Ocena brak

Czym jest współczesna wieś w krajach rozwiniętych?

Autor /Axi Dodano /31.01.2012

W ciągu ostatnich trzydziestu lat liczba miesz­kańców wsi, szczególnie w krajach wysoko roz­winiętych, nie przestała spadać. Tendencja ta wydaje się niebezpieczna, tym bardziej, że w nie­których państwach na wsi pozostała już tylko bar­dzo niewielka część społeczeństwa.
Na przykład w 1988 r., tylko 8% obywateli Wielkiej Brytanii mieszkało poza miastem, z tego w rolnictwie pracowało jedynie 2%. Trochę ina­czej przedstawia się sytuacja w Stanach Zjedno­czonych, gdzie na wsi pozostało jeszcze 26% lud­ności kraju, jednak tylko 2% zajmuje się uprawą roli, czy hodowlą bydła.
W ostatnich latach, daje się zauważyć zupełnie nowa tendencja w rozmieszczeniu ludności miast i wsi. Przestępczość, przeludnienie oraz zanie­czyszczenie wielkich aglomeracji sprawia, że wielu mieszkańców miast ucieka na wieś, gdzie w otoczeniu natury szuka spokoju. W dzisiej­szych czasach większość rodzin posiada swój własny samochód, i chętnie spędza weekendy lub wakacje w kojącym wiejskim otoczeniu.
W ciągu ostatnich trzydziestu lat liczba miesz­kańców wsi, szczególnie w krajach wysoko roz­winiętych, nie przestała spadać. Tendencja ta wydaje się niebezpieczna, tym bardziej, że w nie­których państwach na wsi pozostała już tylko bar­dzo niewielka część społeczeństwa.
Na przykład w 1988 r., tylko 8% obywateli Wielkiej Brytanii mieszkało poza miastem, z tego w rolnictwie pracowało jedynie 2%. Trochę ina­czej przedstawia się sytuacja w Stanach Zjedno­czonych, gdzie na wsi pozostało jeszcze 26% lud­ności kraju, jednak tylko 2% zajmuje się uprawą roli, czy hodowlą bydła.
W ostatnich latach, daje się zauważyć zupełnie nowa tendencja w rozmieszczeniu ludności miast i wsi. Przestępczość, przeludnienie oraz zanie­czyszczenie wielkich aglomeracji sprawia, że wielu mieszkańców miast ucieka na wieś, gdzie w otoczeniu natury szuka spokoju. W dzisiej­szych czasach większość rodzin posiada swój własny samochód, i chętnie spędza weekendy lub wakacje w kojącym wiejskim otoczeniu.
Moda na odwiedzanie okolic wiejskich stworzyła nowe źródło dochodu dla miejscowych mieszkań­ców. Naturalnym następstwem wzmożonego ru­chu turystycznego jest zagrożenie środowiska naturalnego i zachwianie równowagi w przyro­dzie, zwłaszcza w miejscach szczególnie atrak­cyjnych dla mieszczuchów. 103 mln gości, którzy każdego roku odwiedzają 11 parków narodowych w Anglii, nieuchronnie prowadzi do ich dewasta­cji. Z drugiej strony turyści są mile widziani. Pozostawiają pieniądze oraz przyczyniają się do ożywienia życia kulturalnego. Aby zaspokoić zapotrzebowanie na pamiątki, w wielu miejscach wskrzeszono tradycyjną sztukę oraz rzemiosło. Wpływy z turystyki pozwalają więc kultywować niektóre, zagrożone obszary życia wiejskiego.

Rolnicy na terenach atrakcyjnych turystycznie borykają się z wieloma problemami. Moda na wiejski spokój i czyste powietrze przyciąga w nie­które miejsca tłumy odwiedzających. Tysiące, a czasem miliony stóp depczące glebę na danym terenie nieuchronnie prowadzą do jej erozji. Uprawianie sportów wodnych na jeziorach zanie­czyszcza wodę, a buszujący po lasach i łąkach turyści nierzadko dewastują zwierzęce kryjówki.
Niezwykle atrakcyjne wydaje się również dla zaganianych ludzi z miasta, wolniejsze tempo ży­cia. Wieś nie kojarzy się już z ciężką pracą przy pługu. Dziś jej mieszkańcy są posiadaczami samo­chodów; mogą dojeżdżać do pracy do pobliskiego miasteczka, a w domu jedynie odpoczywać. Nic dziwnego, że w dzisiejszych czasach wieś jawi się jako swoiste eldorado, gdzie w cieple i spokoju do­mowego ogniska można w pełni korzystać z tego, co oferuje nam przyroda.

Większość ludzi nie ma ochoty na dobre rozstać się z miastem, które kryje w sobie nieograniczone możliwości zawodowe, poza tym jest centrum życia towarzyskiego i kulturalnego. Aby pogodzić obie drzemiące w człowieku potrzeby, mieszkań­cy miast kupują domy w promieniu ok. 100 km od miasta i dojeżdżają do pracy, co zajmuje im nawet 3-4 godziny dziennie. W ten sposób wieś staje się noclegownią, oazą spokoju dla ludzi pracujących w wielkich miastach.
Innym sposobem na pogodzenie uroków życia w mieście i na wsi jest podział czasu na pracę w mieście oraz na weekendy i wakacje w drugim wiejskim domu. Rosnące zapotrzebowanie na wiejskie domki systematycznie podbija ich rynko­wą wartość. Odwraca się to przeciwko uboższej rdzennej ludności, która w większości nie może sobie pozwolić na zakup domu w rejonach najbar­dziej atrakcyjnych.

Na wsi osiedlają się często starsi ludzie. Po dłu­gim, pracowitym życiu w mieście chętnie wyco­fują się w zacisze wiejskich okolic, często tam gdzie przeżyli szczęśliwe momenty swojej mło­dości, lub tam gdzie zwykle spędzali wakacje. Jest to wymarzone miejsce dla emerytów. Wśród leci­wych mieszkańców Wielkiej Brytanii, na przy­kład, panuje moda na wykupywanie domków w Hiszpanii, natomiast emerytowani Amerykanie masowo zasiedlają Florydę, gdzie w wielu miej­scowościach trudno jest spotkać chociaż jednego młodego człowieka.
Podsumowując współczesne trendy w migra­cjach ludności pomiędzy miastem i wsią, można stwierdzić, że rdzenna ludność wiejska zostaje stopniowo wypierana przez osiedlających się na stałe lub sezonowo mieszkańców miast. W rezul­tacie wyizolowane, zepchnięte na margines spo­łeczności wiejskie zamykają się w sobie. Zmiany w strukturze społecznej przeobraziły także charakter samej wsi. Miejscowe zakłady usługowe i sklepiki znikają z lokalnego krajobrazu, w miarę jak wioski nabierają charakteru przedmieść wielkich aglomeracji miejskich .W związku z ograniczeniem transportu publicznego samochód stał się podstawowym wyposażeniem każdej rodziny. W tej sytuacji, ludzie starsi, którzy często nie posiadają prawa jazdy, zdani są na pomoc rodziny lub znajomych.
Wiele małych wiejskich szkółek zostało zamkniętych, a dzieci zmuszone są dojeżdżać autobusem, nawet dziesiątki kilometrów do sąsiednich miejscowości. Małe sklepiki nie wytrzymały konkurencji z pobliskimi supermarketami. Większość zbankrutowała. Wioska przestała już być zapleczem dla miejscowej ludności. W zamian za to stała się niczym więcej, tylko wypadowym kurortem albo sypialnią dla zatłoczonego miasta.

Podobne prace

Do góry