Ocena brak

Filozofia dziejów w Nie – Boskiej Komedii I. Krasińskiego

Autor /Zenon Dodano /18.04.2011

...świat dąży ku swoim celom (...) pędzi przed się, bawi się z wami (...) walcem świat się toczy, pary znikają i powstają, wnet zapadają bo ślisko – bo krwi dużo – krew wszędzie...”.

Ów cytat, pochodzący ze wstępu do części trzeciej Nie – Boskiej Komedii, niezwykle jasno uwypukla pogląd poety na temat dziejów i historycznych przemian. Olbrzymią wiedzę o historii i społeczeństwie zdobył Krasiński bądź poprzez obserwację współczesnych mu wypadków (liczne ruchy rewolucyjne w Anglii i Francji), bądź poprzez wnikliwą analizę wydarzeń minionych, które zaważyły na dziejach ludzkości (Wielka Rewolucja Francuska). Uświadomiły one młodemu poecie, że społeczeństwo dzieli się na klasę posiadającą i uciskaną klasę nieposiadającą, zaś panujące między nimi różnice prowadzą do licznych wystąpień, są źródłem rewolucji. Odwzorowaniem społecznych podziałów będą ukazane w Nie – Boskiej Komedii dwa obozy : rewolucyjny i arystokratyczny i kontrast między odchodzącą w zapomnienie arystokracją, a ludźmi „bez imienia, bez przodków, bez anioła stróża, co wydobyli się z nicości”, którzy poprzez rewolucję chcą dać podwaliny nowej epoce.

Autor ukazał rewolucję jako dziejową konieczność, będącą następstwem wielu lat feudalnej niewoli i ucisku biednych warstw. Pospólstwo zrzuca okowy uciemiężenia i staje do walki z warstwą „panów”, jednak tak naprawdę nie rozumie idei rewolucji, która ma doprowadzić do powstania utopijnej krainy szczęśliwości i równości – ludzie ci są żądni jedynie zemsty za swoje wielowiekowe poniżenie. Charakterystyczny jest także fakt, iż w obozie rewolucjonistów nie ma całkowitej jedności : oto Żydzi chcą budować na ruinach chrześcijaństwa „potępia Izraela”, chłopi krzyczą „chleba nam, chleba, chleba! – śmierć panom, śmierć kupcom”, rzeźnikom wszystko jedno „czy bydło, czy panów rżnąć”, zaś Bianchetti – najemny generał, mimo iż dowodzi ludem, w gruncie rzeczy pogardza nim : „chociażeście moi bracia w wolności, nie jesteście moimi braćmi w geniuszu”. Cechą łączącą jest wspólne pragnienie zemsty, zburzenia całego dotychczasowego porządku, wartości, zniszczenia arystokracji.

Według Pankracego rewolucja, poprzez krwawe wymierzanie sprawiedliwości, jest przejawem historycznego postępu, niezbędnym etapem na drodze budowania nowego świata. Natomiast Hrabia Henryk zauważa, iż niemożliwy jest postęp, gdy lud nie kieruje się żadnymi wartościami, jedynie utopijnymi hasłami wolności. Absolutna zagłada dotychczasowego świata, wraz z jego wartościami, hierarchicznym układem społecznym, nie może być fundamentem pod przyszły „raj na ziemi”.

W rozmowie z Pankracym Hrabia chce mu uświadomić, że rewolucja będzie powtórzeniem starych zbrodni, że arystokracjaowszem zginie, ale na jej miejsce zjawi się inna, że nigdy nie uda się zaprowadzić absolutnej równości społecznej. Słowa Henryka : „Widziałem wszystkie stare zbrodnie świata, ubrane w szaty świeże (...) – ale ich koniec ten sam co przed tysiącami lat – rozpusta, złoto, i krew” dobitnie świadczą o tym, że rewolucja doprowadzi jedynie do zamiany ról, że zbrodnie popełnione przez rewolucjonistów będą analogiczne do zbrodni popełnionych przez arystokrację. Krasiński nie akceptuje takiego obrazu historycznego przewrotu, uważa go za niszczącą siłę, która potrafi tylko burzyć, lecz nie potrafi niczego zbudować.

Ukazana w dramacie rewolucja jest powszechna, totalna, skierowana przeciwko „Bogu, królom i panom”, a także przeciwko wartościom religijnym, moralnym i filozoficznym. Jest to wizja przerażająca tym bardziej, gdy przyjrzymy się postaci Leonarda – fanatyka mordu, apostoła nowej wiary i religii, który organizując na ruinach chrześcijańskiej świątyni ekstatyczne nabożeństwa, pełne elementów orgii i wyuzdania „świat nowy ogłasza – Bogu nowemu oddaje niebiosa”. Nieprawdopodobna wręcz żądza zemsty uczyniła z rewolucjonistów tłum nihilistów nie kierujących się żadnymi wartościami, dążących jedynie do totalnej zagłady dotychczasowego porządku.

Przewrót dokonany przez takich ludzi będzie tylko powtórzeniem zbrodni arystokracji, dlatego prowadzi on donikąd. W ewentualnym nowym świecie, stworzonym przez rewolucjonistów, nie byłoby równości, do władzy doszłaby grupa określonych ludzi, którzy ustanowiliby porządek i nową społeczną nierówność. Tak więc według Krasińskiego rewolucja nie przyniesie likwidacji krzywdy i ucisku biednych warstw, co prawda będzie aktem sprawiedliwości wymierzonym arystokracji, jednak nie zniweluje różnic, jakie narodzą się wśród zwycięskiego tłumu pospólstwa.

Autor zwraca uwagę na upadek moralności, przewartościowanie pojęć dobra i zła, których znaczenie zostało zrównane. Rewolucjoniści wyzbywszy się wszelkich zasad i norm, kierując się pierwotnymi instynktami, sprawiają wrażenie zezwierzęconych, pogrążonych w potwornej manii niszczenia. Krasiński nie neguje ich racji społecznych, jednak przedstawia je w nihilistycznym świetle.

Rewolucja według Krasińskiego to nieuchronne i konieczne stracie dwóch klas, historia zaś to błędne koło powtarzanych sytuacji – przelewu krwi, ucisku i cierpienia, niszczenia starych porządków społecznych. Historia tworzona przez ludzi jest nie – Boska, jest szatańskim dziełem ludzkiej chciwości i żądzy zemsty, dlatego niemożliwe jest jakiekolwiek odrodzenie.

Dzieje ukształtowane przez człowieka są tak niedoskonałe, przesycone okrucieństwem i niesprawiedliwością, iż wymagają Boskiej ingerencji. W utworze przejawem „korekty” historii, dokonanej przez Boga, jest śmierć Pankracego. Zwyciężywszy „zgrzybiałą, robaczywą” arystokrację, pada rażony wizją Chrystusa mściciela. Być może jego śmierć miała równoważyć samobójstwo Henryka, być przejawem Boskiej sprawiedliwości, która nie przyznawała racji żadnej ze stron i obie skazywała na zagładę. Wprowadzona do utworu prowidencjalistyczna wiara w Boga – opiekuna ludzi i tworzonych przez nich dziejów każe przypuszczać, iż historia jest efektem Boskich planów. Stwórca „zezwala” na rewolucje, która jest nieuchronnym elementem w społeczeństwie podzielonym na klasy, jednak co pewien czas ingeruje i jakby równoważy siły.

Dzieje ludzkości ukazane w Nie – Boskiej Komedii mają ponurą, pesymistyczną wymowę. Przedstawiony upadek zdegenerowanej arystokracji, potworność i zwierzęce cele rewolucji, fanatyzm i zaślepienie ludzi, którzy roszczą sobie prawo do budowania nowego porządku – to obrazy prawdziwie dantejskie. Są one świadectwem, iż „na wolności bez ładu, na rzezi bez końca, na zatargach i złościach” nie można budować nowego świata i religii, że żaden prorok natchnięty Wolności”, „obywatel” nie ma prawa ani mocy zmieniać Boskich planów.

Krasiński „filozofujący” poeta dał w swoim dramacie wyraz rozterkom i niepokojom dotyczących przyszłych losów ludzkości, spróbował usystematyzować wiadomości na temat historii i wykazać, iż krwawa rewolucja, której był przeciwnikiem, praktycznie niczego nie zmieni, doprowadzi do punktu wyjścia.

Do góry