Ocena brak

Emigranci w Ameryce Północnej

Autor /Sozanttt Dodano /26.04.2013

Przybywający do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu chleba emigranci byli prostymi ludźmi i częstodo końca życia nie nauczyli się języka angielskiego. Odczuwali to boleśnie, chcąc korzystać z nabożeństwi posługi duszpasterskiej. Postanowił więc już synod w Baltimore (1791) zakładanie dla przybyszówparafii personalnych. Nie było to łatwe z kilku przyczyn, a nie tylko z niechęci lokalnych proboszczówczy biskupów irlandzkiego pochodzenia. Brakowało często własnych kapłanów narodowościowych,a gdy tworzono parafie personalne, powstawał problem ich utrzymania i zapewnienia sobiemiejsc kultu.

Niemieccy emigranci katolicy jako pierwsi i przez długi czas jedyni stworzyli własną organizację (Deutscherömisch-katholische Central-verein), która nie tylko służyła pomocą im samym, ale odegrałaznaczną rolę w rozwoju amerykańskiego katolicyzmu.

W krajach ojczystych emigrantów podejmowano także środki przyjścia im z pomocą. W Niemczech, naDniu Katolickim w Moguncji (1871), szeroko rozpatrywano sprawę takiej pomocy i utworzono Stowarzyszenieśw. Rafała do opieki nad niemieckimi wychodźcami katolickimi. Na jego wzór i pod tym samymtytułem zakładano w innych krajach stowarzyszenia, często pod wezwaniem św. Rafała, patronapodróżujących.

Włoszka, Francesca Saveria Cabrini (zm. 1917), beatyfikowana w 1946 roku i ogłoszona patronką emigrantóww 1950 roku, założyła zgromadzenie misjonarek Najświętszego Serca Jezusa, które zajęło się wNowym Jorku (od 1881), potem w innych miastach opieką nad włoskimi emigrantami. We Włoszech zaśGiovanni B. Scalabrini, biskup z Piacenzy, utworzył (1887) zgromadzenie Pia Società dei Missionari diS. Carlo per gli Italiani emigranti, zwane od jego nazwiska skalabrinianami. Wkrótce potem (1890) powstałoStowarzyszenie św. Rafała.

Peter P. Cahensly (zm. 1923), wielki kupiec z Limburga, poseł katolickiego Centrum w parlamencieniemieckim, gorliwie zajmował się sprawą emigrantów w Stanach Zjednoczonych, dokąd odbył dwiepodróże. Z jego inicjatywy zajmowano się sprawą emigrantów na zjeździe mogunckim, a on. wziął udział(1890) w zjeździe stowarzyszeń św. Rafała w Lucernie, na którym - przy nieobecności przedstawicieliStanów Zjednoczonych - opracowano memoriał, podając w nim, że około 10 milionów katolików emigrantóww Stanach Zjednoczonych straciło wiarę. Cahensly, przekazując memoriał Stolicy Apostolskiej,w liście do kardynała sekretarza stanu Rampolli powiększył liczbę do 16 milionów. Jego teza (cahenslyizm)wywołała gwałtowną reakcję w Stanach Zjednoczonych. Omawiano ją w Kongresie amerykańskim,atakując Niemców i Włochów.

Sporną sprawę, kto ma należeć do parafii personalnej, rozpatrywano w Rzymie. Kongregacja RozkrzewianiaWiary orzekła (1887), że katolicy emigranci i ich potomstwo mają prawo wyboru parafii narodowej.W 1897 roku Kongregacja wydała jeszcze jedno orzeczenie w tej sprawie: dzieci emigrantów nieznających języka angielskiego, o ile urodziły się w Stanach Zjednoczonych, mogą w wieku dojrzałymodejść z parafii narodowej i dołączyć do parafii angielskojęzycznej.

Stolica Apostolska, choć atakowana za nierozumienie sytuacji Kościoła amerykańskiego, nadal okazywałazainteresowanie duszpasterskimi problemami emigrantów. Leon XIII w Liście apostolskim (1888)wzywał biskupów amerykańskich, by włoskich emigrantów otoczyli opieką, w Liście zaś do biskupówwłoskich (1900) nałożył im to jako obowiązek. Pius X polecił (1911) tworzenie diecezjalnych komitetówemigracyjnych i Motu proprio Cum omnes ustanowił (1912) Urząd do spraw emigrantów przy KongregacjiKonsystorialnej, nadto powołał w Rzymie kolegium dla duszpasterzy emigracyjnych.

Przy końcu pontyfikatu Piusa X istniało w Stanach Zjednoczonych prawdopodobnie ponad 5600 parafiinarodowościowych. Polskich parafii narodowościowych było około 460. Niektórzy kapłani (ks. AntoniStanisław Kozłowski z Chicago, ks. Stanisław Kamiński z Buffalo) ogłaszali swe parafie niezależnymi,a nawet przyjmowali sakrę biskupią w Utrechcie.

Do liturgii wprowadzali język narodowy. Ks. FranciszekHodur (zm. 1953) stanął w Scranton na czele opozycji Polaków przeciw miejscowemu biskupowi irlandzkiego pochodzenia, a po krótkich pertraktacjach w Rzymie, zerwał (19.09.1898) z Kościołem katolickimi założył Narodowy Polsko-Katolicki Kościół w Ameryce. Na synodzie w Scranton (1904)zebrał przedstawicieli 13 parafii (15 tys. wyznawców), by ściślej określili strukturę i naukę nowego Kościoła.Sakrę biskupią przyjął w Utrechcie (1907) i wszedł do Utrechckiej Unii Kościołów starokatolickich,co określiło credo jego Kościoła.

Podobne prace

Do góry