Ocena brak

"Dziady II" - streszczenie

Autor /janek Dodano /08.03.2011

        TYTUŁ UTWORU: Odautorskie wyjaśnienie obrzędu Dziadów - ludowej uroczystości obchodzonej na Litwie, w Prusach i w Kurlandii dla uczczenia pamięci zmarłych przodków. Obrzęd sięga czasów pogańskich i zwał się "ucztą kozła". Było to prawdziwe misterium, któremu przewodniczył tak zwany "koźlarz" (albo "huslar', "guślarz"), ktoś w rodzaju odprawiającego całą ceremonię kapłana i poety w jednej osobie. W czasie "uczty kozła" wywoływano dusze zmarłych, karmiono je i pojono, przynosząc im tym samym, jak powszechnie wierzono, ulgę.

        CZAS I MIEJSCE POWSTANIA UTWORU: II, oraz IV, część Dziadów została wydana w 1823 roku, wraz z Grażyną stanowiła drugi tom Poezji Adama Mickiewicza. Z części I tego utworu zachował się tylko fragment. Wszystkie te części noszą nazwę Dziadów wileńsko-kowieńskich (od miejsca ich napisania), natomiast część III to tak zwane Dziady drezdeńskie, ogłoszone dziesięć lat później. W inscenizacjach z reguły wystawia się najpierw część II, później IV, na końcu zaś III - często traktowaną jako samodzielny utwór.

         CZAS I MIEJSCE AKCJI: Akcja II cz. Dziadów rozgrywa się w przeddzień Zaduszek w cmentarnej kaplicy. Dokładny czas akcji nie jest określony, nie wiemy który to rok.

        TREŚĆ: Chór dwuwierszem "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie/ Co to będzie, co to będzie?" rozpoczyna obrzęd. Guślarz nakazuje zamknąć drzwi i szczelnie zasłonić okna. Wykonanie poleceń potwierdza Starzec, a chór powtarza dwuwiersz. Guślarz rozpoczyna zaklęcia wywołując dusze czyśćcowe. Wpierw, na znak spalonej kądzieli, przyzywa duchy lekkie (styl łagodny, pełen zdrobnień). Chór nawołuje, by wyraziły, czego im brakuje do zbawienia. Pojawia się para dzieci - Aniołków, Józio i Rózia. Dręczy ich "nuda" - troska wynikająca z braku dopełnienia, ustalenia losu i "trwoga" - z niepewności zbawienia wiecznego. Proszą o dwa ziarnka gorczycy, bowiem zgodnie z wola boską: "Kto nie doznał goryczy ni razu/ Ten nie dozna słodyczy w niebie". Guślarz, a za nim Chór, obdarowawszy dzieci zgodnie z ich życzeniem, odsyłają je.

         Zbliża się północ, Guślarz nakazuje rozpalenie kadzi z wódką. Teraz wzywa najcięższe duchy. Zza okna dochodzi głos wzywającego o litość. Przemawia Widmo Pana (groza, makabryzm) - dziedzica wioski, który trzy lata temu zmarł. Cierpi potępienie skazany na wieczny głód. "Żarłoczne ptactwo" - duchy ludzi , których przywiódł do śmierci swym okrutnym postępowaniem (białe - jeśli byli dobrzy, czarne - jeśli źli), odbierają mu każdą okruszynę strawy i krople wody. Chór Ptaków Nocnych ("Sowy, kruki i puchacze") zapowiadają, iż męka jego będzie wieczna. Kruk - zakatowany na śmierć mężczyzna, który głodując sięgnął po pańskie jabłka, Sowa - nieszczęśliwa wdowa z maleńkim dzieckiem, którą w mróz najgorszy nakazał wyrzucić, bo przeszkadzała mu swym żebraniem w zabawie - potwierdzają okrucieństwo dziedzica. Widmo puentuje: "Bo kto nie był ni razu człowiekiem,? Temu człowiek nic nie pomoże.".

         Guślarz i Chór odsyłają ducha. Guślarz podpala wianek z "cząbru (macierzanki) i ślazy" - ziół nie przynoszących pożytku ani ludziom ani zwierzętom. W ten sposób przywołuje ducha Dziewczyny. (śpiewa piosenki, styl sentymentalny) Strojna, lekka i bardzo piękna pojawia się w kaplicy. Zosia była wieśniaczką, która nie zaznając miłości, lekceważąc zaloty chłopców zmarła w wieku 19 lat. Nie cierpi mąk, lecz lekka jak piórko fruwa miotana po świecie nie mogąc "Ani wzbić się pod niebiosa, / Ani ziemi dotknąć..". Prosi, by pochwycili ją młodzieńcy i przyciągnęli ku ziemi. Jednak zabiegi są bezowocne, bowiem: "Kto nie dotknął ziemi ni razu/ Ten nigdy nie może być w niebie". Guślarz wyznaje, iż zgodnie z wolą nieba cierpieć będzie jeszcze 2 lata, po tym czasie dane jej będzie stanąć "za niebiesim progiem".

         Guślarz po raz ostatni zaklina dusze rzucając w kąt kaplicy garść maku i soczewicy. W tej chwili ku jednej z wieśniaczek "w żałobie" zaczyna iść Widmo. Wzrok ma "dziki i zasępiony", bez słowa wpatruje się w twarz dziewczyny., a "Od piersi aż do nóg sięga" "pąsowa wstęga". Guślarz wzywa, by Widmo objawiło czego mu potrzeba, duch jednak milczy i choć wypowiadane są zaklęcia - nie odchodzi również. Wreszcie Guślarz zwraca się do pasterki, która zachowuje się równie dziwnie: zdrętwiałą milczy i uśmiecha się. Kiedy , zgodnie z nakazem Guślarza, wyprowadzano dziewczynę z kaplicy, ta spoglądała na Widmo podążające krok w krok za nią.

PLAN WYDARZEŃ

1. Zgromadzenie się w kaplicy. 2. Przybycie dusz dzieci - Józia i Rózi 3. Widmo złego Pana. 4. Skarga pasterka Zosi. 5. Tajemnicza zjawa młodzieńca. 6. Wyprowadzenie z kaplicy pasterki i ducha.

BOHATEROWIE

        JÓZIO I RÓZIA: Duchy lekkie, występują w postaci aniołów, jednak nie mogą dostać się do nieba, pozostają w czyśćcu (nazywanym rajem), gdzie trwają w nudzie, trwodze. Niebo jest na razie przed nimi zamknięte, bowiem ich życie było zbyt łatwe, upływało na zabawach, pod troskliwą opieką matki. Nie zaznawszy ziemskiej goryczy, nie mogą poznać niebiańskiego pokoju, szczęścia.

        ZOSIA: Piękna dziewczyna, która odrzuciła miłość, małżeństwo, pozostała w samotności. Umarła mając dziewiętnaście lat, nikogo nie kochała, nie chciała być matką. zatem i teraz przebywa w męczącej samotności, nudzie.

        DZIEDZIC: Właściciel wsi, w ziemskim życiu bezlitosny, okrutny dla chłopów. Jego ofiary, przemienione w ptaki, biorą na nim teraz srogi odwet. Nie może liczyć na żadne przebaczenie, tuła się po świecie, nawet piekło pozostaje przed nim zamknięte.

        WIDMO: Pojawia się w końcowej, czwartej scenie, wstaje z grobu. Nie słucha wezwań Guślarza, z bladym licem i dzikim wzrokiem postępuje za Pasterką, wpatruje się w nią. Dzięki balladzie Upiór, poprzedzającej II część Dziadów, dowiadujemy się, że mowa o młodym samobójcy, który w Zaduszki opuszcza grób, szuka ukochanej. Z racji samobójczej śmierci jest potępiony na wieki, wciąż od nowa doświadcza cierpień miłości, rozłąki, które skłoniły go do samobójstwa, jest potępiony nawet przez przyjaciół. Możemy przypuszczać, że Widmo z II części i Gustaw z IV części Dziadów to ta sama postać.

        PROBLEMATYKA: W II części Dziadów został ukazany dawny obrzęd ludowy poświęcony duchom zmarłym. Jego przedstawienie służyło poecie do wypowiedzenia ogólnych poglądów o charakterze moralnym. Pokutujące duchy zjawiają się w noc dziadów w kaplicy.

         Są to widma trzech kategorii: lekkie, pośrednie i najcięższe - w zależności od przewinień popełnionych w ziemskim życiu. Wiąże się z nim także surowość kary pośmiertnej, rodzaj pokuty i możliwości zbawienia. Owe duchy opowiadają zebranym o swych grzechach i przedstawiają warunki niezbędne do uzyskania wiecznego szczęścia, wyciągają z tego też nauki moralne dla żywych i znikają. Podczas dziadów odbywa się swego rodzaju sąd nad ziemskim życiem przywołanych zmarłych, ocen dokonuje chór wieśniaków. Robi to używając słów bardzo prostych, przypominających ludowe przysłowia. Podstawą oceny są doświadczenia życiowe, człowieczeństwo, które otwiera przed duszami bramy niebios.

         Pełne człowieczeństwo może stać się udziałem tylko tego, kto nie unikał w życiu cierpienia, nie był okrutny, bezlitosny wobec innych ludzi, był zdolny do miłości. Zatem człowiek nie może znaleźć szczęścia na ziemi, nie powinien go tam nawet szukać. Bowiem rzeczą ludzką, przeznaczeniem jest cierpienie, gorycz i zarazem miłość, poszanowanie drugiego człowieka. Karze podlegają zarówno ciężkie zbrodnie złego dziedzica, jak i pozbawione cierpienia życie Zosi, dzieci. Widzimy, że Bóg w utworze Mickiewicza bardzo surowym sędzią.

        BUDOWA UTWORU: Ta część Dziadów Mickiewicza zapowiada narodziny typu dramatu, jaki ukształtował się w okresie romantyzmu. Jego ojcem w literaturze światowej był W. Szekspir, pisarz bardzo ceniony przez romantyków. Zbudowanie wielkiego polskiego dramatu romantycznego (III część Dziadów, Kordian, Nie - Boska komedia) w znacznej mierze umożliwiły eksperymenty pisarskie z II części Dziadów, utworu stanowiącego jakby fundament poszukiwań późniejszych dzieł, napisanych już po powstaniu listopadowym.

         Dramat romantyczny odrzucił klasyczne rygory, ograniczenia. Luźno związane z sobą sceny najczęściej łączyła sama postać bohatera - tak też dzieje się w kolejnych częściach Dziadów. W owych dramatach charakterystyczne jest przemieszanie różnych tonacji, stylów, dramatyzmu i liryzmu, nastrojowości. Pełnoprawnym elementem dzieła stał się świat fantastyczny, pozaziemski. Postaci rodem z zaświatów pojawiają się w wielu utworach, gdzie przeplatają się sceny fantastyczne z realistycznymi. Dlatego II część Dziadów bywa nazywana udramatyzowaną balladą.

         Ważną rolę w utworze pełnią fragmenty, w których wypowiada się Chór Wieśniaków i Wieśniaczek. Dramat wyraźnie przypomina wtedy widowisko obrzędowe lub muzyczne oratorium. Z jednej strony więc mamy czytelne odwołania do antycznego dramatu greckiego, z drugiej zaś do ludowych obrzędów, które tak fascynowały ówczesnych pisarzy z różnych krajów. Podobne nawiązania do odmiennych, nieraz odległych od siebie obszarów tradycji to kolejna charakterystyczna cecha dramatów romantycznych.

Podobne prace

Do góry