Ocena brak

Dojrzewanie i uczenie się a rozwój człowieka: ujęcie interakcyjne

Autor /Max123 Dodano /02.07.2011

H. R. Schaffer uważa, iż wpływ otoczenia społecznego można ujmować dwojako. Pierwszy rodzaj wpływów określa jako niespecyficzny i pisze, że “interakcje społeczne prowadzą do stanu pobudzenia (rozwijającej się osoby), ten z kolei stymuluje rozwój mózgu i w rezultacie (jednostka) może przejść na następny poziom dojrzewania”. Jednocześnie podkreśla, iż każdej osobie wystarczy jakieś minimum tego pobudzenia i prawdopodobnie jedynie w sytuacjach silnej deprywacji nie jest ono dostarczane przez otoczenie. Drugi rodzaj wpływów – specyficznych – wiąże z różnymi środowiskami wychowawczymi, w jakich przebiega rozwój człowieka. Własne badania Schaffera nad wczesnymi interakcjami matek i niemowląt potwierdziły istnienie wskazywanej też przez innych badaczy tendencji matek do ujawniania tzw. zachowań antycypujących, tj. traktowania dziecka, jakby było ono na bardziej zaawansowanym poziomie rozwojowym niż to jest w rzeczywistości.

Takie zachowania, jak np. mówienie do dziecka, zanim zacznie ono rozumieć mowę (wchodzenie w pseudodialog), wymaganie od niego podporządkowywania się poleceniom, zanim będzie do tego zdolne tworzą szczególny układ interakcyjny tj. dostarczają “doświadczeń istotnych dla roli, jaką (dziecko) podejmie, kiedy nabędzie do tego gotowości rozwojowej”.

Zasadne jest więc postawienie pytania o relację między dojrzewaniem organizmu a uczeniem się osoby pod wpływem zewnętrznych oddziaływań płynących ze strony otoczenia, szczególnie ze strony środowiska wychowawczego. Od odpowiedzi na to pytanie zależy to, jaka funkcja zostanie przypisana wychowaniu. Może to być jedynie funkcja z jednej strony opiekuńcza, pielęgnacyjna, a z drugiej - doskonaląca i utrwalająca osiągnięcia rozwojowe, funkcja inicjująca i ukierunkowująca oraz formująca proces zmiany osoby, wreszcie funkcja stymulująca, inspirująca i podtrzymująca rozwój.

H. R. Schaffer analizując wyniki badań nad związkiem między oddziaływaniami ze strony otoczenia społecznego a rozwojem dziecka stwierdza, iż większość autorów koncentruje się bądź na procesach dojrzewania (na czynniku biologicznym) i wtedy badaniom poddaje jedynie osiągnięcia rozwojowe dzieci, bądź na procesach wpływu społecznego (na czynniku społecznym) i wtedy bada głównie zachowania opiekunów. Przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje w przyjmowanym milcząco założeniu, iż “procesy wpływu społecznego padają na bardziej czy mniej bezwolne dziecko” czyli są ujmowane jednostronnie i w lekceważeniu faktów wskazujących na występującą od początku życia aktywność dziecka determinującą rodzaj wpływów społecznych. Wg Eleanor E. Maccoby (1984) koncepcje socjalizacji pozbawione są wymiaru rozwojowego, co powoduje iż wpływy zewnętrzne analizuje się “jako takie” bez uwzględniania specyficznego zapotrzebowania jednostki znajdującej się w określonym momencie swego rozwoju.

Podobne prace

Do góry