Ocena brak

EMPEDOKLES

Autor /Mati123 Dodano /30.05.2011

Rozłam między heraklityzmem a eleatyzmem musiał wywoływać próby ich pogodze­nia. Prób było kilka, a wszystkie polegały na tym samym: zachowywały Parmenideiskie przekonania o niezmienności bytu, natomiast dla wytłumaczenia przemian dokonujących się w zjawiskach porzucały przekonanie o jedności bytu. Próby te przypadły na po­łowę V wieku. Najprostsza z nich była próba Empedoklesa.

ŻYCIE. Empedokles pochodził z Agrygentu (obecnego Girgenti), najbogatszego wów­czas miasta na Sycylii. Żył prawdopodobnie od 490 do 430 r. p.n.e.; przebywał na Sy­cylii i w Wielkiej Grecji. Pierwszy to był Doryjczyk w dziejach filozofii, a jedyna w swo­im rodzaju postać we wcześniejszych dziejach filozofii greckiej: był lekarzem, kapłanem, cudotwórcą, poetą i filozofem. Sam siebie uważał za istotę natchnioną, prawie boską; był czczony i wielbiony przez tłumy, które podziwiały jego cuda. Jak wynika z opisów, były to „cuda techniki", owoce pomysłowości i znajomości przyrody. W końcu utracił łaski tłumów i umarł na wygnaniu w Peloponezie. Po śmierci stał się postacią legendarną.

DZIEŁO Empedoklesa, filozoficzny poemat O naturze, zdradzało raczej stylem swym niż treścią, że autor był poetą. Część I poematu traktowała o świecie w ogóle, jego siłach i żywiołach, II - o roślinach i zwierzętach, III - o rzeczach boskich i duszy.

POPRZEDNICY. Filozofia Empedoklesa była wyłącznie filozofią przyrody, pokrewną filozofii Jończyków. Jednakże Empedokles, mieszkaniec Wielkiej Grecji, znał już zachodnie szkoły filozoficzne, elejską i Pitagorejską. Był słuchaczem Parmenidesa i próbował idee e l e a c k i e zaszczepić jońskiej tradycji; na tym przede wszystkim polega jego rola w dzie­jach filozofii.

POGLĄDY. 1. teoria materii. „Nie może nic powstać z tego, czego nie ma, jest niemożliwe i niesłychane, by to, co jest, zginęło". Tę myśl Parmenidesa Empedokles uważał za pewnik. Ale stosował ją tylko do prostych składników rzeczy, natomiast rzeczy złożone miał za powstające i ginące. Przez taki kompromis godził stanowisko Parmeni­desa ze stanowiskiem Heraklita; godził postulaty jednego z faktami doświadczenia opisa­nymi przez drugiego. Godził je, bo niezmienność składników nie sprzeciwiała się zmienności rzeczy. Bo niezmienne składniki mogą się łączyć i rozłączać; same przez to nie ulegają zmianie, ale zmieniają się ich układy i rzeczy z nich złożone powstają i giną. Składniki, zbiegając się jedne z drugimi, stają się różnokształtnymi rzeczami. „Nie ma powstawa­nia czegokolwiek, co jest śmiertelne, ani nie jest końcem niszcząca śmierć. Jest tylko mieszanie się i wymiana tego, co pomieszane".

Aby przeprowadzić ten pogląd, trzeba było zerwać z monistycznym tłumaczeniem świata przez jedną jedyną zasadniczą materię jak to czynili pierwsi filozofowie, i przejść do plura­lizmu. Empedokles przyjął cztery jakościowo różne składniki świata, czyli cztery ro­dzaje materii. W doborze ich miał drogę wskazaną przez poprzedników. Wprawdzie z do­tychczasowych fizyków każdy uznawał tylko po jednym rodzaju materii, ale każdy uznawał inny rodzaj: Tales - wodę, Anaksymenes - powietrze, Heraklit - ogień, Ksenofanes i inni - ziemię. Empedokles poszedł drogą najmniejszego oporu; połączył te różne opinie i przyjął cztery składniki: wodę, powietrze, ogień i ziemię. Były to cztery najbardziej roz­powszechnione w przyrodzie rodzaje ciał, różniące się między sobą stanem skupienia. Każdy odrębny stan skupienia Empedokles miał za odrębny rodzaj materii (stan ognisty wydawał się wówczas stanem czwartym obok stałego, płynnego i gazowego). Owe cztery pierwotne rodzaje nazywał „korzeniami wszechrzeczy"; potem utarła się nazwa „żywiołów" i „pierwiastków". Jak z niewielu barw na palecie malarza powstaje barwny obraz, tak też z niewielu żywiołów powstają różnorodne rzeczy. Empedokles nie rozwiązał wprawdzie zagadnienia szczęśliwie, ale postawił je trafnie. Zaczął bowiem szukać prostych składników materii i może być uważany za twórcę pojęcia pierwiastka. Rozmnożywszy Parmenideiskie pojęcie bytu, potrafił uzgodnić je ze zjawiskami i uczynić zastosowalnym w przyrodoznawstwie.

Przygotował w ten sposób podstawę do rozważań natury chemicznej. Sam rozwa­żania te zapoczątkował: próbował tłumaczyć wzajemne zachowanie się ciał przez ich po­winowactwo, a różnice między ciałami traktował jako różnice ilościowe i różnice struktury. Zastosowania były naiwne (mówił np., że mięso i krew mają równe ilości żywiołów, kość jest zaś w połowie ogniem, a w jednej czwartej ziemią i w jednej czwartej wodą), jednakże zawierały w zaczątkowej postaci zasadnicze myśli chemii.

 

2. teoria sił. Drugie wielkie zagadnienie Empedoklesa było: Dlaczego żywioły łączą się i rozłączają? Zagadnienie było nowe; jońscy filozofowie dochodzili tylko, jak doko­nywają się zmiany, ale nie dlaczego. Pytać, dlaczego materia zmienia się, to znaczyłoby

dla nich pytać: dlaczego zmienia się to, co z natury swej jest zmienne. Przypisywali bowiem materii zdolność samorzutną przetwarzania się, nie oddzielali siły od materii; wyobrażali sobie zmianę jako wewnętrzną transformację, jako wewnętrzny proces dynamiczny.

Teraz nastąpiło rozdzielenie materii i siły. Pod wpływem eleackiej nauki o niez­mienności i nieruchomości bytu żywioły zostały pojęte jako bezwładna masa; przemiana tedy dokonywać mogła się w nich tylko przez działanie z zewnątrz. Trzeba było szukać siły, która porusza bezwładną materię. Dawniejsi filozofowie, ci, co nie oddzielali jeszcze siły od materii, pojmowali siłę jako przyciągającą bądź jako odpychającą: Parmenides (w drugiej części swego poematu) zwał siłę „miłością", a Heraklit „sporem". Empedokles i w tej sprawie zajął stanowisko pluralistyczne; i tu połączył dawne opinie i uznał dwie siły: miłość i niezgodę. „Były one przedtem i będą, i nigdy, zdaje się, nie będzie czas bezgraniczny wolny od tej pary".

Cztery żywioły poruszane przez dwie siły - oto Empedoklejski obraz świata. A ustrój świata zależny jest od tego, która z sił w danej chwili ma przewagę. I dzieje świata z tego punktu widzenia rozdzielają się na cztery okresy: 1) Stan pierwotny, gdy nie działa jeszcze żadna siła, i żywioły wprowadzone w ruch i nie zmieszane znajdują się każdy na swym miejscu i w najdoskonalszym ładzie; 2) okres działania „niezgody", którego wynikiem jest: 3) stan całkowitego rozmieszania żywiołów i chaosu; po nim zaś następuje: 4) okres działania „miłości", która łącząc podobne z podobnym, komasuje żywioły i dopro­wadzi z powrotem do pierwotnego harmonijnego stanu. A potem znów dzieje świata będą rozwijać się dalej w tym samym porządku. Okres pierwszy i trzeci, w których dzia­łanie sił jest zawieszone, są okresami eleackiej nieruchomości, a drugi i czwarty Heraklitejskiej zmienności.

3. teorie biologiczne i psychologiczne. Poza ogólną teorią świata Empedokles posiadał sporo wiadomości szczegółowych o przyrodzie; niektóre były luźnymi pomysłami, ale inne zastosowaniami ogólnej teorii. Szczególne uzdolnienie okazywał w ujmowaniu zjawisk biologicznych. Powstanie istot organicznych wyobrażał sobie jako dzieło przypadku: „członki połączyły się, jak przypadek zdarzył"; lecz wiele z przypadkowych układów - „głowy bez szyi i tułowia", „oczy bez twarzy", „postacie ludzkie z głowami wołów" - nie zachowało się. To ujęcie, a także twierdzenie, że istoty mniej doskonałe powstały przed doskonalszymi (rośliny przed zwierzętami), było jakby zapowiedzią teorii doboru i ewolucji. Pisząc zaś, że „włosy, liście, grube pióra ptaków i łuski rosnące na po­tężnych członkach są tym samym", wyraził w naiwny sposób te myśli, na których wiele wieków później zbudowano morfologię porównawczą.

Dokładniej znane są poglądy psychologiczne Empedoklesa, a w szczególności pogląd na proces postrzegania. Były one zastosowaniem ogólnych zasad jego filozofii: w postrzeganiu bowiem widział działanie siły, którą nazywał „miłością", a która czyni, że podobne ciągnie do podobnego i poznaje podobne. „Ziemią widzimy ziemię, wodą wodę, powietrzem widzimy jasne powietrze, a ogniem niszczący ogień. Miłością widzimy miłość, a nienawiścią smutną nienawiść". Wnosił stąd, że wszystkie żywioły muszą znaj­dować się w oku, aby oko mogło widzieć przyrodę.

Drugim podstawowym założeniem teorii postrzegania było dla Empedoklesa, iż po­strzeganie możliwe jest tylko przy bezpośrednim zetknięciu organu zmysłowego z postrzeganą rzeczą. Założenie to zmusiło go do przyjęcia hipotezy, która znalazła potem

w Grecji prawie powszechne uznanie. Mianowicie fakt, iż widzimy rzeczy odległe, tłuma­czył tym, że z rzeczy oddzielają się „wypływy" i z oczu także, i tamte wypływy spoty­kają się z tymi. Wypływy przedostają się z oka i do oka przez pory; otóż tylko te rzeczy mogą być widziane, które pod względem kształtu i wielkości odpowiadają porom oka: było to naiwne jeszcze ujęcie słusznej myśli, że postrzeżenia są zależne od budowy organu. Uzupełnieniem tej teorii postrzegania była teoria uczuć, również pojęta fizjologicznie i oparta na zasadzie podobieństwa: „Przyjemność powstaje z tego, co podobne w żywio­łach i ich mieszaninie, przykrość zaś z tego, co przeciwne". Wreszcie Empedokles wybu­dował naukę o temperamentach, niejako psychologię różnicową na podłożu czysto fizjologicznym, w której stosował swą teorię żywiołów. I tu szczegóły były prymitywne. Wedle tej teorii, u najmędrszych żywioły są zmieszane w ilościach równych i rozmiesz­czone ani zbyt rzadko, ani zbyt gęsto; ci, w których żywioły są rozmieszczone zbyt rzadko, są tępi i męczą się łatwo; ci, w których gęsto, są impulsywni, zaczynają wiele rzeczy, a mało kończą; ci, co mają dobry układ żywiołów w rękach, są dobrymi rzemieślnikami; ci, co w języku - dobrymi mówcami.

ZNACZENIE EMPEDOKLESA. W rozwoju filozofii greckiej Empedokles zajmuje w paru punktach miejsce zwrotne. Dziełem jego były: 1) pierwsza pluralistyczna teoria materii, godząca wariabilizm z postulatami eleatów; 2) oddzielenie siły od materii; 3) te­oria postrzegania. Poza tym Empedokles, który miał temperament raczej uczonego przy­rodnika niż metafizyka, pozostawił szereg cennych pomysłów z dziedziny chemii, biologii i psychologii fizjologicznej. Działanie filozofii Empedoklesa zostało przytłumione przez analogiczne, ale dojrzalsze doktryny Anaksagorasa i zwłaszcza atomistów. Jednakże oddziałał na sycylijską szkołę lekarzy i na niektórych uczonych pitagorejczyków.

Podobne prace

Do góry