Ocena brak

Doktryna demokracji i jej krytycy

Autor /Juzek Dodano /09.06.2011

Wiek V był złotym stuleciem demokracji greckiej. W stolicy demokracji Atenach, i w innych greckich poleis demokracja funkcjonowała w stałych zmaganiach z oligarchicznymi partiami bogaczy. Stary Oligarcha pisał o nieustannym konflikcie dwu partii, bogatych i biednych, które wszędzie ze sobą walczą. Wszędzie oligarchiczny program łączył bogaczy. Dwie rewolucje oligarchiczne ( w 411 i 403 ) przerwały demokratyczny rozwój Aten. W sferze doktryn konflikt partii i klas skupiał się wokół zasad rządu demokratycznego. Charakterystyczne było, ze ani przywódcy demokracji, ani tym bardziej lud, rządzący poprzez zgromadzenie nie zajmowali się pisaniem traktatów o demokracji.

Najwybitniejsze pióra demokracje odrzucają (Platon, Ksenofont) lub energicznie ja krytykują (Isokrates, Arystoteles). Apologia demokracji jest przede wszystkim mowa Peryklesa na cześć poległych w wojnie peloponeskiej, przekazana przez Tukidydesa. Wielki hellenista, Wilamowitz nazwał ją złośliwą mowa pogrzebowa na cześć demokracji ateńskiej. Perykles wygłosił mowę przypominającą nekrolog,(pochwały dla demokracji, przecena niektórych jej zalet). Demokracja ateńska funkcjonowała lepiej lub gorzej jeszcze całe sto lat po Peryklesie, aż do podboju macedońskiego w II połowie IV w. p.n.e.

WOLNOŚĆ. W szerokim znaczeniu wolność, jako przeciwieństwo niewoli i politycznego despotyzmu, przysługiwała wszystkim Grekom, nawet w niedemokratycznej Sparcie. W koncepcji demokratycznej idei wolność się rozszerza: wolność oznacza, iż w granicach prawa każdy może żyć wedle własnego upodobania, robić to co chce i mówić to co chce.

Szczególne znaczenie przypisywano wolności słowa (isegoria). Móc dobrze radzić państwu to istota wolności. U schyłku klasycznej Grecji anarchizujący cynik Diogenes uzna wolność za najlepszą rzecz między ludźmi. Z wolnością demokraci łączyli popularne hasło zgody, jednomyślności, harmonii „Wolność wszystkich daje najwięcej zgody”

Zasadę, iż każdy może robić i mówić co chce przeciwnicy demokracji uważali za błąd. Lud, powiadali, upija się wolnością, co prowadzi wprost do anarchii. Oburzano się zwłaszcza na zbytek swobody który demokracja przyznawać miała cudzoziemcom i niewolnym. W rzeczywistości łagodniejsze niż gdzie indziej traktowanie niewolnych przez demokrację ateńską nie dotyczyło wszystkich grup tej bardzo licznej i wielowarstwowej klasy.

RÓWNOŚĆ PRAW. Równość praw czyli isonomię Herodot określił jako „najpiękniejszą nazwę” i synonim demokracji. W istocie demokraci chętnie używali w V w. terminu isonomia niż „demokracja”; ten drugi obciążony był jeszcze pejoratywnym sensem słowa demos (lud, ale też motłoch, tłum).

Przez równość praw rozumiano równość głosu i władzy, równość traktowania obywateli (np. przed sądem lub w dziedzinie podatkowej); niekiedy postulat rozszerzano na równość wychowania i majątku. Dominowała myśl, że równość nie niweczy różnic między bogatymi i biednymi, ale daje wszystkim także i ubogim szanse osiągnięcia wszelkich zaszczytów. W praktyce niezupełnie tak było, istniała w Atenach dyskryminacja prawna najuboższych obywateli tzw. thetów.

Jako gwarancję równości praw doktryna demokratyczna ceniła wysoko:

  1. Wybór urzędników przez losowanie (najlepsza gwarancja równego dostępu do urzędów)

  2. Diety dla pełniących funkcje państwowe (członkowie trybunału sądowego, a także płacono obywatelom, którzy przyszli jako pierwsi na zgromadzenie ludowe i skompletowali quorum).

Ten system równości i jej gwarancji był przedmiotem gwałtownej krytyki. Ludzie są z natury nierówni; demokratyczna równość powiadano jest niesprawiedliwością, bo zrównuje to co jest nierówne. Oburzano się na rządy nieoświeconego pospólstwa „handlarzy, szewców, cieśli, kowali i chłopów”. Krytykowano kontrolę urzędników przez lud, twierdząc, iż jest tendencją demokracji, by traktowano zwierzchników jak niewolnych. Rządzenie jest sztuką wymagająca wysokich kompetencji, których nie posiadają ignoranci i prostacy, „dusze niewolnicze”.

Polityka jest sztuką, ale taką, w której wykanawca nie jest ani jednym, ani najlepszym sędzią. Groźną krytykę Sokratesa napotkał system losowania. Krytyka ta przesadna, bo nie losowo „rządców”, ale niższych, kolegialnych funkcjonariuszy, od których wypadało wymagać nie jakiś szczególnych kompetencji, ale uczciwości i poczucia odpowiedzialności. Wyższe urzędy obsadzano w drodze zwykłych wyborów, przy czym wybór padał na szlachetnie urodzonych (od Peryklesa włącznie). Człowiek prosty, który zrobił karierę w polityce, napotkał na szyderstwa nawet szczerych demokratów. Hellenista A. H. M. Jones twierdził, że „lud ateński był raczej snobistyczny w wyborze swoich przywódców”(nie przez snobizm wybierano na te stanowiska bogatych i dobrze urodzonych). Sądzono, iż okaże się przywódcą bardziej wykształconym, kompetentnym i mniej podatnym na korupcje (domagano się aby był życzliwy ludowi). W tej sytuacji taki przywódca zyskiwał kolosalny wpływ w Atenach.

Krytykowano też system diet, który umożliwiał biednym czynny udział w polityce (drażnienie oligarchów). Demokracja dawała biedakom szanse obywatelskiej aktywności. Sokrates twierdził, iż „Perykles zrobił z Ateńczyków leniuchów i tchórzy: nic tylko by gadali i brali pieniądze, odkąd wprowadzili pensje za wszystko”. Jeśli diety były atrakcyjne dla ubogich nie dawały nikomu stałego utrzymania, nie pozwalały leniuchować, zwłaszcza w IV w. gdy ich realna wartość mocno spadała.

RZĄDY PRAWA. „W demokracji prawa powinny być panem”- Hypereides – ateński orator IV w., ale demokracja poddawała obywateli prawu, które sami oni sobie ustanawiali. Zarzuty przeciwników demokracji dotyczyły tu dwa punktów:

  1. Wbrew konserwatywnemu ideałowi stabilizacji ustroju (wzorem była właśnie Sparta), porządek prawny demokracji jest nietrwały; lud wciąż gwałci własną konstytucje (motyw zmienności ludu i nietrwałości jego postanowień często powtarza się w literaturze V i IV w. Arystoteles krytykował taki stan, gdy „rolę rozstrzygające grają każdorazowo uchwały, a nie prawo. A. Jones dowiódł, że krytyka gwałcenia praw w dziełach przeciwników demokracji zawierała sporo polemicznej przesad.)

  2. Treść praw demokratycznych jest stronnicza, jest to despotyzm biednych uciskających bogaczy (Arystoteles wyciągnął wniosek z roli zgromadzenia ludu, iż w demokracji „masa ubogich dzierży najwyższą władzę w państwie, nie prawa”)

Przeciwnicy demokracji chętnie rozwodzili się nad smutnym losem bogaczy w państwie demokratycznym. Skarżono się na wysokie podatki, na zawodowych donosicieli (sykofantów) i konfiskaty, którymi demokracja gnębi zamożnych. Grubą przesadą grzeszyły opinie, że w demokracji bogacz jest niewolnikiem, a biedny utrzymuje państwo i lepiej się żyje biednemu niż bogatemu.

SZKOŁA WYCHOWANIA HELLIADY. Tak nazwał Ateny Perykles i tak zapewne oceniali role swego państwa liczni Ateńczycy .Wytyczna polityki zagranicznej Ateny było popieranie w innych poleis partii ludowych i ustrojów demokratycznych, a tępienie tendencji arystokratycznych. Przywódca demokratyczny Kleon z brutalnością i okrucieństwem bronił przemocy jako instrumentu ateńskiego panowania imperialnego. Wspomniany już dialog posłów Aten z Melijczykami to przykład ateńskiego cynizmu i kultu siły. Zarzuty brutalności i łupienia sojuszników powtarza wielu innych autorów. Są one na pewno nie bezpodstawne; trzeba tu jednak uczynić dwa zastrzeżenia;

  1. Na eksploatacji sojuszników zarabiał ateński skarb, zarabiali i obywatele, otrzymujący od państwa diety i zatrudnienie przy wielkich robotach publicznych;

  2. Zarzuty dotyczące polityki zagranicznej Aten formułowane były z perspektywy klęski w wojnie peloponeskiej, rozczarowań i ruiny. Niewątpliwie

Ateny pasożytowały na sojusznikach , zakazywały secesji ze Związku, stosowały okrutne represje.

WNIOSKI. Praktyka demokracji ateńskiej miała wiele wad. Łamano zbyt swobodne przepisy przemocy , sykofanizm, ucisk sojuszników, absencjonizm obywateli (bezsporne braki). Największą słabością ateńskiej demokracji była jej elitarność , usuniecie poza obręb publicznej aktywności ogromnej masy cudzoziemców i niewolnych. Tak praktykowana demokracja musi budzić nasze wątpliwości. Jednak że w dyskusji co do zasad ustroju jesteśmy po stronie demokratów ,wbrew krytyce najświetniejszych pisarzy V i IV w. p.n.e. Ateny przekazały nam cenne dziedzictwo: teoretyczne uzasadnienie ludowładztwa.

Podobne prace

Do góry