Ocena brak

Dziennikarz na starcie - Twoi ludzie

Autor /KolesHaHa Dodano /08.08.2013

Już sam fakt, że Ty - niedawno tylko współpracownik macierzystej redakcji - masz "swoich ludzi" może napawać Cię dumą i świadczyć o Twoich dziennikarskich postępach. Jeszcze niedawno Twoje teksty, po wcześniejszych (czasami bardzo ostrych) wymianach zdań z redaktorem lądowały w koszu.

Dziś Ty możesz uczynić to samo. Możesz - podobnie jak oni - zamówić tekst czy rysunek na określony temat, podzielić się z kimś Twoim doświadczeniem lub... skreślić z uśmiechem na ustach dwadzieścia linijek tekstu. Pamiętaj jednak, że jesteś za to wszystko odpowiedzialny i każda - mniejsza czy większa poprawka - powinna być wcześniej dobrze przemyślana! Nieraz żałowałem, że zamiast coś dopisać, zmienić, skreśliłem dwie linijki za dużo.

Musisz być także świadomy tego, że ostatnie zdanie wcale nie należy do Ciebie: "makieta" zanim trafi do składu, znajduje się jeszcze na biurku jednego z redaktorów. Współpracownikami sa często Twoi przyjaciele, koledzy, koleżanki - nie zawodowi dziennikarze, lecz uczniowie, studenci. Jedni z nich pisząc, uczą się: robią to, co lubią, inni zaś - równie zdolni i pełni pomysłów - chcą jedynie dorobić do kieszonkowego.

Nie myśl bowiem, że Twoi ludzie zrobią wszystko za darmo! Nie dziw się, gdy uprzejmy i grzeczny nastolatek, dotąd z zapałem podejmujący się każdego, nawet arcytrudnego - oczywiście dla niego - tematu (sonda uliczna, reportaż na temat jednej z subkultur), przy trzeciej z kolei publikacji zapyta o "wierszówkę". Oczywiście, czasem za bardzo dobry tekst na stronie, choćby nie był Twój, możesz dostać premię, ale to już zupełnie inna sprawa... 

Podobne prace

Do góry