Ocena brak

DYSKUSJA

Autor /Tyburcjusz Dodano /06.09.2012

(łac. roztrząsanie), słowne lub pisemne rozwiązywanie zagadnienia przez konfrontację przeciwstawnych poglądów, w szczególności zespołowe uwyraźnianie lub dociekanie prawdy w drodze wolnej (nieraz pubi.) wymiany myśli i jej precyzowania. Jedną ze znanych form d. jest dysputa (-»• dysputy teologiczne II).

D. przybierała rozmaite postacie i odgrywała różne funkcje w życiu umysłowym. Jako zabieg erystyczny używana i opracowywana była w filoz. szkole eleatów (Gorgiasz), megarejskiej (Euklides z Megary i Eubulides z Miletu), a nadużywana przez -+ sofistów. Mistrzami w prowadzeniu rzetelnej d., będącej składnikiem metody dialektycznej, byli Sokrates i Platon. Arystoteles pierwszy w osobnych traktatach (Topiki, O dowodach sofistycznych) wielostronnie wyłożył teorię d., odróżniając wspólne dociekanie prawdy od rozmowy nauczyciela z uczniem, od sporu ćwiczebnego i od sporu pubi, (strony dążą do odniesienia zwycięstwa nad przeciwnikiem wobec jakiegoś orzekającego grona) ;

uwzględnił także aspekt retoryczny d., co już specjalnie interesowało rzym. teoretyków argumentacji (Cyceron, Kwin-tylian, Hermogenes), a później wielu przedstawicieli odrodzenia (np. L. Valla). Szczególnie ważną rolę dydaktyczną i heurystyczną przypisali d. scholastycy, zwł. w XIV w., gdy cała metoda scholast. charakteryzowała się jako disputatio, która miała ściśle określoną formę (ekspozycja, teza, zarzuty i odpowiedzi oraz uzupełnienia).

Zainteresowanie d. jako zabiegiem erystycznym wzmogło się w XIX w. zarówno na skutek częstego posługiwania się myśleniem dialektycznym, jak też rozwoju idei parlamentaryzmu (d. uczynił ważnym pojęciem swej doktryny F. Guizot). W w. XX d. coraz częściej staje się nieodzownym środkiem dydaktycznym oraz jednym z typów erystycznej -*• argumentacji, zwł. w filozofii („nowa retoryka" Ch. Perelmana) i w światopoglądowym -*• dialogu (V).

Ze względu na liczbę i rodzaj uczestników d. bywa dialogowa, seminaryjna lub parlamentarna oraz typu masowego; ze względu na sposób prowadzenia:

° polemiką, gdy przeważa w niej spór o słuszność przekonania (problem zwykle stawia się w postaci pytania rozstrzygnięcia), czy to słowny, jeśli różnica zdań wynika jedynie z odmiennego rozumienia jakiegoś wyrażenia, czy to rzeczowy, jeśli obie strony uzgadniają przedmiotowo odmienne stanowiska,

° kooperacyjnym szukaniem prawdy, gdy w konfrontacji poglądów wspólnie znajduje się odpowiedź na pytanie dopełnienia; ze względu zaś na przedmiot dzieli się na teoretyczną, jeśli szuka się odpowiedzi stwierdzającej, jak coś jest lub dlaczego tak jest (np. d. naukowa), albo praktyczną, jeśli ustala się, co i jak należy czynić lub jaką postawę przyjąć (np. d. światopoglądowa); d., której tematyka oderwana jest od życia, nazywa się też d. akademicką.

Celem zagwarantowania poprawności d. podaje się zasady jej prowadzenia — należy przede wszystkim zadbać o kooperacyjne rozwiązanie problemu, a dalej przekonanie kogoś, nauczenie go jakiejś prawdy lub sprawności dialektycznego myślenia oraz wykazanie się wiedzą lub sprawnością argumentacji. D. publiczna daje mniej wartościowe rezultaty, bo przeszkadzają jej pewne czynniki psychol., jak np. wyższa ocena efektownej niż poprawnej i efektywnej argumentacji, niechęć do rezygnowania z wyrażonych publicznie poglądów, uleganie opinii wyrażonej sugestywnie lub z tupetem (zwykle najwięcej do powiedzenia mają najodważniejsi, a nie najmędrsi).

Należy zabiegać, by d. nie przerodziła się w konflikt osobisty lub kłótnię, co zdarza się wówczas, gdy jej uczestnicy nie są dość opanowani, a więc używają zwrotów dokuczliwych (np. ośmieszających, imputujących uboczne pobudki, wyrażających popisywanie się przewagą), albo kierują się chęcią przypodobania się.

Uczestnik d. powinien być zdyscyplinowany i rzetelny — zabierać głos na tematy sobie znane, przedstawiać własne stanowisko krótko, jasno i jednoznacznie, ujawniając nawet jego ewentualne słabe punkty, oraz starać się dokładnie zrozumieć wypowiedzi partnerów, uważnie wnikając nawet w ich intencje. Przy większej liczbie uczestników d. konieczny jest przewodniczący, który ma obowiązek pilnowania formalnego i rzeczowego porządku d. (zwł. poskramiania gadulstwa lub złośliwości jednych i zachęcania nieśmiałych, ale znających temat do zabrania głosu, precyzowania problemów i stanowisk, podsumowania poszczególnych etapów i całości d.).

Należy zachować właściwą strategię d. — broniący się ma odpowiadać na pytania i w razie potrzeby odpierać zarzuty, korygując lub modyfikując tezy i ich uzasadnienia oraz wprowadzając rozróżnienia, atakujący zaś ma żądać definicji terminów i podania dowodu tez oraz krytykować merytoryczną trafność tezy lub formalną poprawność argumentacji (wskazywać błędy oraz uzupełniać aspekty dociekań, problemy, tezy i uzasadnienia).

 

H. Feigl. De principas non disputandum... ?, w; Philosophical Analysts, NY 1950,119-156; F.W. Foerster, D. als Unterrichtsmethode, St 1950; J.H. McBurney, K.G. Hance, D. In Human Affairs, NY 1950; J.J. Auer, H.L. Ewbank. Handbook for D. Leaders, NY 1954; W.S. Howell, D.K. Smith, Discussion, NY 1956; T. Kotarbiński, O sposobach prowadzenia sporów, w: Wybór pism, Wwa 1957, 338-364; T. Czeżowski, O d. i dyskutowaniu, w: Odczyty filozo-ficzne.To 1958,1969», 191-196; Ch. Perelman, L. Olbrechts-Tyteca, Traiti de l'argumentation I-II, P 1958; T. Pszczołowski, Umiejętność przekonywania i d., Wwa 1958,1974»; D. and Conference, NY 1959; J. Kmita, Spór słowny, SL 15(1964) 221-236; S. Łuszczęwska-Romahnowa, Z teorii racjonalnej d., w; Rozprawy logiczne. Księga pamiątkowa ku czci profesora Kazimierza Ajdukle-wicza, Wwa 1964, 103-112; G.R. i T.R. Capp, Principles of Argumentation and Debate, NY 1965; J. Pieter, Spory naukowe, ZN 4(1968) z. 4, 38-49; Z. Ziembiński, Rodzaje sporów wprawoznawstwie, StM 4(1968) 63-88 ; W. Mar-ciszewski. Sztuka dyskutowania, Wwa 1969,1971»; I. Angelelli, The Techniques of Disputation tn the History of Logic, JPh 67(1970) 800-815; S. Majdański, Z zagadnień pragmatycznej charakterystyki fenomenu d., RF 18(1970) z. 1, 121-192; tenże. Problemy asercjl zdaniowej. Szkice pragmatyczne, Lb 1972, 103-158.

Podobne prace

Do góry