Ocena brak

Ekumenizm - Dążenie do jedności a nie jednolitości

Autor /Anydayded Dodano /23.11.2005

Dążenie do jedności a nie jednolitości

Jedność ale nie jednolitość, te słowa są proroctwem wypowiedzianym nad Kościołem dzisiejszym, które w sposób pełny nie zamazany, ukazuje rzeczywistość w jakiej się dziś znajdujemy. Dziś przy Chrześcijaństwie rozdzielonym istnieje swoista jedność ale nie jednolitość, Chrystus jest jeden i Jego mistyczne ciało jest też jedno. Wszelkie ludzkie postrzeganie zewnętrznych form kultu jako jedyne i prawowierne jest błędem, który przez liczne wieki uniemożliwiał wzajemne zrozumienie i pojednanie. Myślę, że w chwale niebieskiej, tzw niebie, nie będzie żadnych podziałów na tych co chodzili do cerkwi i na tych co chodzili do domu modlitwy, będzie za to na pewno podział na dobrych i na złych, na tych którzy kochali i na tych którzy zamknęli się na miłość. Chrystus wskazał drogę i dał moc Ducha Świętego tym, którzy w niego uwierzą aby szli i naśladowali go czyniąc dobro tym których spotkają na swojej drodze, bo właśnie w nich Bóg przychodzi do nas.
Niedawno rozmawiałem z moim kolegą na temat liturgii, doszliśmy do wniosku, że dziś można zauważyć iż pewne jej formy zbliżają człowieka do Boga a inne oddalają. Tak oddalają zwłaszcza wszystkie pozostałości Jansenizmu np. określenie Najświętszy Sakrament. To określenie jest zabiciem mojego Przyjaciela Jezusa Eucharystycznego, pozbawieniem go cech osobowych, odrealnieniem, oddaleniem. Ten przykład złej tradycji pokazuje, że koło historii krąży i nie zawsze toczy się dobrymi drogami. Można przytoczyć też liturgię mszy trydenckiej i jej niebiblijny charakter. Nigdy nie mogłem sobie wyobrazić Jezusa, który by wstawał od stołu przy którym siedzieli apostołowie, obracał się plecami i mówił w niezrozumiałym języku i w ten sposób dokonał ofiary eucharystycznej. Patrząc na historię kościoła można zobaczyć, jak ludzki element wypierał Boski wzorzec.
Sobór Watykański II dał światło zrozumienia znaczenia liturgii i ekumenizmu. Jego stanowisko stanowi praktycznie nowy rozdział w stosunku Kościoła rzymskokatolickiego do ekumenizmu. Wówczas bowiem papieżem został Jan XXIII (1958–1963). Był to człowiek mający ogromne doświadczenie w kwestii odczucia wartości innych religii. Doświadczenie owe zdobył on przede wszystkim jako legat papieski w takich krajach jak: Bułgaria, Turcja i Grecja. Dzięki temu posiadał też dużą wrażliwość na sprawy chrześcijańskiego podziału. Na II Soborze Watykańskim zostały podkreślone wielkie wartości tradycji liturgicznych, duchowych, dyscyplinarnych i teologicznych Kościoła wschodniego. Wartości te zostały zachowane również w katolickich Kościołach wschodnich, dzięki czemu mogą stać się one nową perspektywą w procesie ekumenicznym. Właśnie one szczególnie dzisiaj wezwane są do rozwijania swego wkładu w celu zbudowania jednej widzialnej jedności Kościoła.

Do góry