Ocena brak

Dlaczego Gabriela Zapolska nazwała swą sztukę "Moralność pani Dulskiej" tragifarsą kołtuńską?

Autor /Pablo555 Dodano /27.05.2011

Sztuka Zapolskiej nosi podtytuł "tragifarsa kołtuńska". Uzasadnieniem jest treść utworu, która przedstawia nam typowe kołtuny, a więc ludzi obłudnych, zakłamanych, zacofanych, intelektualnie ograniczonych, pełnych sprzeczności, żyjących według schematów. Określenie to, oznacza kogoś będącego personifikacją negatywnych cech drobnomieszczaństwa. Właśnie takim tępym kołtunem w tekście Zapolskiej, nosicielem wszystkich wymienionych wyżej cech, jest przede wszystkim sama główna bohaterka - pani Dulska. Jej nadrzędnym celem jest zbudowanie i utrzymanie pozytywnego obrazu swej rodziny w oczach innych ludzi, sąsiadów, całego miasta. Podporządkowuje temu wszystkie swoje działania i wysiłki, w imię tego zadania nie przestrzega nawet elementarnych zasad moralnych. W gruncie rzeczy nie jest ważne to co naprawdę dzieje się w jej domu, liczy się przede wszystkim opinia innych.

Komizm sytuacyjny, postaci oraz liczne błędy językowe i sam sposób rozmowy, wprowadza do sztuki cechy komedii. Cechy te nie są zupełnie czyste gatunkowo, ponieważ zostały celowo wzbogacone w elementy groteski, aby zmusić czytelnika do refleksji.

Naturalizm przynosi ze sobą przewrót w poglądach na istotę komedii. Przestaje być ona gatunkiem dydaktyzującym przy pomocy lekkiej rozrywki. Element dydaktyczny pozostaje w oprawie treści, która mieści w sobie silne napięcia dramatyczne. Zostają zatarte granice między gatunkami literackimi. Następuje przez autorów świadome kojarzenie efektów tragicznych z komicznymi. Zapolska zaznacza to właśnie w podtytule: "tragifarsa".

Pod tym płaszczem komizmu można zauważyć tragizm ludzi młodych, nie mających siły i możliwości wyzwolenia się spod wpływów środowiska naturalnego. Tragiczny jest los Meli, która będąc z gruntu moralna, nie orientuje się na razie w jakiej atmosferze moralnej żyje. Łatwo jednak przewidzieć wstrząs, którym stanie się dla niej odkrycie istoty poglądów moralnych matki i wynikającego z nich postępowania. Zbyszek zauważa absurd moralności jaki panuje u niego w domu. Ma nawet chęć przeciwstawienia się temu, lecz jego bunt jest pozorny, sprowadza się tylko do słów. Jego nowoczesność jest pozą, ponieważ kołtun rodzinny zawsze bierze górę, a Zbyszko w gruncie rzeczy jest Dulskim i będzie Dulskim, będzie Dulskich płodził, mimo że coś się w nim przeciwko temu fatum buntuje, walka okaże się daremna..

Wiele więc tragedii zawarte jest w tej komedii, która zapowiada niezniszczalność kołtunów, a także obecność ludzi, którzy pod płaszczykiem frazesów na temat moralności ukrywać będą swoją głupotę, fałsz, samolubstwo i bezwzględny stosunek do człowieka, z którym z racji jego położenia liczyć się nie muszą.

Podobne prace

Do góry