Ocena 5.0 1 głos

Dzisiejsze spojrzenie na wartość literatury polskiej okresu średniowiecza

Autor /gagatek Dodano /08.02.2011

 Dzisiejsze spojrzenie na wartość literatury polskiej okresu średniowiecza

 

Średniowiecze to epoka odległa od naszych czasów. Rozwijała się od V do XV w. (w Polsce od X do XV) - trwała długo, była złożona i niejednolita. Dystans czasu powoduje, że wiedzę o niej budujemy często z zachowanych do naszej współczesności nielicznych odruchów. Patrzymy z oddali na zdarzenia, odtwarzamy procesy dziejowe, czytamy utwory literackie, oglądamy zabytki architektury i zadajemy sobie pytanie - jacy byli ludzie, którzy wówczas żyli, tworzyli, budowali? Pozostawione przez nich dzieła mówią tak niewiele.

Z powodu tego dystansu czasowego ocena zjawisk literackich nie jest łatwa. W okresach następujących po średniowieczu utrwalono na długo jego ocenę negatywną, mówiło się o „mrokach średniowiecza", o epoce ciemnoty, zacofania w porównaniu ze świetnością starożytności i rozkwitem sztuk i nauk w odrodzeniu.

Dzisiaj ta ocena została zweryfikowana. Doceniamy wartość sztuki romańskiej i gotyckiej, podziwiamy pięknie iluminowane rękopisy, śpiewy gregoriańskie, hymny, żywoty świętych itd. Nikt nie wątpi w znaczenie średniowiecza dla rozwoju nauki (sieć uniwersytetów) i dla umacniania chrześcijańskiego systemu wartości w Europie. W Polsce jest to czas budowania państwowości i umacniania jedności kraju. Z przyjęciem chrześcijaństwa zostaliśmy zaliczeni do rodziny narodów europejskich i zaczęliśmy tworzyć polską, katolicką, narodową kulturę. Średniowiecze, więc, mówiąc najogólniej, dało nam Biblię wraz z chrześcijańskim systemem wartości, jego twórcy przeszczepili na grunt polski sztukę romańską i gotycką, której zabytki podziwiamy do dziś, zapoczątkowali polskie piśmiennictwo, najpierw w języku łacińskim, a potem i w polskim. Zachowane najdawniejsze zabytki języka polskiego są dowodem Jak mozolnie wykuwał się język przez całe wieki, by mógł spełniać wszechstronne zadania literackie. Jest to wielki dorobek ludzi epoki średniowiecza, który stanowi o ogromnej wartości piśmiennictwa średniowiecznego dla nas - ich potomków.

Polska literatura okresu średniowiecza (to, co z niej do dzisiaj zostało) wydaje się dość uboga w porównaniu z dorobkiem twórców innych dziedzin kultury i sztuki. Kilka wieków trzeba było czekać, by wreszcie na przełomie XIII i XIV w. pojawił się pierwszy tekst prozą w języku polskim - Kazania świętokrzyskie. Poprzedzały go pojedyncze wyrazy i zdania porozrzucane po obcojęzycznych tekstach. Mimo to autor Kazań... sprawnie posługuje się językiem polskim jako narzędziem wyrażania myśli. Komponuje kazania zgodnie z obowiązującymi kanonami gatunku literackiego. Zbiór ten ma więc wartość historyczną, jako zabytek języka staropolskiego, a także literacką, jako dowód opanowania przez nieznanego autora reguł sztuki pisarskiej. Dla nas jest świadectwem dokonań naszych przodków w drodze do pełnego zjednoczenia z Europą.

W dziedzinie poezji podobną rolę odgrywa Bogurodzica - pierwszy polski wiersz, pierwsza polska pieśń religijna. Jej wartość podkreśla fakt, że stalą się pierwszym hymnem narodowym, carmen patrium, śpiewało ją rycerstwo pod Grunwaldem, pod Warną, wykonuje się ją do dziś jako utwór religijny. Żyje ona w polskiej tradycji, dzięki licznym nawiązaniom późniejszych poetów. Utwór, pochodzący prawdopodobnie z XII w., zadziwia kunsztowną budową artystyczną, ciekawymi rymami, apostrofami. Jest bezcennym zabytkiem języka, ale ma też wartość poetycką jako świadectwo pewnego etapu w kształtowaniu się systemu wersyfikacyjnego i zasobu środków artystycznych. Przykładem liryki średniowiecznej jest też Lament świętokrzyski. Autor polskiego tekstu nawiązuje do popularnej pieśni łacińskiej z XVIII w. - Stabat Mater Dolorosa. Wiersz, mimo bariery językowej, wzrusza i współczesnego czytelnika. Jest pełen skarg, żalu, autor próbuje wyrazić uczucia matki, patrzącej na cierpienia syna. Poeta użył licznych epitetów i apostrof, dzięki czemu wiersz jest bardzo ciekawy pod względem artystycznym. Nawiązują do niego często późniejsi twórcy, autorzy wierszy, rzeźb i utworów muzycznych. Motyw pasji, pięty jest częsty w całej europejskiej kulturze.

Średniowieczna literatura polska jest dwujęzyczna. Obok utworów w języku polskim powstają dzieła łacińskie. Należą do nich zwłaszcza roczniki i kroniki. W XII w. powstała Kronika polska Galia Anonima. Ma ona wszystkie cechy modnych wówczas opowieści historycznych zwanych chansons de geste. Pisana jest kunsztownym językiem, pełna bogatych w środki artystyczne opisów bitew, czynów rycerskich, a także pieśni pochwalnych, przemówień wodzów. Autor przedstawia w niej, w osobie Bolesława Chrobrego, ideał władcy - dobrego ojca i sędziego swych poddanych, oraz ideał władcy-rycerza w postaci Bolesława Krzywoustego. Wysoki poziom artystyczny Kroniki... i jej cechy gatunkowe świadczą o znajomości literatury europejskiej i o świadomym jej naśladowaniu. Następcy Galia - Wincenty Kadłubek, Janko z Czarnkowa, Jan Długosz - doskonalą swój kunszt i tworzą coraz ciekawsze dzieła. Oprócz wysokiej wartości literackiej, jaką posiadają, są one bardzo cennym źródłem wiedzy o historii i o naszych przodkach.

Tak w Europie Zachodniej Jak i w Polsce powstają żywoty świętych. W języku łacińskim stworzono żywoty bł. Kingi i św. Wojciecha. Tłumaczono też żywoty na język polski. Jednym z najstarszych tłumaczeń jest Legenda o świętym Aleksym. Rozwój tego gatunku jest ściśle związany z teocentryzmem średniowiecznym, upowszechnianą wówczas postawą ascetyczną. Istnienie przykładów żywotopisarstwa w piśmiennictwie polskim także świadczy o związkach z kulturą Europy oraz o przyjmowaniu się na ziemiach polskich światopoglądu i wartości chrześcijańskich.

Dowodem tego samego procesu jest Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią - najdłuższy polski wiersz średniowieczny, poemat dydaktyczno-satyryczny. Występujące w nim wyobrażenie odrażającej Śmierci, nawiązanie do „tańców śmierci", a także brutalny realizm i akcenty satyryczne wskazują na związki z podobnymi zjawiskami w ówczesnej kulturze europejskiej.

Nie mamy w literaturze polskiej tego czasu przykładów epiki rycerskiej, dworskiej. Nie zdążyła się u nas wykształcić tego typu obyczajowość i kultura. Ale byli ludzie, którzy stykali się z nią na Zachodzie. Próbą przeszczepienia na grunt polski takiej kultury jest wiersz Słoty O zachowaniu się przy stole. Jest to swego rodzaju średniowieczny wierszowany savoir-vivre, naiwny i może śmieszny w swej prostocie, ale wymowny jako świadectwo dorastania młodszej siostry, Polski, do europejskiej kultury.

Satyra na leniwych chłopów i Pieśń o zamordowaniu Jedrzeja Tęczyńskiego mają głównie wartość historyczną, jako świadectwo zachodzących w Polsce procesów społecznych. Autor Satyry... ukazuje także, jak utrwaliło się w świadomości ludzi tego czasu przekonanie o nienaruszalności porządku świata, hierarchiczności układów społecznych - że każda próba ich naruszenia wydaje się grzechem przeciw Bożym prawom. Każdy z tych wierszy jest jednocześnie dowodem ogromnej sprawności językowej pisarzy, którzy nie obawiają się już poruszania żadnych problemów czy tematów.

Dorobek polskiej literatury w średniowieczu jest ilościowo niewielki. Początkowo są to teksty łacińskie, potem pojawia się coraz więcej przekładów, wreszcie utwory, które można nazwać oryginalnymi. Ale i te pisane po polsku nie posiadają cech narodowych, ale mają charakter uniwersalny, religijny, są to pieśni, kazania, żywoty świętych. Dopiero autorzy pojawiających się w XV w. wierszy świeckich mówią o pewnych problemach społecznych w Polsce. Z drugiej jednak strony wolno nam powiedzieć, że pod względem artystycznym literatura polska tego czasu nie ustępuje europejskiej. Większość autorów dzieł łacińskich dobrze opanowała kompozycję i styl, posługiwano się wieloma gatunkami literackimi (historiografia, hagiografia). Teksty polskie, zwłaszcza poetyckie, początkowo nieporadne, doskonalą się. Bogurodzica, Lament świętokrzyskie Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią nie ustępują wzorom europejskim.

Dla nas dzisiaj wartość tego dorobku jest wieloraka. Po pierwsze jest to dowód na zbliżanie się Polski do Europy, skuteczne doganianie starszej siostry w kulturze. Mówi się dzisiaj często o przyłączeniu Polski do Europy, tymczasem my w Europie jesteśmy już od wieków. Warto o tym pamiętać i przypomina nam o tym piśmiennictwo średniowieczne. Po drugie średniowiecze to początek naszej kultury - zaczął się wtedy tworzyć wzór wiersza polskiego, środki artystyczne itp. To dzieciństwo naszej literatury, a dzieciństwo jest zawsze ważne, decyduje o dalszym życiu, odciska piętno na osobowości i psychice.

Podobnie średniowiecze z jego gatunkami literackimi, wartościami moralnymi, wzorcami osobowymi zaważyło na polskiej kulturze. Po trzecie w średniowieczu ukształtował się język polski. Bezimienni twórcy przygotowali grunt dla działalności pisarzy następnych epok. Po czwarte wreszcie i dzisiaj podziwiamy Bogurodzicę, wzrusza nas Lament świętokrzyski, żywo reagujemy czytając opis bitwy pod Głogowem w Kronice... Galia Anonima, bo jest to wartościowa literatura.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5. „Nie dosc nauczyc, trzeba bys sie bawil". Jak tworcy literatury polskiego oświecenia realizowali tę zasadę?

WSTĘP: Zasada: Nie dosc nauczyć, trzeba byś się bawił" pochodzi z Poetyki Arystotelesa i obowiązywała przez wszystkie epoki, w których nawiązywano do reguł klasycznych. Prawdę powiedziawszy, współcześni twórcy też często łączą obie funkcje.

W okresie oświecenia w Polsce współistniały obok siebie trzy kierunki artystyczne: klasycyzm, sentymentalizm i rokoko. Zwłaszcza twórcy klasycyzmu starali się realizować te dwie funkcje literatury. Dydaktyzm literatury klasycy stycznej wynikał z sytuacji kraju i podjętej przez pisarzy służby publicznej w dziele naprawy Rzeczypospolitej. O utylitarnym charakterze tej literatury świadczy już wybór gatunków literackich: bajka, satyra, komedia, poemat heroikomiczny. Miały one służyć wytykaniu wad, wynaturzeń obyczajów i wskazywaniu postaw pozytywnych, postępowych, „oświeconych". W wymienionych gatunkach literackich funkcja dydaktyczno-moralizatorska łączy się właśnie ze śmiechem, humorem, komizmem, dowcipem, ironią, parodią.

I. Krasicki w bajkach Jak bawi? a) poeta ukazuje zwierzęta, które są alegoriami postaw ludzkich; b) prezentuje śmieszne sytuacje, np.: szczura na ołtarzu krztuszącego się dymem kadzideł (Szczur i kot), filozofa-ateistę, który w cierpieniu uwierzył nie tylko w Boga, ale i w upiory (Filozof), dewotkę odmawiającą pacierz i jednocześnie bijącą służącą (Dewotka), łaskawego, „oświeconego" władcę-lwa, pozwalającego zwierzętom zjadać się nawzajem (Lew i zwierzęta), c) bajki zawierają dowcipne śmieszno-gorzkie sformułowania: Wstęp do bajek -zestawienie stereotypowych wad ludzkich z puentą: ,, - A cóż to jest za bajka? Wszystko to być może! - Prawda, jednakże ja to między bajki włożę ". Groch przy drodze - morał: „Niech się miary trzymają i starzy, i młodzi: I ostrożność zbyteczna częstokroć zaszkodzi". Jagnię i wilczycy argumenty wilków: „Smacznyś, słaby i w lesie!" w połączeniu z morałem: ,,Zawżdy znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie". Jak uczy? a) bajki są pozbawione nudnej, natrętnej dydaktyki; b) pisarz ukazuje gorzką prawdę o człowieku za pomocą ogólnych, typowych sytuacji z życia; c) formułuje uogólniające sądy o świecie, chcąc poprawiać obyczaje; d) bajki urzekają kunsztem artystycznym, pięknem krótkiej formy, brakiem zbędnych słów; e) zawierają sumę wiedzy pisarza o świecie i ludziach, którzy łudzą się nadziejami, opierają życie na omylnych rachubach, a błądzą zwłaszcza wtedy, gdy nadmiernie ufają rozumowi. . A. Naruszewicz i I. Krasicki w satyrach Jak uczą? a) satyry zawierają fabułę, na którą składają się realne zdarzenia, konkretne sytuuje, ilustrujące tezę utworu, np: wizyta prowincjonalnego ziemianina w księgarni ^. Naruszewicz Chudy literat), uczty w domu pijaka (I. Krasicki Pijaństwo), spisywanie intercyzy, wyjazd modnej żony do domu na wsi, zmiany w dworku, zabawa fajerwerkami (I. Krasicki Żona modna);

b) satyry są skomponowane w formie dialogów, co ożywia tekst, autorzy wprowadzają też często przytoczenia wypowiedzi różnych postaci, głoszona teza jest więc oparta wieloma przykładami, np. po stwierdzeniu: „Lecz w naszym kraju jeszcze ten dzień nie zaświtał. Żeby kto w domu pisma pożyteczne czytał". (A. Naruszewicz Chudy literat) Naruszewicz przytacza argumenty członków poszczególnych stanów Rzeczypospolitej, ludzi różnych profesji, będących w różnym wieku, którzy nie mają czasu ani ochoty aby czytać; w satyrze Do króla Krasicki streszcza argumenty królewskich przeciwko w itp.; c) wnioski płynące ze zdarzeń z życia pijaka o szkodliwości nadużywania alkoholu poparte są długą rozprawą o zaletach trzeźwości (Pijaństwo), d) nauki moralne ubrane są w formę przysłów, sentencji, np.:„Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sadzi człowieka ", (I. Krasicki Do króla)„ ... zdrożne obyczaje, Krnąbrność, nierząd, rozpusta, zbytki gub iq kraje" (I. Krasicki Świat zepsuty) „Pamięć się przez nie traci, rozumu użycie, Zdrowie się nadweręża i ukróca życia ". (I. Krasicki Pijaństwo) e) teksty są ożywione za pomocą licznych pytań retorycznych i wykrzyknień. Jak bawią? a) przedstawione zdarzenia, scenki, sytuacje są wesołe, zabawne, np.: pijacka dyskusja polityczna zakończona bójką (I. Krasicki Pijaństwo), sadowienie się żony modnej w karecie, w której nie starcza już miejsca dla męża (I. Krasicki Żona modna), yta szlachcica w księgarni (A. Naruszewicz Chudy literat), mimo wynikających ich poważnych, nawet tragicznych konsekwencji; b) autorzy posługują się ironią, np. formułując argumenty, którymi chcą ośmieszyć, jak wypowiedzi konserwatystów - przeciwników króla: Wszak w zmarszczkach rozum mieszka, a gdzie broda siwa, Tam wszelka doskonałość zwyczajnie przebywa. ", „Żaden się naród ksiąg w moc nie przysposobił: Mądry przedysputował, ale głupi pobił". (l. Krasicki Do króla) opinie pijaka, ilustrujące obyczajowość, gościnność sarmacką: „Jakże nie poczęstować, gdy kto w dom przychodzi? Jak częstować, a nie pić? I to się nie godzi", „Kieliszek, jeden, drugi zdrowiu nie zawadzi, ". (I. Krasicki Pijaństwo); c) kreują świetne, oryginalne portrety ludzkie, np.: szlachcic-ziemianin w księgarni (A. Naruszewicz Chudy literat): i jego opinie-recenzje, w których odrzuca każdą propozycję, wypowiadane bardzo autorytatywnie Tacyt - ,.to pisarz pogański1', wiersze „To błazeństwo",

»Polskie dzieje« - „Bodajbyście wisieli na haku złodzieje, Żeście (...) Powyrzucali z kronik i Wandy, i Lechy... " itd., ostatecznie szlachcic kupuje kalendarz z przepowiedniami (świetna scenka i doskonały portret); doskonale też sportretowana jest żona modna i jej mąż, ukarany przez los za chciwość. I. Krasicki w Monachomachii Jak bawi? a) utwór zawiera parodię poematu rycerskiego: tu rycerzami „bez broni, bez miecza" są mnisi nadzy i bosi", a walczą tak: „Jak się zawinął i z boku i z góry, Za jednym razem urwał dwa kaptury", „Lecą sandały i trepki, i pasy", „ ... wtem kuflem od wina Legł z sławnej ręki ojca Zefiryna", „Ryknął Gaudenty jak lew rozjuszony" itd. b) zawiera znakomitą parodię barokowego stylu, jego zawiłości, ozdobności, przesady, np.: „Niechaj się Zoil od zazdrości puka, Niechaj się Syrty i Charybdy kruszą, Niechaj i Paktol nowych źródeł szuka, Niech się Olimpy i Parnasy wzrusza! W tobie firmament znajduje nauka: Tyś kraju zaszczyt, tyś ojczyzny dusza ". c) świetne ironiczne i dowcipne określenia i sentencje: „Nie wszystko złoto, co się świecie z góry", „Godna litości ułomność człowiecza", a także: ,, Wielebne głupstwo", „Rumiana dzielność błyszczy się na twarzy", „Tuman mądrości nad łbami unosi", „Szanujmy mądrych, przykładnych, chwalebnych, / Śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych". ,, Prawdziwa cnota krytyk się nie boi" itd. (o mnichach) d) kapitalne portreciki mnichów i zabawne sytuacje z ich udziałem, gdzie jedno słowo trafnie użyte zmienia cały sens, np.: Ojciec Hilary obudzić się raczył", ... ksiądz przeor porwawszy się z puchu, / Pierwszy raz w życiu jutrzenkę obaczył", przerażenie, że „wyschły kufle, gąsiory i dzbany" uciszone, bo: „Przeor... w kubek wódki nalał", „Ojciec Gaudenty z rzędu się wytoczył", „otarł z potu mięsiste jagody", ,, ławy pod nim dubeltowe jękły", czy wreszcie scena wzniesienia słynnego pucharu , który zakończył wojnę „Stanęli wszyscy na to widowisko, A gdy się puchar coraz zbliżać raczył, Krzyknęli wszyscy: Zgoda!" Jak uczy? a) Monachomachia zawiera zestawienie na zasadzie kontrastu opustoszałego zrujnowanego miasteczka, w którym były: „... trzy karczmy, bram cztery ułomki, Klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie domki" z próżniaczym, pasożytniczym życiem do niczego nie przydatnych mnichów; b) autor ukazuje tryb życia zakonników, niezgodny z regułami klasztornymi (pijaństwo, obżarstwo, wysypianie się w puchach do południa), ich głupotę (niezdolność do przeprowadzenia dyskusji, która przeradza się w bójkę) i nieuctwo (gdzieś w odległym zakątku klasztoru jest wprawdzie biblioteka, ale dawno zapomniano, jak tam trafić), c) Monachomachia nie jest atakiem na Kościół czy klasztory, jest satyrą na ciemnotę, zacofanie, głupotę i tryb życia Sarmatów w habitach; celem utworu jest poprawianie świata. 4. J. U. Niemcewicz w komedii politycznej Powrót posła Jak bawi? a) znakomicie skonstruowanymi postaciami negatywnymi, które charakteryzują działania, ale przede wszystkim to, co mówią. Najciekawsza jest postać Starosty Gadulskiego, którego autor kompromituje na każdym kroku, przytaczając jego wypowiedzi: „Zepsuli wszystko, tknąć się śmieli okrutnicy Liberum veto, tej to wolności źrzenicy", U waćpana maksymy w najpierwszym sq względzie Co u mnie, to pieniądze... " itd. Bardzo śmieszna jest Starościna - karykaturalnie ujęte jeszcze jedno wcielenie żony modnej. Szarmancki, modny kawaler, jest ośmieszony jako łowca posagowy. b) zabawnymi sytuacjami - akcja komedii jest wątła, najważniejsze w niej są dyskusje polityczne, ale jak to w komedii, muszą też być sceny zabawne, np. gdy: gadatliwość Starosty usypia wszystkich, rozmówcy bronią się przed nią, a on dręczy ich głupimi wywodami; Starościna przysyła liścik pisany nieudolną polszczyzną, będący dosłownym tłumaczeniem z francuskiego; Starościna daje się omotać Szarmanckiemu, który twierdzi, że zakochany w Teresie będzie z nią żył samą miłością jak bohaterowie romansów; wreszcie gdy Starościna szantażuje męża udaną słabością itd. Jak uczy? a) postaciom negatywnym autor przeciwstawia pozytywne; b) ośmiesza argumenty konserwatystów i przytacza argumenty zwolenników reform; c) ukazuje, iż konserwatyści są też ludźmi złymi, pozbawionymi zasad moralnych i uczuć rodzinnych; d) postacie pozytywne natomiast charakteryzują się oświeconymi poglądami i cnotami domowymi; e) tworzy nowy oświecony, postępowy model patriotyzmu, streszczony w słowach Podkomorzego: „Niech każdy ma szczęśliwość powszechną w pamięci I miłość własną kraju miłości poświęci".

WNIOSKI: Wymagania utylitarne wobec literatury, narzucanie jej obowiązków dydaktycznych, moralizatorskich jest obciążeniem, ograniczającym wolność twórczą pisarza. Artyści zawsze się przed tym bronili, walcząc o autonomię sztuki. Jednak bardzo często, w wielu okresach literackich stawiano pisarzom wymagania utylitarne. Wynikały one z warunków historycznych, obowiązków obywatelskich czy nacisków ideologicznych. Instytucje, rządy też starały się podporządkować sztukę swoim celom. Pisarze polskiego oświecenia dobrowolnie podporządkowują swe zdolności obowiązkom wobec ojczyzny i oddają pióra w służbę obozu reform, by uczyć, przekonywać, agitować. Literatura ta petni funkcje publicystyczne. Jest to niebezpieczne dla pisarstwa, bo publicystyka szybko traci aktualność, przemija. Literaturę oświecenia uratowało to, że cele doraźne jej twórcy realizowali przy użyciu znakomitych środków artystycznych, iż w służbę bieżących spraw umieli wprzęgnąć śmiech, humor, ironię, parodię, komizm itd. Nie tylko uczyli, ale także umieli bawić. I bawią do dzisiaj ich dzieła są wciąż aktualne, jak aktualne pozostają ludzkie wady, które zawsze są i zawsze będą podobne, mimo zmieniających się warunków.

7. Człowiek w konfrontacji z losem- główny problem literatury XXw. Zbierz argumenty za lub przeciw temu twierdzeniu.

 

WSTĘP: Człowiek w konfrontacji z losem to główny problem literatury wszechczasów. Antygona z tragedii Sofoklesa, a także cała jej rodzina, poznali ciężką rękę przeznaczenia. W utworach polskich romantyków los przybiera postać historii, zmuszającej młodych ludzi do dokonywania trudnych wyborów, by wyzwolić zniewoloną ojczyznę. Znamy los Konrada Wallenroda, który na ołtarzu ojczyzny złożył miłość, życie, rycerski honor. Konrad, bohater III cz. Dziadów, poważył się nawet w imieniu ojczyzny spierać z Bogiem, a Kordian, bohater dramatu J. Słowackiego, w poczuciu obowiązku wobec ojczyzny chciał zabić cara. W XX w. dzieje komplikują się coraz bardziej, los człowieka staje się w coraz większym stopniu zależny od czynników politycznych, sytuacji społecznej, innych ludzi wreszcie. Stawia go to często wobec trudnych wyborów zmuszających do decydowania czy ugiąć się pod naciskiem sił zewnętrznych, czy postąpić zgodnie z sumieniem, wolą, wyznawanym systemem zasad. Ludzie w konfrontacji z losem zachowują się różnie, reagują odmiennie i te wybory oraz ich motywy interesują pisarzy.

ROZWINIĘCIE J. Conrad Lord Jim - Życie bohatera powieści miało przebiegać zgodnie z ustalonym przez niego z góry planem - chciał być marynarzem, skończył więc szkołę oficerską i wyruszył w swój pierwszy rejs. Miał być bohaterem, miał głęboko wpojone przez ojca, pastora, poczucie obowiązku i odpowiedzialności za losy powierzonych jego opiece pasażerów. Los spłatał mu złośliwego figlaPatna" okazała się wrakiem, który zaczął tonąć na pełnym morzu, załoga statku składała się z łajdaków, którzy bez chwili namysłu postanowili uciec z tonącego statku, porzucając uśpionych pasażerów. Młody, niedoświadczony Jim uciekł wraz z kapitanem i oficerami. Okazał się małodusznym tchórzem, nie sprostał wyzwaniu. Resztę życia poświęcił odbudowie swego stworzonego wcześniej wizerunku. Chciał udowodnić sobie i innym, że nie jest tchórzem. Uciekał od siebie słabego i podszytego strachem. Sprawdził się w Patusanie, gdzie zdobył miłość, zaufanie, szacunek i po raz drugi nie stchórzył, nie uciekł, ale zginął, ponosząc odpowiedzialność za swe czyny i decyzje. Los ciężko doświadczył Jima, ale ofiarował mu Patusan, gdzie mógł się zrehabilitować, uwierzyć w siebie. Można się zastanawiać czy Jim wygrał w konfrontacji z losem, czy nie? No, bo przecież zginął. Moim zdaniem wygrał, choć popełnił kolejne błędy. Oparciem dla niego był niewzruszony kodeks moralny. Jim ani na moment w niego nie zwątpił. Odbudował swoje wyobrażenie o sobie zgodnie z tym kodeksem, zginął, bo się nie ugiął. To świat i ludzie okazali się gorsi niż wyobrażał sobie Jim.

F. Dostojewski Zbrodnia i kara - Świat Dostojewskiego jest ponury i zły. Ludzie też. Bohatera powieści, Rodiona Raskolnikowa, osaczył jego los: poniżająca, degradująca osobowość i charakter nędza. Młody, wrażliwy człowiek nie może się z nią pogodzić. Chce się uczyć, pomagać matce i siostrze, reagować na potrzeby sąsiadów, chce coś zrobić dla społeczeństwa. Czuje, że ma potrzebne do tego siły i zdolności. Jakiekolwiek działanie uniemożliwia mu brak kilku rubli na mieszkanie, odzież, chleb. Postanawia walczyć z losem, przekonuje sam siebie, że jest zdolny popełnić zbrodnię i zabija, by zdobyć tych kilka rubli. Nie był jednak mordercą, jego psychika załamała się pod ciężarem zbrodni, nie umiał nawet wykorzystać zdobytych pieniędzy, przyznał się do winy i poszedł na katorgę. I wtedy los postawił na jego drodze Sonię, by wydobyła go z dna poniżenia. Sonia ukazała mu inny świat i nauczyła inaczej patrzyć na ludzi. Uświadomiła mu wartość miłości, współczucia, braterstwa pokrzywdzonych oraz wiary w miłosierdzie Boga. Dzięki niej odkrył w sobie nie znane dotąd, niedoceniane wartości, zaakceptował siebie, pokochał innych ludzi, znalazł siłę do znoszenia swojego losu. Dawny buntownik pogodził się ze światem i ludźmi, przestał zmagać się z losem, nauczył się natomiast cieszyć z jego darów.

S. Źeromski Wybór opowiadań - Bohaterowie także zmagają się z losem. Siłacz-ka, Stanisława Bozowska, realizuje szlachetny cel, niesie oświatę w lud i ginie, słaba, samotna w swych wysiłkach. W podobnej sytuacji Paweł Obarecki ulega, załamuje się, rezygnuje. Doktor Piotr, mimo że rani boleśnie ojca i sam cierpi z powodu zawodu oraz rozstania z ojcem, pozostaje wiemy swym ideałom. Wyjeżdża, by spłacić dług, który na jego wykształcenie zaciągnął Dominik Cedzyna.

S. Źeromski Ludzie bezdomni - Zmaganie się z losem bohaterów Żeromskiego polega na podjęciu dramatycznej walki ze światem o realizację własnych ideałów. Los w powieści przybiera postać przeciwności, które stają na drodze bohaterów. Doktor Judym musi zmagać się z własną słabością, pragnieniem miłości, szczęścia, zaznania uroków życia. Wynik tej walki zależy od jego charakteru i tę batalię Judym wygrywa, zrywając z Joasią i rezygnując z jej miłości. Ale ma do pokonania także całe zło świata i obojętność ludzką, wreszcie osobiste pragnienia i cele. Sam wybrał swój los i to jest godne podziwu. Jest Jednak samotny w tej walce, ponosi wiele porażek i chyba ostatecznie poniesie w konfrontacji z losem klęskę.

Z. Nalkowska Granica - Zupełnie inaczej potoczyły się losy Zenona Ziembiewi-cza. Chciał być podobny do inteligentów z utworów Żeromskiego. Uległ jednak wpływom środowiska, własnym słabościom i skłonnościom. Nie miał siły Judyma, by zrezygnować z miłości, dostatniego życia, kariery. Nie umiał przeciwstawić się naciskom z zewnątrz. Można zapytać, a gdzie tu konfrontacja z losem? Zenon ulega losowi, poddaje się, bo mu tak wygodnie, a i tak ponosi klęskę. Losem w jego sytuacji jest miejsce, w jakim się znalazł. Był uwarunkowany pochodzeniem, środowiskiem, w które wszedł przez ożenek, kontaktami towarzyskimi, propozycjami kariery. Nie próbował podjąć walki o własną tożsamość, dlatego przegrał życie. Karząca ręka losu ujawniła się w działaniu Justyny, która wymierzyła mu sprawiedliwość ze swą krzywdę.

Literatura obozowa - Wojna stała się naj okrutniej szym losem dla milionów, który na domiar złego „ludzie ludziom zgotowali". Człowiek został postawiony w sytuacji skrajnej, dramatycznej próbie poddano charaktery i wyznawane zasady. Wielu nie sprostało tej próbie i nie można ich za to winić. -l Z. Natkowska Medaliony - Pisarka ukazała, jakiej degradacji uległy w czasie okupacji wartości moralne, jak ludzie naginają je do sytuacji (Profesor Spanner, Przy torze kolejowym. Kobieta cmentarna). Tak łatwiej było znieść tragiczny los. Pokazała też Nałkowska, ile siły jest w człowieku, gdy pragnie przeżyć mimo wszystko. Potrafi zdobyć się na największe ofiary, znieść niewyobrażalne cierpienia (Wiza, Dwojra Zielona). W tych ekstremalnych warunkach człowiek zdolny jest też do czynów pięknych, zadziwiających (Wiza). T. Borowski Wybór opowiadań - Borowski skupił się w swych opowiadaniach obozowych na procesie zwanym zlagrowaniem. Pokazał jak tragiczny los łamie człowieka, który, aby przeżyć, przystosowuje się, staje się zdolny do czynów, którymi gardziłby w normalnych warunkach. Borowski prezentuje zwyczajnych, prostych ludzi, po których nikt nie spodziewa się bohaterskich czynów. Ukazuje jak w tragicznych warunkach okupacji a potem w obozie chcieli przetrwać, przeżyć, doczekać wolności. Można było oczywiście walczyć, buntować się - ci ginęli jako bohaterowie, byli godni szacunku, ale martwi. Inną postawą była bierność, rezygnacja, poddanie się, ci którzy ją przyjęli stawali się w obozie muzułmanami, podczas selekcji szli do komór gazowych. Wreszcie trzecią postawą było przystosowanie się do warunków obozowych, podporządkowanie się prawom, zasadom panującym w obozie. Spryt, zręczność, kradzież żywności, handel wymienny z funkcyjnymi, umiejętność dostania się do lepszego komanda, zdobycie funkcji sanitariusza zwiększały szansę przeżycia. Znikały zasady moralne, liczyła się tylko zwierzęca walka o byt, o przetrwanie. Człowiek stawał się niewrażliwy, nieczuły, obojętny na cierpienia innych. Borowski swym utworem oskarża, ale nie ludzi, którzy ulegli zlagrowaniu w warunkach, w których szansę na przeżycie były niewielkie, a przetrwać można było tylko kosztem innych, oskarża system, który doprowadził do powstania obozów. Człowiek skazany na taki los mógł przeżyć tylko za cenę degradacji psychiki, rezygnacji z moralności, przyzwolenia na zanik wartości. G. Herling-Grudziński Inny świat - Grudziński także ukazuje obóz sowiecki jako wynik działania złego losu, który pochwycił w swe szpony człowieka. W kolejnych częściach swego pamiętnika ilustruje różne fazy złagrowania. Usprawiedliwia wyraźnie ludzi, którzy mu ulegli, wyjaśnia, że w „innym świecie" jest się innym, że w nieludzkich warunkach nie każdy potrafi zachowywać się po ludzku. Tym bardziej przenikliwie śledzi w ludziach wszelkie przejawy, iskierki człowieczeństwa. Z podzi wem obserwuje ludzkie uczucia w nieludzkim świecie: miłość do syna, zdolność do wybaczania, przechowywanie książki z narażeniem życia itp. Największy szacunek budzi bunt Kostylewa, który postanowił, że nie będzie „na nich " pracował i skazywał się na okrutne cierpienia, opalając sobie rękę w ogniu. Zadziwia determinacja więźnia, który usiłował uciec z obozu czy też postawa autora, gdy zdecydował się na podjęcie głodówki. Zastanawiające są zmiany zachodzące w więźniach w dniu wolnym od pracy, gdy stają się nagle grzeczni, uprzejmi. Zainteresowanie budzą reakcje więźniów na wizyty rodzin kolegów, delikatność, czułość, z jaką o tych spotkaniach mówią. Szokujące wrażenie robi oaza spokoju i miłosierdzia, jaką jest obozowy szpital itp. Grudziński pragnie udowodnić, iż mimo najgorszych warunków, wobec których człowiek Jest całkowicie bezsilny, można ocalić w sobie coś ludzkiego i to jest największe zwycięstwo w zmaganiach z losem. H. Krall Zdążyć przed Panem Bogiem - Jest to reportaż oparty na wywiadzie z Markiem Edelmanem, jednym z przywódców powstania w getcie warszawskim. Edelman opowiada o zdarzeniach w getcie z pozycji naocznego świadka i uczestnika. W jego opowieści uderza relacja o tym, jak Żydzi przyjmowali swój los, który łączył się z ich pochodzeniem. Edelman polemizuje z obiegową opinią, że Żydzi szli na śmierć potulnie jak owce na rzeź. On uważa, iż umierali spokojnie i godnie. Zresztą powstanie wybuchło przecież właśnie dlatego, by pokazać światu, że Żydzi też umieją umierać tak jak inni ludzie, z bronią w ręku. „Ludzie zawsze uważali, że strzelanie jest największym bohaterstwem. No to żeśmy strzelali" mówi Marek Edeiman. W sytuacji tragicznej, w jakiej się znaleźli, „chodziło tylko o wybór sposobu umierania ". Był to dramatyczny wybór i przejaw walki z losem. A. Szczypiorski Początek - W wydanej w 1986 r. powieści Szczypiorski mówi o konfrontacji z losem wielu bohaterów, mieszkańców Warszawy pochodzenia polskiego, żydowskiego i niemieckiego. Ich losem jest wojna i zdarzenia powojenne, a także pochodzenie narodowe. Główna bohaterka. Inna Seidenman, jest Polką pochodzenia żydowskiego. Czuje się kulturowo i uczuciowo związana z Warszawą, to jest jej miasto. Jej ojciec i mąż byli znani jako wybitni lekarze. Mąż kształcił się w Paryżu, uważał się za Europejczyka. Irma nie poczuwa się ani do religijnych, ani obyczajowych związków z Żydami. Jest na dodatek jasną blondynką o niebieskich oczach. Czuje się więc w czasie okupacji bezpieczna pod przybranym nazwiskiem Marii Magdaleny Gostomskiej, żony polskiego oficera. Nie uchroniło jej to przed aresztowaniem, bo doniósł na nią Bronek Blutman, znajomy sprzed wojny. Absurdalność sytuacji podkreśla fakt, że wydał ją Żyd, a uratowali z rąk gestapo Polacy i Niemiec, Johann Muller. Irma nie mogła pojąć, że została aresztowana z powodu swojego żydostwa, do którego się nie poczuwała. Jeszcze boleśniej odczuła wygnanie jej z Polski, dla której pracowała. Jak mówiła, Niemcy chcieli ją tylko zabić, Polacy pozbawili ją tożsamości. Miała poczucie krzywdy do końca życia, buntowała się w duchu, ale był to bunt bezsilny, bo odbywający się w irracjonalnej, absurdalnej sytuacji.

W powieści są jeszcze inne postacie zmagające się ze swym losem, np. Henio Fichtelbaum, żydowski szkolny kolega Pawełka Kryńskiego. Henio uciekł z getta, ukrywał się dzięki pomocy Pawełka, ale nie mógł znieść samotności, uwięzienia, zaczął wychodzić z kryjówki narażając się na rozpoznanie, wreszcie wrócił do getta. Było to wyrazem solidarności ze współplemieńcami i objawem pogodzenia się z bólem, wobec którego był bezsilny. Johann Muller, przez znajomych zwany Jasiem, łodzianin niemieckiego pochodzenia, miał świadomość, że po wojnie nie będzie dla niego miejsca ani w Polsce, gdzie się urodził i wychował, ani w Niemczech, których prawie nie znal. Czuł się bardziej Polakiem niż Niemcem, cierpiał, gdy musiał Polskę opuścić, ale musiał pogodzić się ze swą „niemieckością", ze swym losem. Inni bohaterowie Początku w konfrontacji z losem sprawdzili się w różny sposób. Sędzia Ro-mnicki uważał, iż miał szczęście, bo los ofiarował mu szansę uratowania żydowskie go dziecka. Podobną szansę wykorzystała siostra Weronika, ratując wiele dzieci. Nawet Wiktor Suchowiak, pospolity przestępca, który nieźle zarabiał na przeprowadzaniu uciekinierów z getta, liczył, że w ostatecznym rachunku będzie mu to policzone. M. Hłasko Następny do raju - Bohaterami minipowieści Hłaski są kierowcy, którzy w górskiej bazie w Karkonoszach wożą drewno potrzebne do odbudowy Polski ze zniszczeń wojennych. Zmagają się z zimnem, błotem, górami, rozsypującymi się wozami i własnym ciężkim losem. Są to wprawdzie ludzie z marginesu społecznego, przestępcy, którzy na tym odludziu szukają schronienia przed sprawiedliwością, ale, jak to ludzie, mają marzenia, pragną spokoju, stabilizacji, miłości. Kochają swe zardzewiałe samochody, szanują pracę, chcą ją wykonywać jak najlepiej. Żądają tak niewiele by przyszły wreszcie nowe wozy, by nie musieli ginąć na niebezpiecznych górskich drogach. W zamian władze przysyłają im agitatora, który ma ich namawiać do jeszcze cięższej pracy. M. Hłasko nadał powieści o losie kierowców wymiar przypowieści o walce ludzi z przeciwnościami losu. Orsaczek, Dziewiątka, Warszawiak, Apostoł mimo trudności pracują, walczą do końca, nie poddają się, choć giną ich koledzy, po prostu żyją. To stanowi o ich ludzkiej wartości, godności, sile, to czyni z nich bohaterów godnych szacunku. Ich postawa w konfrontacji z losem przypomina postępowanie starego Santiago z opowiadania E. Hemingwaya Stary człowiek i morze. T. Konwicki Mała apokalipsa - Bohaterem-narratorem utworu jest literat mieszkający w Warszawie. Został skazany przez los na trudny wybór, gdy przyjaciele, Rysio i Hubert, przynoszą mu polecenie samospalenia się, wydane przez opozycję. Bohater sam musi wziąć odpowiedzialność za swój los, dokonać wyboru. Powieść jest relacją z ostatniego dnia życia bohatera, z jego wędrówek po Warszawie w tym dniu. Dzięki temu zabiegowi poznajemy rzeczywistość totalitarnego państwa i refleksje bohatera przesiąknięte lękiem istnienia, dotyczące spraw ostatecznych: życia i końca świata własnego, a także przewidywanej zagłady opisywanej rzeczywistości. Bohater Małej apokalipsy przypomina Józefa K. z Procesu F. Kafki też jest winnym (skazanym) bez winy. Szuka sensu swej egzystencji, myśli o śmierci, zastanawia się nad celowością samospalenia się, boi się śmieszności. Po całym dniu rozmyślań podejmuje decyzję. Nie umiera ani dla opozycji, ani dla ginącego świata. Ma świadomość, że kształtuje, samodzielnie swój los, odnajduje sens życia i śmierci, zwraca się w ostatecznym momencie do Boga i ludzi. Już wcześniej dokonał wyboru sposobu na życie - nie godząc się z otaczającą go rzeczywistością, wybrał wolność negatywną, zrezygnował z pisania, ze sławy, zaszczytów, by ocalić godność i honor. Polecenie samospalenia rodzi w nim bunt, pytanie: dlaczego on? Są przecież bardziej zasłużeni? Ale w końcu wyrusza w swą ostatnią drogę. Kolejne jej etapy to jakby stacje Golgoty, a jednocześnie poszukiwanie sensu, prawdy ostatecznej. Znajduje ją w obliczu śmierci. Ta śmierć nadaje sens Jego życiu, samospalenie staje się symboliczną ofiarą, porównywalną z ofiarą Chrystusa.

WNIOSKI: Z omówienia kolejnych utworów literackich jasno wynika, że głównym zagadnieniem poruszanym w literaturze XX w. jest problem człowieka w konfrontacji z jego losem. Pisarzy współczesnych interesują przeważnie problemy psychologiczne. Jednostka ludzka i jej przeżycia znajdują się w centrum uwagi. Dlaczego? Świat współczesny jest coraz bardziej skomplikowany, stawia człowieka wobec trudnych wyborów. Poznanie świata i postaw ludzkich, sprawdzanych co dzień przez rzeczywistość, interesuje pisarzy i czytelników. Współczesna rzeczywistość, wraz z jej zagrożeniami, skłania często do wniosku, że istnieje przeznaczenie wpływające na losy ludzkie, kształtujące je. Wojny, konflikty narodowościowe i religijne, zagrożenie atomowe, cywilizacyjne, ruchy społeczne, terroryzm, przestępczość czy chcemy, czy nie, determinują naszą sytuację, jesteśmy zależni od świata, rzeczywistości. ści, innych ludzi. To nasz los i musimy się z nim zmagać. Każdy staje twarzą w twarz ze swym losem. Jak wypadnie w wyniku tej konfrontacji? Załamie się? Sprawdzi? Wytrwa? Ocaleje? Oto pytania każdego z nas. Oto problemy współczesnej literatury.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12. Bohaterowie narodowi l sposób ich kreacji w twórczości Mickiewicza. Słowackiego

i Norwida

 

I. WSTĘP: Bohaterowie narodowi kreowani są w historii lub literaturze. Są to wybitne postacie wojowników, wodzów, mężów stanu, nawet artystów zasłużonych dla narodu. To ludzie, którzy odnosili sukcesy na polach bitew, umacniali jedność państwa, budowali dobrobyt obywateli, tworzyli sztukę narodową. Narodowymi bohaterami starożytnej Grecji byli Achilles i Hektor, narodowym bohaterem średniowiecznej Francji był Roland, narodowymi bohaterami polskimi są T. Kościuszko, J. H. Dąbrowski, J. Bem i inni. Wielu z nich stawało się też bohaterami literackimi. Bohaterów narodowych kreowano także w literaturze. Mieli wtedy być wzorami do naśladowania przez rzeczywistych ludzi. 2. Narodowy charakter polskiej sztuki romantycznej Jedną z cech literatury polskiej okresu romantyzmu jest jej narodowość. Sztuka miała utrwalać kulturę narodową, dlatego postulowano, by miała ona wybitnie narodowe piętno. Interesowano się więc kulturą ludową, szukano w niej narodowych tradycji, nawiązywano do niej, utrwalano muzykę, pieśni, poezję ludową. Dzieła szczególnie wartościowe obdarzano określeniem narodowe, np.: wystawiane wtedy opery S. Moniuszki. Także utwory literackie określano tym mianem, np.: dramat narodowy, epopeja narodowa. Tym zaszczytnym epitetem honorowano też poetów - A. Mickiewicza, J. Słowackiego nazywano wieszczami narodowymi. Występujące w ich utworach postacie również mają cechy bohaterów narodowych. Mickiewicz wykreował tego rodzaju postać w kilku utworach: przechodzi ona przemianę od Konrada Wallen-roda poprzez Konrada z III cz. Dziadów do Jacka Soplicy z Pana Tadeusza. W twórczości J. Słowackiego cechy bohatera narodowego posiada Kordian, aby w końcowym etapie ewolucji bohatera narodowego przyjąć postać Beniowskiego. Wybitnych bohaterów o cechach narodowych spotykamy również w wielu utworach C. K. Norwida. Są to wiersze: Bema pamięci żałobny-rapsody Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie..., Do obywatela Johna Brown, a nawet Fortepian Szopena. ROZWINIĘCIE: l. Bohater narodowy A. Mickiewicza i J. Słowackiego Mimo dzielących Mickiewicza i Słowackiego różnic w podejściu do problemów walki narodowowyzwoleńczej i odmiennym potraktowaniu swoich bohaterów, wiele ich też łączy. Obaj byli poetami romantycznymi, skupiali się w swych utworach na problemach narodowych i kreowali narodowych bohaterów. Ich postacie też mają wiele cech wspólnych. Są to romantyczni indywidualiści, przeznaczeni do przewo-dzienia narodowi. Działają samotnie, nie szukają pomocy. Umiłowanie ojczyzny jest dla nich najwyższą wartością, poświęcają się sprawie narodu bez reszty, rezygnują z osobistego szczęścia, honoru, składają ojczyźnie w ofierze życie (Konrad Wallen-rod, Kordian). Romantyczny buntownik, nie mogący się zgodzić na istniejący porządek świata, uniesiony pychą śmie występować przeciwko Bogu, czując się usprawiedliwiony, bo czyni to w imię miłości do narodu (Prometeusz-Konrad). Gdy inni nie chcą go słuchać, „oddać mu się w ręce", nie uznają jego władzy nad duszami, czuje się urażony, wybucha gniewem i sam podejmuje się działań ponad siły (Konrad, Kordian). Mimo że ojczyzna zajmuje w ich systemie wartości najwyższe miejsce i dla niej są gotowi uczynić wszystko, przeżywają rozterki moralne, gdy muszą posłużyć się metodami sprzecznymi z honorem, moralnością, etyką (Konrad Wallenrod, Kordian).

Ponieważ mimo szlachetnych intencji bohaterowie ci ponosili klęski, bo działali sami, a zadania przerastały siły pojedynczych ludzi, pisarze w kolejnych utworach poddawali swych bohaterów przeobrażeniom. Konrad Wallenrod przerodził się w Gus-tawa-Konrada w Dziadach, by po jego upadku, spowodowanym pychą, zmienić się w Jacka Soplicę. Ten bohater -jak poprzednicy poświęca się dla ojczyzny, ale nie walczy sam, jest żołnierzem w armii napoleońskiej, emisariuszem, jednym z grona oddanych tej samej sprawie. Równy poprzednikom miłością i poświęceniem narodowi, nie grzeszy ich pychą i indywidualizmem, jest skromny, jeden z wielu, jego siłą jest wspólnota. Taki bohater ma szansę osiągnięcia sukcesu, oczywiście razem z innymi. Kordian jest podobny do Konrada. Jest mniej pyszny, nie spiera się z Bogiem, a z samym sobą, ale też jest indywidualistą stworzonym do przewodzenia. Dręczą go jednak wątpliwości, nie wierzy w swoje siły, pokonują go własne lęki i wyobraźnia. Przegrywa, bo jest słaby, nadwrażliwy, brzydzi się zabójstwem, boi konsekwencji. Szatan kpi z niego i jego poświęcenia, a on nie umie mu odpowiedzieć. Porażka tego bohatera spowodowała -jak u Mickiewicza - wykreowanie innego. Beniowski podobny jest do Jacka Soplicy w tym, że jest prostym żołnierzem, zwyczajnym szlachcicem, zawadiaką, lubiącym wypić i zabawić się. Wyrusza szukać przygód i sławy, bo stracił dziedziczną wioskę i szansę na rękę ukochanej. Chcąc nie chcąc zostaje konfederatem barskim i bohaterem narodowym. Nie ma w nim świętości ks. Robaka, jest dzielność szlachcica i żołnierza, obrońcy ojczyzny i wiary. Stać go na poświęcenie, odwagę. Obaj są zwyczajnymi ludźmi i dobrymi Polakami.

2. Postacie bohaterów w poezji C. K. Norwida W wymienionych wyżej utworach Norwida występuje cały szereg bohaterów. Przede wszystkim jest wśród nich generał Józef Bem, bohater narodowy Polski i Węgier. Realizujący w czynach hasło walki „za nasza i wasza wolność". Bohater wiersza nie jest więc postacią fikcyjną, lecz żyjącym kiedyś człowiekiem. Norwid wybrał postać Bema po to, by podkreślić ważną cechę swej koncepcji bohatera. Ma on być ponadnarodowy i ponadczasowy. Swym życiem ma ilustrować ideę postępu ludzkości, polegającą na realizowaniu zasady wolności, demokracji i chrześcijańskich ideałów moralnych. Wiersz Bema pamięci żałobny-rapsod jest wizją pogrzebu generała, w której splatają się elementy starożytne, pogańskie, rycerskie, chrześcijańskie. Pogrzeb przeradza się w marsz pokoleń kolejno schodzących do grobu. Wymowa utworu nie jest jednak katastroficzna. Pokolenia odchodzą, ale przekazują następnym ideę postępu jak pałeczkę w sztafecie. Nosicielami tej idei, jej symbolami są bohaterowie tacy jak Józef Bem. Niekoniecznie muszą to być wojownicy, ideę postępu realizuje się głównie w pracy i sztuce, czyn zbrojny, zdaniem Norwida, to ostateczność. Norwid nie podzielał stanowiska romantyków, dla których jedynym celem była walka narodowowyzwoleńcza i uzyskanie przez Polskę wolności. Poeta łączył dążenia niepodległościowe Polski z walką całej ludzkości o wolność. Dla niego bohaterem był też John Brown, walczący o wolność Murzynów amerykańskich. Polski poeta widzi w nim uosobienie idei wolności, której sprzeniewierzyła się Ameryka. Śmierć Browna, tak jak śmierć Bema, nie jest klęską, jest przekazaniem idei i realizowaniem się postępu. Sławę Browna i głoszoną przez niego ideę równości i demokracji przekaże następcom poeta. Dla Norwida wielkim Bohaterem jest też każdy artysta. W twórczości bowiem też realizuje się postęp w postaci dążenia do ideału, którym jest połączenie elementów narodowych z tradycją śródziemnomorską i chrześcijańską. Ideałem artysty jest dla Norwida Szopen (Fortepian Szopena). Norwid jako pierwszy z polskich pisarzy dostrzegał osamotnienie i tragizm losów artysty w świecie, w którym wszystko jest towarem. Osamotnienie to prowadzi do niezrozumienia, odrzucenia artysty przez współczesne mu pokolenie. Zdaniem Norwida tak było zawsze, taki był los wybitnych twórców przez całe wieki. Omawia ten problem w wierszu Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie... Wymienia w nim artystów i bohaterów narodowych wielu krajów, wśród nich Kościuszkę i Mickiewicza. Złączył ich wspólny los. Nie rozumiani, nie doceniani za życia, uczczeni zostali po zgonie podwójnym pogrzebem. Fakt ten uznał Norwid za symbol odrzucenia i późniejszego docenienia tych wybitnych postaci. Nazwał ich „sprzecznymi ciałami", które nie mogą się zespolić z gliną ludzką, trzeba je zbijać „ćwiekiem", na siłę, po latach. Ludzie wyprzedzający epokę głoszą idee niepopularne, ludzkość musi do nich dojrzeć, by móc je zrozumieć.

Ze wszystkich działań ludzkich Norwid najwyżej cenił pracę i twórczość. W Promethidionie głosił, że każda radosna praca jest twórczością, a twórczość - pracą. Poprzez twórczą pracę każdej zbiorowości, np. narodu, najpełniej realizuje się idea postępu. Dlatego jego Prometeusz nie jest męczennikiem, a budowniczym. Poeta utożsamił go z Adamem, ojcem ludzkości, a za główną jego cechę uznał twórczą pracę i dążenie do postępu.

W tej postaci najwyraźniej widać różnicę między romantyczną a Norwidowską koncepcją bohatera. Norwid ceni w bohaterach nie osamotnienie, poświęcenie i bezpłodne cierpienie, a dążenie do wolności ludzkości poprzez postęp i pracę, dzięki którym realizuje się idea wolności. Tak więc jego bohater to nie tylko wojownik, ale także budowniczy i artysta. Działa nie sam, a w sztafecie pokoleń. Jego idee są ponadnarodowe, ponadczasowe będą zrealizowane kiedyś, w przyszłości, a więc nie ma mowy o klęsce bohatera. Norwid nie wymyśla swoich bohaterów - ich kreacje są konsekwencją życia i historii. Poeta pragnął wydobyć Polskę z zaścianka i włączyć w działania całej ludzkości. W jego koncepcji łączą się hasła romantyczne i pozytywistyczne, choć poeta nie przyznawał się do żadnego kierunku. Faktycznie stworzył własną filozofię dziejów i oryginalną koncepcję bohatera. III. WNIOSKI: Z zestawienia bohaterów wynika, że kreacje Mickiewicza i Słowackiego są całkowicie podporządkowane politycznej sytuacji kraju. To walczący przeciw tyranii zaborczych rządów wojownicy, którzy korzystają z każdej okazji, by przyczynić się do wyzwolenia ojczyzny. Idee dobra, piękna podporządkowane są naczelnej idei wolności, do której dąży się także drogą podstępu, zdrady, zbrodni. W imię wolności często ponosi się osobistą klęskę.

Fenomen Norwida polega na tym, że należąc do drugiego pokolenia twórców romantyzmu, uniknął epigonizmu, był oryginalny, wyjątkowy. Od epigonizmu uchronił Norwida krytyczny stosunek do romantyzmu. Podejmował on w swej twórczości wszystkie ważne problemy, o których pisali romantycy, ale dochodził do innych wniosków, formułował inne odpowiedzi na te same pytania. Takim problemem była relacja między jednostką a historią. Norwid kwestionował romantyczne podporządkowanie jednostki racjom nadrzędnym, poświęcenie dla narodu, tyrteizm, a zwłaszcza pojmowanie walki zbrojnej i męczeńskiej ofiary za najwyższe formy aktywności ludzkiej. W centrum Norwidowskiego świata wartości pozytywnych znajduje się człowiek jako reprezentant rodzaju (nie narodu) i jako osoba ludzka uczestnicząca w chrześcijańskiej wspólnocie wierzących. Chrześcijański personalizm Norwida był jego konstruktywną propozycją, przeciwstawioną indywidualizmowi romantycznemu, jak i kultowi racji

 

 

 

19. Postawa pisarzy wobec krzywdy społecznej na przykładach znanych ci utworó&l

Podobne prace

Do góry