Ocena brak

DUSZA CZŁOWIEKA

Autor /Billy Dodano /08.07.2011

Zbierając przedstawiony materiał empiryczny, jeszcze raz stwierdzamy, że według niego istnieje „ja" jako stały, niezmienny podmiot strumienia świadomości (przeŜyć, doznań, aktów, stanów psychicznych i ich treści), jako spełniacz i sprawca czynności  Ŝyciowych, jako bezpośrednie podłoŜe własności i dyspozycji psychicznych człowieka, jako ośrodek własnego, samodzielnego działania. Stwierdziliśmy też, że czynności psychiczne mają pewną strukturę czasową, pozbawione są natomiast kwalifikacji przestrzennych. Świadomość jako taka nie posiada znamion charakterystycznych dla tego, co cielesne. Istnieją akty po-znawcze i poŜądawcze, których przedmioty i treści pozbawione są wszelkich kwalifikacji fizycznych czy zmysłowych'. Takich kwalifikacji nie mają równieŜ własności i dyspozycje psychiczne, a gdy mówimy o sile czy energii psychicznej, jawne jest, że mamy do czynienia z czymś specyficznym, jakościowo róŜnym od tego, co cielesne.

„Ja" - w sobie niezmienne! - zdolne jest pamiętać i zdolne jest nabywać lub tracić pewne własności i sprawności, pozbawione cielesnych określeń. Bierze udział - jako podmiot i spełniacz - w pewnych procesach. Zatrzymując nazwę „ja" dla owego niezmiennego, aktywnego podmiotu, całość złoŜoną z „ja" i przysługujących mu (częściowo przynajmniej zmiennych) własności, dyspozycji i tendencji proponujemy nazwać duszą ludzką (jest to jeden ze sposobów pojmowania duszy ludzkiej). Tak pojęta dusza ludzka jest bytowością tylko częściowo poznawalną bezpośrednio. Istnieją racje -których tu nie będziemy rozwaŜać - do przypuszczenia, Ŝe i pośrednie poznanie duszy nie wyczerpuje ogółu jej kwalifikacji, nie ujawnia całej jej „głębi byto-wej"; wobec tego nie posiadamy adekwatnej, całkowitej wiedzy o naszej duszy. Wydaje się jednak,  Ŝe na podstawie posiadanych danych moŜemy przynaj-mniej to stwierdzić o duszy, iż 1) jądro, centrum jej aktywności i indywidual-ności stanowi niezmienne „ja", 2) to „ja" jest spełniaczem i ostatecznym pod-miotem czynności psychicznych (nie ma jakichkolwiek podstaw do szukania in-nego, dalszego podmiotu tych czynności), 3) owo „ja" jest czymś niepodzielnym, pojedynczym (niezłoŜonym), nie posiada struktury: części-całość.

Niepodzielność „ja" (a tym samym i duszy) wydaje się wynikać z analizy świadomych czynności „ja". Rozpatrzmy np. przeŜycie poznawcze (P), w którym spostrzegamy równoczesność zajścia jakiegoś błysku  światła oraz określonego dźwięku. W przeŜyciu tym występują momenty widzenia  (W),  słyszenia (5) i uchwycenia równoczesności (P). AŜeby teza o podzieloności czy podzielności przeŜycia (P) miała jakieś określone znaczenie, trzeba przyjąć,  Ŝe w przeŜyciu tym moŜna wyróŜnić części I, II, III, w których (w kaŜdej jeden) znajdują się momenty przeŜycia  (W),  (5) i (P). Wtedy I widzi, II słyszy, III ustala relacje równoczesności między błyskiem światła a występowaniem dźwięku, nie widząc ani nie słysząc. Tymczasem ta sama „część" przeŜycia, która dostrzega równoczesność błysku i dźwięku, musi teŜ dostrzec błysk i dźwięk, które po-równuje, ujmuje. Nie moŜna ująć relacji między przedmiotami, których się samemu nie ujęło, w Ŝaden sposób nie poznało.

PrzeŜycie (P) dokonało się (całe) w części III, nie ma więc jakiejkolwiek racji do wyróŜnienia w tym przeŜyciu części I i II. Tę analizę zastosować moŜna i do innych przeŜyć oraz rozszerzyć na wszelką działalność  świadomą: moŜemy bowiem porównywać kaŜde dwa przedmioty, kaŜde dwa róŜne przeŜycia lub momenty przeŜycia. Świadomości i przeŜyciom  świadomym nie moŜna przypisywać struktur przestrzennych. PrzeŜycie (P) jest spełniane przez „ja", idzie na rachunek „ja": to ja zarazem widzę, słyszę i dostrzegam równoczesność tego, co widzę i słyszę (stwierdzić teŜ mogę,  Ŝe równocześnie przeŜywam widzenie i słyszenie). „Ja" słyszące jest identyczne z „ja" widzącym. „Ja" aktualnie spostrzegające jest identyczne z „ja" przypominającym sobie minione spostrzeŜenie i porównującym je z obecnie przeŜywanym itd. „Ja" jako spełniacz  świadomych czynności jest niepodzielne (niezłoŜone).

Podmiot niepodzielnych (niezłoŜonych) przeŜyć jest sam niepodzielny (niezłoŜony); nie ma Ŝadnej podstawy do przypisywania mu przestrzennej struktury. Nie ma teŜ podstaw do przypisywania tej struktury duszy ludzkiej. Zagadnienie niematerialności (niecielesności) duszy ludzkiej jest sprawą skomplikowaną i jedynie jej dotkniemy. Trudność leŜy juŜ w pozytywnym określeniu natury materii. W kaŜdym razie, gdy mowa o materialności duszy, nie mamy na uwadze arystotelesowskiego pojmowania materii jako potencjal-ności lub zasady (racji) potencjalności, jako podłoŜa zmian substancjalnych (materia pierwsza) lub zmian przypadłościowych (materia druga). Tutaj materia to ciało lub zbiór ciał, to coś fizycznego.

Jeśli - zgodnie z wieloma współczesnymi materialistami - ciało określimy jako przedmiot czasoprzestrzenny, rozciągły, wymierny w jednostkach fizykal-nych, ewentualnie (z pewnymi zastrzeŜeniami i ograniczeniami) poznawalny zmysłowo, to moŜemy wyraźnie stwierdzić, Ŝe nasza psychika, nasze „ja" i nasza dusza w  świetle danych empirycznych i ich konsekwencji przedstawia się zdecydowanie jako coś niecielesnego. Zarówno przeŜywane akty i stany (i ich treści), jak i ich podłoŜe, podmiot świadomości i jego własności oraz dyspozycje charakteryzują się brakiem rozciągłości przestrzennej, jakości zmysłowych, wymierności w jednostkach fizykalnych. Bytowości te odznaczają się radykalnie jakościową odmiennością w stosunku do tego, co cielesne.

Mimo  ścisłej jedności z ciałem psychika wraz z „ja" dana nam jest jako coś pierwotnie róŜnego, odrębnego. Wśród kwalifikacji duszy ludzkiej, zarówno tych, które dane są bezpośrednio, jak i tych, które moŜna wywnioskować na podstawie tego, co dane wprost, nie znajdujemy Ŝadnych kwalifikacji istotnych - w myśl przyjętego określenia ciała - dla tego, co cielesne. Jak wiemy, działanie bytu jest proporcjonalne do jego natury. Niecielesnosc naszych czynności psychicznych wskazuje na niecielesnosc ich podmiotu i podłoŜa - duszy ludzkiej. Trudno przyjąć,  Ŝe coś materialnego mogłoby mieć niematerialne kwalifikacje. Byłoby to coś w jakimś sensie zarazem materialne i niematerialne. Ta niematerialnosc (niecielesnosc) - podkreślmy raz jeszcze - znamionuje naszą świadomość (i samoświadomość) oraz nasze akty i operacje intelektualne.

Szukanie innego bytowego podłoŜa strumienia  świadomości oraz „ja" lub przypisywanie mu (chodzi o podłoŜe) innych kwalifikacji bytowych niŜ te, które są wyznaczone naturą strumienia  świadomości oraz „ja", jest bądź niezgodne z danymi doświadczenia, bądź pozbawione dostatecznego umotywowania empi-rycznego. Wobec powyŜszego wydaje się,  Ŝe jedynie istnienie duszy (ludzkiej) jako stałego (niezmiennego i niezłoŜonego w swym „ja"), niematerialnego podmiotu i podłoŜa własności i czynności psychicznych człowieka, stanowiącego ośrodek własnego działania, czyni zrozumiałym (i moŜliwym) charakter i przebieg tego, co uświadamiamy sobie jako nasze Ŝycie psychiczne. Dusza ludzka okazuje się odrębną bytowością, przedmiotem t r w a j ą c y m w czasie, indywidualnie ukwalifikowanym („ja"), podmiotem cech i procesów - posiada więc charakte-rystyczne znamiona tego, co substancjalne.

Podobne prace

Do góry