Ocena brak

EKSPANSJA NIEMIECKA W EUROPIE ŚRODKOWO - WSCHODNIEJ W XII I XIII WIEKU

Autor /Miron Dodano /18.10.2011

Niemcy podbili Miśnię, Lubusz w X w. Na północy podbili plemiona Obodrytów, Wieletów, ale okazało się, że te plemiona bardzo szybko zrzuciły zależność niemiecką i wróciły do pogaństwa, ponieważ podboje w X w. dokonywały się pod hasłem chrystianizacji. Aby bronić się przed najazdami, plemiona północne zawiązały Związek Wielecki. Tam gdzie jest związek miast czy plemion, tam znajdzie się ktoś, kto chce objąć przewodnictwo. Podobnie było ze Słowianami. Rozpoczęły się pomiędzy członkami Związku walki o władzę. Doprowadziło to do osłabienia plemion wieleckich. Doszło do tego, że niektórzy książęta pogańscy przyjmowali chrześcijaństwo, uznawali władzę cesarza, w zamian za zachowanie tronu. Do książąt tych należał władca Brenny - Henryk Przybysław.

Hasła zorganizowanej krucjaty przeciwko Słowianom pojawiły się na progu XII w. Na początku 1108 r. biskupi i książęta niemieccy wystąpili z apelem do rycerstwa Europy Zachodniej, wzywając do wojny przeciwko Słowianom. Chcąc pozyskać jak najwięcej rycerstwa na tę wyprawę , wskazywali nie tylko na motyw chrystianizacyjny, ale wskazywali także na urodzajność ziem słowiańskich, możliwość wzbogacenia się, zdobycia ziemi. Nie wiadomo czy ten pierwszy apel spotkał się z pozytywnym odzewem. Jeszcze w tym czasie nic nie zapowiadało klęski Palestyny, Europa była nastawiona na wschód.

Ale przychodzi rok 1144, kiedy upada hrabstwo Edessy. Wówczas podobne hasła pojawiają się w Europie, wysuwane przez władców, feudałów niemieckich w 1147 r. Tym razem spotykają się one z aprobatą. O ile rycerstwo pochodzące z takich krajów jak Francja, Włochy udało się na wyprawę krzyżową na wschód, o tyle rycerstwo niemieckie za zgodą św. Bernarda z Clervaux miało podjąć wyprawę przeciwko Słowianom. Na czele krzyżowców stanęli najbardziej zainteresowani książęta niemieccy: saski książę - Henryk Lew, margrabia Marchii Płn - Albrecht Niedźwiedź oraz margrabia Miśni - Konrad Wettin. Wyprawa, która ruszyła w 1147 r. na ziemie słowiańskie nie przyniosła żadnego skutku, pustoszały ziemie słowiańskie, ale wyprawa skompromitowała się, ponieważ chrześcijańscy książęta pod sztandarami chrystianizacji oblegali chrześcijański Szczecin.

Po klęsce wyprawy rozpoczęła się jednak planowa akcja zdobywania niewielkich terytoriów, na których osadzano niemieckich rycerzy, sprowadzano rolników i chłopów. Akcję tę rozpoczął hrabia Holsztyna - Adolf. Podbił on ziemie Wagrów, wysiedlił ludność, przeznaczył dla ludności słowiańskiej fragment zdobytego obszaru, natomiast na pozostałe tereny sprowadził ludność niemiecką. Założył pierwszy niemiecki port na Bałtyku - Lubekę. Podobnie zaczął postępować Henryk Lew.

Od cesarza Fryderyka Barbarossy Henryk Lew uzyskał bardzo szerokie pełnomocnictwa. Na ich podstawie rozpoczął budowę samodzielnego państwa. W 1160 r. rozpoczął podbój państwa Obodrzyców. W sposób niemal bezwzględny likwidował wszelkie przejawy oporu. Książę obodrzycki zginął w czasie walki, jego syn został powieszony. Cała zachodnia część państwa Obodrzyców została oddana grafom saskim. Dopiero obawy przed spiskiem grafów saskich skłoniły Henryka Lwa do układu z drugim synem księcia Obodrzyców - Przybysławem. Rozmowy zostały podjęte w 1166 r. i książę Obodrzyców przyjął chrzest. W zamian za to stał się lennikiem Henryka Lwa oraz mógł władać częścią państwa. Ponieważ w opiece Henryka widział zapewnienie dla siebie tronu, dlatego popierał kolonizacje niemiecką. Podobnie postępowali jego potomkowie i z czasem państwo Obodrzyców stało się państwem niemieckim.

Nie tylko Niemcy myśleli o podboju ziem słowiańskich. Poza nimi chcieli także tej ziemi dla siebie Duńczycy. Król duński Waldemar I w 1168 r. opanował Rugię. W 1185 r. hołd lenny królowi duńskiemu złożył książę zachodnio-pomorski Bogusław I. Gdy w 1181 r. upadł dwór Henryka Lwa, to król duński wykorzystał sytuację i podporządkował sobie ziemie Obodrzyców. Poza tym podporządkował sobie Pomorze Gdańskie i tereny Estonii. Uzyskał nawet formalną rezygnację cesarza z praw do tych ziem. Fryderyk II Barbarossa nie zamierzał interweniować. Bał się wzmocnienia któregoś z feudałów niemieckich, gdyż on mógł stać się później zagrożeniem dla cesarza. Dlatego zrezygnował i oddał tę część Europy królowi duńskiemu. Ale przeciwko takim zamierzeniom cesarza wystąpili feudałowie niemieccy. W 1227 r. doszło do bitwy pomiędzy Waldemarem II - królem duńskim, a wojskami możnowładców niemieckich. Waldemar II został pokonany i mógł zatrzymać tylko Rugię.

Wyprawy na tereny słowiańskie podejmował także rywal Henryka Lwa - Albrecht Niedźwiedź - margrabia Marchii Północnej. Ale on zastosował zupełnie inne metody podbojów. Przede wszystkim wszedł w przyjazne kontakty z książętami polskimi. Chodziło o zapewnienie neutralności książąt polskich. Zaskarbił sobie również przyjaźń bezdzietnego króla Brenny - Henryka Przybysława, a ten w obawie przed reakcją pogańską po swej śmierci przekazał dziedzictwo po sobie Albrechtowi Niedźwiedziowi.

W 1150 r. Albrecht Niedźwiedź zajął Brennę, stał się władcą księstwa słowiańskiego. Co prawda miał prawo do tronu, nie mniej jednak społeczność słowiańska go nie przyjęła i musiał na krótki czas opuścić tereny. W 1157 r. wrócił przyjmując tytuł - margrabia Brandenburgii. Brenna stała się Brandenburgią. Następcy Albrechta Niedźwiedzia kontynuowali jego politykę. W pierwszej połowie XIII w. objęli tereny aż po Odrę, później przekroczyli Odrę, zajęli Ziemię Lubuską, i Ziemia Lubuska stała się bazą wypadową przeciwko Polsce. Dzięki Ziemi Lubuskiej udało się zdobyć w XIII w. władcom Brandenburgii tereny pomiędzy Pomorzem Gdańskim a Wielkopolską.

Panowanie książąt niemieckich na nowo zajmowanych obszarach umacniała prowadzona przez nich akcja kolonizacyjna. Ci, którzy w państwie niemieckim z racji niskiego pochodzenia, ubóstwa spotykali się z pogardą, na nowo zdobytych terenach stawali się posiadaczami wielkich obszarów. To dzięki pokonaniu Słowian stawali się także właścicielami podbitej ludności. Kupcy, rzemieślnicy znajdowali pola działalności dla nowo powstałych miast, chłopi mogli uzyskać duże gospodarstwa na całkiem dobrych warunkach. Również duchowni znajdowali tu nowe stanowiska. Nikt nie troszczył krzywdę jaka wyrządzano dotychczasowej ludności. Znaczna część Słowian wyginęła w czasie walk. Represje wobec tych, którzy ocaleli polegały przede wszystkim na ty, że im odbierano lepsze gospodarstwa. Represje nie miały charakteru powszechnego.

Były także plusy kolonizacji niemieckiej. Na podbite tereny Niemcy przynosili wykształcone już w Europie prawo, przede wszystkim prawo miejskie. Zakładano nowe miasta, lub też istniejącym już miastom nadawano prawo niemieckie. Dzięki temu miasta posiadały własne sądownictwo, instytucje samorządowe służące utrzymaniu porządku.

Osadnictwo niemieckie miało ograniczone rozmiary. Na północy objęło tereny Wagrii, Meklemburgię, Pomorze Zachodnie i Brandenburgię. Ale na tych terenach pozostały wyspy słowiańskie. Ci, którzy przybywali z Niemiec osiedlali się na nowo podbitych terenach popierali akcją kolonizacyjną prowadzoną przez feudałów niemieckich.

Poza terenami lądowymi w XII w. Niemcy rozpoczynają ekspansję na Bałtyku. Kupcy niemieccy zdobywają monopol w handlu morskim na Bałtyku. Później dochodzi także pomiędzy miastami niemieckimi do konkurencji. Pojawiają się sprzeczne interesy. Każde miasto walczy o rynki zbytu dla siebie. Aby uchronić sytuację, by nikt nie przejął tego monopolu utworzona została organizacja. Organizacja ta miała czuwać nad jednością, rozstrzygać wzajemne spory, a przede wszystkim strzec monopolu niemieckiego w handlu na Bałtyku, a później także na Morzu Północnym. Organizacją tą była Hanza Niemiecka. Był to luźny związek miast północno-niemieckich i miast założonych na terenach podbitych nad Bałtykiem. Związek ten prowadził wspólną politykę handlową. Na czele Związku stała Lubeka, pierwszy i przez długi czas najważniejszy port niemiecki. Po upadku Waldemara II Lubeka stała się wolnym miastem cesarskim. Kupcy z Lubeki docierali do Wielkiego Nowogrodu, do Zatoki Fińskiej i Ryskiej. Najpierw płynęli kupcy, później płynęli misjonarze, a w trzeciej fali płynęli krzyżowcy, aby podbić te ziemie.

Na nowo podbitych terenach zakładano miasta, które automatycznie wchodziły do Hanzy. Zakładano także faktorie, które z czasem przekształcały się w miasta. Taką pierwotną faktorią była Ryga.

Ekspansja handlowa miast niemieckich zrzeszonych w Hanzie oraz ideologia wypraw krzyżowych są u podstaw wypraw przeciwko pogańskim plemionom bałtyckim. Lubeka stała się poza hasłami handlowymi wielka rzeczniczką krucjat. Kler niemiecki podjął próby stworzenia nad Bałtykiem państwa kościelnego, państwa o charakterze teokratycznym, które podlegałoby tylko i wyłącznie papiestwu.

W 1198 r. został mianowany biskupem inflanckim kanonik niemiecki - Albert. Miał on zacząć budować państwo kościelne nad Dźwiną. Miał aprobatę papieską. W 1202 r. na wzór zakonów palestyńskich biskup Albert utworzył Zakon Rycerski Kawalerów Mieczowych. Ten zakon miał stanowić zbrojne ramię Kościoła do podboju Inflant. Rycerstwo miało jednakże własne ambicje państwowe, czego biskup Albert nie przewidział. Podbijając tereny Inflant rycerstwo to umacniało się, brało terytorium dla siebie i dlatego zaczęto snuć różne intrygi przeciwko biskupowi. Sam biskup Albert oddał biskupstwo inflanckie i podbite tereny królowi niemieckiemu. Rywalizacja pomiędzy zakonem a biskupem nie przeszkadzała w podboju Inflant. W 1208 r. ujarzmiono plemię Liwów, do 1228 r. opanowano Estonię, na południu trwał podbój Kurlandii, na wschodzie rozpoczęła się walka z książętami ruskimi, uderzono także na Litwę. Kawalerowie Mieczowi w 1236 r. ponieśli klęskę w bitwie z Litwinami pod Szawlami.

Wówczas podejmują decyzję zjednoczenia się z zakonem silniejszym. Wybór pada na Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego, który w tym czasie był już na Ziemi Chełmińskiej i podbijał Prusy.

Zakon krzyżacki powstał w Palestynie, kiedy upadło Królestwo Jerozolimskie Krzyżacy zrozumieli, że ich przyszłość w Palestynie nie ma większych nadziei, dlatego postanowili przenieść się do Europy. Właściwie taki kierunek wyznaczył im czwarty już wielki mistrz zakonu - Herman von Salza. W 1211 r. król węgierski Andrzej II sprowadził Krzyżaków do Siedmiogrodu. Z nadania Siedmiogrodu Krzyżacy postanowili stworzyć własne państwo. Założyli miasto Kronstadt, sprowadzili niemieckich osadników, pobudowali wiele zamków. Syn Andrzeja II - Bela IV zorientował się o co Krzyżakom chodzi, zrozumiał jak wielkim niebezpieczeństwem dla Węgier jest powstające państwo krzyżackie. W 1225 r. Krzyżacy zostali z Siedmiogrodu wypędzeni.

W 1226 r. weszli w kontakty z Konradem Mazowieckim. Przy pomocy krzyżackiej, Konrad Mazowiecki chciał zabezpieczyć Mazowsze przed najazdami Prusów. Dlatego jako bazę wypadową przeciwko Prusom powierzył Krzyżakom Ziemię Chełmińską. Wówczas to Herman von Salza uprosił u cesarza nadanie dla zakonu ziem Prusów. Cesarz uważał, że ziemie pogańskie podlegają jego zwierzchności i wyraził zgodę. Następnie Krzyżacy sfałszowali listy o nadaniu im Ziemi Chełmińskiej i to nadanie już sfałszowane w 1230 r. potwierdził papież. Papież także oddawał zakonowi wszystkie ziemie jakie zdobędą w Prusach. Dlatego od 1230 r. Krzyżacy rozpoczęli podbój Prus. Po klęsce w 1236 r. pod Szawlami Kawalerowie Mieczowi swoje posiadłości oddali Krzyżakom, zachowując autonomię Kozakom. Przekazano tereny Kurlandii.

Do góry