Ocena brak

"Dobro i zło muszą istnieć obok siebie,...,a człowiek powinien dokonać wyboru”

Autor /KingaM Dodano /14.03.2011

Aby dojść do punktu kulminacyjnego tematu wypracowania, chciałabym skupić swoją uwagę na sylwetce Mahatmy Gandiego, człowieka cieszącego się wysokim autorytetem wśród Hindusów. świadectwem tego było nadanie mu przydomku -Mahatma czyli "wielki duchem". Gandhi głosił całej ludzkości, aby nie wyrzą­dzano zła. aby na świecie panowała życzliwość, aby unikano przelewu krwi, nie popełniano zabójstw oraz aby dążono do poszukiwania odpowiedniej drogi życiowe j. Dowodem tego są słowa wypowiedziane przez Mahatmę Gandiego: "Dobro i zło muszą istnieć obok siebie, a człowiek powinien dokonać wyboru". Zgadzam się ze zdaniem Mahatmy, gdyż każdy z nas powinien dokonać wyboru. Czy podążać drogą dobra, czy pójść ścieżką zła. Jakże często zdarza się, że ludzie początkowo idą drogą zła, a później dochodzą do wniosku, że powinni zmienić swoje życie. Dzieje się też odwrotnie. Myślę, że słowa skierowane przez Gan­diego są słuszne, gdyż wielu młodych ludzi wychowywanych w prawdzie, miłości i szacunku, c ze sto schodzi na ciemną stronę. Powodem tego zjawiska jest nie odpowiednie towarzystwo, brak środków do życia lub różnego rodzaju czasopisma. Osoby takie przeważnie wpadają w nałogi pijaństwa, narkomani, czy kradzieży Ale istnieją też w społeczeństwie ludzie, którzy w życiu popełnili wiele błędów, ogarnięci zostali kręgiem zła, a za przyczyną przyjaciół i silnej wiary dokonali odpowiedniego wyboru.

Dobro wraz ze złem zaistniało już na początku świata, kiedy Bóg stworzył światło, wodę, lądy i morza, jasność dnia i ciemność nocy, zwierzęta oraz istotę ludzką. Wszystko, to co uczynił Bóg dla ludzi, było największym dobrem, Pan Bóg zasadziwszy ogród w Edenie umieścił tam pierwszych ludzi, Sprawił, że z ziemi wyrosły piękne i urodzajne - drzewa owocowe, a w środku ogrodu wyrosło drzewo życia, po znania dobra i zła. Wtedy to Bóg ostrzegł mężczyznę i kobietę, że ze wszystkich drzew ogrodu mają spożywać owoce z wyjątkiem drzewa poznania dobra i zła. Gdy zjedzą owoce, na pewno umrą. Ale Adam i Ewa nie posłuchali ich Ojca i poszli za głosem szatana - symbolu zła. Kiedy Ewa spostrzegła, że drzewo ma piękne, dorodne owoce, zerwała z niego owoc, skoszto­wała i podała mężowi. Wtedy to zrozumieli, że źle postąpili. Wygnani zostali z Edenu. Gdyby Swa i Adam uwierzyli w dobro Boga, żyliby we wspaniałym ogro­dzie, z którego czerpaliby olbrzymie plony. Ale oni dokonali nieodpowiedzial­nego dla siebie wyboru.

Teraz chciałabym nawiązać do powieści "Qvo vadis" Henryka Sienkiewicza. Parsarz pokazał jak ludzie odnajdują swoje miejsce i właściwy cel w życiu. Do takich właśnie osób należał Winiejusz. Wywodził się z rodu patrycjuszy rzymskich, odgrywających dużą rolę w dziejach cesarstwa. Był postacią dynamiczna przeżywającą bardzo głęboką walkę wewnętrzną. Rzymianin nacechowany dumą stał się pokornym wyznawcą wiary chrześcijańskie j. Dojrzewał do niej" długi okres czasu. Powodem tego, iż dokonał takiego wyboru była wielka miłość do Ligii. Ligia należała do kobiet gorąco wyznających swoją wiarę i nie wahała się ponieść za nią największej ofiary. Je j wiara była prosta i niezwykle gorąca, co wywołało bardzo duże znaczenie na Winiejuszu. Odegrało decydującą rolę w jego wewnętrznych przemianach. Winicjusz musiał dokonać wyboru pomię­dzy dobrem a złem. Wy brał drogę wypełnioną jasnością, którą podążał za swoim przewodnikiem - Bogiem.

W epoce romantyzmu dużą rolę odegrał Konrad Wallenrod. Wystąpił z kręgu zła, a wszedł na najwyższy szczebel dobra. Przez całe życie zmuszał się do no­szenia maski, do ukrywania swoich uczuć i myśli. Jako dziecko porwany został przez Krzyżaków, wychowywany w obcej kul tur ze. Miał zgodnie z założeniami wyrastać na wroga rodaków. W sercu Konrada ciążyła odpowiedzialność za swój kra j, którego pragnął bronić wszelkimi sposobami. Wydostając się z otaczają­cego zła, wstąpił na szlak zdrady. Zł ożył ofiarę z siebie samego, ze szczęścia własnego, ze swej uczciwości. W głębi duszy Konrada zwyciężyło dobro, a zło zostało pokonane. Po osiągnięciu upragnionego celu, marzył o zerwaniu z dotych czasowym życiem.

Mówiąc słowami Mahatmy Gandhiego "dobro i zło muszą istnieć obok siebie a człowiek powinien dokonać wyboru", tak jak to uczynił bohater Adama Mickiewicza - Konrad Wallenrod.

Chciałabym w swoim wypracowaniu zaprezentować postać Kmicica, który podobnie nie jak w/w bohaterowie znalazł swój cel w życiu. Kmicic początkowo nale­żał do złych ludzi, strzelał do portretów przodków, pił do obłędu, nie szano­wał młodych dziewcząt, Zobowiązany przysięgą na krzyż, oddalał się bardziej od ukochanej Oleńki. Było mu wszystko jedno, czy morduje swoich braci, czy l wrogów ojczyzny. Polska dla niego była "suknem Radziwiła", z którego każdy i chciał urwać kawałek dla siebie. Wreszcie nadszedł czas odwracający złą sławę Kmicica. Tutaj już po pokonaniu zła wstąpił na dobrą stronę. Kmicic wsławił się dzielnością w obronie Częstochowy. Nadszedł czas pokuty. Walc zył w obronie klasztoru i ojczyzny. Ksiądz Kordecki opat Częstochowy błogosławił Andrzejowi i sławił jego imię. Nawet król przebaczył bohaterowi dawne złe czyny i dał mu nowe rozkazy, po wypełnieniu których miał szansę zdobyć dobrą sławę i przysłużyć się ojczyżnie. Zaprezentuję cytat z wiersza "Kmicic" J. Kaczmarskiego, który to potwierdza:

"Jest nagroda za cierpienie, kto się śmieli ten korzysta.

Dawnych grzechów odpuszczenie, król Jędrkowi skronie ściska.

Masz Tatarów, w drogę ruszaj, raduj Boga rzezią w Prusach".

Z wazchoła, Kmicic stał się przykładnym szlachcicem, Kaczmarski, autor wier­sza "Kmicic" ujął to słowami:

"Krzyż ojczyzna. Bóg prywata, warchoł w oczacz zmienia skórę.

Wierny jest jak topór kata i podobną ma naturę.

Więc za słuszną sprawność ręki, będzie ręka i Oleńki".

Łaska króla, dworek dzieli szlachcic co przykładem świeci".

Winy zostały mu przebaczone i jeszcze dana była mu nagroda w postaci ręki Oleńki. Andrzej Kmicic dokonał wyboru, takiego jaki uważał za słuszny.

Niedawno przeczytałam książkę pt. "Estera'', w niej również wyodrębnione zostało dobro i zło. Jest to powieść o kobiecie potrafiącej poświęcić wszystko by ratować własny naród z ręki perskiego monarchy, nie szanującego swojego narodu i swojej żony. Nigdy młodej dziewczynie o przybranym imieniu Estera nie śniło się, iż pewnego dnia zajmie miejsca na tronie obok monarchy jako jego żona i królowa potężnego narodu. Ale piękno i urok tej izraelskiej dziewczyny sprawiły, że niespodziewanie dla siebie samej, jakby wbrew sobie, została wyniesiona na szczyty władzy, sprawia jąć, że król przy jej pomocy wydostał się z kręgu zła, a odrzuconą wcześniej żonę przyjął z wielką miłoś­cią i szacunkiem .Król Kseruses, dumny i porywczy władca, prześladowca jaj narodu, stał się zupełnie innym człowiekiem. Bohaterka powieści, aby ratować własny naród musiała przejść na złą stronę, jednak w jej sercu kwitła dobroć. Wciągnięta w świat dworskich intryg wykazywała odwagę, dzięki której uczyniła wszystko czego oczekiwał od niej sam Bóg.

Od siebie mogę dodać, że tak często bywa, iż ludzie którzy popełnili wiele błędów, win, starają się zrechabilitować. Dobrze, że tak się dzieje. Uważam, że każdy w życiu może zabłądzić, może popełnić zły czyn, ale jeśli stara się go naprawić, zrekompensować wyrządzoną krzywdę - winniśmy mu dać szansę. Nie może­my potępiać drugiego człowieka, musimy mu dać szansę w dokonaniu odpowiednie­go wyboru. Równie ż nam może zdarzyć się postępek podły, niegodny. Czy nie chcielibyśmy go naprawić? Sądzę, że każdy by tego pragnął, gdyż mało jest osób z natury złych do końca.

 

Do góry