Ocena brak

DRUGI OKRES FILOZOFII ŚREDNIOWIECZNEJ (OKRES SYSTEMÓW ŚREDNIOWIECZNYCH, XIII W.)

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

W XIII wieku filozofia rozpoczęła nowy okres. Przemiana nastąpiła w związku z dwo­ma faktami, jakie zaszły w końcu poprzedniego okresu: z zorganizowaniem pracy nau­kowej oraz z odzyskaniem starożytnej filozofii.

1. powstanie uniwersytetów. Zmiana w organizacji polegała najpierw na powstaniu uniwersytetów. Wzór wszystkich innych, Uniwersytet Paryski, powstał około 1200 r. jako zrzeszenie nauczycieli i uczniów szkół Paryża i stopniowo zorganizował się w ciągu XIII w. Nie tylko był modelem innych, ale sam był do końca średnich wieków główną uczelnią łacińskiego świata. Przyczyniło się do tego to, że oświatowa polityka papieży dążyła do uczynienia z Paryża głównego ośrodka studiów teologicznych.

Wkrótce po paryskim powstał w XIII w. jeszcze drugi wielki uniwersytet: w Oksfordzie. Jeżeli Paryż trzymał prym w teologii i filozofii teologicznej, Oksford przodował w stu­diach humanistycznych, przyrodniczych i matematycznych. Te dwa uniwersytety stanowiły główne ośrodki w XIII w. Uniwersytety włoskie w rozwoju filozofii XIII wieku większej roli nie odegrały; wszakże z jednym doniosłym wyjątkiem, mianowicie Uniwersytetu w Neapolu. Był on założony przez Fryderyka II jako świecka wszechnica, poddana królowi, nie władzom kościelnym. Studiowano w nim bez przeszkód Arystotelesa, dokonano pierw­szych przekładów jego dzieł. Czynny był w tym uniwersytecie myśliciel tak niezależny, jak Dawid z Dinant.

Uniwersytety zespoliły cztery grupy uczonych, czyli fakultety: „artystów", czyli filo­zofów, teologów, „dekretalistów", czyli prawników, i medyków. Wydział filozofów był w hierarchii niższy, ale był najliczniejszy, reprezentował faktycznie cały uniwersytet. Uniwersytety stały się od razu głównym, a nawet prawie wyłącznym terenem pracy nau­kowej i dyskusji naukowych. Nie było bodaj wybitniejszego filozofa w XIII w., który by nie brał udziału w życiu uniwersyteckim.

Charakterystycznymi cechami organizacji uniwersyteckiej były: a) wolność nauki: studia odbywały się bez immatrykulacji, student obowiązany tylko był pracować z jednym z magistrów; b) międzynarodowość: nacje pracowały obok siebie, kraje wymieniały uczonych, władze duchowne przerzucały uczonych nauczycieli z kraju do kraju; we francuskim Paryżu najsławniejszymi nauczycielami w XIII w. byli Anglicy i Włosi; nauka dojrzałego średniowiecza nie daje podstawy do rozróżniania w niej grup narodowych; c) hierarchiczność i ciągłość: fakultety stanowiły hierarchię, „artes" były przygoto­waniem do prawa, medycyny, teologii (stąd filozoficzne wykształcenie teologów). Przejście między nauczycielem a uczniem było ciągłe: uczył się, póki sam nie zaczął uczyć (w tym samym najczęściej uniwersytecie), a przeważnie przerywał swe wykłady filozoficzne, by ponownie stać się uczniem i studiować teologię.

2. ześrodkowanie nauki w zakonach. Drugim zjawiskiem organizacyjnym wielkiej wagi było wzięcie udziału w pracy naukowej i uniwersyteckiej, a niebawem opanowanie jej przez potężne zakony, zwłaszcza przez dominikanów i franciszkanów. Zakon domini­kanów (zakon kaznodziejski), utworzony w 1216 r., zainstalował się w Paryżu w 1217 r., a franciszkanów (bracia mniejsi św. Franciszka), utworzony w 1209 r., osiadł tam w 1219 r. W 1229 r. (dzięki powszechnemu strajkowi wykładających) dominikanie otrzymali pierwszą katedrę teologii; niebawem druga katedra przypadła franciszkanom.

Pierwszym profesorem dominikańskim był Roland z Kremony, franciszkańskim - Aleksander z Hales. Przykład wielkich uczonych, jakich zakony wydały (zwłaszcza Alberta Wielkiego i Tomasza z Akwinu w jednym, Aleksandra i Bonawentury w drugim), po­ciągnął całe zgromadzenia do pracy naukowej. I niebawem cała nauka znalazła się w rę­kach zakonów. Roger Bacon mógł napisać w 1271 r. - z niewielką tylko przesadą - że wszystko, co zostało dokonane w teologii i filozofii przez ostatnie 40 lat, było dziełem zakonników.

Pierwotnie nie było różnic doktrynalnych między obu wielkimi zakonami, ale około połowy wieku pojawiły się: dominikanie głosili przeważnie nową doktrynę, a franciszkanie konserwatywną. Wielki spór filozoficzny XIII w. rozegrał się między zakonnikami. Wśród nich znaleźli się pionierzy postępu i przez nich dokonało się wielkie dzieło naukowe stu­lecia: recepcja Arystotelesa i stworzenie arystotelesowsko-chrześcijańskiej filozofii. Opo­zycja świeckiego duchowieństwa przeciw przewadze zakonów pod wodzą Wilhelma de Saint-Amour doprowadziła w Uniwersytecie Paryskim do zaciętej walki w 1252- 1259, która została zdecydowana przez interwencję Aleksandra IV na korzyść zakonów.

Niejedną swą własność filozofia dojrzałego średniowiecza zawdzięcza temu, że była uprawiana w zakonach: przede wszystkim przewagę myśli zbiorowej nad indywidualną i przez to skoncentrowanie wysiłków dookoła określonych, przekazywanych przez tra­dycję zagadnień i teorii.

3. wytworzenie schematów w nauczaniu i nauce. Sposoby uczenia się, wykładania i pisania, całkowicie płynne i indywidualne w początkach średniowiecza, otrzymały teraz formy stałe. „Szkolarz" musiał przejść ściśle określony kurs nauki: zostawał kolejno baka­łarzem, licencjatem, odtąd mógł już wykładać, ale studiował dalej, aż zostawał wreszcie magistrem. Magister musiał w swych wykładach czytać i komentować ściśle określone teksty. Teksty te na fakultecie filozoficznym były brane prawie wyłącznie z Arystotelesa, uzupełniane tylko przez kilku innych autorów (np. logikę jego uzupełniano przez traktaty Porfiriusza, Boecjusza, Gilberta i Piotra Hiszpana); na wydziale teologii zaś czytano Sentencje Piotra Lombarda.

Praca nauczycielska miała charakter komentatorski; a taki sam charakter miała i praca pisarska, ściśle związana z nauczycielską; pisma naukowe ówczesne miały stale postać komentarzy, i to do tych samych wciąż tekstów: były to stale Commentarii in Aristotelem lub In ąuatuot libros Sententiarum Petri Lombardi', rzadsze były opracowania dyskusji uniwersyteckich, tzw. ąuaestiones disputatae, lub uroczystych debat na dowolny temat, tzw. ąuaestiones ąuodlibetales. Poza tym jeszcze wiek XIII upo­dobał sobie systematyczne i kompletne zestawienia zagadnień, znane pod nazwą sum; klasyczne „sumy" scholastyczne pochodzą z XIII wieku. - Te stałe formy uczenia i pi­sania były monotonne, ale pozwalały precyzyjnie wyrażać myśli; w czasach, kiedy po-

wstały, były celowe i żywe i dopiero po wiekach używania stały się martwymi schematam pedagogicznymi i literackimi.

4. odzyskanie filozofii starożytnej. Dzieło odzyskania, przetłumaczenia i przyswo­jenia starożytnej filozofii dokonane zostało w XII w. i w początkach XIII w takim sze­rokim zakresie, jak nigdy przedtem ani nigdy potem. W procesie przyswajania kultury starożytnej był to etap środkowy: przyszedł później niż recepcja kultury społeczno-państwowej, ale wcześniej niż odnowienie literatury, które nastąpiło dopiero za Odrodzenia. Dla nauki był wiek XIII prawdziwym „renesansem", zjawiskiem analogicznym do Re­nesansu XV wieku; ale wynik w XIII w. był odmienny: było nim nie wyparcie scholastyki przez naukę starożytną, lecz przystosowanie się ich wzajemne.

Odzyskano w XIII w. przede wszystkim Arystotelesa; poza tym pisarzy neoplatońskich, Proklosa i ekscerpty z Plotyna, Sekstusa Empiryka, Lukrecjusza, Żywoty słynnych filozo­fów Laertiosa Diogenesa, ponadto i uczonych, jak Euklides i Galenus. Źródła te zostały odzyskane przez pośrednictwo Arabów i Żydów, łącznie z żydowskimi i arabskimi ko­mentarzami. Jednocześnie poznano oryginalne traktaty filozoficzne i specjalne traktaty naukowe arabskie z zakresu fizyki (zwłaszcza optyki), astronomii, matematyki, medycyny. Ten renesans nauki obejmował również i antyk chrześcijański: grecką patrystykę; ważny systematyczny traktat Jana z Damaszku został w XII wieku przełożony (pod nazwą De fide orthodoxa) i przez to udostępniony Zachodowi.

Materiał był olbrzymi; jeśli nie zdezorientował średniowiecznych uczonych i mógł być przez nich zasymilowany, to dzięki wielkiej już dojrzałości myśli średniowiecznej. Rozkwit scholastyki, trwający od XII wieku, poprzedził bowiem recepcję starożytnej wiedzy, a nie wynikł z niej. Rozbudzona myśl scholastyczna potrzebowała materiału naukowego, szukała go i znalazła.

5. przekłady starożytnych filozofów. Pierwsze przekłady dokonywane były z arabskiego na łacinę: skromne początki pracy translatorskiej datowały się od XI w., tłumaczył wówczas mnich Konstanty Afrykanin, który w misjach bawił między Arabami. Trochę przekładów przywiózł był ze swych podróży Adelhard z Bath z początkiem XII w. Od połowy zaś tego stulecia akcja poprowadzona została systematycznie: zaczęta została w Hiszpanii i na Sycylii, w krajach, gdzie stykała się kultura arabska z łacińską. W Toledo w drugiej ćwierci XII w. na dworze arcybiskupa Rajmunda założone było kolegium tłu­maczeń, które przełożyło całą puściznę Arystotelesa wraz z komentarzami arabskich i żydowskich filozofów, jak Alfarabi, Awicenna, Majmonides.

Przekładów, zwłaszcza Awerroesa, dokonywano też na dworze neapolitańskim Fry­deryka II i Manfreda. Zasłużonym tłumaczem był wymieniony już poprzednio Jakub z Wenecji. Na Sycylii był czynny Michał Szkot. W Hiszpanii wyróżniali się jako tłumacze Gundissalvi i Gerard z Kremony (zm. ok. 1187). Gundissalvi nie znał arabskiego, tłu­maczył z kastylijskiego, na który mu Arabów przekładał Ibn Saud, zwany Janem Hiszpanem.

Wszakże przekłady starożytnych filozofów z arabskiego miały charakter tylko tymcza­sowy. Wcześnie na Sycylii Henryk Arystyp (zm. 1162) tłumaczył wprost z greckiego część Arystotelesowskich Meteorologica i De generatione et corruptione. Najwcześniejsze przekłady Metafizyki (Metaphysica vetitstissima i Metaphysica media) były robione jeszcze w XII wieku wprost z greckiego. Jednakże systematyczne tłumaczenia z oryginału - przez Roberta Grosseteste, Wilhelma Moerbecke i Bartłomieja z Messyny - były doko­nywane dopiero począwszy od połowy XIII wieku.

6. recepcja arystotelesa. Pisma filozoficzne odzyskane obecnie miały dla średnio­wiecza nierówne znaczenie. Niektóre, obce duchowi wieków średnich, przeszły bez wra­żenia, jak pisma sceptyka Sekstusa, albo mało oddziałały, jak dzieło epikurejczyka Lukre-cjusza. Wielką rewelacją były natomiast pisma Arystotelesa, z którego od wczesnego średniowiecza znano tylko fragmenty pism logicznych. Recepcja starożytnej filozofii w XIII wieku była, jeśli nie wyłącznie, to przeważnie, recepcją Arystotelesa. Doktryny jego zostały wchłonięte przez naukę chrześcijańską. Arystoteles pozyskał świat łaciński dla swej logiki, a po niej i przez nią dla innych działów: dla teorii poznania, psychologii i filozofii przyrody, wreszcie dla całego systemu filozofii teoretycznej i praktycznej. Re­cepcja Arystotelesa oznaczała, wobec panującego dotąd w scholastyce prądu augustyńsko-platońskiego, zwiększenie czynnika empirycznego, zmianę postawy subiek­tywnej na obiektywną, emocjonalnej na intelektualną.

Wszakże Arystoteles nie od razu został przekazany Zachodowi w czystej formie, lecz najpierw w przekładach arabskich z komentarzami arabskimi, gdzie był interpretowany w duchu neoplatońskim. Przy tym jednocześnie z pismami Arystotelesa przełożone zostały pisma neoplatończyków. Wyciąg z Ennead Plotyna, znany pod fałszywą nazwą Teologii Arystotelesa, oraz wyciąg z Proklosa, rodzaj metafizycznego podręcznika późnego neoplatonizmu, nazywany Liber de causis, przełożone w XII wieku, wywarły doniosły wpływ na myślicieli XIII w. Na razie tedy wraz z wpływami Arystotelesowskimi wznowiły się i wzmogły wpływy Platońskie i neoplatońskie. Ale XIII wiek dokonał dzieła oczyszcze­nia tekstów Arystotelesa.

Próby przyswojenia Arystotelesa i przystosowania go do nauki chrześcijań­skiej pojawiły się już były w XII w., w chwili zapoznania się z jego pismami. Już Gundissalvi, tłumacz Arystotelesa, przyswoił sobie jego poglądy, przede wszystkim hilemorfizm; jednocześnie zresztą wprowadził elementy neoplatońskie, traktował intelekt, duszę, ciało jako kolejne emanacje Boga. Poza Hiszpanią pierwszy posługiwał się pojęciami Arystotelesa Wilhelm z Owernii, ten już ostrożniejszy od Gundissalviego.

Arystotelizm, nawet wolny od przymieszek neoplatońskich, miał momenty niezgodne z nauką chrześcijańską, jak np. teza o wieczności świata. I gdy pojawiły się pierwsze próby wprowadzenia arystotelizmu do filozofii chrześcijańskiej, Kościół w 1210 i 1215 r. zakazał uczenia w duchu Arystotelesa; dotyczyło to przyrodniczych dzieł Arystotelesa, tzw. libri naturales, a w szczególności ich naturalistycznego wykładu przez Dawida z Dinant. Zakaz był ponowiony przez Grzegorza IX w r. 1231 z okazji reorganizacji Uniwersytetu Pary­skiego, tym razem z klauzulą „dopóki nauka nie zostanie poprawiona". Grzegorz powołał też komisję mającą zadanie oczyszczenia dzieł Arystotelesa. W Oksfordzie nakazy nie obowiązywały. I nie trzymał się ich Bacon, który z Oksfordu przybył do Paryża i tam od r. 1241 wykładał. Mimo zakazu Arystoteles był studiowany, a niebawem studia te zostały oficjalnie zaaprobowane.

W r. 1252 Nacja angielska zobowiązała studentów do czytania De anima, a w 1255 cały wydział artium wprowadził studia Arystotelesa. Pozosta­ło tak i później, choć Urban V przypomniał w r. 1283 zakaz Grzegorza. Dalsze studia rozwiały pierwotnie obawy władz kościelnych: nauka Arystotelesa, oczyszczona z przy­mieszek neoplatońskich, dała się wykładać teistycznie, zgodnie z zasadami chrześcijań­stwa. Niezgodne zaś szczegóły zostały zmodyfikowane przez chrześcijańskich zwolenni­ków: dzieła tego dokonali Albert Wielki i Tomasz z Akwinu. Od połowy XIII wieku

Arystoteles stał się największą powagą filozoficzną scholastyki; odtąd, gdy scholastyk pisał „Filozof", rozumiał przez tę nazwę Arystotelesa. W latach 1270 i 1277 nastąpiło potępienie arystotelizmu, ale już tylko heterodoksalnego. A w r. 1366 studiowanie Ary­stotelesa zostało na uniwersytecie oficjalnie nakazane.

7. okres klasyczny. Filozofia chrześcijańska poprzednich stuleci z mozołem szukała swej drogi. Za to w XIII wieku, oparta na wynikach kilkuwiekowego rozwoju, korzystająca z wiedzy starożytnej, silna nową organizacją nauki, weszła w okres dojrzałości. Wiek XIII był okresem klasycznej filozofii średniowiecza, jak wiek IV przed Chr. klasycznym okresem filozofii starożytnej. Był okresem, który w najwyższej postaci zrealizował dą­żenia scholastyki. Trwał niedługo: z końcem stulecia scholastyka weszła już w nową fazę.

8. stanowiska w XIII wieku. Bujna filozofia tego stulecia nie była jednolita, zwłaszcza w początku; różne stanowiska znalazły wówczas swych przedstawicieli.

a) Augustynizm i tomizm. Na tle stosunku do nowej filozofii Arystotelesa roz­dzieliły się stanowiska XIII w. Dla filozofii, hodowanej na Platońsko-Augustyńskim idea­lizmie, realizm i empiryzm Arystotelesa był rewolucją; i scholastycy rozdzielili się na konserwatystów i postępowców-arystotelików. Różnica między obozami była zresztą tylko różnicą stopnia, żaden bowiem z filozofów XIII wieku nie wyzbył się całkowicie dawnego augustynizmu i żaden również nie został całkowicie obcy Arystotelesowi. Kon­serwatywni myśliciele wypowiadali się za Augustynem w teologii, a za Arystotelesem w filo­zofii: stanowisko ich oznaczane było nazwą „augustynizmu XIII wieku". Tworzyli długo najliczniejszy obóz (właściwie szereg pokrewnych grup), a pozycję zwolenników Augustyna wzmacniały zakazy kościelne studiowania Arystotelesa. Niektórzy augustyniści korzystali z interpretacji Arystotelesa przez Awicennę, i z tego powodu mówi się częstokroć o „augustynizmie awicennizującym". Ale wpływ Arystotelesa wzmagał się, a decydującym mo­mentem stało się wystąpienie Tomasza z Akwinu z nowym systemem chrześcijańskiej teologii i filozofii, opartym całkowicie na Arystotelesie.

Wtedy - zaraz po połowie stu­lecia - wytworzyło się wyraźne i zasadnicze przeciwieństwo augustynizmu i tomizm u, które utrzymało się do końca stulecia. Oba przeciwstawiające się stanowiska miały staro­żytnych poprzedników, ale każde miało innego: jeden był platonizmem, drugi - arystotelizmem, ale był to platonizm i arystotelizm schrystianizowany.

Pod koniec stulecia Duns Szkot wytworzył nowe stanowisko, będące kompromisem augustynizmu z tomizmem, a zwane od niego skotyzmem.

b) Obok tamtych głównych prądów stulecia jako prądy uboczne pojawiły się - pod wpływem nowych źródeł - próby odtworzenia platonizmu i arystotelizmu antycz­nego. Nie był to wszakże platonizm i arystotelizm czysty: bo i w nich poglądy Platona i Arystotelesa wyznawane były właściwie nie w swej pierwotnej postaci, lecz pojęte były w duchu Plotyna. Ta neoplatońska interpretacja miała podwójną przyczynę: najpierw tę, że w takiej postaci źródła przejęte zostały od Arabów, a po wtóre, że doktryny Platona i Arystotelesa same przez się nie wystarczały w tym teocentrycznym okresie, lecz musiały być ujęte teocentrycznie. Ujęcie takie było możliwe bądź w postaci teistycznej, po chrześcijańsku, bądź w panteistycznej, emanacyjnie, po neoplatońsku. Wszystkie te możliwości były realizowane, i istniały w XIII w. dwa przynajmniej arystotelizmy i dwa platonizmy.

Arystotelizm nie schrystianizowany występował znów w dwóch postaciach: w jednej korzystał bardziej bezpośrednio z samego Arystotelesa, w drugiej przez pośrednictwo Awerroesa.

W tej drugiej postaci bywa nazywany awerroizmem łacińskim. Już Tomasz z Akwinu nazywał swych przeciwników (monopsychistów) awerroistami; ale terminawerroizm łaciński" utarł się dopiero w XIX w., od Renana. Dziś niektórzy historycy wolą ruch ten nazywać „arystotelizmem radykalnym" lub „heterodoksalnym", bo wywodził się od Arystotelesa, nie od Awerroesa. Będzie on tu omówiony najpierw, potem zaś kierunki ortodoksalne, zajmujące główne miejsce w filozofii XIII wieku.

Podobne prace

Do góry