Ocena brak

Emigracja polska w Wielkiej Brytanii wobec „zimnej wojny” i ZSRR w latach 1945-1950

Autor /Dryshjj Dodano /02.02.2005

Emigracja polska w Wielkiej Brytanii wobec „zimnej wojny” i ZSRR w latach 1945-1950

Koniec II wojny światowej zastał setki tysięcy Polaków poza granicami „wyzwolonego” przez Armię Czerwoną kraju. Ogromną część z nich stanowiła elita intelektualna i polityczna II RP tworząca emigracyjne stronnictwa polityczne i rząd na wychodźstwie, które ostatecznie, w wyniku wojennych zawirowań, znalazły się w Londynie. Byli to również żołnierze walczący w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, zarówno ci, którzy wydostali się z kraju w 1939 roku, jak i ci z kresów wschodnich, którzy przeżyli gehennę deportacji w głąb ZSRR, a wydostali się dzięki układowi Sikorki-Majski. Emigrację tworzyła też ogromna grupa innych osób – wyzwolonych rodaków z obozów jenieckich i koncentracyjnych, przymusowych robotników wywiezionych z kraju w głąb III Rzeszy i innych, którzy w wyniku wojennej zawieruchy znaleźli się na zachód od polskich granic. Wszyscy oni w 1945 roku stanęli przed decyzją powrotu do zajętego przez wojska radzieckie kraju bądź pozostania na obczyźnie. Decyzję o pozostaniu na emigracji w oczekiwaniu na zmianę sytuacji geopolitycznej zdecydowało się około pół miliona Polaków . Większość emigrantów znalazła się (bądź pozostała) w Wielkiej Brytanii, gdzie funkcjonował emigracyjny rząd oraz tworzyło się życie polityczne i kulturalne. Właśnie stamtąd ich oczy były zwrócone na wschód, gdzie znajdowała się ich ojczyzna i ZSRR – „pan i władca” Europy Środkowo-Wschodniej.
Polacy już w trakcie wojny zaczęli zdawać sobie sprawę, że o powojennych losach kraju w duże mierze decydować będzie Józef Stalin. Z drugiej jednak strony docierało do nich, że konflikt Związku Radzieckiego z mocarstwami anglosaskimi jest nieunikniony. Nie pomylili się, bo do pierwszych rozbieżności między aliantami dochodziło jeszcze przed upadkiem III Rzeszy, a na dobre konflikt rozgorzał wraz z ustalaniem powojennego światowego ładu (nota bene kwestia Polski wywołała wśród mocarstw jeden z drażliwszych sporów). Aliancką współpracę szybko zastąpiła rywalizacja, a następnie otwarta wrogość. Nic więc dziwnego, że właśnie w ewentualnej wojnie (i oczywiście w zwycięstwie mocarstw zachodnich nad ZSRR) polska emigracja upatrywała szanse na zmianę koniunktury politycznej w powojennym świecie. „Zimna wojna”, której symboliczny początek należy upatrywać w wystąpieniu Churchilla w Fulton (w której mówił o „żelaznej kurtynie” od Szczecina do Triestu) w marcu 1946 roku, dała nadzieję, że sprawa polska szybko znów nabierze dla mocarstw zachodnich kluczowej wagi. We wczesnych analizach przygotowywanych w Londynie nie miano wątpliwości, że w przypadku wojny ze Związkiem Radzieckim Amerykanie zdaliby sobie sprawę z konieczności usunięcia ZSRR ze wszystkich zajętych przez niego terenów i uniemożliwienie mu powrotu do polityki agresji, a przy takim rozwoju wydarzeń Polska byłaby traktowana jako jeden z najważniejszych elementów rozgrywki na europejskiej arenie .

Do góry