Ocena brak

DURNSTEIN, m. w Austrii, na lewym brzegu Dunaju, na zach. od Wiednia

Autor /HilaryK Dodano /07.06.2013

Gdzie 10 i 11 XI1805 miała miejsce zaciekła bitwa między franc. dyw. Gazana a głównymi ros. siłami Kutuzowa. Po kapitulacji austr. armii Macka w Ulm Napoleon ruszył w pościg za ros. armią Kutuzowa, cofającą się spod Braunau na wschód, w kierunku Wiednia. Zasadnicze siły franc. szły prawym brzegiem Dunaju, główną drogą prowadzącą do austr. stolicy, gdzie nawierzchnia była bardzo dobra, co pozwalało na szybki marsz. W nocy z 4 na 5 XI patrol franc. kaw. został zagarnięty na lewym brzegu rzeki. Napoleon uznał, że z tej strony mogą pojawić się nowe oddziały przeciwnika.

Dlatego też utworzył korpus pod rozkazami Mortiera, w którego skład weszły dyw. Duponta (z 6 korpusu Neya), Dumonceau (z 2 korpusu Marmonta) i Gazana (z 5 korpusu Lannes’a) oraz dyw. dragonów Kleina. Korpus ten, posłany na lewy brzeg Dunaju, maszerował wąską, kamienistą drogą, nieco w tyle za awangardą Murata i korpusem Lannes’a, pozostawionymi na prawym brzegu. Flotylla barek na Dunaju miała utrzymywać komunikację między obu brzegami.

Napoleon oczekiwał, że Kutuzow zechce wydać mu bitwę w Sankt Pólten, gdzie znajdowała się ostatnia przed Wiedniem dogodna pozycja obronna. Tymczasem Rosjanie przeszli w Krems na lewy brzeg rzeki. Kiedy więc dyw. Gazana, idąca lewym brzegiem Dunaju, minęła już miasteczko D., napotkała niespodziewanie główne siły ros. Kutuzow uznał, że nadarza się znakomita okazja rozbicia tej dyw. 6 tys. Francuzów zaatakował od czoła Miłoradowicz, mający 3,2 tys. żoł.

W południe na dyw. Gazana natarł od płn. oddział Stryc-ka (2,6 tys.), a chociaż towarzyszącemu dyw. Mortie-rowi udało się odeprzeć natarcie, to przecież Rosjanie odcięli go od reszty korpusu. Kiedy wydawało się, że walka dobiegła końca, na biwakujących Francuzów, już po zapadnięciu zmroku, uderzył od zach. Dochturow z 9 tys. żoł. Sytuacja dyw. Gazana stała się krytyczna, mogła tylko poddać się albo próbować desperackiej przeprawy przez Dunaj.

Mortier zdecydował się przebijać do swego korpusu. Wraz z Gazanem zajął miejsce między dwoma bat. 100 ppl. i uderzył zwartą kolumną na Rosjan, którzy opanowali właśnie D. Miasteczko zabudowane było wzdłuż jednej tylko ulicy, nadawało się więc bardzo dobrze do obrony. Uderzenie Francuzów było tak gwałtowne, że żoł. Dochturo-wa nie pozostawało nic innego, jak uciekać na boki, przez podwórza i ogrody. Kilkaset metrów dalej Mortier napotkał nadciągającą z pomocą dyw. Du-ponta, dzięki czemu mógł przejść do ataku. Dyw. Gazana została uratowana, ale straciła 1,7 tys. żoł. Liczbę zabitych i rannych Rosjan ocenia się na 900.

Do góry