Ocena brak

Dzieci z układu ryzyka - Co to znaczy, że dziecko pochodzi z układu ryzyka?

Autor /Micky Dodano /01.07.2011

W toku powyższych rozważań kilkakrotnie pojawiało się określenie „dzieci ryzyka”. Tutaj chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną możliwość, wynikającą właśnie z przyjęcia perspektywy rozwojowej i podejścia dynamicznego do analizy problemu. Oprócz tego, że dziecko może być dzieckiem ryzyka z uwagi na trudne warunki, w jakich żyje i/lub z uwagi na niewyposażenie w konieczne do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami życiowymi kompetencje, co jest dość oczywiste, to może ono być także dzieckiem ryzyka z powodu naturalnego przebiegu procesu rozwoju, jakiemu podlega w całym okresie dzieciństwa i dorastania.

Faza (etap) w rozwoju może być bowiem okresem ryzyka. Niektóre etapy rozwoju człowieka w sposób naturalny są „trudniejsze” niż inne, tj. dziecko jest w nich bardziej niż to było wcześniej i bardziej niż to będzie później podatne na szkodliwy wpływ różnych czynników czyli jest bardziej podatne na zranienia. Z tego punktu widzenia można powiedzieć, iż okres niemowlęcy jest okresem większego ryzyka niż wiek przedszkolny, ale ten z kolei jest nim bardziej niż wiek szkolny. Z drugiej strony rozwój nie jest procesem przebiegającym spokojnie i płynnie (por. Brzezińska, 2000). Wielu badaczy (np. Erikson, Wygotski) opisując przebieg procesu rozwoju zwraca uwagę na „naturalne” momenty przełomowe czyli kryzysy rozwojowe. Od jakości rozwiązania owych kryzysów zależy bieg dalszego rozwoju i jakość kolejnych osiągnięć rozwojowych. Faza kryzysu w cyklu rozwoju jest zawsze w każdym okresie życia fazą ryzyka – gotowość jednostki do radzenia sobie z wymaganiami otoczeniu jest w naturalny sposób osłabiona w tej właśnie fazie cyklu rozwojowego. Z tego powodu wiele czynników zewnętrznych, jak i cech samej jednostki nabiera w tej fazie szczególnego negatywnego znaczenia, i to, co przedtem było dobre teraz zaczyna szkodzić.

W praktyce oznacza to, iż dorośli opiekujący się dzieckiem i wychowujący je muszą być szczególnie wrażliwi na potrzeby dziecka, by nie dopuścić ani do deprywacji czyli pozbawienia tego, co dla rozwoju w danym okresie jest niezbędne (np. bliski kontakt z jednym stałym dorosłym w pierwszym roku życia, zaspokajanie potrzeby zabawy w wieku przedszkolnym, kontakt z osobami znaczącymi w okresie dorastania), ani do przeciążenia (np. nadmiar bodźców w pierwszych tygodniach życia, nadmiar zadań w pierwszych tygodniach nauki w klasie I, za dużo wymagań w pierwszych dniach pobytu dziecka poza domem w nowym środowisku, nadmiar kontroli ze strony rodziców w późnej fazie dorastania). Jest to szczególnie ważne właśnie w momentach przełomowych czyli kryzysowych w rozwoju. Dobrą wskazówką pozwalającą na dopasowywanie wymagań do oczekiwań dziecka będzie znajomość tzw. zadań rozwojowych charakterystycznych dla kolejnych okresów życia dziecka (patrz: Brzezińska, 2000).

Podobne prace

Do góry