Ocena brak

Czym jest dla mnie prawo. Dyskurs na podstawie organu ścigania-policji

Autor /Liesjushice Dodano /01.09.2006

?CZYM JEST DLA MNIE PRAWO? MOJE ODCZUCIA I REFLEKSJE?

W dzisiejszym świecie, prawa nie można jednoznacznie zdefiniować jako miecz w ręku silnego, ani też jako tarczę w obronie pokrzywdzonych. W naszym państwie nie ma takiej jednostki, która autorytarnie posługiwałaby się prawem w celu zdobycia jakichś profitów dla siebie, co jednak wcale nie znaczy, iż takiego zjawiska w Polsce nie ma. Po prostu jednostka przekształciła się w grupę ludzi, która manipuluje prawem wedle własnych upodobań. Prawo jest dla nich swoistą zabawą w której społeczność występuje jako marionetki bezwładnie poruszające się w kolejnych systemach prawnych w celu dostarczenia urzędnikom informacji dotyczących granic ich możliwości i tego, jak daleko mogą się posunąć w swych działaniach. Prawo ma wiele obliczy i jest różnie interpretowane. W poniższej rozprawce postaram się ukazać moją interpretacje jego funkcjonowania w naszym państwie. Posłużę się w tym celu przykładem policji.
Rzeczywistość prawna w Polsce pozostawia wiele do życzenia. Organy ścigania niejednokrotnie wdają się w kompromitujące ich urząd zdarzenia przez które opinia publiczna traci do nich nie tyle sympatię ile zaufanie, szacunek i respekt. Ludność niechętnie pomaga tym, co uczciwszym mundurowym, którzy pragną rzetelnie wykonywać swój zawód, lecz nowo powstały stereotyp traktujący o tym, że policja to wróg uniemożliwia im współpracę ze społeczeństwem. Ich praca staje się przez to cięższa, bardziej stresująca i dostarczająca wielu, często bardzo nieprzyjemnych dla ucha wyrażeń. Osobiście nie uczestniczyłem w żadnym zamachu na psychikę stróżów prawa, ale słyszałem o wielu przypadkach, gdy młodzi ludzie nie bacząc na urząd policjanta i konsekwencje mogące wyniknąć z ich zachowania, wystawiali na próbę jego opanowanie, aby przekonać się, jak daleko mogą sięgnąć konsekwencje ich czynów. Bezczynność oraz nieuwaga stróżów prawa wobec młodocianych, jest drugim powodem obniżenia wartości ich zawodu w społeczeństwie. Zaobserwowało ją wielokrotnie kilku moich znajomych, którzy ? co tu ukrywać ? może nie są ? rasowymi przestępcami?, ale w konflikt z prawem popadli już niejeden raz, oczywiście bez widocznych skutków czy konsekwencji. Ukazane wyżej przeze mnie przykłady może nie są zbyt imponujące i nie wywołują jakichś szczególnych odczuć czy przemyśleń, lecz myślę, że właśnie od takich małych spraw powinno się zacząć naprawę systemu prawnego w naszym państwie, gdyż właśnie oddziałując na młodzież możemy się spodziewać jakichkolwiek rezultatów w przyszłej naprawie sytuacji prawnej w Polsce. To młodzież wpływa na opinię społeczeństwa zarażając swoimi zazwyczaj negatywnymi przemyśleniami rodzinę i znajomych, a także dzieci. Uczniowie szkół podstawowych wciąż czują podziw i szacunek dla pracy policjanta, lecz w zastraszającym tempie ich zdanie ulega diametralnej przemianie właśnie poprzez wpływ uczniów gimnazjów i liceów, którzy nie akceptują policjantów jako pośredników w wyrażaniu prawa w codziennym życiu.

Podobne prace

Do góry