Ocena brak

Czym jest rolnictwo w krajach rozwijających się?

Autor /Axi Dodano /31.01.2012

Rozwój gospodarczy krajów Trzeciego Świata nie może opierać się na wielkich inwestycjach prze­mysłowych w miastach i ich pobliżu. Musi on być stymulowany przez wzrost produkcji rolnej. Aby ją zwiększyć, wszystkie wsie powinny zostać zelektryfikowane i skanalizowane. Trzeba wybu­dować nowe drogi i szkoły. Jeśli bowiem życie na wsi nie stanie się łatwiejsze, to napływ ludności wiejskiej do miast wciąż będzie przybierać na sile.
Jednak każdy program, który miałby uzdrowić sytuację musi być wcześniej dokładnie przemy­ślany. Wiele prób wdrożenia europejskich i ame­rykańskich metod produkcji rolniczej spełzło na niczym, a ich jedynym efektem była degradacja środowiska naturalnego.
W latach pięćdziesiątych komunistyczny rząd Chin przeprowadził kolektywizację wsi. Polegała ona na łączeniu wsi w grupy. W każdej takiej wspólnocie uczestniczyło około 20 wiosek. Zie­mia i środki produkcji stały się wspólną własno­ścią wszystkich mieszkańców wspólnoty. Podob­ny eksperyment przeprowadzono w kilku innych państwach, lecz obecnie mieszkańcy tych krajów sami przyznają, że kolektywizacja i państwowa gospodarka planowa były błędem. Ostatnio coraz częściej zachęca się rodziny do uprawiania wła­snej ziemi, proponując tanie kredyty i zwolnienia podatkowe. Nadwyżki finansowe uzyskane w wyniku sprzedaży płodów rolnych pozwalają rolnikom rozwinąć działalność. gospodarczą.

Rolnictwo jest podstawowym źródłem dochodów biedniejszej części ludzkości. Ogólnie, na całym świecie mieszkańcy miast są bogatsi niż miesz­kańcy wsi. Według ekspertów ONZ, w więk­szości krajów świata dochody tych ostatnich są ó 25-50% niższe niż mieszkańców miast.
W miastach nawet bieda ma inny charakter. Biedne dzielnice wielkich miast są przeludnione, nie skanalizowane i brudne. Na wsi natomiast główne problemy to niedożywienie, brak szkół i znacznie krótsza średnia długość życia. Typo­wym przykładem podziału na biedną wieś i boga­te miasto jest struktura ludności Brazylii. W pół­nocnych regionach tego kraju, zamieszkanych przez zaledwie 27% wszystkich Brazylijczyków, mieszka ponad połowa ogólnej liczby najbiedniej­szych obywateli tego kraju.
Najbiedniejszą grupę stanowią zwykle nie po­siadający własnej ziemi najemni robotnicy rolni. W najgorszej sytuacji są ci, którzy mieszkają w re­jonach o nieurodzajnej ziemi, mogą oni liczyć jedynie na prace sezonowe.
Bieda dotyka też często mieszkańców regio­nów, w których działalność człowieka spowodo­wała degradację środowiska naturalnego, wskutek czego uprawa wielu roślin stała się mało opłacal­na. Również krainy często nawiedzane przez klę­ski żywiołowe są zwykle biedne.
Wielu rolników nie stać na udział w takich pro­gramach jak chociażby „Zielona Rewolucja". Po­lega ona na zastąpieniu tradycyjnych odmian roś­lin uprawianych w krajach rozwijających się przez wyselekcjonowane w laboratoriach, znacznie wy­dajniejsze odmiany. Niestety taka uprawa wyma­ga większych nakładów: skutecznego systemu na­wadniania i stosowania drogich nawozów. Koszty nowoczesnej uprawy okazały się dla rolników za wysokie. Wielu mieszkańców regionów rolni­czych wciąż nie ma dostępu do szkół i opieki medycznej. W dalszej perspektywie szczególnie niekorzystny jest brak możliwości kształcenia dzieci, bowiem wykształcenie mogłoby zapewnić im w przyszłości lepiej płatną pracę, a co za tym idzie, przyczyniłoby się do wzbogacenia ich ro­dzin i całej społeczności.

Podobne prace

Do góry