Ocena brak

FORMOWANIE POJĘCIA „BYTU"

Autor /Ed123 Dodano /08.07.2011

Zarówno doświadczenie zewnętrzne, jak i wewnętrzne informują nas o tym,  Ŝe to, co istnieje, jest zróŜnicowane i zmienne i  ze zachodzi jakaś - wyraźna, niejako namacalna, chociaŜ jeszcze intelektualnie nie wyeksplikowana - różnica np. między tym, co napotykam w moim otoczeniu czy nawet we mnie (jako osobie) jako coś niezaleŜnego, stawiającego opór itp., a tym, co tylko pomyślałem lub wyobraziłem sobie, i Ŝe jest to właśnie róŜnica pod względem istnienia, pod względem pozycji bytowej. Stwierdzamy np., że istnieją barwy i dźwięki, jedne przedmioty są czerwone, drugie nieczerwone, jedne jawią się jako cechy czegoś (jak czerwień kwiatu), inne jako nosiciele cech (jak kwiat czerwony), jedne jako części czegoś (np. płatek kwiatu), inne jako całość złoŜona z części (np. kwiat). Jeśli przedmiot ^i posiada własność W,  a przedmiot  P2  tej własności nie posiada, to wynika z tego,  Ŝe posiadanie własności  W  nie jest niezbędne do istnienia przedmiotu (jest jedynie niezbędne do istnienia przedmiotu o własności W). Nie należy przeto łączyć istnienia przedmiotu z posiadaniem takiej czy innej własności, a nawet z posiadaniem takiej czy innej struktury (np. z byciem częścią lub całością, z byciem cechą lub podmiotem cech itd.).

Nie należy warunków koniecznych tego, że coś jest bytem, upatrywać w tym, że coś jest tym oto lub takim oto bytem. MoŜna jedynie stwierdzić, Ŝe byt  to  jakaś (określona) treść i przysługujące jej istnienie, to coś istniejącego. W ten sposób rozróŜniamy między tym, co kategorialne (co jest związane z pewną kategorią bytów) a tym, co transcendentalne (czyli - z łacińska - przekraczające, rozumie się; kategorie), co wiąŜe się z warunkami koniecznymi istnienia czegokolwiek. Uwyraźniając drogę dochodzenia do ujęcia bytu jako bytu moŜemy wyodrębnić następujące etapy:

(1) percepcja, bezpośrednie poznanie otaczających nas przedmiotów i nas samych,

(2) formułowanie sądów egzystencjalnych, stwierdzających istnienie przedmiotów,

(3) formułowanie sądów klasyfikujących przedmioty, stwierdzenie ich zróŜnicowania,

(4) odróŜnienie między tym, co przysługuje niektórym (co kategorialne), a tym, co przysługuje wszystkim (co ponadkategorialne), (5) postawienie pytania o warunki konieczne istnienia czegokolwiek, bycia bytem i...

(6) intelektualne dostrzeŜżenie, że tymi warunkami mogą być jedynie: określona treść (ukształtowany zespól, zestrój jakości) i istnienie. Określenie bytu jest zarazem pierwszym twierdzeniem o bycie jako bycie: kaŜdy byt jest czymś istniejącym, kaŜdy byt jest bytem (zasada toŜsamości).

Ujęcie metafizyczne (transcendentalne) bytu to ujęcie kaŜdej poszczególnej, istniejącej treści wyłącznie pod kątem warunków koniecznych jej istnienia. Weźmy np. jakieś konkretne, istniejące indywiduum a; niech to będzie Jan. JeŜeli ten przedmiot znajduje się przede mną, mogę wskazać na niego mówiąc „to oto tutaj" lub nazwać go „to jest Jan". Wyraz „Jan" jest imieniem własnym, które ujmuje ogół kwalifikacji przedmiotu a w jego indywidualności (niepowtarzalnej swoistości). Na Jana poza tym mogę wskazać uŜywając jakiejś nazwy klasyfikującej typu „człowiek" lub „zwierzę". Nazwa, oznaczając Jana, ujmuje go z jakiegoś określonego punktu widzenia, traktuje jako element jakiejś klasy przedmiotów.

Mogę wreszcie wskazać na ten sam indywidualny przedmiot a mówiąc „to jest coś istniejącego". W tym wypadku traktuje ów przedmiot  a  jako wyróŜniony zespół jakichś w sobie zdeterminowanych kwalifikacji, które istnieją. Szczegółowe rozpoznanie tych kwalifikacji jest teraz sprawą obojętną, gdyŜ to ujęcie pomija (tzn. tu tylko: nie bierze pod uwagę!) ich indywidualne piętno lub typ czy przynaleŜność gatunkowo-rodzajową. Metafizyka (ogólna) bada konkrety tylko jako coś istniejącego, tzn. jako zespoły jakoś w sobie zdeterminowanych treści istniejących. W danym przedmiocie a nie widzi ona Jana, męŜczyzny, człowieka, lecz coś istniejącego, w sobie jakoś określonego. Podobnie ustosunkować się moŜe do kaŜdego innego napotkanego przedmiotu. Dzięki takiemu ujęciu rozmaitych przedmiotów metafizyka uzyskuje doniosłą poznawczo perspektywę na wszelkie byty i znajduje drogę szukania tego, co najbardziej podstawowe (i z tego tytułu najogólniejsze) w bycie i dla bytu. Dystrybutywnie wzięty byt jako byt to kaŜde coś, co róŜni się od innych bytów i od nicości.

Warunkiem koniecznym tego, aby coś róŜniło się od innych bytów i od nicości, jest bycie bytem. Stąd teŜ moŜna powiedzieć,  Ŝe badanie bytu jako bytu to tyle, co badanie tego, dzięki czemu coś (cokolwiek) róŜni się od czegoś innego i od nicości. NaleŜy teraz kilka wyjaśnień poświęcić słowu „nicość". Słowo to ma bogatą historię. Niektórzy są skłonni przypisać mu w metafizyce pełne prawo obywatelstwa twierdząc, Ŝe jak byt bytuje, tak nicość nicuje (lub niczeje, nicestwi). Przy bliŜszej jednak analizie okazuje się,  Ŝe mamy do czynienia z przesunięciem znaczenia i z naduŜyciem słowa „nicość". Tak sprawa przedstawia się u Bergsona i niektórych egzystencjalistów (Heidegger, Sartre). OdróŜnijmy niebyt absolutny i względny (pod jakimś względem). Niebyt absolutny to tyle, co nicość. W metafizyce ma prawo obywatelstwa pojęcie niebytu względnego. Natomiast moŜna mieć w ogóle wątpliwość, czy istnieje pojęcie nicości. Wydaje się raczej, Ŝe „nicość" nie posiada samodzielnego znaczenia i jest po prostu pochodną formą słowa „nic", które ma charakter zastępczego skrótu językowego.

Na przykład zdanie „nic nie jest chimerą" znaczy dokładnie tyle, co zdanie „Ŝaden przedmiot nie jest chimerą", i stwierdza coś 0 przedmiotach, a nie o nicości. Zdanie „nicość nie istnieje" znaczy dokładnie tyle, co zdanie „kaŜdy przedmiot istnieje" i nic poza tym. ZwaŜmy teŜ, iŜ 1 nie zachodzi i nie moŜe zachodzić jakikolwiek stosunek między tym, co jest, a nie istniejącą nieokreślonością (nijakością), 2° nie moŜemy pojąć czegoś, co jest nijakie i nie istnieje. Dlatego jeŜeli uŜyjemy słowa „nicość" w dalszych rozwaŜaniach, to tylko bądź jako skrótu zastępczego, ułatwiającego językowe sformułowanie jakiejś myśli, bądź jako synonimu niebytu względnego.

W tym ostatnim sensie jakiś byt x jest np. niebytem pod względem /, jeśli nie posiada aktualnie własności /"'. Pojęcie transcendentalne, w przeciwieństwie do pojęć kategorialnych (uni-wersalnych), nie ma pojęcia względem siebie szerszego zakresowo (bo cokolwiek jest jakieś i jakoś istnieje, poza bytem nie ma nic - nie moŜna powiedzieć, Ŝe „jest" nicość, niebyt); kaŜde inne pojęcie jest z nim równozakresowe bądź jest mu podporządkowane. Do pojęcia bytu nie dochodzimy (tak jak do pojęć uniwersalnych) drogą abstrakcji czy generalizacji: kaŜdy rodzaj i kaŜda róŜnica gatunkowa byłyby przecieŜ bytem112.

Podobne prace

Do góry