Ocena brak

Ewolucja teorii władzy Thomasa Hobbesa

Autor /Ferdek Dodano /20.07.2011

Zgodnie z nim władza jest możliwością realizowania dowolnych celów, niezależnie od posiadanej przez władcę zgody poddanych. Rozwinięciem tak rozumianego pojęcia władzy jest definicja Maxa Webera mówiąca, iż „władza jest możliwością człowieka lub pewnej liczby ludzi do realizowania własnej woli, nawet wbrew oporowi pozostałych uczestniczących w działaniu osób”. Władza w tym ujęciu wyraża się więc w niesymetrycznej relacji pomiędzy tymi, którzy władzą się posługują, oraz tymi, którzy jej podlegają. Taka koncepcja władzy u Hobbesa wynika z szeregu założeń dotyczącego koncepcji stanu natury (którego jest zresztą twórcą, starożytni znali jedynie koncept naturalnego człowieka). Założenie, które prowadzą do powstania władzy to:

  • permanentna anarchia w stanie natury, chaos, nieporządek wynikające z tego, że stan natury jest procesem w ciągłym ruchu, a więc jego stabilność jest ciągle burzona, co prowadzi co anarchii, rozumianej właśnie jako brak porządku

  • naturalna równość wszystkich ludzi, przejawiająca się tym, że nawet najsłabsza jednostka jest w stanie zabić inną jednostkę (a więc nawet własność i dominacja ekonomiczna nie gwarantują bezpieczeństwa)

  • ludzie żyją w ciągłym strachu, pojęcia bezpieczeństwa nie istnieje. Ludzie są wiedzeni trzema rodzajami żądzy: chęcią zysku, potrzebą bezpieczeństwa (stąd „atak wyprzedzający”, a więc możliwość zabicia każdego, kogo potencjalnie postrzegam jako zagrożenie) i chęć sławy/reputacji.

  • z powyższych powodów powstaje umowa społeczna pomiędzy jednostkami, konstytuująca jednocześnie społeczeństwo i kolektyw polityczny (a więc władzę). Ale co bardzo ważne Hobbes zakłada, że nie ma kontraktu pomiędzy społeczeństwem a władcą, co w konsekwencji prowadzi do tego, iż władcy nie można usunąć i należy się podporządkowywać jego władzy (sedno koncepcji, o którym wspomniałam na początku). Takie postrzeganie władzy wynika u Hobbesa głównie z doświadczeń brytyjskich problemów z władzą.

Podobne prace

Do góry