Ocena brak

Duchy zwykłych ludzi

Autor /Zenon Dodano /31.01.2012

Legendy o duchach szlachetnie urodzonych są naj­bardziej znane, choć istnieją też podania o zjawach zwykłych śmiertelników. Na przykład w 1882 roku w Cheltenham w Anglii, niejaka Rosina Despard ujrzała ducha kobiety w domu, który ledwie kilka dni temu wynajęła jej rodzina. Zjawa ubrana była cała na czarno, a jej twarz była słabo widoczna zza chusteczki, którą często podnosiła do oczu, jakby ocierając łzy.
Z czasem, kiedy spotkania z duchem zaczęły się powtarzać. Rosina zaprowadziła coś w rodzaju dziennika, w którym zapisywała, kiedy i w jakich okolicznościach widziała zjawę. Próbowała też sfo­tografować nawiedzającego ją ducha, jednak zdję­cie nie wyszło. Po czterech latach duch zaczął poja­wiać się coraz rzadziej i w końcu w 1889 zniknął na zawsze. Przez te siedem lat co najmniej dwa­dzieścia osób. oprócz Rosiny Despard, twierdziło, że widziało tego samego ducha. W latach 30. nasze­go wieku słynna stała się historia o nawiedzonej plebanii w Borley, w Anglii. Wśród miejscowej ludności krążyły plotki o duchu zakonnicy, który nocami jeździ po plebanii widmowym zaprzęgiem. W latach sześćdziesiątych ruiny postanowił zba­dać mieszkający w okolicy entuzjasta psychotroni­ki. Razem ze swym asystentem spędzał w ruinach całe noce, wypatrując ducha W ciągu kilku lat badacze wielokrotnie słyszeli tajemnicze dźwięki dochodzące z nieokreślonego kierunku,
W końcu doczekali się. Psychotronik tak to relacjonował: „Nagle ujrzałem wyraźnie jej postać. Była ubrana w szary habit, na głowie miała kap­tur. Zjawa przeszła przez ogród i przeniknęła przez gęsty żywopłot. Pomyślałem, że ktoś sobie ze mnie stroi żarty (...) Kiedy zjawa zbliżyła się na odle­głość czterech metrów, zobaczyliśmy jej twarz. Była to twarz dojrzałej, około 60-letniej kobiety. Po chwili duch zaczął się oddalać, jakby unosząc się w powietrzu. Poszliśmy za nim, ale zanim go dogoniliśmy, rozpłynął się w powietrzu."

Do góry