Ocena brak

Działalność dyplomatyczna intelektualistów w Stolicy Apostolskiej i na soborach - Intelektualiści na soborze w Bazylei do 1435 r.

Autor /Salwin Dodano /03.05.2012

 

  • Sobór do Bazylei został zwołany przez Marcina V na 1431 r., zgodnie z dekretem Frequens. Papież mianował kardynała Juliana Cesariniego na przewodniczącego soboru. Przed soborem stanęły sprawy reformy Kościoła, rozwiązania problemu husyckiego, unii z Grekami oraz obrony chrześcijaństwa przed zagrożeniem tureckim.

    Wskutek śmierci Marcina V i rychłego obioru jego następcy, Eugeniusza IV, oficjalne otwarcie soboru uległo opóźnieniu.

    Ponadto ojcowie soborowi ściągali do Bazylei powoli i Cesarini zainaugurował obrady kilka miesięcy później, niż to było przewidziane.

  • Szybko pojawiły się konflikty pomiędzy soborem a papieżem, który dążył do zamknięcia obrad lub przeniesienia ich do Italii.

    Pod koniec 1431 r. Eugeniusz IV ogłosił bullę zawieszającą sobór, ale uczestnicy nie uznali jego decyzji, potwierdzając dekret Haec sancta. Oznaczało to, że sobór jest legalny, reprezentuje cały Kościół i swoją władzę czerpie od Chrystusa, sam się zwołuje i rozwiązuje oraz wszyscy w Kościele, w tym papież, winni są mu posłuszeństwo, także nikt nie ma prawa go rozwiązywać lub przenosić w inne miejsce.

    Eugeniusz IV nie mógł zakwestionować takiego stanowiska, bowiem podważyłby podstawy swojej władzy, tj. legalność wyboru Marcina V w Konstancji, a potem swej elekcji

  • Papież, wobec zdecydowanej postawy soboru, uniwersytetów, części kardynałów, Zygmunta Luksemburskiego i wielu książąt Europy, zmuszony był uznać legalność soboru i jego wszystkich decyzji bullą Dudum sancrum w 1433 r.

  • Równocześnie sobór, aby usprawnić swoje obrady, zarzucił nacyjną strukturę i wprowadził w 1432 r. system parlamentarny, bowiem każdy członek inkorporowany do soboru uzyskiwał prawo do zasiadania i głosu w jednej z 4 komisji (deputationes):

  • wiary (fidei)

  • pokoju (pacis)

  • reformy Kościoła (pro reformatorio)

  • do spraw ogólnych (pro communibus).

    Przewodniczący deputacji zmieniali się co miesiąc, zaś uzgodnione w nich wnioski przedkładano co tydzień na posiedzeniach plenarnych.

    Prawo inkorporowania się do soboru mieli posłowie władców chrześcijańskich, hierarchowie Kościoła, duchowni i doktorzy uniwersyteccy (teologii i prawa).

  • Mimo niechętnej postawy Eugeniusza IV, sobór zajął się pilnymi sprawami. Poważny spór między papieżem a większością soboru o miejsce rozmów unijnych z delegacją Kościoła wschodniego doprowadził w 1437 r. do rozłamu, a w konsekwencji do nowej schizmy w Kościele Rzymskim w 1439 r.

  • Polski dwór królewski, nauczony doświadczeniem poprzedniego soboru w Pawii- Sienie, nie zdecydował się na wysłanie oficjalnego poselstwa zaraz po otwarciu soboru. Równocześnie skomplikowała się sytuacja w państwie polsko- litewskim, z powodu objęcia tronu wielkoksiążęcego przez Świdrygiełłę. Dążył on do zerwania unii i pełnej suwerenności Litwy. Skutkiem tej polityki była wojna łucka ze Świdrygiełłą w 1431 r. i najazd krzyżacki na Kujawy i Wielkopolskę.

  • Ponieważ Polska otrzymała od Eugeniusza IV wsparcie w sprawie krzyżackiej i litewsko- ruskiej jeszcze w 1431 r., dlatego wobec rysującego się konfliktu między soborem a papieżem nie spieszyła się z wysłaniem oficjalnej delegacji do Bazylei. Z drugiej strony wielka monarchia jagiellońska mogła być ważnym czynnikiem w rozgrywce między soborem a stolicą.

    Do Bazylei docierały w latach 1432- 1433 rozmaite wieści o bliskich relacjach Jagiełły z papieżem i Wenecją, co wywoływało tam oburzenie. Natomiast Zygmunt Luksemburski nie mógł pogodzić się z tym, że Eugeniusz IV zezwala abp i królowi polskiemu na rozmowy z husytami.

  • Sobór, stawiając sobie za zadanie pacyfikację świata chrześcijańskiego, bezskutecznie próbował podejmować mediacje w konflikcie Polski ze Świdrygiełłą i Zakonem.

    Kardynał Cesarini w 1431 r. wysłał do hierarchów polskich zaproszenie na sobór. Zbigniew Oleśnicki w 1432 r. zwołał do katedry synod diecezjalny i zaprosił nań UK, aby naradzić się w sprawie wysłania delegacji do Bazylei. W liście zwrotnym do Cesariniego opisywał skomplikowaną sytuację w Królestwie, dodatkowo zagrożonym herezja husycką. Prosił o zwolnienie z obowiązku przyjazdu na sobór Małopolan, gdyż są oni potrzebni w kraju.

    Podobnie bp poznański Stanisław Ciołek, jak i sam Jagiełło grali na zwłokę, tymi samymi argumentami: zagrożeniem husyckim, schizmatyckim, tatarskim, tureckim, krzyżackim i problemami z unią polsko- litewską.

    Była to typowa gra na zwłokę, do czasu wyklarowania się sytuacji na soborze.

  • W 1433 r. Jagiełło wysłał swoich posłów do Italii. Mieli oni rozmówić się z papieżem i Kurią. Jednocześnie przedstawili soborowi stanowisko polskie w kwestii sporu pomiędzy obradującymi a głową Kościoła. Przestrzegali przed możliwością wybuchu kolejnej schizmy. Delegacją i poselstwem polskim kierował Dziersław z Borzymowa. Obecność posłów na soborze w 1433 r. była krótka.

  • Wobec groźnych ataków krzyżackich, Świdrygiełły i Zygmunta na króla Władysława i państwo polskie na forum soborowym, dwór zaangażował do obrony polskich interesów 2 wybitnych włoskich prawników:

  • Kaspara z Perugii

  • Szymona z Termao.

    Współpracowali oni z dyplomacją królewską już na soborze w Konstancji.

  • Sytuacja w Bazylei zmuszała stronę polską do stałej obecności posłów i prokuratorów królewskich. Jagiełło zwrócił się więc do soboru o salvus conductus dla swego poselstwa solemnego.

    Na posłów wybrano:

  • bp krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego

  • bp poznańskiego Stanisława Ciołka

  • prepozyta krakowskiego Mikołaja Lasockiego

  • kanclerza Jana Koniecpolskiego.

  • Pierwszy w drogę wyruszył Stanisław Ciołek. Z powodu śmierci króla Zbigniew Oleśnicki i Mikołaj Lasocki pozostali w kraju, a Mikołaj Lasocki przybył na sobór z wieścią o zgonie polskiego króla.

    Stanisław Ciołek i Mikołaj Lasocki zostali inkorporowani do soboru jako osoby prywatne.

    Na sobór przyjechał wkrótce, w 1434 r., Jan Lutek z Brzezia, z oficjalnymi pełnomocnictwami królewskimi dla posłów polskich od króla Władysława III.

    Po złożeniu przysięgi wszyscy posłowie polscy zostali inkorporowani do soboru jako ambasadorzy królewscy i wielkoksiążęcy.

  • Zanim do Bazylei udali się oficjalni posłowie królewscy, przybyli tam uczeni krakowscy, reprezentujący bp krakowskiego i abp:

  • doktor teologii Mikołaj z Kozłowa

  • doktor dekretów Tomasz Strzempiński.

    Zostali oni inkorporowani pod koniec 1433 r.

  • Mikołaj z Kozłowa w czasie uroczystych egzekwii odprawianych za Jagiełłę wygłosił do całego soboru wielką mowę żałobną ku czci zmarłego monarchy o verbum thematis: Finis illorum mors.

    Ta piękna mowa została stworzona wg najlepszych wzorców literackich późnego średniowiecza. Autor oparł się na cytatach z Biblii, Ojcach Kościoła, starożytnych i średniowiecznych uczonych. Wywarła ona olbrzymie wrażenie na słuchaczach. W mowie znajdują się ślady refleksji krakowskich filozofów i teologów na temat władcy i władzy: Stanisława ze Skarbimierza, Jana z Kluczborka, Pawła z Worczyna, Jana Dąbrówki czy Tomasza Strzempińskiego.

    Mowa ta ukazała niezwykłą osobowość króla i jego najważniejsze dokonania. Przyczyniła się do utrwalenia wizerunku Władysława Jagiełły w środowiskach intelektualnych.

  • Inny nieco charakter miały 2 wystąpienia na forum soborowym Mikołaja Lasockiego.

    I mowę wygłosił przy okazji inkorporowania poselstwa polskiego. Powodem były oskarżenia kierowane przez stronę krzyżacką, Świdrygiełłę i Zygmunta. Lasocki skoncentrował się na osobie króla, nie podejmując szerszej refleksji, jak to uczynił Mikołaj z Kozłowa.

    Co ciekawe, Kozłowski w szerokim programie fundacyjnym Jagiełły umieścił stworzenie kolegium nauczania języka arabskiego na UK (?).

    Opisując zwycięstwa Jagiełły i młodego króla Władysława III na poganami oraz misje chrystianizacyjne Władysława i Jadwigi, wzmacniał przekonanie, że Królestwo Polskie pełni rolę scutum christianitatis.

    II mowę zainspirowały kolejne pomówienia krzyżackie o sojusz Władysława Jagiełły z husytami. Mowa wygłoszona przez krzyżackiego prokuratora na forum soborowym pod koniec 1434 r. została przerwana przez kardynała Cesariniego ze względu na to, że była niewybredna w formie i treści.

    Na początku 1435 r. Mikołaj Lasocki wygłosił mowę polemiczną odnośnie zarzutów krzyżackich. Stwierdził, że Jagiełło był wrogiem husytów i zwalczał ich. Opisywał przy tym skomplikowaną sytuację w Czechach oraz spór o ten kraj pomiędzy Zygmuntem a Jagiellonami.

Do góry