Ocena brak

Dobry Pasterz

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Spośród przedstawień Chrystusa z pierwszych wieków najstarsze i najliczniejsze są postacie Dobrego Pasterza. Odpowiadają one również w zupełności prawu tajemnicy (disciplina arcani), gdyż w okresie hellenizmu również poganie często przedstawiali sceny pasterskie mające wyobrażać idyllę pokojowego, beztroskiego życia, poprzez które przebłyskuje śmiałe wyobrażenie przyszłych radości raju, a więc idea religijna. Chrześcijańskie zatem sceny pasterskie nie budziły żadnych podejrzeń wśród tak licznych dzieł sztuki o podobnej tematyce. Mitologiczna postać Hermesa y.sioyóęoę, niosącego baranka na ramionach, mogła nawet prowadzić do pomyłek.

Chrześcijanie, podobnie jak poganie, czerpali motywy z codziennego życia na wsi, z takiego, z jakim jeszcze nieomal dzisiaj spotykamy się w Kampanii. Jednak sceny te w rozumieniu pogańskim wyobrażały tylko zadowolenie z życia, natomiast chrześcijanie pod osłoną symbolu rozpoznawali zbawczą miłość Tego, który przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło (Łk 19, 10). Mieli bowiem przed oczyma obraz ukazany w przypowieści o dobrym pasterzu (Łk 15,4—7; Mt 18,12—14) i w dziesiątym rozdziale Ewangelii według św. Jana, w którym Chrystus jeszcze innym szczegółom dotyczącym zawodu pasterza nadaje symboliczne znaczenie, a w słowach: „Ja jestem dobrym pasterzem” (J 10,11.14), przedstawia siebie jako Tego, w odniesieniu do którego każde zajęcie pasterskie jest tylko mglistym typem albo zastępczą kontynuacją.

Zbawiciel używa, jak we wszystkich swych przypowieściach, także w tym przypadku ludowych, wszystkim dobrze znanych porównań. Stada bydła stanowiły, obok płodów pól i owoców drzew, zasadniczą część dobytku i troska o nie była głównym zajęciem Izraelitów.

Już w pradawnych czasach rodzaju ludzkiego zawód pasterski uprawiały, w zależności od miejsca osiedlenia się, prawie wszystkie ludy wcze-snohistoryczne (por. Rdz 4,4.20).

Dopiero wówczas, gdy osiągnięto wyższy stopień rozwoju, wypas bydła pozostał zajęciem prostego ludu wiejskiego albo najemników zatrudniających się u bardziej zamożnych gospodarzy.

Wykonywanie zawodu pasterza na starożytnym Wschodzie nie było jednak sielankowe, jakie może ono być na przykład we współczesnej Europie, gdyż niekiedy wymagało narażania się na niebezpieczeństwo utraty życia. Groziły napady ze strony dzikich zwierząt, przed którymi pasterze musieli bronić powierzonych im owiec (por. 1 Sm 17,34—36),, gdyż same bezbronne i płochliwe nie są w stanie odeprzeć żadnego ataku. Również złodzieje nierzadko przekradali się przez niskie ogrodzenia zagród, w których owce przebywały nocą. Jeżeli pasterz był zarazem właścicielem owiec, to troska o swoją własność i miłość do owieczek same popychały go do ich obrony.

Jeśli był on tylko dzierżawcą albo sługą, czuł się jedynie wobec właściciela odpowiedzialny za każdą sztukę, która zginęłaby z powodu jego niedbalstwa. Wprawdzie przypadała mu część dochodu w mleku, wełnie i mięsie, a więc i on miał powód, żeby dbać o własną korzyść. Do narażenia życia mogła go jednak skłonić tylko miłość. Tak rozumiemy też słowa Pana: „Dobry Pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka” (J 10,12).

Jeśli chodziło o coś tak powszechnie znanego i uprawianego jak zajęcie pasterskie, to paralelnie biegły w myśli i .mowie znaczenia realne i przenośne, a pojęcie „paść” najściślej łączyło się z pojęciami „przewidzieć, prowadzić, rządzić”. Odnosi się to nie tylko do narodu żydowskiego. Również Egicjanie, Asyryjczycy, Babilończycy i Grecy nazywali królów „pasterzami”, a zakrzywione berło w ręku faraonów nie było niczym innym jak skróconą.laską pasterską.

Biblijny język symboliczny oznacza jako pasterzy:

a) W Starym Testamencie:

1. Jahwe. Jego trzodą jest lud wybrany. On prowadzi, ochrania i żywi. „Pastwiskiem” są dobra materialne Ziemi Obiecanej, a w sensie wyższym — duchowe skarby i łaski, jakie zapewnia religia (Ps 95; 100,2 n.; 70,52: Iz 40,11; 49,9 n.; Jr 31,10; Ez 34,11—23). Przeniesienie tych obrazów do ujęć nowotestamentowych nasuwa się samo przez się.

Nie lylko trzoda Boga jako całość, lecz także każdy człowiek w swym osobistym stpsunku do Pana czuje się Jego owieczką (Rdz 48,15; Ps 23, 1—4; 119,176).

2.    Królów (Iz 44,28), zwłaszcza Dawida (2 Sm 5,2), który jest typem Mesjasza.

3.    Przywódców ludu albo proroków (Ps 77,21; Jr 23,4; Na 3,18). Bardzo liczne w księgach prorockich są mowy karcące złych pasterzy (Ez

34,1—10; Jr 10,21; 23,1—3). Zamiast nich Pan obiecuje posłać ludowi dobrych pasterzy (Jr 3,15; 23,4).

4.    Obiecanego Mesjasza (Rdz 49,34; Ez 34,23; Za 13,7).

Pieśń nad Pieśniami wielokrotnie przedstawia Boga-Obłubieńca jako pasterza (Pnp 1,6 n.; 2,16; 6,1).

b) W Nowym Testamencie:

1.    Chrystusa. Posłany najpierw „do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 15,24), dokonuje swego dzieła zbawienia w czterech etapach:

a)    Szuka zbłąkanej owieczki i ją ocala, tzn. ludzkość jako całość i poszczególnych ludzi (Łk 15,4—6; Mt 18,11—13).

b)    Oddaje swoje życie za swoje owce, wprowadza je do jednej owczarni Kościoła i użycza im wiecznego życia łaski i chwały (J 10, 1—16.26-—28).

c)    Powierza swą trzodę Piotrowi (J 21,15—17).

d)    W dniu sądu ostatecznego oddziela owce od kozłów (Mt 25,32 n.).

W listach apostolskich mówi się o Chrystusie jako o Najwyższym Pasterzu (Hbr 13,20; 1 P 5,4).

2.    Piotra i jego następców, a także wszystkich przedstawicieli hierarchii kościelnej i wszystkich, którzy w Kościele Bożym sprawują duchowny urząd zastępcy Chrystusa (J 21,15—17; 1 P 5,2-—4; Ef 4,11).

Zarówno w Starym Testamencie, jak i w Nowym rzeszę pozostawioną samą sobie często określa się jako „stado bez pasterza” czy „owce bez pasterza”, czy „trzodę owiec i kóz bez pasterza” (Lb 27,17; 1 Krł 22,17; 2 Krn 18,16; Jdt 11,19; Mt 9,36).

W ewangelicznym obrazie dobrego pasterza dostrzegamy cztery główne myśli:

a)    Łk 15,4—6, ocalenie zaginionej owcy, w którym nowsza egzegeza zwykłe widzi obraz nawrócenia poszczególnej duszy, natomiast Kościół pierwotny ujmował je znacznie szerzej, dopatrując się w nim symbolu ocalenia całej ludzkości, którą Chrystus, dzięki wcieleniu i śmierci na krzyżu, niejako wziął na swoje ramiona i niesie do nieba, do społeczności aniołów. Nawrócenie zbłąkanych, ratowanie dusz i obdarowywanie szczęśliwością poszczególnych wierzących mieści się oczywiście w tak szeroko pojętym obrazie.

b)    W rozdziale dziesiątym Ewangelii według św. Jana na pierwszy plan wysuwa się ofiara śmierci Chrystusa.

c)    Mocą tej śmierci Dobry Pasterz obdarza owieczkę życiem wiecznym, przez które nie należy rozumieć tylko przyszłego życia w szczęśliwej wieczności, lecz także to „życie wieczne”, vita aelerna, którego udziela nam już teraz łaska chrztu.

d)    W tym samym rozdziale Ewangelii Janowej bardzo silnie wyakcen-towuje się ideę jedności — nierozerzoalnego, zażyłego związku z Chrystu-nem, który idzie przed swoimi owieczkami, zna każdą po imieniu i każda zna Jego. Dlatego taka troska o jedność w Kościele, w jednej owczarni, do której pasterz wprowadza wszystkie owce, także i te, które dotychczas stały z dala, aby i one słuchały Jego głosu i aby nastała „jedna owczarnia, jeden pasterz” (J 10,16).

Myśl o ocalającej miłości Zbawiciela, którą wyraża przypowieść o dobrym pasterzu, leży tak bardzo na sercu Kościołowi, że wciąż do niej powraca i upomina swoje dzieci, aby były owieczkami Boskiego Pasterza.

Kilkakrotnie w roku kościelnym albo czytanie z Ewangelii przypadające na dany dzień, albo starotestamentowe czytania w missale czy w brewiarzu mówią o Dobrym Pasterzu, tak że każdy okres roku liturgicznego przywodzi Go nam przed oczy, co więcej — każdy dzień zarówno w Invi-tatorium Jutrzni, jak i na innych miejscach Psałterza wspomina o Nim.

Szczególną oznaką kościelnego urzędu pasterskiego jest paliusz (pal-lium), odpowiednik greckiego u>notpÓQiov, który papież nakłada w czasie spełniania uroczystych funkcji liturgicznych i nadaje arcybiskupom (metropolitom). Obecnie w postaci, w jakiej używa się go w Kościele łacińskim, jest to szeroka, na około trzy palce, biała wełniana taśma ozdobiona czarnymi krzyżykami. Wełnę, z których tka się paliusze, bierze się z jagniątek co roku poświęconych w uroczystość św. Agnieszki (21 stycznia) i następnie hodowanych w klasztorze benedyktynek Santa Cecilia in Trastevere.

Poświęcenia paliuszy dokonuje się po Pierwszych Nieszporach w święto Księcia Apostołów i do czasu ich nadania przechowuje się je w metalowej skrzyneczce w konfesji Świętego Piotra. Modlitwa, którą Ojciec święty odmawia podczas poświęcania paliuszów, wyjaśnia ich symbolikę. Biskup ma być „naśladowcą owego wielkiego Dobrego Pasterza, który zabłąkaną owcę wziął na swoje ramiona i połączył z innymi, za które oddał swe życie. Idąc Jego przykładem niech otacza opieką powierzoną mu trzodę (...)”.

Podobnie jak sztuka katakumbowa, tak i Kościół pierwotny kierując się prawem tajemnicy (disciplina arcani), chętnie posługiwał się obrazem Dobrego Pasterza i w osłonie alegorii pozwalał przeczuwać wielkość Tego, którego ona przedstawia.

Na nagrobku, który Abercjusz z Hieropolis kazał sobie sporządzić już za życia (zmarł krótko po 200 r.), a który dziś znajduje się w Rzymie w Muzeum Laterańskim, przedstawia się on jako „uczeń niepokalanego Pasterza, który pasie stada owiec na górach i równinach, który oczy ma wielkie, dosięgające wszystkiego” i nauczył go „Pisma niemylnego” (wiary).

Święta Perpetua przed swoją męczeńską śmiercią oglądała w widzeniu wiecznego Boga w postaci sędziwego Pasterza, który podaje jej cudowny pokarm (Eucharystię, rozkosz niebiańską).

Sztuka wczesnochrześcijańska ukazywała Dobrego Pasterza, jak zresztą wszystkie ówczesne przedstawienia Chrystusa, jako młodzieńca i bez brody, czym dawała wyraz wieczności i nieprzemijającej piękności Syna Bożego.

W przypadku zaś przedstawień pasterza z brodą, należy widzieć w nim św. Piotra, którego także rysy przypominają te, jakie przypisuje mu tradycja. Dopiero w 1920 r. sławny badacz katakumb J. Wilpert wyróżnił te dwa typy pasterzy, co do których archeologowie dotąd wypowiadali różne opinie. Poza tymi szczegółami obydwie postacie są do siebie zupełnie podobne.

Ubiór pasterza jest taki sam zarówno na pogańskich, jak i na chrześcijańskich pomnikach. Nosi starożytną szatę używaną przez robotników, tunica exomis, tzn. krótką, podpinaną tunikę bez rękawów i zsuniętą z prawego ramienia. Z czasem dodano do tego ubioru jeszcze obuwie, narzucony płaszcz (chlamys) albo pelerynę (alicula). — Zwykłe atrybuty Dobrego Pasterza to pasterska torba, której pasek ukośnie biegnie przez ramię, zakrzywiona łaska i flet pasterski, syrinx (ovqij<£). Flety te wykonywali starożytni z trzciny albo wydrążonych gałązek jaśminu, ułożonych, jak piszczałki organowe, obok siebie, tak że można było na nich wygrywać melodie o niewielkiej rozpiętości tonów. Pasterz przywoływał nimi swoją trzodę, mówi się przecież, że owce są wrażliwe na muzykę. Do tych atrybutów dodaje się często naczynie z mlekiem, któremu nadaje się szczególnie głęboką symbolikę (por. Mleko i miód). Niekiedy, podobnie jak laskę i syrinx, przedstawia się tylko samo naczynie jako symbol Dobrego Pasterza. Odpowiadało to starożytnemu zwyczajowi przedstawiania zamiast postaci bóstwa jedynie jego atrybutu, np. kłosu zamiast Demetry, trójzęba zamiast Posejdona itd.

Istnieją dwie główne grupy przedstawień pasterza:

I.    Pierwsza obejmuje te, na których pasterz w postawie stojącej niesie na swych ramionach owcę. Wyróżnia się nadto dwa warianty tegO' typu przedstawień:

a)    Na najstarszych przedstawieniach Dobry Pasterz przytrzymuje oddzielnie przednie i tylne nogi zwierzęcia tak, że układ jego ramion przypomina krzyż i wyraźnie nawiązuje do ofiary krzyżowej.

b)    Na przedstawieniach nieco młodszych pasterz trzyma cztery nogi zwierzęcia jedną ręką, natomiast w drugiej trzyma jeden z wymienionych wyżej atrybutów.

II.    Przedstawienia drugiej grupy ukazują Dobrego Pasterza bez zwierzęcia na ramionach; stoi On lub siedzi, w różnych postawach, i pilnuje swego stada.

Najczęściej pojawiają się przedstawienia Dobrego Pasterza w malarstwie katakumbowym (Wilpert wyszczególnił ich 144!), zajmując zazwyczaj miejsce centralne. Niekiedy w jednej komorze (cubiculum) można wyróżnić aż cztery postaci Dobrego Pasterza. W późniejszym okresie pojawiają się na reliefach sarkofagów i płytach nagrobnych, a także złotych naczyniach. Tertulian wspomina w II w. o naczyniu eucharystycznym tak właśnie ozdobionym.

Wśród niewielu zachowanych rzeźb Dobrego Pasterza z owcą na ramionach najpiękniejsza i najlepiej zachowana jest ta, która znajduje się obecnie w Muzeum Laterańskim. Motyw ten pojawia się także na lampach, pierścieniach z ciętymi kamieniami, medalionach, rzeźbach i ambonach oraz mozaikach. Niekiedy postać Bo-ga-Pasterza jest opatrzona monogramem Chrystusa albo literami AD, jeden raz splecione są z sobą litery |A| — nayioę („niepokalany pasterz”), jak określa Go napis nagrobny Abercjusza.

Na znanej mozaice znajdującej się w mauzoleum Galii Płacydii (V w.) Dobry Pasterz nie nosi opisanej wyżej prostej szaty roboczej, lecz stosownie do epoki bizantyjskiej strój królewski: złotą tunikę ozdobioną ciemnoniebieskimi paskami (clavi), na którą jest narzucony purpurowy, płaszcz, „paliusz” w swej pierwotnej formie. Zamiast zakrzywionej laski trzyma On w ręku krzyż z długim drzewcem, a Jego głowę otacza złota aureola.

Podobne prace

Do góry