Ocena brak

Dziadkowie, rodzice, dzieci - Rodzice zostają dziadkami

Autor /Horacy123 Dodano /02.07.2011

Średnia dorosłość, czyli wiek między ok. 30/35 a 60/65 lat, to czas stabilizacji, krystalizacji struktury życia. Jak mówi Daniel J. Levinson, rozpoczyna się “zbieranie owoców”. Człowiek funkcjonuje w różnych strukturach społecznych, ma coraz większy wpływ na podejmowane w nich decyzje, przesuwa się w górę na drabinie społecznej, osiąga wiele sukcesów zawodowych, zwykle zostaje “szefem”. Przeżywa różne satysfakcje: jako głowa własnej rodziny (dzieci szczęśliwie dorastają i zakładają swoje rodziny; udaje się utrzymać silne więzi między rozproszonymi krewnymi), jako pracownik lub pracodawca, także jako obywatel interesujący się sprawami swej lokalnej społeczności lub angażujący się w działania na wyższych szczeblach.

W tym wydawałoby się spokojnym okresie jest jednak wiele źródeł niepokoju, np.: obawa przed utratą pracy, konflikty w pracy, słabe zarobki, pogarszające się zdrowie, konieczność opieki nad starzejącymi się rodzicami. U niektórych pojawia się tzw. kryzys środka życia, zmuszający do głębokiej refleksji nad sensem dotychczasowych poczynań, do postawienia bolesnego pytania o sens “biegu po ...”, “biegu do ...” czy “wyścigu o ...”.

W tym właśnie okresie ludzie zazwyczaj zostają dziadkami. Liczni badacze (np. Jeffrey S. Turner, Donald B. Helms czy Helen Bee) zwracają uwagę, iż podejmowanie roli babci i dziadka ma swoją lepszą i gorszą stronę. Ta pierwsza to poczucie, iż jest się źródłem miłości i zrozumienia dla wnuków (częściej tak czują babcie) oraz źródłem wiedzy, mądrości i doświadczenia dla wnuków (częściej dotyczy to dziadków). Dziadkowie czują, że są potrzebni, bo opiekują się wnukami, czasem zastępują rodziców, są towarzyszami zabaw i przewodnikami. To buduje ich zadowolenie, powoduje wzrost poczucia własnej wartości, nadaje życiu sens szczególnie po przejściu na emeryturę. Jest jednak i ciemniejsza strona. Dla wielu ludzi pojawienie się wnuków to widomy znak ich starzenia się, między dziadkami i rodzicami pojawiają się konflikty związane z metodami wychowania dzieci. Napięcia mogą pojawić się także wtedy, gdy dochodzi do rozdźwięku pomiędzy oczekiwaniami rodziców oraz samych dzieci a aktywnością babci czy dziadka na polu zawodowym, towarzyskim czy społecznym.

Helen Bee (1998) wyróżniła trzy typy dziadków ze względu na rodzaj kontaktu, jaki ich wiąże z wnukami. Typ pierwszy to dziadkowie o chłodnym, pełnym dystansu stosunku do wnuków, rzadko kontaktujący się z nimi, zajęci swoimi sprawami. Wg badań, jakie prowadzili A. J. Cherlin i F. F. Furstenberg, takich dziadków jest ok. 29 proc. Nazwijmy ich “dziadkowie – dalecy krewni”. Typ drugi to dziadkowie niezwykle mocno zaangażowani w opiekę nad wnukami, nierzadko zastępujący zajętych rodziców. Takich “dziadków-opiekunów” jest około 16 proc. Wreszcie typ trzeci, który stanowi ok. 55 proc. populacji dziadków, to ci, którzy kochają swe wnuki, poświęcają im dużo czasu, ale nie zastępują rodziców – to “dziadkowie-towarzysze”.

Podobne prace

Do góry