Ocena brak

FILIPIŃSKIE MORZE - bitwy 1944 r.

Autor /pinokio Dodano /23.02.2011

Po wielomiesięcznych przygotowa­niach 11 czerwca 1944 r. Ameryka­nie przystąpili do wielkiej operacji inwazyjnej na *Marianach - grupie wysp położonych w odległości 2300 km od Japonii. Do obrony ważnych strategicznie wysp adm. Soemu *Toyoda wysłał zespół ope­racyjny pod dowództwem wiceadm. Jisaburo *Ozawy (9 lotniskowców z ok. 400 samolotami, 5 okrętów li­niowych, 13 krążowników, 28 ni­szczycieli, 14 okrętów podwodnych i 6 zbiornikowców), licząc na to, że samoloty z lotniskowców wsparte siłami lotniczymi bazującymi na *Guam zniszczą okręty amery­kańskie osłaniające operację desan­tową. 15 czerwca wiceadm. Marc *Mitscher, dowódca 58 zespołu ope­racyjnego (58 Task Force), zapew­niającego daleką osłonę flocie inwa­zyjnej, dowiedział się z meldunków okrętów podwodnych, że japońskie okręty zbliżają się do Marianów. Nie znając zamiarów Japończyków, zde­cydował się kontynuować naloty na japońskie lotniska. Jego decyzja miała istotny wpływ na przebieg bi­twy, gdyż zniszczono wiele samolo­tów, na które liczyli adm. Toyoda i wiceadm. Ozawa.

W nowej sytua­cji Amerykanie dysponowali znacz­ną przewagą w powietrzu: na lotni­skowcach 58 zespołu operacyjnego stacjonowało 956 samolotów, a więc dwukrotnie więcej niż na lotniskow­cach japońskich. Mimo to wiceadm. Ozawa zdecydował się zaatakować. 19 czerwca japoński samolot rozpo­znawczy zlokalizował okręty 58 ze­społu operacyjnego i od godz. 8.30 z pokładów lotniskowców startowa­ły 354 samoloty w 4 falach. Amery­kanie dostrzegli je na ekranach rada­rów z odległości 230 km i wysłali 800 samolotów, które stworzyły tak skuteczną zaporę, że zaledwie 20 sa­molotów japońskich przedarło sięnad cele, a ich bomby spowodowały niegroźne uszkodzenia na pokła­dach dwóch amerykańskich okrętów Wasp i Bunker Hill; w czasie atakuJapończycy stracili 243 samoloty.W tym czasie amerykański okrętpodwodny Albacore odpalił tor­pedy w stronę nowego lotniskowcaTaiho - flagowego okrętu wiceadm.Ozawy.

Wybuch jednej z torpedwywołał gwałtowny pożar i o godz.15.32 lotniskowiec zatonął. O godz . 12.20 drugi amerykański okręt pod ­wodny Cavalla wystrzelił trzy torpe ­dy i trafił w lotniskowiec *Shokaku, który stanął w płomieniach i zatoną ł po trzech godzinach. Na pokładach obydwu okrętów zginęło 2 tys.l marynarzy i lotników. Wiceadm. Ozawa, uratowany, zdecydował się wycofać swój zespół, a wiceadm. Mitscher nie wykorzystał okazj i do natychmiastowego pościgu i dopiero następnego dnia, 20 lipca o godz. 16.05, wysłał 216 samolotów do ata ­ku na japońskie okręty. O godz. 18.44 kilkadziesiąt samolotów zato­piło lotniskowiec Hiyo i dwa tan­kowce oraz uszkodziło lotniskow­ce Zuikaku, Chiyodą i pancernik Haruna.

Jednakże Amerykanie opła­cili ten sukces utratą 80 samolotów, które w nocy albo nie odnalazły swoich lotniskowców i musiały wo ­dować, albo rozbiły się w czasie lą ­dowania na pokładach, co stało si ą przyczyną śmierci 49 lotników. Bitwa na Morzu Filipińskim za ­kończyła się dotkliwą porażką Japończyków, którzy w ciągu 2 dni stracili 3 lotniskowce i ok. 400 sa­molotów. Była to strata, której japoński przemysł nie mógł już odrobić.

Podobne prace

Do góry