Ocena brak

FRANCISZEK SALEZY - Rozpoznawanie woli Bożej

Autor /Franek Dodano /24.04.2011

Św. Bazyli mówi, że Bóg objawia nam swą wolę przez ustawy i przykazania i że wtedy nie należy się zastanawiać, lecz po prostu spełniać, co nakazane. Co zaś do innych rzeczy, to mamy swobodę, by według własnego upodobania wybrać, co uważamy za dobre, jakkolwiek nie należy podejmować się spełniać wszystkiego, co jest dozwolone, lecz tylko to, co jest potrzebne. Wreszcie trzeba zasięgnąć zdania światłego kierownika duchowego, by dobrze rozpoznać, co dla nas jest odpowiednie. [...]

Wybór powołania, zamiar podjęcia się jakiejś bardzo ważnej sprawy, jakiegoś dzieła na daleką metę, jakiegoś poważniejszego wydatku, zmiana miejsca pobytu czy wybór towarzystwa oraz inne podobne sprawy zasługują na to, abyśmy poważnie rozważyli, jaka może być w danym wypadku wola Boża. Lecz w tych drobnych codziennych czynnościach, w których nawet popełnienie błędu nie pociąga za sobą konsekwencji i może być naprawione - po co tyle zapobiegliwości, czuwań i ostrożności, by naprzykrzać się wszystkim w zasięganiu ich zdania?

Po co zadawać sobie trud, by poznać, czy więcej podoba się Bogu, abym zmówił różaniec, czy też Godzinki N. M. P., skoro nie ma tak wielkiej różnicy między jednym i drugim, by koniecznym było tak wielkie roztrząsanie? Albo, czy mam iść na nieszpory, czy też do szpitala nawiedzić chorych? Czy raczej iść na kazanie, czy do kościoła, gdzie jest odpust? Zazwyczaj nie zachodzi tak wybitna różnica między jednym a drugim, by nad tym tak długo rozmyślać.

Należy iść z prostotą, nie zabawiając się w takich okolicznościach subtelnościami i jak mówi św. Bazyli czynić swobodnie to, co nam się wydaje dobre, nie nużąc umysłu, nie tracąc czasu i nie narażając się na niebezpieczeństwo zamieszania ducha, skrupuły i przesądy. Tak należy zawsze postępować w wypadkach, gdy zachodzi znaczna różnica między jedną czynnością a drugą i gdy nie występuje jakaś ważniejsza okoliczność z jednej lub z drugiej strony.

Ale nawet w tych ważnych sprawach należy zachować głęboką pokorę i nie wyobrażać sobie, że wolę Bożą zdołamy rozpoznawać drogą wymyślnych roztrząsań i dociekań. Powinniśmy żarliwie prosić Ducha Świętego, aby nas raczył oświecić, całą zaś uwagę skupić na tym, co może Mu się bardziej podobać, potem zasięgnąć rady spowiednika, a w razie gdy nie jest w stanie nam jej udzielić - rady dwu czy trzech osób duchowo wyrobionych, wreszcie zaś powziąć w imię Boże postanowienie i już nie podawać w wątpliwość trafności tego wyboru, lecz spokojnie, pobożnie i wytrwale obstawać przy nim i dokonywać go.

Chociaż trudności, pokusy i niepomyślne zdarzenia, jakie możemy napotkać na drodze wykonania naszego zamysłu, mogą często wzbudzać w nas wątpliwości co do słuszności tego wyboru, powinniśmy z całą stanowczością przy nim trwać, nie zwracając na to wszystko uwagi, a przeciwnie pamiętając o tym, że gdybyśmy dokonali innego wyboru, to nie wiadomo, czy nie napotkalibyśmy na stokroć gorsze trudności! Ponadto nie jest nam również wiadome, czy Bóg chce, abyśmy opływali w pociechy czy też doznawali utrapień, abyśmy trwali w pokoju czy też ćwiczyli się w bojowaniu? Z chwilą gdy postanowienie zostało święcie powzięte, nie trzeba nigdy wątpić w świętość jego wyników. Skoro bowiem te wyniki nie zależą od nas - nie mogą być chybione. Kto postępuje inaczej, daje dowód wielkiej miłości własnej lub też dziecinności, słabości umysłu czy bezmyślności.

Podobne prace

Do góry