Ocena brak

Dezinformacja – jak osłabić przeciwnika?

Autor /Christa Dodano /25.04.2011

 

Od dawien dawna jesteśmy świadkami wojen. Prowadzone były one różnymi metodami często niekonwencjonalnymi. Ważne było by prowadziły do wyznaczonego celu. „Jeden z najsłynniejszych teoretyków wojny, żyjący 25 wieków temu Sun Cy swoje dziełoSztuka wojenna” streścił w jednym zdaniu: Cała sztuka wojenna zasadza się na oszustwie1". Już 2500 lat temu pisał, że "Najwyższą umiejętnością w sztuce wojennej jest podporządkowanie nieprzyjaciela bez walki. (...) Należy zastosować wszystkie możliwe środki, żeby zabić w przeciwniku gotowość do walki i wiarę w zwycięstwo2”.

Dezinformacja odgrywa ogromną rolę we wszelkiego rodzaju konfliktach, zwłaszcza w okresie poprzedzającym działania wojenne. Jednym z zadań dezinformacji jest spowodowanie podziałów w szeregach przeciwnika a następnie jego moralny rozkład. W tym celu używa się zawsze tych samych metod - przeciwnika trzeba atakować, kompromitować, ośmieszać, czy wykazywać sprzeczność jego informacji z faktami.

W czasie II Wojny Światowej Polacy zwalczali wroga, jakim byli Niemcy. Jedną z metod walki było szerzenie dezinformacji w armii niemieckiej. AK drukowała fałszywe rozkazy ewakuacji, urlopów dla żołnierzy, informacje o spiskach, jako uczestników podając np. zajadłych nazistów. Jest to postępowanie specyficzne dla czasu wojny.

Najprostsza, ale jest najmniej skuteczna, (ponieważ pochodzi wprost i w sposób jawny od wroga), jest tzw. biała propaganda,. Czarna propaganda ukrywa swoje pochodzenie, przez co czyni wiarygodnymi świadome kłamstwa. Inną metodą jest "wpływanie", które stanowi czystą destrukcję. W działaniach tych nie chodzi o takie pokierowanie wydarzeń, by przyniosły one szkodę temu, przeciw któremu są wymierzone. Zasadę "dezinformacji" najprościej można by ująć w zdaniu: "kłamcie, kłamcie, zawsze coś z tego zostanie3".

"Dezinformacja prowadzona jest w sposób systematyczny, fachowy, zawsze za pośrednictwem mass mediów, (...) stawia sobie za cel realizację konsekwentnego programu zmierzającego do zastąpienia w świadomości, a przede wszystkim podświadomości mas (...) poglądów uznanych za niekorzystne dla dezinformatora takimi, które uważa on za korzystne dla siebie4". Działalnością taką zajmują się zwyczajni agenci, wywodzący się najczęściej z szeregów przeciwnika.

Wszystkie ww. techniki znajdują zastosowanie również w wewnętrznych walkach o władzę. Mistrzem był tu Hitler. Klasyczna propaganda partyjna mająca na celu pozyskanie nowych członków jest mało skuteczna, ponieważ jest nudna, przesiąknięta doktrynerstwem. Propaganda hitlerowska, bardzo silnie zabarwiona emocjonalnie, osiągnęła swój cel. Brała w swe władanie ulice, gdyż przemawiała do mas. Oddziaływała tak silnie, ponieważ operowała głównie zastraszeniem. Przeciwnicy Hitlera sądzili, że wystarczy im posługiwanie się dowodami logicznymi, dlatego przegrali. Kiedy wreszcie odwołali się do emocji, usiłowali ośmieszyć przeciwnika, co w walce z dezinformacją jest metodą najmniej skuteczną.

 

Do góry