Ocena brak

Dlaczego upadło? Juliusza Słowackiego głos w kwestii powstania listopadowego w świetle jego twórczości

Autor /Pablo555 Dodano /27.05.2011

Temat powstania listopadowego bezpośrednio podejmuje Słowacki w "Kordianie". Ocena zrywu i jego przywódców ma głównie miejsce w Przygotowaniu. Złe moce biorą udział w przygotowaniu tego wydarzenia. Ostro skrytykowane są postacie przywódców:

- Adam Czartoryski - oceniony niepochlebnie jako człowiek przesadnie ostrożny, zmienny i pyszny z racji swego arystokratycznego pochodzenia.

- Piotr Skrzynecki - powolny, ma tendencje do przewlekania spraw, odkładania decyzji, cofania się i czekania: Wódz! chodem raka przewini, Jak ślimak rogiem uderzy, Spróbuje - i do skorupy Schowa rogi, i do skrzyni Miejskiej zniesie, łanów trupy.

- generał Jan Krukowiecki - określony mianem zdrajcy, człowieka, który opuścił swój naród, to on doprowadził do poddania Warszawy Rosjanom: On z krwi na wierzch wypłynie - to zdrajca! A gdy zabrzmi nad miastem dział huk, On rycerzy ginących porzuci; Z arki kraju wyleci jak kruk, Strząśnie skrzydła, do arki nie wróci Kraj przedany on wyda pod miecz.

- generał Józef Chłopicki - wbrew nazwisku niechętny wobec chłopów i niższych warstw, nie umiejący walczyć, za stary na przywódcę, nieudolny w działaniu, wiecznie kreślący plany: Stary - jakby ojciec dzieci, Nie do boju, nie do trudu;

- Julian Niemcewicz - "starzec jak skowronek, zastygły pod wspomnień bryłą" - konserwatywny starzec żyjący wspomnieniami.

- Joachim Lelewel - niezdecydowany, zajęty problemami rodzinnymi.

Podsumowując żaden z przywódców nie otrzymuje pozytywnej noty. Pozytywnej noty nie otrzymuje również społeczeństwo, które jest podzielone. Wyraz temu daje Juliusz Słowacki w akcie III Spisek koronacyjny, w którym rozważany jest zamach na cara - najbardziej kontrowersyjny punkt powstania. Kler jest zachowawczy - proponuje cierpiętniczą ideologie, natomiast lud i młodzi oficerowie, którzy nienawidzą cara pragną powstania.

Z "Kordiana" możemy wysnuć wnioski, że autor zajmuje postawę krytyczną wobec powstania listopadowego, nie krytykując samego czynu patriotycznego, lecz przywódców (za konserwatyzm i ugodową politykę wobec cara) i podzielone społeczeństwo. Krytyce podlega także naiwność polityczna spiskowców, którzy wierzyli, że samo zabicie cara przyniesie Polsce niepodległość, niedostrzeganie potrzeby uczynienia powstania ruchem ogólnonarodowym, słabą odporność psychiczna spiskowców i brak konkretnego programu. Jako bardzo wartościowe ocenione są patriotyzm młodych i ich pragnienie wolności.

Przyczyn upadku powstania narodowego Juliusz Słowacki próbuje doszukać się również w "Grobie Agamemnona". Dochodzi do wniosków, że winna jest szlachta, która nie pozwoliła dojść do głosu masom ludowym, to znaczy więziła "duszę anielską narodu". Wytknięta jest także skłonność do wystawnego, pełnego przepychu życia i naśladowania obcych wzorów: Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą; Pawiem narodów byłaś i papugą, A teraz jesteś służebnicą cudzą.

Nie szczędząc słów oskarżenia pod adresem rodaków, poeta wyznaje ze wstydem, że sam również nie wziął udziału w powstaniu.

Podobne prace

Do góry