Ocena brak

FREDRO Aleksander

Autor /jolka01 Dodano /21.02.2012

 FREDRO Aleksander, hrabia, ur. 20 VI 1793 (1791?) w Surochowie pod Przemyślem, zm. 15 VII 1876 we Lwowie, brat Maksymiliana, komediopisarz, poeta, pamiętnikarz. Syn ziemianina, któremu posag żony i własna zapobiegliwość pozwoliły stworzyć rodzinie solidne podstawy materialne i podnieść jej prestiż społ. (austr. tytuł hrabiowski 1822), wychowanie odebrał domowe. Po wejściu 1809 J. Poniatowskiego do Galicji zaciągnął się do armii Księstwa Warsz.; uczestniczył w wojnie 1812 (zbiegł z niewoli ros.), w kampanii 1813-14 był oficerem ordynansowym w sztabie cesarskim, po czym podał się (w stopniu kpt.) do dymisji i 1815 wrócił do majątku Beńkowa Wisznia pod Lwowem, gł. siedziby ojca i licznego rodzeństwa. Koleje życia pisarza pozostały odtąd bez przerwy związane z Galicją. W powstaniu 1830-31 nie wziął udziału; po 1831 w galie. Sejmie Stanowym, a także na własną rękę rozwinął żywą działalność obywatelską, reprezentując interesy i stanowisko światlejszej części galie, ziemiaństwa. Gwałtowne wystąpienia antyaustr. w okresie Wiosny Ludów naraziły go na oskarżenie o zdradę stanu; śledztwo umorzono dzięki namiestnikowi Galicji, A. Gołuchowskiemu.

Zawarte 1828 bardzo szczęśliwe małżeństwo F. z Zofią z hr. Jabłonowskich hr. Skarbkową poprzedziły 10-letnie blisko starania o uzyskanie przez nią rozwodu z pierwszym mężem, jednym z najbogatszych ludzi w Galicji, utrudniane przez rodzinę Jabłonowskich; ciężkie przeżycia tych lat pogłębiły wrodzoną F. skłonność do mizantropii. Okres 1850-55 spędzili Fredrowie - wraz z córką, przyszłą hr. Szeptycką, autorką cennych Wspomnień z lat ubiegłych (wyd. 1967) -przeważnie w Paryżu, gdzie mieszkał do 1857 jedyny ich syn —> Jan Aleksander Fredro; po powrocie do kraju osiadł F. we Lwowie, którego od 1839 był honorowym obywatelem. Członek TPN 1830, został 1873 powołany do AU.

Ogólne spojrzenie na dorobek F. pozwala stwierdzić, że tworzył on skokami, nie w sposób ciągły: okresy wzmożonego wysiłku twórczego przeplatały się z okresami milczenia -1823-24,1828-30,1842-54; po 1854 podjął znów pióro, ale nic już nie wystawiał ani nie wydawał. Przyczyny tak długiej przerwy, jak i decyzji niepublikowania, nie cofniętej mimo próśb i nalegań, nie są zupełnie jasne; na pewno odegrały tu rolę ataki krytyków, pomawiających komediopisarza o obojętność na żywotne sprawy nar. (S. Goszczyński, w „Powsz. Pam. Nauk i Umiejętności'" 1835, A. Dunin-Borkowski w „Tyg. Lit." 1842), ale też poczucie rozminięcia się z triumfującym na emigracji romantyzmem. W tej sytuacji na testament pisarski wygląda napoleoński pamiętnik F. —> Trzy po trzy (powst. 1844—46), a twórczość dram. rozpada się wyraźnie na dwa bloki, z których za życia autora znany był tylko jeden. Blok ten obejmuje pełne, odpowiadające wymaganiom gatunku, kilku-aktowe komedie: —> Pan Geldhab, —> Mąż i żona, —> Cudzoziemczyzna, Przyjaciele (powst. 1826), Ciotunia (powst. 1883), —> Śluby panieńskie, —> Pan Jowialski, —> Zemsta, —> Dożywocie, wodewile, farsy i groteski: Nowy Don Kiszot, czyli Sto szaleństw (powst. 1822), Damy i huzary, Nocleg w Apeninach (powst. 1825), Gwałtu, co się dzieje! (powst. 1826), Dyliżans (powst. 1827), wreszcie jednoaktówki, świadczące o znakomitym opanowaniu przez pisarza tej trudnej formy scen.: Intryga na prędce, czyli Nie ma złego bez dobrego (debiut sceniczny F.: powst. 1815, wyst. 1817, przerobiony nast. na Nowego Don Kiszota), Zrzędność i przekora (powst. prawdop. 1819-20), Pierwsza lepsza, czyli Nauka zbawienna (powst. 1823), Odludki i poeta (powst. 1825), List (jw.), Nikt mnie nie zna (jw.), Obrona Olsztyna (powst. przed 1830). Utworom scen. towarzyszyły liczne wiersze (bezim. debiut lit. w druku: Kupido bankierem, „Pam. Lwow." 1816) o głęboko osobistym, przeważnie lirycznym charakterze, wśród nich bajki.

Twórczość sceniczna F. powstawała w ścisłym związku z teatrem: wprost z teatru brał komediopisarz więcej aniżeli z lektury autorów tworzących dla tej instytucji; znakomicie też wyczuwał możliwości rzemiosła aktorskiego i mimo różnicy w hierarchii społ. utrzymywał bliskie stosunki ze światem teatru. Na powszechnym i popularnym doświadczeniu współcz. mu sceny i na niezmiennych zasadach oddziaływania teatru na widza, zwł. niewyrobionego, oparł się przede wszystkim tworząc jednoaktówki. W pełnospektaklowych natomiast utworach pierwszego okresu widoczna jest tradycja problemowa i formalna pol. komedii oświeceniowej: w centrum utworu umieszczony został bohater gł., którego wady i śmiesznostki, motywując w znacznym stopniu akcję, służą realistycznie pojmowanym związkom z epoką i jej właściwymi zagadnieniami. Z tejże tradycji wywodzą się znaczące nazw. postaci, jak np. Geldhab (tj. mający pieniądze), Raptusiewicz i Milczek w Zemście, utracjusz Birbancki oraz lichwiarze Łatka i Twardosz w Dożywociu. Z pierwszych komedii F. najsilniejszy związek z komedią pol. oświecenia wykazują Pan Geldhab i Cudzoziemczyzna; najoryginalniejszą, najodważniejszą obyczajowo i najświetniej napisaną komedią sprzed 1830 jest Mąż i żona; napoleończyk F. swoje doświadczenie z lat spędzonych w pułku najzabawniej przedstawił w Damach i huzarach. Silny w jego pisarstwie nurt ludowo-plebejski najbardziej doszedł do głosu w Gwałtu, co się dzieje!, gdzie intryga rozbudowana została na kanwie dwu pradawnych facecji plebejskich: o ślusarzu, co zawinił, i kowalu, którego powiesili, oraz o świecie rządzonym przez kobiety; Osiekiem, gdzie rozgrywa się akcja, rządzą trzy stare jędze, w których ośmieszającym postępowaniu nie trudno rozpoznać aluzję do trzech mocarstw zaborczych, podobnie jak później w Panu Jowial-skim plebejski motyw chłopa przemienionego w króla wymierzony będzie w austr. biurokrację panoszącą się w Galicji. Najwybitniejsze komedie F. skupiły się po 1830; są to w kolejności wystawienia na scenie lwow.: Pan Jowialski, Śluby panieńskie, Zemsta, Dożywocie. Dojrzałość pisarską osiągnął pisarz wówczas, kiedy przestało na nim ciążyć dziedzictwo komedii tradycyjnej, zarówno stanisławowskiej, jak molierowskiej. Jednocześnie (w Zemście i Ślubach panieńskich) przejął F. określone skłonności romant. w takim stopniu, w jakim dały się pogodzić z górującym w jego twórczości realizmem. Dwie ostatnie komedie można by połączyć wspólnym epitetem „galicyjskie", zostały bowiem wyraźnie zlokalizowane w zaborze austr.; Pan Jowialski to najbardziej chyba skomplikowany interpretacyjnie utwór F., Dożywocie - najbardziej w omawianym okresie zjadliwy w ocenie władzy pieniądza, a jednocześnie bodaj najzabawniejszy.

Nieoczekiwany nawrót F. do komediopisarstwa po kilkunastoletniej przerwie nastąpił po latach pobytu w Paryżu i trwał do 1870; komedie tego okresu wg najbardziej prawdopodobnej kolejności chronol. to: —> Wielki człowiek do małych interesów, —> Wychowanka, Co tu kłopotu! (1858), Ożenić się nie mogę (ok. 1859), —> Rewolwer, Godzien litości (1862), Z Przemyśla do Przeszowy (po 1864), Ostatnia wola (1867), a ponadto liczne jednoaktówki, wierszem bądź prozą: Dwie blizny, Pan Benet, Lita et Compagnie, Koncert, Jestem zabójcą, Świeczka zgasła, Teraz. W wyliczonych utworach znamienne jest zarówno to, co w nich nieobecne w porównaniu z pierwszym okresem twórczości, jak to, co dopiero teraz w takim stopniu stało się obecne. Sam niepowstrzymany bieg historii odsunął poza horyzont tematykę odwołującą się do lat napoleońskich i młodości pisarza, podobnie jak sprawy wiążące się z umiłowaniem szlach. przeszłości i XVIII-wiecznej tradycji. Pojawia się natomiast nowa technika komediowa, na pewno pod wpływem repertuaru oglądanego w teatrach paryskich; cechował go nowy dobór reprezentatywnych okazów ludzkich, odmienne sposoby budowania konfliktów i motywacja oparta na analizie społeczeństwa mieszcz. z jego kultem pieniądza. Toteż prawie wszyscy w późnych komediach F. albo - tych jest mniejszość - twardą ręką trzymają swoje majątki i kapitały, albo - ci są o wiele liczniejsi - znajdują się w pogoni za pieniądzem, trapieni wekslami, wierzycielami, faktorami, niezdolni ani do pracy, ani prawdziwie kupieckiej operacji, nastawieni na spadek, zapis, podejrzaną umowę finansową. Widać to wyraźnie na przykładzie motywu małżeństwa kojarzącego przedstawicieli różnych warstw społ.; zapowiedziane w Panu Geldhabie, związki takie rozmnożyły się w utworach drugiego okresu, zawierane bez obsłonek jako transakcje finansowe (Lita et Compagnie, Godzien litości i in.). Dobór postaci drugoplanowych świadczy, jak daleki był od osłabienia wzroku F. obserwator. To one osadzają komedie w c.k. Galicji z jej specyficzną fauną ludzką: galie, urzędnik i zbuntowany chłop, który na pewno poszedł za Szelą, w Wychowance, drobni szlachetkowie, bywalcy rzeszowskiego targu końskiego, i „woźny sądu wekslowego" w Co tu kłopotu!, jak i wielu in. podobnych; galerię tę uzupełniają demokr. konspiratorzy i oficerowie Polacy służący w armiach zaborczych, a odrębne w niej miejsce zajmują postacie kobiet, na ogół samodzielnych, świadczące o narastającym zjawisku emancypacji: Matylda z Wielkiego człowieka do małych interesów, Laura Łęcka w Godnym litości, nauczycielka domowa Paulina z Ostatniej woli, wyraźna zapowiedź bohaterek pierwszych powieści Orzeszkowej, obok nich zaś ironicznie potraktowane romant. lwice. Wśród „szufladowego" dorobku F. wyróżniają się trzy tytuły: Wielki człowiek do małych interesów, Wychowanka i Rewolwer, każdy z innego powodu. W pierwszej komedii pisarz po raz ostatni posłużył się zręcznie dawnym schematem konstrukcyjnym, przymierzywszy go satyrycznie do zastoju polit. w Galicji; w Wychowance przeprowadził bezlitosną analizę obyczaju i moralności we współcz., już po uwłaszczeniu chłopa, dworze ziemiańskim; w Rewolwerze sięgnął po groteskę scen. o bardzo nowoczesnym charakterze artyst. i zdecydowanej wymowie ideowo-politycznej. Znalazłszy się po śmierci autora na scenach pol., późne komedie F. obudziły raczej uczucie zawodu; także i później rzadko były grywane i uchodzą za gorsze od dzieł pierwszego okresu. Jest to sąd powierzchowny: F. wznowił swoje pisarstwo ok. sześćdziesiątego roku życia, zamknął je pod osiemdziesiątkę -przypadek bez analogii w literaturze pol.; powst. w tych latach utwory są po prostu odmienne, tak różne od wcześniejszych, jak gdyby skomponował je zgoła inny twórca. W niejednym, zwł. w technice, przypominają antymieszcz. komedię doby Młodej Polski (G. Zapolska, W. Perzyński), a więc wybiegają w przyszłość rozwoju tego gatunku.

Poza twórczością dla teatru był F. autorem poematów, bajkopisarzem, lirykiem, próbował formy opowiadania (Nieszczęścia najszczęśliwszego męża 1832, Dziennik wygnańca, powst. 1831), układał aforyzmy. Wśród poematów, nieraz przynoszących oryginalne eksperymenty wersyfikacyjne (Jeremiasz Sęp, ukończ. 1867), na uwagę zasługuje Szewc i diabeł (powst. ok. 1854); sięgnął tu pisarz po bohaterów ze środowiska mieszczańsko-plebejskiego, a w tło wplótł zręcznie aktualne aluzje polityczne. Bajki F. godnie kontynuują nurt XVIII-wiecznej rozbudowanej bajki narracyjnej, nie ustępując świetnością języka i trafnością kompozycji Bajkom nowym I. Krasickiego i —>  Bajkom niektórym Ezopa S. Trembeckiego; stąd też niejeden z tych utworów wszedł do zasobu bezim. bajki nar. (Paweł i Gaweł, Małpa w kąpieli i in.). Szczególną rolę pełnią bajki i przysłowia w Panu Jowialskim. Dorobek F. na polu liryki wykazuje dużą różnolitość tematyczną. Jako źródło do poznania jego skrytej natury jest on ważny zarówno wtedy, gdy twórca dawał bezpośrednio upust swoim przeżyciom, jak i wówczas, kiedy w sposób bardziej refleksyjny spoglądał na bieg swego długiego życia i zgromadzone, na ogół gorzkie doświadczenie. Ta refleksyjna odmiana liryzmu F. szczególnie obrodziła pod koniec życia, wydając niejeden utwór pełen albo autoironii wobec dziwności własnych losów pisarskich, albo lirycznej zadumy nad minionym, albo wreszcie stanowiący rozrachunek ze współczesnymi. W tym samym okresie powstały i podobnie nacechowane są goryczą Zapiski starucha (wyd. 1880), zbiór aforyzmów dotyczących spraw ideol. i polit., największą nośność intelektualną osiągających tam, gdzie pisarz mówi o przywarach ogólnych natury ludzkiej czy charakteru pol. („Jakoś to będzie - fatalizm głupoty'', „Nie siej durniów - same schodzą"); już wcześniej w tekście kome-dyj rozsiewał F. lakoniczne, dowcipne uogólnienia konkretnych sytuacji dram., tworząc aforyzm w ruchu, w działaniu scen., sentencję na gorąco wydobywaną z zapowiadających ją okoliczności.

Ocena pozycji, jaką zdobył sobie F. w piśmiennictwie pol., i zasług dla rozwoju sceny nar. dostosowana być musi do przebiegu jego długotrwałej twórczości, przebiegu, którego paradoksalny i niepowtarzalny układ nie pozwala zestawić autora Zemsty z żadnym z wielkich pol. pisarzy. Chociaż z przerwami, rozciągnęła się twórczość F. na lat przeszło 50, a jego doświadczenie osobiste i hist. było jeszcze rozleglejsze: od czasów napoleońskich po Europę zwycięskich po 1870 Prus. F. - człowiekowi pokolenia napoleońskiego i pogrobowcowi pol. oświecenia zawdzięczamy dorobek najważniejszy, z Zemstą, Ślubami panieńskimi i Trzy po trzy na czele: to on repertuar sceny nar. zapełnił trwale swoimi tytułami; F., który o parę dziesięcioleci przeżył swoją epokę - dorobek późniejszy, w którym nie powielał samego siebie. Dorobek „pierwszego F." starczyłby, aby pozostał on na kartach literatury pol. na należnym miejscu; dorobek „drugiego F." to posag dodatkowy, wniesiony przez pisarza nadal tęgiego, a odnowionego, posag, który komu innemu mógłby starczyć za cały majątek.

Obecny stale na pol. scenach, długo nie miał F. szczęścia do wydań. Blisko 20 utworów scen. pierwszego okresu wydał dwukrotnie sam pt. Komedie (t. 1-5, Wiedeń-Lw. 1826-38 i Lw. 1839); edycję tę powtórzył 1853 S. Orgelbrand (wyd. korsarskie) i 1871 K.W. Wójcicki, w obydwu przypadkach z nieuniknionymi w Warszawie zmianami i okrojeniami cenzury. Dotyczy to również wydania warsz. 1880 (t. 1-13), gdzie opublikowane zostały po raz pierwszy utwory drugiego okresu; na kształt edycji, w wielu punktach dyskusyjny (—> Mąż i żona), miał wpływ syn pisarza, a także powołana przez niego 1876 Rada Przyjaciół (S. Koźmian, Władysław Łoziński, A. Małecki, F. Paszkowski, S. Tarnowski). O kryt. wydanie twórczości pierwszego okresu pokusił się pierwszy H. Biegeleisen (Dzieła, t. 1-5, Lw. 1897), uzyskawszy dostęp do archiwum rodzinnego Fredrów; nie osiągnął jednak wymaganej przy takim zamierzeniu poprawności filologicznej. Zarzutu tego nie można postawić wyd. kryt. E. Kucharskiego, który jednak ogłosił tylko dział I (t. 1-6) planowanych Pism wszystkich (Lw. 1926-27), przy czym do ostatniego, nie wyd>, tomu odłożył zarówno aparat filol., jak i uzasadnienie wyboru edycji 1880 jako podstawy tekstowej. Tak przedstawiała się sytuacja, kiedy S. Pigoń rozpoczął 1955 publikację Pism wszystkich, opatrując każdy tom pełnym aparatem kryt. i obszernymi objaśnieniami.

fredro

Pisma wszystkie, oprac. S. Pigoń (t. 13-15 tenże i K. Czajkowska wstępy w t. 1 i 7 K. Wyka, t. 1-15, W. 1955-80.

PSB 7 (K. Wyka); I. CHRZANOWSKI O komediach A.F., Kr. 1917; T. ŻELEŃSKI (BOY) Obrachunki fredrowskie, wyd. 3 Kr. 1953 (prwdr. 1919-34), przedr. rozsz. w: Pisma, t. 5, W. 1956; S. KOŁACZKOWSKI Osobowość i postawa poetycka F., w: Pisma wybrane, 1.1, W. 1968 (prwdr. 1931); H. BARYCZ Sąd nad twórczością sceniczną A.F., „Pam. Lit." 1951 z. 1 i odb.; S. PIGOŃ Spuścizna literacka A.F., W. 1954 (toż w t. 1 Pism wszystkich)-, tenże W pracowni A.F., W. 1956; T. SIVERT A.F., W. 1962 Bibl. „Polonistyki"; S. DĄBROWSKI, R. GÓRSKI F. na scenie, W. 1963; B. LASOCKA O F. Dwadzieścia lat badań, „Pam. Teatr." 1964 z. 3; K. WYKA A.F., W. 1968 Małe Portrety Lit.; J. ZALESKI Język A.F., 1.1-2, Wr. 1969-75; B. ZAKRZEWSKI F. na paradyzie, Wr. 1976; K. POKLEWSKA A.F., W. 1977; J.M. RYMKIEWICZ A.F. jest w złym humorze, W. 1977.

Kazimierz Wyka

Podobne prace

Do góry