Ocena brak

DIEPPE - walki 1942 r.

Autor /aniol Dodano /22.02.2011

Miasto i port we Francji, w 1942 r. obiekt ataku kanadyjskich, amery­kańskich i brytyjskich wojsk inwa­zyjnych. Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, ponaglany przez Józefa Stalina i Franklina D. Roosevelta do jak najszybszego utworzenia drugiego frontu w Europie, zdecy­dował się przeprowadzić ograniczo­ną akcję inwazyjną na wybrzeżu Francji. Miała to być operacja roz­poznawcza. Jej celem było zebranie niezbędnych doświadczeń przed główną operacją desantową otwiera­jącą drugi front w Europie. Plany operacji przygotowane pod kierow­nictwem gen. Bernarda L. *Montgo-mery'ego miały bardzo wiele wad: morskie wsparcie było wprost sym­boliczne, gdyż pociski dział kal. 120 mm, najcięższe, jakimi dyspo­nowały niszczyciele, niewiele mo­gły zaszkodzić niemieckim umoc­nieniom.

Najgroźniejsza broń lą­dujących oddziałów - czołgi *Churchill, były stanowczo za ciężkie (38,5 t), aby walczyć na ka­mienistej plaży stromo opadającej do morza, a ponadto, wprowadzone niedawno do uzbrojenia, miały wie­le usterek. Dużo zastrzeżeń budził plan wsparcia lądujących oddziałów przez niewielkie siły powietrzne *RAF. Montgomery nie dowodził operacją, której plan przygotował, gdyż ze względu na pogodę nie wy­konano jej w pierwotnym terminie 7 lipca 1942 r. Po odejściu gen. Montgomery1 ego, który objął do­wodzenie 8 armią w Afryce Północ­nej, kierownictwo operacji przejął lord Louis *Mountbatten i nadał jej kryptonimJubilee" (poprzednio „Rutter"). W skład sił wyznaczonych do ataku na francuski port Dieppe weszło 4961 żołnierzy kanadyjskich (dwie brygady i 55 czołgów), 1075 żoł­nierzy brytyjskich (piechota mor­ska) oraz 50 żołnierzy amerykań­skich (Rangers).

Mieli zniszczyć baterie nabrzeżne, na krótko opano­wać port, wysadzić urządzenia po­rtowe i rozpoznać siły wroga. Siły morskie, zorganizowane w 13 grup,obejmowały łącznie 237 jednostek,w tym 8 niszczycieli (wśród nich *Slązak), 9 dużych okrętów desan­towych piechoty, 179 mniejszychjednostek desantowych. Dowódz­two nad akcją desantową objął ka­nadyjski generał J. Roberts. 19 sierpnia 1942 r. o świcie wojskaalianckie zaatakowały w trzechmiejscach na wybrzeżu o długości ok. 16 km (z zachodu na wschód):baterię dział kal. 150 mm w pobliżuwsi Varengeville (No 3 Com­mando), centrum miasta Dieppe wrejonie portu (główne siły), bateriędział kal. 150 mm w pobliżu wsiBerneval (No 4 Commando); zli­kwidowanie baterii było niezbęd­nym warunkiem lądowania głów­nych sił w Dieppe.

Żołnierze z No 4Commando zdołali punktualnie wykonać zadanie niszcząc do godz. 7.30 baterię dział w pobliżu Berne-val, natomiast w innych rejonach sytuacja przybrała niekorzystny dla aliantów obrót. Konwój okrętów z żołnierzami No 3 Commando na­potkał o godz. 3.48 niewielki zespół niemiecki, wymiana strzałów zaa­larmowała nabrzeżny garnizon, a ponadto formacja desantowa roz­proszyła się. W efekcie komandosi, którzy wylądowali na plaży w pobli­żu Berneval (w rejonie nazwanym „Yellow Beach" - „Żółta plaża"), znaleźli się w ogniu obrony i nie zdołali wedrzeć się w głąb lądu; zginęło lub dostało się do niewoli 100 komandosów. Inny oddział, do­wodzony przez mjr. Petera Younga, miał więcej szczęścia, gdyż zdołał dotrzeć na nie bronioną plażę.

Ko­mandosi przedostali się przez zapo­ry z drutów kolczastych grodzących wstęp na skarpę, doszli w pobliże baterii i ostrzeliwali ją z karabinów maszynowych aż do wyczerpania amunicji. Dwie grupy No 4 Com­mando pod dowództwem ppłk. lor­da Lovata wylądowały w pobliżu Pointę d'Ailly i z dwóch stron dotar­ły do oddalonej o ok. 2 km od brze­gu baterii 6 dział kal. 150 mm, a na­stępnie w brawurowym ataku zdo­były ją, tracąc 12 zabitych, 20 rannych i 13 zaginionych. Oddziały, które wylądowały na plaży w rejo­nie portu Dieppe, nie zdołały prze­drzeć się do miasta ani do silnie bro­nionego portu. Zawiodły czołgi, z których 28 wyładowano na plaży, ale tylko 3 dotarły do nadmorskiego bulwaru, gdzie zostały zniszczone ogniem niemieckich dział przeciw­pancernych.

Lądującym oddziałom zabrakło odpowiedniego wsparcia ogniowego z okrętów. Zabrakło również bombowców, które mogły­by osłabić niemiecką obronę. Po 6 godzinach walk oddziały, które wdarły się na brzeg, zostały zmu­szone do ewakuacji. O 10.22 okręty zaczęły zabierać z plaż wycofują­cych się żołnierzy. Z 6086 żołnierzy alianckich zginęło lub dostało się do niewoli 4350 (w tym 3363 żołnie­rzy kanadyjskich, 247 angielskich i amerykańskich oraz 550 maryna­rzy Royal Navy i 190 lotników RAF). Wojska inwazyjne straciły 33 jednostki desantowe, 33 czołgi i 106 samolotów. Straty niemieckie wyniosły 600 zabitych i rannych oraz 48 samolotów. Niepowodzenie akcji udowodniło, że otwarcie dru­giego frontu bez długotrwałych przygotowań nie jest możliwe.

Pań­stwa alianckie nie dysponowały sprzętem niezbędnym do dokonania inwazji: amfibiami, które mogłyby dowieźć żołnierzy do brzegu i po­tem dostarczać zaopatrzenie dla od­działów, czołgami pływającymi itd. Ponadto akcja w Dieppe wykazała, że oddziały inwazyjne nie zdołają zdobyć silnie bronionych portów. Dlatego, planując lądowanie znacz­nych sił, należało rozwiązać pro­blem dowiezienia i rozładowania dużych ilości amunicji, paliwa, zao­patrzenia poza nabrzeżami portowy­mi. Doświadczenia z Dieppe miały istotne znaczenie dla przygotowaniaalianckiej inwazji na *Normandię.

Podobne prace

Do góry