Ocena brak

DEMOKRACJA PARLAMENTARNA W POLSCE

Autor /Sykstus Dodano /17.10.2011

Sejm ustawodawczy - zebrał się w lutym 1919, Piłsudskiego powołano jako naczelnika państwa. Wybrani posłowie rozpoczęli pracę nad dużą konstytucją.

I problem - stworzyć nowe prawo, jednolite dla całej Polski - do 1939 nie został rozwiązany.

II problem - zróżnicowanie narodowościowe - 69% to Polacy, reszta to mniejszości narodowe, Ukraińcy-14%, Białorusini, Niemcy, Żydzi-3,5%.

III problem - religijny - mocarstwa mogły ingerować w te mniejszości.

IV problem - gospodarczy - zabór austriacki-wielka bieda, zabór rosyjski-tereny zrujnowane przez wojnę, przemysł mizerny, zabór pruski-dość rozwinięty przemysł i rolnictwo.

V problem - brak połączeń kolejowych - a to była podstawa.

VI problem - mentalność ludzka - mieszkańcy zaboru pruskiego-szacunek do prawa, mieszkańcy zaboru rosyjskiego-cwaniacy, kombinatorzy, brak szacunku dla prawa, w zaborze austriackim dbano o sprawy polskie.

VII problem - walka polityczna - część działaczy skupiła się wokół Piłsudskiego, a część wokół Narodowej Demokracji zmienionej na Związek Ludowo-Narodowy (po ich stronie PSL-Piast) - rywalizacja między nimi w okresie tworzenia konstytucji.

Konstytucja Marcowa - konstytucja została przyjęta 17 marca 1921 - mimo tej rywalizacji to była dobra konstytucja - demokratyczna: "my naród polski-"

Konstytucja:

a) demokratycznie wybierany parlament ze względu na wiek (bez żadnych pobudek politycznych); sejm-21 lat, senat-30 lat,

b) wybierano 444 posłów i 111 senatorów,

c) sejm mógł większością obalić postanowienia senatu,

d) władza wykonawcza - prezydent, co 7 lat wybiera go zgromadzenie narodowe - sejm i senat - wybierali prezydenta,

e) prezydent - reprezentował państwo, nominował premiera i ministrów, nadawał ordery, w razie gdyby prezydent nie mógł sprawować swojej funkcji przejmuje ją marszałek sejmu,

f) obywatele - prawo do uczestniczenia w życiu politycznym państwa, prawo do bezpłatnej nauki w szkołach podstawowych,

g) artykuł 114 - wszystkie religie w Polsce są sobie równe, ale katolicka najważniejsza

Wprowadzenie konstytucji w życie trwało blisko rok. Ostatni tego akt to wybory prezydenckie.

Zgromadzenie ludowe miało wybrać prezydenta - w 1922 odbyły się wybory do sejmu i senatu według zasad konstytucji marcowej. Działo się to w atmosferze ostrej walki politycznej. 9.12.1922 wybory prezydenta - było pięciu kandydatów, ale nie było między nimi Piłsudskiego, wiedział, że nie miałby wielu uprawnień więc postanowił na jakiś czas usunąć się z życia politycznego. Kandydaci - Stanisław Wojciechowski - reprezentował centrum, wywodził się z PPS-u, Gabriel Narutowicz - obojętny politycznie, naukowiec, hrabia Zamojski - prawica, niewielkie szanse na wygranie wyborów, nie mógł liczyć na poparcie chłopów, Ignacy Daszyński - lewica (również mniejszości wystawiały swojego kandydata).

Głosowanie - ilu było kandydatów tyle było tur głosowania, odpadł Wojciechowski i kandydat mniejszościowy (oddali głos na Narutowicza). Narutowicz został prezydentem. Jednak Narodowa Demokracja wystąpiła przeciwko Narutowiczowi, tłumacząc to w ten sposób, że nie może zostać prezydentem człowiek, którego głosy przeważyły niepolskiej części ludności - mniejszości. Narutowicz musiał być zaprzysiężony, udał się na uroczysty przejazd z premierem Nowakiem, podczas którego został obrzucony błotem. Dotarł do gmachu gdzie złożył przysięgę. 11 grudnia został prezydentem.

Teraz musiał stworzyć nowy rząd - Nowak zrezygnował z funkcji premiera, a inni bali się z nim współpracować, szukał mniej znanych polityków - problem. Musiał także bronić się przed atakami Narodowej Demokracji - 16.12.1922 został zamordowany w trakcie otwierania wystawy w Zachęcie. Zamachu dokonał Eligiusz Niewiadomski - śledztwo wykazało, że był niezrównoważony psychicznie, został powieszony w 1923 roku. Teraz trzeba wybrać nowego prezydenta - zostaje nim 20.12.1922 Wojciechowski - premierem zamiast Nowaka zostaje Sikorski. Piłsudski w międzyczasie osiedlił się w willi w Sulejówku. Spędzał tam czas w odosobnieniu i czekał na odpowiedni moment, aby znowu wkroczyć na scenę polityczną.

Podobne prace

Do góry