Ocena brak

Egipt, Babilon i Asyria

Autor /rockman Dodano /11.03.2011

Nigdy Egipcjanie nie ulegali dobrowolnie władzy semickich królów pasterskich i około 1600 przed Chr. w wielkim ruchu narodowym wypędzili tych cudzoziemców. Dla Egiptu nastąpił teraz nowy okres odrodzenia, znany egiptologom pod nazwą Nowego Państwa. Egipt, który przed najazdem Hyksosów nie był jeszcze skonsolidowany, stanowił obecnie kraj o całkowitej jedności, niewola zaś i powstanie napełniło go duchem wojennym. Faraonowie zaczęli prowadzić zdobywcze wojny.

Przyjęli do swego systemu wojowania konia wojennego i rydwan wojenny; było to puścizną po Hyksosach. Za Tutmesa III i Amenofisa III Egipt rozszerzył swe panowanie w Azji aż po Eufrat. Wchodzimy teraz w okres tysiącletniej wojny pomiędzy niegdyś zupełnie oddzielnymi cywilizacjami Mezopotamii i Nilu. Z początku przewaga była po stronie Egiptu. Wielkie dynastie, mianowicie osiemnasta, do której wchodzi Tutmes III i Amenofis III i IV oraz wielka królowa Hatasu, i dziewiętnasta z Ramzesem II, przypuszczalnym faraonem Mojżesza, panującym przez sześćdziesiąt siedem lat, postawiły Egipt na wysokim poziomie dobrobytu. Zdarzały się jednak w tych czasach i okresy upadku, jak np. inwazja syryjska i później zajęcie południowej części kraju przez Etiopów.

W Mezopotamii rządził Babilon, po czym Hetyci i Syryjczycy z Damaszku osiągnęli chwilową przewagę; raz udało się Syryjczykom podbić Egipt; losy Asyryjczyków z Niniwy przechodziły zmienne koleje: czasem ulegali obcym najazdom, to znów rządzili w Babilonie i napadali na Egipt. Ze względu na szczupłość miejsca nie możemy opowiadać dokładnie nieustannych wędrówek armii egipskich i Semitów z Azji Mniejszej, Syrii i Mezopotamii. Armie te były zaopatrzone w rydwany wojenne, albowiem koń — wciąż jeszcze używany tylko do wojny i triumfu — przeniknął w tych czasach do starych cywilizacji z Azji środkowej. W niejasnym  świetle tej odległej przeszłości zjawiają się przed nami postaci wielkich zdobywców: Tuszratta, król Mitami, który zajął Niniwę, i Tiglat Pileser I asyryjski, zdobywca Babilonu. W końcu Asyryjczycy stali się największą potęgą militarną tych czasów.

Tiglat Pileser III zdobył w r. 745 przed Chr. Babilon i założył tak zwane przez historyków Nowe Państwo” Asyryjskie. Z północy przyszło teraz  żelazo; Hetyci, poprzednicy Ormian, mieli je pierwsi i zapoznali z nim Asyryjczyków; uzurpator asyryjski Sargon II armię swą uzbroił w  żelazo. Asyria stała się pierwszym mocarstwem, które głosiło doktrynę krwi i  żelaza. Syn Sargona, Sennacherib, doprowadził swą armię do granic Egiptu i uległ nie przewadze wojskowej, lecz zarazie.. Wnuk Sennacheriba Assurbanipal (znany w dziejach pod greckim imieniem Sardanapala) podbił Egipt w r. 670 przed Chr. Egipt wtedy pozostawał pod rządami obcej, etiopskiej dynastii.

Sardanapal wyparł tych wcześniejszych zdobywców i zajął ich miejsce. Gdybyśmy mieli przed sobą szereg map politycznych z tego długiego, bo dziesięć wieków liczącego okresu dziejów, spostrzeglibyśmy,  że Egipt wydłużał się i kurczył jak ameba pod mikroskopem, a wszystkie te różnorodne państwa semickie Babilończyków, Asyryjczyków, Hetytów, Syryjczyków, przychodziły i wracały, zjadały się nawzajem i znów oddawały połknięty pokarm. W zachodniej części Azji Mniejszej istniały niewielkie państewka egejskie, jak Lidia ze stolicą Sardes i Karia. Po roku zaś 1200 przed Chr. na kartę świata starożytnego wchodzi nowy szereg nazw z północnego wschodu i z północnego zachodu. Są to imiona plemion barbarzyńskich, uzbrojonych w  żelazo i używających wozów zaprzężonych w konie; te plemiona stają się utrapieniem cywilizacji egejskiej i semickiej na ich północnych granicach. Mówiły one odmianami języka, który niegdyś był wspólnym językiem aryjskim.

Z północnego wschodu, od strony Morza Czarnego i Kaspijskiego szli Medowie i Persowie. W zamierzchłych czasach zmieszani byli z nimi Sarmaci i Scytowie. Z północnego wschodu lub północnego zachodu przyszli Ormianie, z północnego zachodu przez Półwysep Bałkański wtargnęli Kimeryjczycy, Frygijczycy i plemiona helleńskie, które my dziś nazywamy Grekami. Ci wszyscy Ariowie, tak z zachodu, jak ze wschodu, byli najeźdźcami, rozbójnikami i niszczycielami miast.

Wszyscy oni byli ze sobą spokrewnieni i do siebie podobni, zuchwali pasterze, którzy ruszyli na rozbój. Na  wschodzie ograniczali się jedynie do pogranicznych napadów, ale na zachodzie zajmowali miasta i swym zalewem ogarniali cywilizowane ludy egejskie. Ludy egejskie, wypierane ze swych siedzib, przenosiły się do krajów leżących poza zasięgiem Ario w. Niektóre z nich starały się osiedlić w delcie Nilowej i napotkały zdecydowany opór Egipcjan, inne, jak Etruskowie, przeniosły się z Azji Mniejszej do zieloną puszczą pokrytej Italii; jeszcze inne pobudowały sobie miasta na południowo-wschodnich wybrzeżach Morza  Śródziemnego i pojawiły się później w historii pod nazwą Filistynów. O tych Aryjczykach, którzy w tak brutalny sposób wtargnęli na arenę starożytnej cywilizacji, będzie obszerniej mowa w następnym rozdziale.

Tutaj notujemy jedynie wędrówki aryjskich barbarzyńców, posuwających się stopniowo naprzód z głębi północnych puszcz ku ziemiom starych cywilizacji między r. 1600—600 przed Chr. W jednym z dalszych rozdziałów będzie mowa o małym szczepie semickim, Hebrajczykach, zajmujących pagórkowaty kraj poza wybrzeżem fenickim i filistyńskim, którzy pod koniec tego okresu nabrali znaczenia dla dziejów  świata. Stworzyli mianowicie literaturę wielkiej wagi dla późniejszej historii — zbiór ksiąg zawierający kroniki, poematy, księgi mądrości i dzieła prorocze, słowem Biblię hebrajską.

W Mezopotamii i w Egipcie przyjście Ariów nie spowodowało zasadniczych zmian do r. 600 przed Chr. Ucieczka Egejczyków przed Grekami, a nawet zburzenie Knossos, musiało się wydawać obywatelom Egiptu i Babilonu bardzo dalekim wydarzeniem, nie mającym związku z ich własnym  życiem. W tych obu kolebkach cywilizacji dynastie następowały po sobie, a  życie szło własną drogą, z każdym stuleciem trochę bardziej wytworne i skomplikowane. W Egipcie do mnóstwa pomników z dawnych czasów — piramidy weszły już wtedy w trzecie tysiąclecie swego istnienia i podobnie jak dziś budziły podziw zwiedzających — dołączyły się nowe wspaniałe budowle, zwłaszcza z okresu dynastii siedemnastej i dziewiętnastej. Wielkie świątynie w Luksor i Karnak pochodzą z tego czasu.

Wszystkie główne pomniki Niniwy, wielkie świątynie, skrzydlate byki z ludzkimi głowami, płaskorzeźby przedstawiające królów, rydwany, polowania na lwy, powstały między 1600—600 przed Chr., a tym samym stuleciom Babilon zawdzięcza przeważną część swych wspaniałości. Z Mezopotamii i z Egiptu posiadamy dość znaczną ilość zabytków piśmiennych: rachunków, opowieści, poezji i korespondencji prywatnej. Znamy ich  życie i wiemy,  że ludzie zamożni i wpływowi wiedli w Babilonie lub w Tebach egipskich żywot podobnie wykwintny i zbytkowny jak ludzie bogaci naszych czasów. Mieszkali w pięknych i pięknie urządzonych domach, nosili bogato zdobione szaty i  ładne kosztowności; lubili porządek i uprzejmość; wydawali uczty i świętowali uroczyście, zabawiali się muzyką i tańcami, otaczała ich dobrze wyćwiczona służba, a nie brak im było opieki lekarzy i dentystów.

Nie podróżowali zbyt wiele ani zbyt daleko, lecz wycieczki  łodziami należały do pospolitych rozrywek letnich zarówno nad Nilem, jak nad Eufratem. Zwierzęciem jucznym był osioł; koni używano wyłącznie do rydwanów wojennych i do uroczystości państwowych. Muł był nowością, a wielbłąd, znany już w Mezopotamii, nie zawitał jeszcze do Egiptu. Niewiele było przedmiotów z żelaza; miedź i brąz przeważały. Znano delikatne wyroby z lnu, znano bawełnę i wełnę. Nie było jeszcze jedwabiu. Szkło było znane i umiano je pięknie zabarwiać, lecz naczynia ze szkła były zazwyczaj bardzo małe. Nie było czystego szkła i nie umiano go stosować do celów optycznych. Ludzie mieli złote plomby w zębach, ale nie nosili okularów.

Uderzający kontrast między  życiem w starożytnych Tebach lub Babilonie a  życiem współczesnym stanowił brak bitej monety.” Przeważnie odbywał się handel zamienny. Babilon stał finansowo wyżej od Egiptu. Złoto i srebro w sztabach służyło do wymiany; a znaleźli się bankierzy, którzy przed wynalezieniem bitej monety na tych kawałkach cennego kruszcu wyciskali swe imię i wagę. Kupiec lub podróżnik płacił za potrzebne mu towary drogimi kamieniami. Przeważna część służby i robotników to byli niewolnicy, których opłacano nie pieniędzmi, lecz w naturze.

Z chwilą wejścia monety niewolnictwo zaczęło upadać. Współczesny podróżnik spostrzegłby w tych głównych miastach starożytnego  świata brak dwóch ważnych artykułów spożywczych: nie było kur ani jaj. Kucharz francuski czułby się  źle w Babilonie. Te rzeczy przyszły ze wschodu dopiero w czasach ostatniego państwa asyryjskiego. Religia, jak wszystko inne, uległa znacznemu wysubtelnieniu. Ofiary z ludzi znikły już od dawna; zamiast nich składano zwierzęta lub wypiekanki z ciasta (wszelako Fenicjan, a zwłaszcza Kartagińczyków, oskarżano nadal,  że zabijają ludzi na ofiarę bogom).

Dawniej, kiedy umierał wielki wódz, było zwyczajem zabijać na ofiarę jego żony i niewolników, na grobie jego  łamano włócznię i  łuk, żeby i na tamtym  świecie duch jego był uzbrojony i miał odpowiedni dwór. W Egipcie ta prastara tradycja zmieniła się w zabawny zwyczaj składania do grobu małych figurek przedstawiających niewolników, bydło, model domu lub sklepu — rzeczy, które dziś pozwalają nam odtworzyć sobie obraz tego spokojnego i cywilizowanego życia, jakie rozwijało się temu trzy tysiące lat i więcej. Tak wyglądał  świat starożytny przed przyjściem Ariów z północnych lasów i równin.

W Indiach i w Chinach stosunki były podobne. W wielkich dolinach obu tych krajów powstały rolnicze miasta-państwa ciemnoskórych, ludów, wszelako w Indiach, jak się zdaje, nie postąpiły one tak daleko ani się tak prędko nie zespoliły, jak miasta — państwa Mezopotamii lub Egiptu.

Stały one raczej na poziomie starożytnych Sumeryjczyków albo cywilizacji amerykańskich Majów. Chińska historia wymaga jeszcze zmodernizowania przez uczonych chińskich i usunięcia sporo materiału legendowego. Prawdopodobnie w tych czasach Chiny stały wyżej od Indii. Współcześnie z siedemnasta dynastią egipską w Chinach panowała dynastia Szang, kapłanów-cesarzy, którzy rządzili luźnie zespoloną rzeszą podwładnych sobie królów. Głównym obowiązkiem tych cesarzy było składanie ofiar odpowiednich do pory roku. Istnieją jeszcze piękne sprzęty ofiarne z brązu z czasów dynastii Szang, a są one tak piękne i tak doskonale zrobione, że każą nam przypuszczać długi poprzedzający okres cywilizacji.

Podobne prace

Do góry