Ocena brak

Ewolucja ustrojowa II Rzeczypospolitej - Przewrót majowy

Autor /Miron Dodano /18.10.2011

Istnieją przypuszczenia, że przygotowania do zamachu mającego przynieść Piłsudskiemu władzę nad całym wojskiem i państwem rozpoczęto już w 1925 roku. Wtedy to PPS-owcy, byli legioniści i POW-iacy prowadzili intensywną kampanie pod hasłem przeciwstawienia się przewrotowi endeckiemu. W akcji tej przewodzili związani z marszałkiem: Moraczewski, Rajmund Jaworowski i Marian Malinowski. W niektórych stronnictwach lewicy sejmowej zwolennicy Piłsudskiego grupowali przychylne mu siły (m.in.: Bogusław Miedziński, Marian Zyndram-Kościałkowski w PSL "Wyzwolenie" i Kazimierz Bartel w Klubie Pracy). Dzięki temu, że Piłsudski zachował sobie jako ostatnia funkcje członkostwa w gremium przyznawającym ordery i odznaczeni wojskowe, mógł na bieżąco kontaktować się z Dość liczną grupą swoich zwolenników w armii.

Po przesunięciach personalnych, dokonanych w wojsku na wiosnę 1926rokuprzez gen. Lucjana Żeligowskiego, część wiernych marszałkowi oficerów znalazła się na eksponowanych stanowiskach mógł wówczas liczyć na poparcie dowództwa OK. w Grodnie, Warszawie, Brześciu, Lublinie i Łodzi.

Przygotowania do przewrotu weszły w fazę decydującą w momencie kruszenia się koalicji, będącej podstawą rządu Skrzyńskiego. 18 IV 1926 r. gen. Orlicz-Dreszer wydał rozkaz postawienia w stan gotowości oddziałów przeznaczonych dla marszałka w razie zamieszek. Gen. Żeligowski polecił też zgromadzić na 10 V specjalnie dobrane oddziały wojskowe na poligonie w Rembertowie, w bezpośrednim sąsiedztwie Sulejówka, pod pozorem przeprowadzenia ćwiczeń. Pełniący obowiązki szefa Sztabu Generalnego Gen. Edmund Kessler bezskutecznie protestował przeciwko tym posunięciom.11 V 1926 po Warszawie rozeszły się plotki o ostrzelaniu willi Piłsudskiego i zamiarze aresztowania jego.

W południe 12 V na stacji w Rembertowie zgromadziło się 1,2 tyś. żołnierzy z działami. Na pomoc im maszerowały sprzyjające wojska z Garwolina, Pułtuska i Ciechanowa. W Warszawie przechwycili Dworzec Wschodni i gmach MSW na ul. Nowowiejskiej, dowództwo Okręgu Korpusu i koszary szwoleżerów na ul. Czerniakowskiej. Rząd, kompletnie zaskoczony mógł liczyć tylko na 750 ludzi i jedno działo. Tymczasem Piłsudski przybył do Rembertowa i ruszył na Pragę, która szybko znalazła się w rękach zamachowców. O 14.00 godzinie rząd wezwał obywateli do posłuszeństwa i wprowadził stan wyjątkowy. Trzy godziny później prezydent Wojciechowski udał się na most Poniatowskiego , aby porozmawiać z Piłsudskim w cztery oczy, i może odwrócić bieg akcji. Jednak się nie dogadali...

Następnym krokiem wojsk Piłsudskiego był o godz. 19.00 atak na most Kierbedzia. Padły strzały i pierwsze ofiary. Pod koniec dnia wszystkie ważniejsze urzędy były w rękach zamachowców, a Komisarzem miasta został gen. Felicjan Sławoja-Składkowski. Pierwszy dzień przyniósł więc Piłsudskiemu wyraźną przewagę.

W nocy Piłsudski nadal próbował negocjacji, ale nadal bezskutecznie.

13 V nie doszło do rozstrzygnięcia, doszły natomiast do obu stron posiłki.. Przed południem wojska rządowe odbiły koszary i budynek MSW, oddziały Piłsudskiego cofnęły się do ogrodu Saskiego. Sytuacja z poprzedniej nocy się powtórzyła, ale ponieważ z takim samym skutkiem, więc rano Piłsudski zdecydował się na decydujący atak. 14 V rano odbił MSW i zajął lotnisko na Mokotowie, co widząc prezydent o 15.00 uciekł do Wilanowa. O 17.00 do Belwederu wkroczyły wojska Piłsudskiego. Warszawa była ich!

Rząd podał się do dymisji, Wojciechowski zrzekł się Funkcji prezydenta i przekazał swe uprawnienia marszałkowi sejmu. Walki zostały ostatecznie zakończone 15 V. Piłsudskiemu nie zależało na razie na samej władzy, ale raczej na zalegalizowaniu przewrotu.

Nowy rząd miał być utworzony przez Kazimierza Bartla.

Założenia ustrojowe nowej grupy rządzącej nie były jasne. Lewica społeczna, która bardzo czynnie poparła Piłsudskiego oczekiwała rozwinięcia haseł sprawiedliwości społecznej. Tymczasem w oświadczeniach marszałka akcenty społeczne ustąpiły miejsca "walce z nieprawością", która, wedle jego słów opanowała polskie życie publiczne. Piłsudski powiedział: "Jeżeli pojęcia prawica-lewica są związane z ruchami socjalnymi, nie byłem nigdy osobiście w nowej Polsce stronnikiem dawania wyraźnej przewagi jednej lub drugiej stronie." Kolejne jego wypowiedzi były bardzo antydemokratyczne, podobnie z reszta jak i jego współpracowników.

Piłsudski nie objął władzy dyktatorskiej, wszystkim więc się wydawało, że przyjmie ją w wyniku wyborów na prezydenta, dlatego partie lewicy sejmowej zgłaszały liczne wnioski, postulując wybór marszałka na to stanowisko, utworzenie rządu robotniczo-chłopskiego i rozwiązanie sejmu i senatu. 31 V marszałek Rataj zwołał Zgromadzenie narodowe w celu wyboru prezydenta. Lewica wysunęła Piłsudskiego, Prawica Adolfa Bnińskiego, a centrum było niezdecydowane. W efekcie wygrał Piłsudski , wybrany przez sejm i senat. Piłsudski odrzucił propozycję, za to wysunął kandydaturę Ignacego Mościckiego, który następnego dnia wgrał wybory i został trzecim prezydentem Warszawy.

Podobne prace

Do góry