gdańsku pełnił już przeto w XVII wieku funkcję giełdy kupieckiej, szczególnie zbożowej; oficjalną jednak giełdą zbożową stał się dopiero w roku 1742 i pozostał nią do ostatnich lat drugiej wojny światowej. Natomiast w wiekach od XIV do XVI - obok niewątpliwie prowadzonych w Dworze Artusa spraw handlowych - zebrania kupców gdańskich, a także ich rodzin w sali Artusowej miały przede wszystkim charakter towarzyski. Gospodarzyły tu gdańskie bractwa kupiecki, których znaczenie jako korporacji zawodowych występuje szczególnie silnie w wieku XV, rozwijając się jeszcze w wieku następnym. O przynależności do bractwa decydowały w zasadzie związki handlowe, często jednak również rodzinne, łączące członków poszczególnych bractw, zasiadających w Dworze Artusa przy wspólnej ławie, zwanej imieniem bractwa, a raczej jego patrona.

Najstarszym bractwem kupieckim w Gdańsku było wspomniane już ekskluzywne Bractwo Św. Jerzego. Kiedy jednak Dwór Artusa dostał się pod wpływy Rady Miejskiej - Bractwo Św. Jerzego przeniosło się w roku 1494 do nowej własnej siedziby - budynku, położonego przy ówczesnej Bramie Długoulicznej (obecnie Złotej Bramie), zwanego niesłusznie Strzelnicą Św. Jerzego.

W Dworze Artusa rozgościło się sześć innych bractw kupieckich Gdańska: Bractwo Św. Rajnolda, Bractwo Malborskie, Bractwo Trzech Króli, Bractwo Św. Krzysztofa, Bractwo Holenderskie i Bractwo Żeglarzy. Z nich za najstarsze i najbardziej świetne uchodziło Bractwo Św. Rajnolda. Kult św. Rajnolda rozpowszechniony był w krajach nadreńskich, co pozwala przypuszczać, iż członków tego bractwa łączyło pochodzenie z krajów nadreńskich bądź też kontakty handlowe z tymi ziemiami. Podobnie członkowie Bractwa Św. Krzysztofa utrzymywali żywe stosunki z Lubeką i jej kupcami, stąd pojawia się również i inna nazwa tego bractwa - Bractwo Lubeckie. Bractwo Św. Krzysztofa, Bractwo Trzech Króli oraz Bractwo Malborskie wyróżniały się przepychem i wystrojem artystycznym ław, wobec skromniejszych zewnętrznym splendorem miejsc zebrań Bractwa Holenderskiego i Bractwa Żeglarzy, których ławy mieściły się bliżej środka sali.

Rozbudowa Dworu Artusa i jego zdobienie postępowały wraz z rozwojem i bogaceniem się Gdańska. Szczególna intensywność tego procesu przypada na drugą połowę wieku XVI i początek XVII. Tłumaczy to wyjątkowa świetność gospodarcza miasta, osiągającego wówczas szczyt swego bogactwa i dobrobytu. Rosnąca zamożność mieszczaństwa gdańskiego - następstwo umiejętnego wykorzystywania szerokich i wyjątkowych przywilejów królewskich nadawanych miastu, poczynając od słynnych przywilejów Kazimierza Jagielończyka z lat 1454 do 1477 - sprawiała, że wzbogacony patrycjat, świadomy swego gospodarczego i politycznego znaczenia pragnął uzewnętrznić je świetnością swych siedzib. Miało to oczywisty wpływ na upiększanie Dworu Artusa.

Już w roku 1552, z okazji przybycia do Gdańska króla Zygmunta Augusta, otrzymał Dwór Artusa nową renesansową fasadę frontową, zaprojektowaną przez nieznanych bliżej artystów włoskich. W latach 1616- 1617 ta sama fasada została przebudowana z inicjatywy burmistrza gdańskiego - Jana Speymana przez Abrahama van den Blocka. Zlikwidowano wówczas resztki wystroju gotyckiego fasady, pozostawiając jednak ostrołukową formę okien doskonale harmonizującą z nowymi elementami niderlandzkiego manieryzmu.

Okno środkowe, w części przyziemnej otrzymało portal z medalionami portretowymi króla Zygmunta III Wazy i ówczesnego królewicza Władysława, późniejszego Władysława IV. Renesansowy szczyt z roku 1552 zastąpiono attyką, podzieloną pilastrami i zwieńczoną balustradą. W niszach attyki umieszczono alegoryczne posągi Siły i Sprawiedliwości; na szczycie dachu umieszczono posąg Fortuny. Między oknami na konsolach ustawiono rzeźby starożytnych bohaterów: Scypiona Afrykańskiego, Temistoklesa, Kamillusa, Judy Machabeusza. Ten wygląd fasady Dworu Artusa przetrwał w zasadzie do dnia dzisiejszego. Zachowały się również założone w połowie wieku XVII szerokie schody przedproża od strony Długiego Targu.

Fasada północna od strony ulicy Chlebnickiej zachowała natomiast charakter gotycki, chociaż niezbyt udana restauracja w roku 1840 zatarła jej pierwotny wygląd. Toteż , gdy w roku 1952 przystąpiono do rekonstrukcji tej fasady, częściowo uszkodzonej w działaniach wojennych drugiej wojny światowej, starano się nawiązać do jej stanu pierwotnego z wieku XV. Ryzalitowo wysunięta wieżyczka, mieszcząca klatkę schodową, otrzymała znowu dach pulpitowy; zniknął szpecący fryz pod gzymsem oraz nad portalem, pozostawiono jednak trójkątne pinakle w sterczynach szczytu. Prace rekonstrukcyjne w roku 1952 wydobyły na nowo piękno tego gotyckiego szczytu z XV wieku, o bogato profilowanych, występujących ze ścian filarkach, dzielących szczyt na cztery pola.

Filarki te w dolnej partii szczytu łączone są profilem ceglanym, załamującym się trójkątnie w każdym polu, w górnej zaś partii, ponad gzymsem szczytu przechodzą w sześciokątne sterczyny zakończone pinaklami. Sterczyny połączone są ze sobą przerzutami ukośnych, płaskich łęków oporowych. Układ ceglanych, trójkątnych profilów oraz ażury łęków łączących sterczyny nadają fasadzie charakterystyczny rytm. Szczyt flankują dwie ośmiokątne wieżyczki wyprowadzone tylko do wysokości gzymsu koronującego fasadę. Miały one może stanowić silniejsze boczne zaakcentowanie fasady, jednak z jakiegoś nie znanego bliżej powodu zaniechano ich dalszej budowy.

Podobne prace

Do góry