Ocena brak

Encyklika Rerum novarum

Autor /BolekII Dodano /30.04.2013

Kilka czynników miało bezpośredni wpływ na ogłoszenie encykliki. Jednym z nich były pielgrzymkifrancuskich robotników, które (od 1885) współorganizował Léon Harmel, przewodniczący (od 1895)Oeuvre des cercles catholiques d’ouvriers. Umożliwiły one papieżowi kontakt z robotnikami fabrycznymii bezpośrednie poznanie ich problemów. Do papieża o interwencję udał się arcybiskup z Baltimore, kardynałGibbons, gdy Święte Oficjum (1887-1888) chciało potępić pierwszą amerykańską organizację robotnicząKnights of Labour, kwestionowaną nawet przez niektórych amerykańskich biskupów za jejtajny charakter i rzekomo anarchistyczne nastawienie. W Rzymie i Europie dyskusje wywołało poparciearcybiskupa z Westminsteru. kardynała Manninga, dla strajkujących dokerów. Zaostrzył się też spór weFrancji między interwencjonistami a szkołą z Angers z okazji kongresu, zwołanego do Liège przez biskupa Doutreloux’a.

Encyklika Rerum novarum (15.05.1891) miała różne wersje wstępne. Ostatecznie w sprawach najważniejszychopowiedziała się po stronie szkoły z Liège, która była spadkobierczynią myśli społecznej biskupaKettelera i Unii Fryburskiej. Uznała prawo państwa do regulowania spraw robotników, co pobudzałokatolików z partii politycznych, by w jej duchu kształtować prawodawstwo. Uznała za naturalne prawotworzenia związków robotników i podała, co do tego konkretne wskazania. Unikała natomiast wszystkiego,co byłoby popieraniem totalitarnych aspektów działania, występujących często w ówczesnej doktryniesocjalistycznej. To stanowisko było konsekwencją przyjmowania indywidualistycznej koncepcji społeczeństwai własności. Ogólnikowo mówiła o prawie do sprawiedliwej płacy.

Strajk uznała za zło, bo szkodzi nie tylko pracodawcom, ale i samym robotnikom. Przyczyny konfliktówpowinno usuwać prawodawstwo państwowe. Według papieża, najwyższym zadaniem związków robotniczychjest pielęgnowanie pobożności, a duchowni w imieniu biskupów odpowiadają za wszystko, co dotyczyspraw religijnych w związku. Z tej racji progresiści i socjaliści uznali encyklikę za reakcyjną i odmawialijej znaczenia w walce robotników o swą emancypację. Zarzucali jej rozważania umoralniające ibrak wypowiedzi na temat wielu, konkretnych spraw aktualnych. Nie można jednak nie zauważyć, żepapież z całym realizmem stanął na pozycjach bliskich reformistycznemu socjalizmowi i wykazał zdecydowaniew szukaniu środków poprawy losu robotników, lecz w ramach istniejących instytucji, zwłaszczarobotniczych związków zawodowych, których legalność została uznana. Znaczenie miało i to, że najwyższyautorytet moralny proklamował prawa robotników i orzekł nie sprawiedliwość systemu liberalnegojako całości.

Encyklika nie rozwiązała wszystkich problemów. Jeden z nich polega na tym, że robotnicy rozumielizwiązki, podobnie jak cały swój ruch, jak walkę o ich prawa. Powstał więc problem, czy katolickiezwiązki mogą włączyć się do walki. Doszło też do dyskusji, czy chrześcijańskie związki mają posiadaćkonfesyjny charakter. Mimo różnych wątpliwości, po encyklice wielu katolików zrozumiało, że musządokonać się zmiany, i dlatego zaczęli się angażować po stronie demokracji chrześcijańskiej.

Podobne prace

Do góry