Ocena brak

FILOZOFIA SCHOLASTYCZNA W POLSCE OKRES WCZEŚNIEJSZY (DO XIV WIEKU)

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

Przed XIV wiekiem Polska nie po­siadała jeszcze środowiska naukowego. Miała już jednak szkoły i księgozbiory przy ka­tedrach i klasztorach. Brała już udział w życiu umysłowym Europy; jej kler był w stałej styczności z Zachodem, dygnitarze kościelni jeździli do Rzymu, zakonnicy na kapituły generalne, i tam mieli sposobność zetknięcia się z kulturą umysłową Zachodu. W XIII wieku znaczna już ilość szkolarzy polskich studiowała w uniwersytetach zachodnich: paryskim, padewskim, bolońskim, montpellierskim. Byli naówczas Polacy, którzy na obczyźnie słynęli z uczoności, jak Marcin Polak, historyk, lub Mikołaj Polak z Mont-pellier, lekarz i przyrodnik.

Jeden zaś z tych uczonych polskich należał do znakomitszych filozofów XIII wieku. Jeśli podzielimy doktryny filozoficzne XIII wieku na arystotelizm i platonizm, a każdy z nich na interpretowany chrześcijańsko i interpretowany antycznie, to ów polski uczony był czołowym na całą Europę przedstawicielem ostatniego z tych czterech prądów: platonizmu pojmowanego w starożytny, neoplatoński sposób.

Był to witelo, Ślązak, urodzony z matki Polki i ojca kolonisty, przybyłego z Turyngii. Był rówieśnikiem Tomasza z Akwinu i, jak on, był czynny głównie w trzeciej ćwierci XIII wieku. Część życia spędził w Polsce, w klasztorze (w Witowie?), inną natomiast część we Włoszech, w środowiskach o najwyższej kulturze umysłowej. Tam obracał się wśród uczonych, znał niewątpliwie Tomasza, a bliższą przyjaźń zawarł ze słynnym uczo­nym, tłumaczem greckich filozofów i przyrodników, Wilhelmem z Moerbecke.

Koncepcja bytu, jaką miał Witelo, była tedy neoplatońska, emanacyjna: uważał, że cechą bytu jest promieniowanie, że byt ma naturę światła. Uprawiał wszakże nie tylko metafizykę, ale też i empiryczną naukę o przyrodzie: był to rys charakterystyczny prądu, do którego należał. Zajmował się specjalnie jednym działem fizyki, mianowicie optyką. Że przypisywał optyce szczególne znaczenie, wynikało to z jego metafizyki: bo skoro byt posiada naturę światła, to wszystko w przyrodzie musi podlegać prawom optyki. „Metafizyka światła" pobudziła do empirycznego badania światła.

Traktat optyczny Witelona nosił tytuł Perspectiva, a traktował o rozchodzeniu się, odbijaniu, przełamywaniu światła, a także o budowie oka, o złudzeniach wzroku, o geo­metrycznych podstawach optyki. Był zależny od dawniejszego, arabskiego traktatu Alhaze-na, natomiast w łacińskiej literaturze średniowiecza był unikatem.

Zawierał też rozważania psychologiczne. Rozważania te miały charakter empi­ryczny, a nie spekulacyjny, właściwy psychologii średniowiecznej. Witelo, idąc i tu za swym arabskim poprzednikiem, poddawał analizie proces postrzegania wzrokowego kładąc przy tym szczególny nacisk na oddzielenie wrażeń zmysłowych od czynników innego rodzaju. I doszedł do wyniku, że wzrokiem ujmujemy jedynie barwy i światło, a i to tylko w płaszczyźnie; wszystkie zaś inne składniki postrzeżeń, jak odległość i wielkość, określamy przy pomocy kojarzenia i wniosków wyciąganych podświadomie. Sposób wyrażania się Witelona był tu średniowieczny, ale poglądy były różne od typowo średniowiecznych; odnawiał teorie starożytnych, a zarazem wyprzedzał psychologię nowożytną.

Że Polska w XIII w., nie mając jeszcze wszechnicy ani środowiska naukowego, wydała wybitnego filozofa, było to zapewne przypadkiem. Przypadkiem było również, że filozof ten należał do obozu neoplatończyków i przyrodników. Natomiast już w następnym stuleciu ruch filozoficzny w Polsce popłynął regularnym i szerokim korytem.

OKRES PÓŹNIEJSZY (OD XIV WIEKU). XIV wiek był przełomowy dla życia umysłowego Polski: w 1364 r. założony został przez Kazimierza Wielkiego Uniwersytet

Krakowski, który skupił uczonych polskich wykształconych za granicą, a działających dotychczas w odosobnieniu. Dokonała się rzecz ważna: utworzyło się środowisko naukowe. Po odnowieniu zaś uniwersytetu w 1400 roku przez Władysława Jagiełłę, gdy na filozofię i na nauki przyrodnicze został położony równy nacisk jak i na prawo, życie naukowe Polski rozwinęło się znakomicie. Niebawem wszystkie formacje dojrzałej schola­styki, via moderna zarówno jak i via antigua, znalazły rzeczników wśród magistrów krakowskich.

1. via moderna, będąca wówczas kierunkiem najbardziej rozpowszechnionym w Euro­pie, najwcześniej dotarła do Krakowa. Przyczynił się do tego uczony, który za Jagiełły reorganizował uniwersytet. Był to Mateusz z Krakowa (zm. 1410), słynny na Zacho­dzie polski scholastyk, profesor i w 1396 roku rektor uniwersytetu w Heidelbergu, w końcu biskup Wormacji, wychowawca pierwszych profesorów krakowskich. W swej teodycei (Rationale operum divinorum sive ąuod Deus omnia bene fecit) zdradzał wprawdzie platońsko-augustyński sposób myślenia, ale obracając się na Zachodzie w kołach okhamistów (w Pradze podczas studiów uniwersyteckich był w bliższych stosunkach z Hen­rykiem z Oyta, korespondował z Henrykiem z Hesji, w Heidelbergu stykał się z Marsiliusem z Inghen), nie został obcy ideom nominalizmu.

Pierwszy rektor odnowionego uniwersytetu, Stanisław ze Skalmierza, a także trzeci rektor, Mikołaj z Gorzkowa (rektor w 1402 roku, zm. 1412 jako biskup wileń­ski), byli, jak chce tradycja, nominalistami. Słynnymi nominalistami byli Andrzej z Kokorzyna, rektor uniwersytetu w r. 1426, i Jakub z Paradyża. Typowe nominalistyczne traktaty zostawił Benedykt Hess e, magister krakowski.

Wpływ zachodnich nominalistów objawił się w Krakowie mniej w teorii poznania, więcej w etyce (i związanej z nią ekonomice). Paweł z Worczyna (zm. ok. 1430) w swym komentarzu do Etyki Arystotelesa dowodził wyższości etyki nad metafizyką: bo działanie jest ważniejsze od poznania. Znacznie wzmogło się zainteresowanie problematyką spo­łeczną i polityczną oraz reformą Kościoła, jak to widać u Mateusza z Krakowa i Pawła Włodkowica.

Nominalizm objawił się w Krakowie również zainteresowaniem filozofią przyrody. A także sposobem rozumienia teologu: jej argumentom niektóre traktaty krakowskie przyznawały jedynie prawdopodobieństwo i znaczenie praktyczne raczej niż poznawcze. Rationes theologicae sunt ąuaedam medicinae, argumenty teologiczne są rodzajem lekarstw - pisał Mateusz z Krakowa.

Cechą krakowskich uczonych było wszakże najczęściej dążenie do rozwiązań kompro­misowych, do uzgadniania nowego nominalizmu z dawniejszą tradycją. Hesse np. przyj­mował teorię impetu, jednakże nie stosował jej do sfer niebieskich.

Równolegle ze zmianami treści traktaty krakowskie ukazują też stopniową zmianę języka i formy literackiej. Mateusz z Krakowa, Stanisław ze Skalmierza, Jakub z Para­dyża nie pisali już komentarzy do Arystotelesa, porzucili skostniałą postać ąuaestiones, pisali dialogi i mowy. I pod tym względem wyróżniał się Paweł Włodkowic.

2. W drugiej połowie XV wieku wzięła jednakże w Krakowie górę via antiqua; był to okres, w którym nominalizm uległ prześladowaniu i stara scholastyka triumfowała. tomizm miał wówczas główny ośrodek w Kolonii i stamtąd wpływ jego dochodził do Krakowa. Ale w Kolonii, która była ojczyzną Alberta Wielkiego, przechował się również i jego sposób myślenia. Wytworzyły się tam dwa obozy, tomistów i albertystów, między którymi toczył się spór; nawet tomiści mieli w Kolonii rysy neoplatońskie, właściwe Al­bertowi Wielkiemu, głosili emanację, hierarchię bytów i metafizykę światła.

Do szkoły albertystów skłaniał się przede wszystkim Jan z Głogowa (ur. ok. 1445, zm. 1507), wybitny ówczesny polihistor, filozof, geograf, astronom, stający w jednych zagadnieniach po stronie Tomasza, w innych po stronie Alberta; a także Jakub z Go­stynina (zm. 1506), wicekanclerz uniwersytetu, autor drugiej (po Mateuszu z Krakowa) polskiej teodycei, który rozwijał motywy neoplatońskie w stylu Alberta Wielkiego i jego późnego paryskiego ucznia, Jana z Nowego Domu.

Czystszy tomizm głosił Michał z Wrocławia (ur. ok. 1450, zm. 1534, nazwisko rodowe Falkener), student, a potem profesor krakowski, który najmniej uległ wpływom Kolonii; ale i on nie był tomistą zupełnym, gdyż np. obok perypatetycko-tomistycznych dowodów istnienia Boga przyjmował również dowody św. Anzelma.

3. skotyzm prawie jednocześnie objawił się w Polsce. Tu wpływy przyszły do Polski z Paryża, a przywiózł je najpierw Michał Twaróg z Bystrzykowa (ok. 1450-1520). Studiował on w Paryżu w latach 1473 - 1477, a więc w czasach gdy nominaliści zostali tam uroczyście wyklęci (1473), a natomiast szkoła skotystów święciła największe swe triumfy w Sorbonie.

Michał z Bystrzykowa przybył do Krakowa w 1485 r. i stanął natych­miast do słynnej dysputy półtoradniowej z 30 magistrami w obronie doktryny Szkota. Od tego roku wykładał w Krakowie, najpierw na wydziale sztuk, a potem, otrzymawszy między r. 1504 a 1507 w Paryżu doktorat teologiczny, na wydziale teologicznym. W 1513 r. był rektorem. Był skotystą, wiernie trzymającym się Szkota, a jeszcze wierniej jego słynnych w XV wieku następców, jak Jan Magistri lub Tartaretus, którzy za młodości Michała uczyli w Paryżu. Miał ucznia w osobie Jana ze Stobnicy: ten scholastyk, w kraju wy­kształcony, profesor w Krakowie, a czas jakiś przełożony Kolegium Lubrańskiego w Poz­naniu, autor prac z logiki, filozofii przyrody, etyki, był skotystą, ale umiarkowanym, liczącym się z innymi współczesnymi mu prądami, z teoriami okhamistów, tomistów, humanistów.

Zresztą panowanie viae antiguae nie było długie. Gdy na Zachodzie nominalizm odżył znów na przełomie XV i XVI wieku, zwłaszcza dzięki Jakubowi Lefevre d'Etaples (Faber Stapulensis), poglądy Jakuba rychło zostały przeniesione do Krakowa. Przyniósł je uczeń jego Jan Szylling, krakowianin, który studiował w Paryżu w pierwszych latach XVI wieku, a potem był kanonikiem katedralnym w Krakowie. Również Grzegorz ze Sta­wi szyna, profesor krakowski, był gorącym zwolennikiem Lefevre'a i od 1510 r. wyda­wał jego dzieła w Krakowie.

Streszczając: Polska, jako odrębny ośrodek naukowy, wystąpiła na przełomie XIV i XV w., a więc w czasie, gdy okres twórczy scholastyki już był minął. Natomiast przez XV w. gościła wszystkie prądy scholastyki. I humanizm zastał w Polsce scholastykę bar­dziej żywotną i odporną niż w innych krajach.

4. W XV wieku kwitła w Krakowie nie tylko spekulacyjna filozofia i teologia, ale także empiryczne przyrodoznawstwo. Zaraz w pierwszych latach po odnowieniu uni­wersytetu ufundowana została przez Stobnera specjalna katedra nauk matematycznych i przyrodniczych (collegiatura Stobneriana); drugą katedrę ufundował Marcin Król z Przemyśla (zm. 1459), magister aż pięciu uniwersytetów europejskich, przez jakiś czas profesor astronomii i astrologii w Bolonii. Katedry te wywarły szybko wpływ i pobudziły życie naukowe.

Rozkwit nauk matematycznych w średniowiecznym Krakowie doszedł do szczytu z końcem XV wieku. Schaedel w swej Kronice świata pisał w 1493 r.: „Cracovie... est celebrę gymnasium multis clarissimis doctissimisque viris pollens, ubi plurimae ingenuae artes recitantur: studium eloąuentiae, politices, philosophiae ac physices. Astronomiae tamen studium maxime viget, nec in tota Germania, ut ex multorum relatione satis mihi cognitum est, illo clarius reperitur".

Były to czasy świetności krakowskiej wszechnicy, nauka krakowska promieniowała szeroko, mnóstwo cudzoziemców studiowało w Krakowie, a magistrzy krakowscy dzia­łali i w obcych krajach. Np. Marcin Bylica z Olkusza (zm. około 1495 r.), magister i lektor astronomii w Krakowie, był potem profesorem uniwersytetów bolońskiego, preszburskiego i budińskiego. I gdy Mikołaj Kopernik w 1491 r. wstąpił do krakowskiej wszech­nicy, zastał tu naukę w rozkwicie i otrzymał tu podnietę do swej pracy astronomicznej i do swego wielkiego odkrycia.

W XVI wieku objął Polskę potężny prąd humanizmu. Jednakże scholastyki nie wyparł. W głównej uczelni kraju miała ona nadal przewagę. I humanizm minął, a scholastyka przetrwała. W XVII w., dzięki kolegiom jezuickim, wzmogła się jeszcze i rozpowszechniła; gdy na Zachodzie kształtowała się filozofia nowożytna, w Polsce życie umysłowe było jeszcze całkowicie pod władzą średniowiecznej scholastyki. - Około czterech wieków trwały tedy dzieje scholastyki w Polsce: w pierwszych wiekach była ona dla Polski czyn­nikiem postępu, w końcowych czynnikiem zacofania.

Podobne prace

Do góry