Ocena brak

Darwinowska rewolucja w pojęciu czasu

Autor /Stefan Dodano /03.08.2011

Przed Darwinem w myśli historycznej czas  matematyczny przeplatał się z teologicznym. Czas matematyczny służył do ustalania chronologii zdarzeń aktual-nych, ale układem, w którego obrębie zdarzenia miały swoją czasową egzystencję, był czas teologiczny. Jak długo wierzono,  że Bóg stworzył  świat w pewnym celu i według planu, który zostanie objawiony i osiągnie spełnienie w z góry oznaczonym momencie, czas w historii był transcendentalny i teologiczny. Przekonanie to było utrzymywane w chrześcijańskiej kosmologii w okresie patrystycznym, szczególnie dzięki wpływom  św. Augustyna. Silnym dla niego poparciem był w siedemnasto- i osiemnastowiecznej teologii  naturalnej dowód z celowości, tj. dowód na istnienie Boga oparty na hipotezie o ostatecznym celu istnienia wszechświata.

Ponieważ nauka dostarczała nowych dowodów złożoności planu stworzenia, nieunikniony wydawał się wniosek,  że tylko rozum Boga, a nie gra przypadków, mógł stworzyć rzeczy tak za-gadkowe, jakie występują na świecie. Jeżeli przyroda objawia tak staranne planowa-nie, łatwo było przyjąć, że również historia jest objawieniem planu. Taki był chrześci-jański punkt widzenia, przynajmniej od czasów św. Augustyna. I nawet w okresie laicy-zacji Oświecenia, gdy historia (zbawienia) była atakowana,  łatwo było utrzymać trans-cendentalny model czasu, a to dzięki deifikacji Natury.

Teoria Darwina, wyjaśniająca historię  życia organicznego na Ziemi, prezentowała pierwszą dającą się przyjąć możliwość obok dowodu celowości i pozwoliła na myśle-nie o czasie historycznym w kategoriach nieteologicznych. W tym sensie twierdzę,  że w pojmowaniu czasu Darwin dokonał rewolucji. W dodatku usunięcie teleologii z historii spowodowało nadawanie faktom historycznym świeckiego znaczenia. Od tego momentu przyczynowości historycznej należało poszukiwać w faktach historycznych, a cele transcendentne nie mogły być wykorzystywane do wyjaśniania, dlaczego wyda-rzenia nastąpiły tak, jak nastąpiły. Cały słownik zwrotów stał się słownikiem figur czy-sto retorycznych: „czasy wzywają człowieka”, „czas dojrzał do...”, „pełnia czasu...” itd.

Oczywiście zmiany w rozumieniu czasu historycznego i natury faktów historycznych nie nastąpiły od razu i nie sam Darwin je spowodował. Proponuję więc przed-stawić krótki historyczny zarys, który pozwoli na dostrzeżenie w odpowiedniej per-spektywie, jak czas teleologiczny został zastąpiony czasem Darwinowskim.

Podobne prace

Do góry